Dodaj do ulubionych

nerwowość po NOVYNETTE

09.05.03, 16:38
Moja dziewczyna od blisko 20 dni bierze pigułki NOVYNETTE. Gdy miała zacząć
je brać zacząłem zgłębiać w internecie informacje na ich temat i ogólnie o
pigułkach. Informacje czerpałem głównie ze strony www.baba.org.pl . Gdy
wyczytałem jakie występują niekiedy skutki uboczne to, aż się przeraziłem.
Ale po głębszym wczytaniu, dowiedziałem się iż NOVYNETTE są nowoczesnym
preparatem o bardzo niskiej zawartości hormonów, przez co ewentualne skutki
uboczne występują rzadko. Znalazłem tylko jeden list w którym kobieta dość
ogólnie napisała, że źle tolerowała NOVYNETTE. W odróżnieniu od np. Cilest,
Logest czy innych na które opisów skutków ubocznych było dość sporo.
Mam jednak wątpliwości czy wszystko jest OK. Jakiś tydzień temu moja
dziewczyna nagle obraziła się na mnie, nie chciała ze mną wogóle rozmawiać.
Następnego dnia wszystko było dobrze, a ona sama przyznała że sama nie wie co
ją dopadło. Tego dnia miała świetny humor przez cały dzień. Wieczorem
natomiast dopadł ją dołek na około pół godzinki, przy którym płakała.
Obawiała się że ją zostawię. Później było już wszystko w porządku.
Wiem że nie o wszystko można podejrzewać pigułki. Zmiany nastroju się
zdarzają, ale czy możliwe jest, że to właśnie przez nie tak się działo? Jeśli
tak, to czy tego typu objawy często występują na początku przyjmowania
pigułek?
Proszę o wypowiedzenie się Pań które mają doświadczenia z NOVYNETTE i z innym
pigułkami.
Z góry dziękuję.

P.S.
Czy przy antykoncepcji hormonalnej zawsze trzeba się pogodzić z jakimiś
skutkami ubocznymi? Czy jednak są kobiety które ją stosują i nie mają
negatywnych objawów?
Obserwuj wątek
    • ukochana Re: nerwowość po NOVYNETTE 09.05.03, 17:56
      radzio_z napisał:

      > Moja dziewczyna od blisko 20 dni bierze pigułki NOVYNETTE. Gdy miała zacząć
      > je brać zacząłem zgłębiać w internecie informacje na ich temat i ogólnie o
      > pigułkach. Informacje czerpałem głównie ze strony www.baba.org.pl . Gdy
      > wyczytałem jakie występują niekiedy skutki uboczne to, aż się przeraziłem.
      > Ale po głębszym wczytaniu, dowiedziałem się iż NOVYNETTE są nowoczesnym
      > preparatem o bardzo niskiej zawartości hormonów, przez co ewentualne skutki
      > uboczne występują rzadko. Znalazłem tylko jeden list w którym kobieta dość
      > ogólnie napisała, że źle tolerowała NOVYNETTE. W odróżnieniu od np. Cilest,
      > Logest czy innych na które opisów skutków ubocznych było dość sporo.
      > Mam jednak wątpliwości czy wszystko jest OK. Jakiś tydzień temu moja
      > dziewczyna nagle obraziła się na mnie, nie chciała ze mną wogóle rozmawiać.
      > Następnego dnia wszystko było dobrze, a ona sama przyznała że sama nie wie co
      > ją dopadło. Tego dnia miała świetny humor przez cały dzień. Wieczorem
      > natomiast dopadł ją dołek na około pół godzinki, przy którym płakała.
      > Obawiała się że ją zostawię. Później było już wszystko w porządku.
      > Wiem że nie o wszystko można podejrzewać pigułki. Zmiany nastroju się
      > zdarzają, ale czy możliwe jest, że to właśnie przez nie tak się działo? Jeśli
      > tak, to czy tego typu objawy często występują na początku przyjmowania
      > pigułek?
      > Proszę o wypowiedzenie się Pań które mają doświadczenia z NOVYNETTE i z innym
      > pigułkami.
      > Z góry dziękuję.
      >
      > P.S.
      > Czy przy antykoncepcji hormonalnej zawsze trzeba się pogodzić z jakimiś
      > skutkami ubocznymi? Czy jednak są kobiety które ją stosują i nie mają
      > negatywnych objawów?

      Poczytaj sobie dluzej to forum, to bedziesz wiedzial z jakimi
      skutkami ubocznymi WIDOCZNYMI dziewczyny sie zmagaja.
      Mozna sie tylko domyslac co bedzie sie dzialo z nimi w przyszlosci,
      a czego nie dostrzegamy teraz golym okiem. Czy w ogole warto tak
      ryzykowac ? Zastanow sie.
      Pozdrawiam

      • radzio_z Re: nerwowość po NOVYNETTE 09.05.03, 19:15
        Dlatego właśnie zapytałem na koniec, czy są kobiety, które stosują
        antykoncepcje hormonalną i nie mają skutków ubocznych. Także zacząłem mocno
        wątpić, czy warto. Możliwe, że za dużo się naczytałem na temat wad pigułek. W
        końcu to jest stworzone dla ludzi, więc logiczne by było, że działa tak jak
        należy, a skutki uboczne występują marginalnie, jak przy wszystkich lekach.
        Jeśli tak jest, to warto spróbować. Nawet na stronie, o której pisałem, lekarze
        zalecali dla równowagi przeczytać ulotkę od Pyralginy, gdzie lista ewentualnych
        skutków ubocznych jest nie krótsza, a nikt przecież się nie stresuje łykając
        to. Padały też wyjaśnienia, o częstym gorszym tolerowaniu 3-4 pierwszych
        listków. Podobno większości przypadków, ewentualne dolegliwości mijają po tym
        okresie.
        Jeśli jednak zawsze trzeba pogodzić się z takimi czy innymi skutkami ubocznymi
        to moim zdaniem nie warto. Lista niekorzystnych efektów, które mogą wystąpić
        jest przerażająca. Pomijając (moim zdaniem) mało dokuczliwe lekkie przybranie
        na wadze, można się spotkać z: migrenowymi bólami głowy, nadwrażliwością
        piersi, nadpobudliwością, nerwowością, a nawet DEPRESJA!!!!!! Nie chcę narażać
        mojej dziewczyny na takie rzeczy. Jeśli jest 100%-owe prawdopodobieństwo, że
        przynajmniej jedno z nich wystąpi to nie warto się w to bawić.
        Dlatego proszę wszystkie Panie. Jeśli już przeczytałaś mój list i masz jakieś
        doświadczenia z antykoncepcją hormonalna, napisz coś koniecznie. Zależy mi na
        dużej liczbie opinii. Muszę zdecydować: WARTO czy NIE WARTO?????
        • radzio_z Re: nerwowość po NOVYNETTE 09.05.03, 19:40
          Zapomniałem dodać, że często przy opisie skutków ubocznych, lekarze na stronie,
          o której pisałem, jako rozwiązanie problemu polecali przejście na pigułki nisko
          estrogenowe, jakimi są min. NOVYNETTE. Zawierają go prawie dwa razy mniej niż
          bardzo popularny Cilest. Stąd można by wyciągnąć wniosek, że są one
          rozwiązaniem wielu problemów spotykanych dotychczas w antykoncepcji hormonalnej.
          Nie ma jednak róży bez kolców. Podobno część kobiet stosując preparaty nisko
          estrogenowe skarży się na zmniejszenie ochoty na sex. Tego też chciałbym
          uniknąć. Zdecydowaliśmy się na pigułki, aby móc uprawiać sex bez
          zabezpieczenia. Nie tylko ze względu na mnie. Ona też twierdzi, że bez
          prezerwatywy jest znacznie przyjemniej. Ale cóż z tego, jeśli może wystąpić u
          niej spadek ochoty na sex. Efekt będzie ujemny. Dla mnie sex to głównie dawanie
          a nie branie przyjemności. Świadomość, że ona może przestać mieć ochotę
          na "branie" trochę mnie dołuje. Bo bez dawania, to już nie sex.
          Proszę, wypowiedzcie się. Czy NOVYNETTE są rzeczywiście tak dobre? Znalazłem
          tylko jedną wzmiankę o złym tolerowaniu tych pigułek, w porównaniu do
          kilkudziesięciu w wielu innych.
          Dziękuję za pomoc.
          • annuczek Re: nerwowość po NOVYNETTE 10.05.03, 12:58
            Kazda kobieta reaguje na pigulki inaczej. Zdania sa podzielone. Skutki uboczne,
            o ktorych piszesz - to chyba jedne z lzejszych... i czesciej spotykanych.
            Szkoly sa podzielone. Polowa lekarzy twierdzi, ze wszystko jest w jak
            najlepszym porzadku, inni - cos dokladnie przeciwnego. Hormony reguluja cale
            mnostwo procesow w organizmie (poczytaj sobie jeszcze i inne strony, np.
            www.antykoncepcja.com.pl, www.schering.pl/aith_antykoncepcja.php,
            www.schering.pl/aith_antykoncepcja_wstep.php?
            PHPSESSID=2ef02ddc195d3e814c793b9ecca0ab64,
            www.mediweb.pl/sex/vad02.php). Wciaz rodza wiele pytan. Caly czas sa
            badane i udoskonalane. Maja bardzo wiele plusow - nie tylko zwiazanych z sama
            antykoncepcja, wykorzystywane sa takze w leczeniu. Powinno udac sie dobrac
            pigulke, ktora Twojej dziewczynie nie bedzie szkodzila w zaden sposob. Moze sie
            tez zdarzyc, ze okaze sie ona osoba, ktora tabletek hormonalnych przyjmowac nie
            moze. Gdy juz zdecydowaliscie sie na te forme antykoncepcji - rzeczywiscie
            trzeba dac organizmowi 3 cykle na przystosowanie sie do nich. Jezeli organizm
            sie nie dostaosuje, tez jeszcze nie trzeba sie poddawac - mozna sprobowac
            innego typu pigulek. Nie sugeruj sie czytaniem forum zdrowotnych - tu beda
            mowily te osoby, ktorym pigulki nie sluza. Odwiedz tez i inne linki, o ktorych
            wspomnialam. Pamietaj jeszcze, ze odpowiedni dobor pigulki jest trudny. Masz
            preparaty jedno- i dwu-skladnikowe, potem dziela sie ona jeszcze ze wzgledu na
            zawartosc ilosciowa, jak i jakosciowa hormonow. Jest to powazna decyzja.
            Jeszcze raz powiem - nie jestes w stanie przewidziec z gory, jak zachowa sie
            organizm (jezeli Twoja dziewczyna jeszcze nie zaczela zazywac pigulek - to moze
            niech zrobi badania hormonalne - wtedy lekarz z wiekszym prawdopodobienstwem
            powinien dobrac odpowiednie dla niej - choc tez i to moze sie rownie dobrze
            udac z samego wywiadu). pozdrawiam AHA - i oczywiscie te decyzje musicie podjac
            wspolnie. powodzenia.
            • olasawa Re: nerwowość po NOVYNETTE 13.05.03, 12:30
              annuczek napisała:

              > Kazda kobieta reaguje na pigulki inaczej. Zdania sa podzielone. Skutki
              uboczne,
              >
              > o ktorych piszesz - to chyba jedne z lzejszych...
