25.01.07, 21:05
Witam wszystkie i bardzo mocno dziekuję za wszystkie słowa otuchy.Byłam u
ginekologa i kazał powstrzymać sie od nastepnych ciąż przez okres nawet dwóch
lat, aż się wszystko zagoi. Nadzieja zawsze jest taka nawet podświadoma, aż
sama się sobie dziwię że jeszcze w coś takiego wierzę. Narazie mam brać
Yasmin i tak juz pewnie zostanie do menopauzy, trudno jakoś sobie poradze,
muszę stłumić ten ból, zycie nadal sie toczy, mam wspaniałą rodzinę i to jest
najważniejsze.
Obserwuj wątek
    • kasia7891 Nie poddawaj sie, Roni ! 29.01.07, 16:54
      Nadzieja zawsze umiera ostatnia, a tak dlugo jak jest nadzieja, czlowiek zyje.
      Ja, rocznik 72, po 1.5 latach staran tez spotkalam sie oko w oko z cp. Na
      szczescie zostala zdiagnozowana wczesnie i skonczylo sie na laparoskopii (ciaza
      umiejscowiona w lewym jajowodzie). Lekarz stwierdzil, ze bylo to nastepstwo
      wkladki domacicznej (zaznaczam, ze nigdy nie cierpialam na zapalenie przydatkow
      i nie mialam z wkladka problemow). Plulam sobie w brode, ze bylam glupia i
      zgodzilam sie na zalozenie wkladki.
      Po operacji, kazal mi odpoczywac przez co najmniej 3 miesiaca, a potem probowac
      znowu. We wrzesniu, zdesperowana, poszlam do innej lekarki i poprosilam ja o
      zlecenia badan, bo nasze zycie sprowadzalo sie do owulacji i miesiaczki. Bylam
      przeswiadczona, ze cos jest nie tak, tylko nie wiedzialam, co.
      W pazdzierniku zaszlam ! Zanim oczywiscie wykonalam choc jedno z badan. A teraz
      jestem w 16 tygodniu. Nadziei nie stracilam ani przez moment, choc czasami bylo
      mi bardzo ciezko. Szczegolnie, gdy wszystkie kolezanki wokol mnie zachodzily po
      kolei w ciaze i pytaly sie: "A Wy co ???"
      Nie jestem pewna, dlaczego lekarz zalecil Ci wstrzymanie sie z ciaza az przez 2
      lata (moze sa jakies przyczyny). Z reguly pare miesiecy jest wystarczajace na
      gojenie.
      A do menopauzy jeszcze troche Ci zostalo, wiec dlaczego masz sie poddawac. Moja
      siostra urodzila w wieku 38 lat (tzw. pozna pierwiastkasmile
      Nie poddawaj sie tak latwo, czas leczy rany.
      Pozdrawiam
      Kasia

      • roni72 Re: Nie poddawaj sie, Roni ! 30.01.07, 11:29
        Cześć Kasiu, trzymam za Ciebie kciuki i się cieszę.Ja miałam rozcięty brzuch i
        usuwanie takze zrostów, co może być przyczyną c.p, pewnie dlatego muszę zrobić
        taką długą przerwe. Po takich przezyciach niestety nikt się nie zajmuje kobietą
        jej stanem psychicznym. Leżałam w szpitalu obok kobiet w ciąży i to było
        czasami nie dozniesienia, ale życie nadal się toczy, mam nadzieję ze czas
        zaleczy rany. Cały czas wmawiam sobie, że widocznie Bóg tak chciał i
        niezasłużyłam na jeszcze jedną szansę.
    • akasz12 Re: Dzięki 31.01.07, 00:11
      Roni!!!
      W żadnym wypadku nie wolno ci tak myśleć, że Bóg nie chce Ci dać szansy na dziecko.
      Jesteś świeżo po operacji, to i wspomnienia są świeże. Musisz wierzyć, że
      jeszcze nie wszystko stracone. Zaczekaj kilka miesięcy, aż brzuch się zagoi i
      idź do innego lekarza. Może jego nowe spojrzenie na Ciebie i twój problem pomoże
      Tobie zajść w ciążę. Ale nie poddawaj się, walcz dziewczyno. Wiem, że łatwo mi
      mówić, bo to nie ja przeżywam, ale wiesz przecież, że każda z nas tu na forum
      też przeszła przez to. Nie trać nadziei, rodzinka na pewno będzie Cię wspierać,
      tak jak i my. Na razie odpoczywaj, daj organizmowi odpocząć. A jak minie trochę
      czasu to może sama zapragniesz znów spróbować. Życzę powodzenia i pozdr. O.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka