25.07.06, 00:13
ile czasu po ugryzieniu osy może się ujawnić uczulenie?Mnie udziabła wczoraj-
a dzisiaj ta śmierć Sałackiej trochę się prze3raziłam a noga piecze
Obserwuj wątek
    • edycia274 Re: osy 25.07.06, 00:16
      prawie od razu
    • hratli Re: osy 25.07.06, 00:17
      jesli chodzi o reakcje u osob uczulonych na jad. wystepuje ona niemalze
      blyskawicznie (przynajmniej u mnie i kilku znanych mi osob)

      u wiekszosci osob przygoda z owadami, konczy sie tak jak u ciebie, opuchlizna,
      uczucie goraca, potem swedzenie. ale po takim czasie nic sie nie powinno dziac.
      nie ma co panikowac smile
    • edycia274 Re: osy 25.07.06, 00:22
      moja siostra ostatnio zemdlała i straciłą przytomność, po lekach ze szpitala ja
      wypuszczono, a na nodze został ogromny bąbel ponoć z jadem. Reakcja nawet nie
      była błysakwiczna kiedyś miała od razu wstrząs.
    • magdzia-30 Re: osy 25.07.06, 00:30
      ratunkiem jest posiadanie przy sobie adrenaliny w tzw.penie - jak dla cukrzyków
      insulina. jest to jednorazowa dawka , uniemożliwiająca przedawkowanie a
      ratująca życie. Profilaktycznie powinno sie ją miec przy sobie , zwłaszcza przy
      wycieczkach na łono natury. Podobno od ugryzienia i wystąpienia wstrzasu mamy
      tylko 4 minuty, to za mało by dotrzec do szpitala - mówili o tym kiedyś w tv.
      adrenalina ta jest na receptę .
      • elag3 Re: osy 25.07.06, 08:38
        reakcja jest natychmiastowa. Ja spuchłam w oka mgnieniu a pogotowie przyjechalo
        może po pół godziny od użądlenia ale byłam wtedy dzieckiem to nie wiem czy
        dzieci znoszą coś takiego lepiej czy gorzej.
      • lenkao Re: osy 25.07.06, 09:38
        Ja zostalam uzadlona w sobote rano w stope,a po kilku godzinach niewielki obrzek
        zszedl.

        W niedziele obudzilam sie z bardzo zlym samopoczuciem,stanem podgoraczkowym oraz
        duzym obrzekiem siegajacym lydki.
        Mialam nadzieje,ze poradze sobie sama,bo lekarzy unikam jak ognia.
        Wzielam zyrtec,pilam wapno.
        Jednak obrzek robil sie coraz wiekszy.

        W poniedzialek nie moglam wstac z lozka,obrzek byl tak ogromny,ze noga wygladala
        jak dwie,poza tym zaniepokoilo mnie to,ze stopa jest bordowa!
        Poza tym nadal utrzymywalo sie bardzo zle samopoczucie i bol wezlow chlonnych.

        Lekarz po obejrzeniu stopy byl przerazony,nakrzyczal,ze tak pozno "przyszlam".
        Dostalam zastrzyk z fenicortu oraz antybiotyk w duzej dawce,poniewaz okazalo
        sie,ze doszlo do zakazenia bakteryjnego,wiec sam steryd by nie pomogl...

        Dzis czuje sie juz zdecydowanie lepiej.

        Internista powiedziala,ze po kazdym uzadleniu powinnam otrzymac zastrzyk
        przeciwhistaminowy,wiec teraz juz wiecej taka niemadra nie bede...

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka