streptococcus agalactiae - co za licho?

19.04.06, 13:44
Wiem tylko, że to jakiś grzyb. Ale skąd się to u mnie wzięło tuż po porodzie?
Przed porodem miałam candidę, kolejny posiew wykazał właście streptokoka. Czy
miałyście to coś? Czym się tego skutecznie pozbyć? Czy to zaraźliwe?
    • liina Re: streptococcus agalactiae - co za licho? 19.04.06, 14:03
      A masz jakies objawy chorobowe?
    • Gość: jane Re: streptococcus agalactiae - co za licho? IP: *.ligota.eu.org / *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.06, 18:04
      to nie grzyb a bakteria
    • Gość: biedronka Re: streptococcus agalactiae - co za licho? IP: *.chello.pl 20.04.06, 08:27
      no na stówe to nie grzyb.
      Charakterystyka:
      ziarenkowiec Gram(+), paciorkowiec β-hemolizujący grupy B, kolonizuje pochwę >
      50% zdrowych kobiet, bardzo ważny czynnik etiol. zakażeń u noworodków, posiada
      szereg czynników zjadliwości

      Zakażenia:
      U noworodków
      bakteriemia
      posocznica
      zapalenie płuc
      zapalenie opon mózgowo - rdzeniowych
      zapalenie ucha środkowego
      zapalenie wyrostka sutkowatego
      zakażenie pępka
      zapalenie kości i szpiku
      U osób z niedoborami odporności (podeszły wiek, ciążą, cukrzyca, nowotwór itd.)
      bakteriemia
      zapalenie płuc
      ropniak opłucnej
      zapalenie wsierdzia
      zapalenie opon mózgowo - rdzeniowych
      zapalenie kości i szpiku
      odmiedniczkowe zapalenie nerek
      zakażenie dolnych dróg moczowych

      Poporodowe:
      zapalenie błony śluzowej macicy (endometritis)

      Aktywne antybiotyki:
      penicylina benzylowa
      penicyliny o szerokim spektrum (np. ampicylina, piperacylina)
      cefalosporyny
      linkozamidy: linkomycyna, klindamycyna
      makrolidy (część szczepów opornych)
      tetracykliny (część szczepów opornych)
      fluorochinolony
      gentamycyna (tylko w skojarzeniu z antybiotykiem β-laktamowym)
      ryfampicyna
      kotrimoksazol
      glikopeptydy: wankomycyna, teikoplanina
      karbapenemy: imipenem, meropenem
      • czarka77 Re: streptococcus agalactiae - co za licho? 21.04.06, 13:18

        No dobrze, jest to straszne, wiem, ale skąd się to u mnie mogło wziąć? Biorę
        teraz drugą dawkę Macmiroru w globulkach, nic innego nie mogę za bardzo brać,
        bo karmię, jeśli kolejny posiew znów wykaże streptokoka, to niewykluczone
        będzie leczenie ogólnoustrojowe (ampicylina, penicylina itp., jak w posiewie).
        Czy Wam coś konkretnie szybko na to pomogło? Czy rzeczywiście zwalczę
        paskudztwo tylko antybiotykiem. No i jeszcze raz: skąd, skąd, skąd? No bo na
        pewno nie od męża...
    • Gość: biedronka Re: streptococcus agalactiae - co za licho? IP: *.chello.pl 21.04.06, 13:36
      powiem ci tylko co przeczytałam w mądrej ksiazce:
      "... są czesto izolowane z jamy nosowo- gardłowej, jamy ustnej, przewodu
      pokarmowego i pochwy zdrowych ludzi..." wiec moze one po prostu sobie tam zyjąi
      tyle? a leczeniem z wyboru jest ampicylina
    • aire1 Re: streptococcus agalactiae - co za licho? 21.04.06, 13:53
      Ja to miałam, lekarze w ogóle się do tego nie odnieśli,a raczej
      zbagatelizowali, więc widocznie to nic takiego.
      • Gość: ewa Re: streptococcus agalactiae - co za licho? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 14:56
        Czy masz jakies objawy? Cos Ci dolega?
        • czarka77 Re: streptococcus agalactiae - co za licho? 21.04.06, 23:54
          Wykazał to kontrolny posiew po candida glabrata. Grzyba nie było, ale był
          streptococcus. Mam niewielkie ilości żółtawej wydzieliny i tyle - żadnego
          świądu, pieczenia, obfitych upławów. Na razie jeszcze nie mam okresu, bo karmię
          dzidzię, może to też ma wpływ (wyjałowienie???). Mój lekarz mnie tym
          streptokokiem trochę nastraszył, zwłaszcza że planuję jeszcze ciążę, co prawda
          za jakieś 3 lata, ale wolałabym się nie zdziwić. Podobno w ciąży to bardzo
          niebezpieczne. Więc na wszelki wypadek chcę to zwalczyc i już. Ale jak? Czy
          komuś się szybko udało?
          • andersena Re: streptococcus agalactiae - co za licho? 22.04.06, 00:16
            jeśli nie masz objawów to zostaw streptokoki są cholernie oporne na bakterie
            • czarka77 Re: streptococcus agalactiae - co za licho? 22.04.06, 12:45
              Tzn. na antybiotyki?
              Ale jak zarażę tym męża, to będzie dopiero heca. Oboje będziemy się musieli
              leczyć. Zaczynam się frustrować. Zwłaszcza że nienawidzę globulek.
Pełna wersja