              No przepraszam, jedne z LZEJSZYCH??? moje hustawki nastrojow i ataki histerii
              do lekkich (dla mnie i otoczenia) nie nalezaly.... i bynajmniej nie chodzi mi o
              uprawianie jakiejs propagandy ANTYPIGUŁKOWEJ, ale o to bysmy my kobiety byly
              informowane o WSZYTSKIM takze negatywnym działaniu pigułek, zaczynałam brac
              tabletki jako 20 - latka i wtedy nie przyjmowałam żadnych argumentów "przeciw"
              pigułkom, ślepo wierzyłam moim lekarzom, ktorzy można powiedziec szafowali
              troche hormonalna antykoncepcja... teraz po kilku latach wlasnych doswiadczen
              znam plusy i minusy tabletek i wybieram zwykla prezerwatywe... choc ostatnio
              dwoch lekarzy ginekologów (kobieta i mezczyzna) namawiali mnie na tabletki,
              facet nawet zaczal na mnie krzyczec: robiac mi usg (to mniej dwocipnewink...
              pozostawiam to bez komentarza....
              • annuczek Re: nerwowość po NOVYNETTE 13.05.03, 15:51
                Olasawa - moze torche za malo precyzyjnie sie wyrazilam. I na pewno nie
                chodzilo mi o ignorowanie skutkow ubocznych, o ktorych pisze kolega albo Ty. Sa
                one rownie uciazliwe, irytujace i - przez nie stosowanie doustnej antykoncepcji
                hormoalnej - ujmujac to w skrocie - gra nie jest warta swieczki. Bo tracic tak
                wiele na zdrowiu i nerwach, kiedy mozna zastosowac jakies inne srodki i kobiety
                przez tyle lat przed wynalezieniem pigulki sobie radzily...
                Chodzilo jednak o takie skutki niepozadane, jak: zakrzepica, powiklania rakowe -
                skazujace kobiety na wieloletnie leczenie (poczytaj troche o preparatach
                trzeciej generacji - o ile mnie pamiec nie myli - i o tym ile pan kilka lat
                temu wytoczylo procesow producentowi). I jeszcze zacytuje z ulotki jednego z
                preparatow:
                - wyczuwanie guzka w piersi
                - intensywne krwawienia z drog rodnych
                - kaszel bez wyraznej przyczyny
                - czesciowa lub calkowita utrata wzroku lub podwojne widzenie
                - mowa niewyrazna lub niemoznosc mowiania
                itd.itd.
                Stad moja wypowiedz o "lzejszych skutkach"

                Zaznacze, ze nie jestem przeciwniczka tej metody. Jest na odwot - posiada ona
                wiele, wiele plusow, na czele ze skutecznoscia i wygoda!!! Aczkolwiek, jezeli
                organizm kobiety nie akceptuje ingerencji w jej uklad hormonalny (a tym sa
                wlasnie wszystkie skutki uboczne) - trzeba szukac innego rozwiazania. Dlatego
                jest to tak wazna decyzja i - zgadzam sie z Toba w stu procentach - przed
                rozpoczeciem zazywania trzeba dokladnie znac wszystkie pozytywy, jak i
                negatywy. W linkach, ktore tu gdzies zaproponowalam sa one chyba dosc
                szczegolowo wymienione. Poza tym na wiekszosci ulotek tez podawane sa
                szczegolowe informacje (bardzo dobra ulotke moim zdaniem oferuje Schering,
                gorzej z producentem Minuletu, a nwet tak popularnego Cilestu). Pozdrawiam
        • melmire Re: nerwowość po NOVYNETTE 10.05.03, 13:16
          Ja biore pigulki i nie mam zadych skutkow ubocznych, ale widocznie twojej pani
          Novynette nie pasuja sad Poczekajcie te zalecone trzy cykle i w razie czego
          zmiencie, czasem te starszej generacji lepiej pasuja niz te nowe, diabli
          wiedza czemu smile
      • olasawa Re: nerwowość po NOVYNETTE 13.05.03, 12:16
        Witam,
        brałam Cilest (najpierw rok, potem pół roku przerwy i znowu zaczełam brać) w
        pierwszym okresie stsowania Cilestu zdarzały mi sie napady złego humoru, niczym
        nieuzasadnione wybuchy histerii, po przerwie zaczęłam znowu brac Cilest i tym
        razem to był już koszmar np. tygodniowa histeria, niekontrolowane wybuchy
        agresji, mój facet wywalił pigułki... juz ich nie stosuje, nie mam odwagi
        sprobowac innych, pozbyłam sie takze innych dolegliwosci np. schudłam, nie mam
        nawracajacych drozdzyc, stanow zapalnych, no i jestem spokojna i zrownowazona..
