minia17
04.11.02, 16:23
8 tygodni temu bedac w 36 tyg ciazy dowiedzialam sie, ze moja coreczka juz
nie zyje. Wywolano porod. Sekcja nic nie wykazala, badanie hispatologiczne
rowniez. Jedyne co podejrzewano,to cholestaza. Swiadczyc o tym mial
nieprawdopodobny swiad i wysokie wyniki prob watrobowych wykonane tuz po
porodzie. Teraz wrocily do normy.
Nie potrafie sie otrzasnac po tej tragedii. Chcialabym znow zajsc w ciaze,
ale boje sie, by nie stalo sie to samo. Jakie sa rokowania dla dziecka
(czytalam, ze przy kolejnej ciazy objawy wystepuja od 22 tyg, a przeciez
wywolywanie porodu w tym czasie nie daje dziecku szans). Zrobilam juz
wszystkie dodatkowe badania typu: rozyczka, cytomegalia, toksoplazmoza. Jak
dlugo powinnam odczekac, by kolejna ciaza nie skonczyla sie np. poronieniem?
Czy istnieja w wojewodztwie dolnoslaskim jakies grupy wsparcia?