        jeszcze 5 lat wczesniej bylam zdeklarowana zwolenniczka antykoncepcji
        hormonalnej, nie wyobrazalam sobie inaczej... teraz (mam 25 lat) wiem, ze DLA
        MNIE nie jest to najlepsza metoda, z moim obecnym partnerem uzywamy prezerwtyw,
        ale nie popadamy w panike jesli zdarzy nam sie awaria (zdarzyła sie 2 razy),
        stwierdzilismy ze ewntualna ciaza bedzie dla nas szczesciem (choc niekoniecznie
        teraz, szczerze mowiac pokrzyzowałaby kilka naszych planów)...
    • lara81 Re: nerwowość po NOVYNETTE 11.05.03, 07:23
      Ze mną było tak, że przez pierwsze listki czułam się strasznie. Mdłości,
      migreny, zimny pot, z osłabnięciami włacznie. Dowiedziałam się że trzeba
      przeczekać. Żeczywiście przeszło. Było ok z wyjątkiem tego, że stałam się
      zimna jak ryba. Ochota na sex zerowa, a jakże inaczej, brak jakiekolwiek
      wydzieliny i ciągłe stany zapalne. Zmieniłam na Cilest. Tu zaczęły się
      problemy z wagą. Ciagłe obrzmienia i cellulit. Do tego doszły stany skrajnego
      przygnębienia, wtedy nie kojarzyłam tego z pigułkami. Mój chłopak wręcz
      zabronił mi wtedy przyjmować pigułki dalej. Po odstawieniu niemal natychmiast
      poczyłam sie lepiej. Wszystkie obrzęki zeszły, po cellulicie anie śladu,
      wspaniałe samopoczucie i dzika ochota na sex. Niestety problemy się nie
      skończyły. Przez pół roku nie dostałam miesiączki. Nie chciałam wracać do
      hormonów ale trzeba było ją wywołać Proverą. Do tej pory mam problemy, gdyż
      nie wiem kiedy dostane następny okres. Jednym słowem wszystko strasznie się
      rozregulowało. Mam nadzieję, że po jakimś czasie wszystko wróci do normy.
      Rozpisałam się ale wniosek z tego krótki. Pigułki to nie cukierki, zbyt mocno
      ingerują w organizm, dlatego zawsze bedę odradzać.
      Z prezerwatywą też jest fajnie, bo najfajniej jest chyba kiedy i kobieta ma
      ochotę na sex, prawda?
      Nie chce tu nikogo straszyć ale po latach dopiero mogą wyjść skutki. Moja
      sąsiadka umarła na złośliwego raka mózgu za jednoznacznym orzeczeniem
      lekarskim, że był to skutek terapii hormonalnej.
      Pozdrawiam
      • pluszowa Re: nerwowość po NOVYNETTE 13.05.03, 19:08
        witam,
        chcialam tylko przypomniec, ze kazdy medal ma dwie strony... niektore kobiety
        bardzo zle znosza pigulki, inne nie odczuwaja zadnych skutkow ubocznych lub,
        niestety nie kojarza ich z antykoncepcja... o czyli trzy strony medalu smile.. ja
        na przyklad biore pigulki od ponad trzach lat. na poczatku byl to logest i
        bralam go trzy lata. w sumie nie zauwazylam zadnych skutkow ubocznych, kochac
        mi sie chcialo, o depresjach tez raczej nie bylo mowy smile teraz ginekolog dal mi
        harmonet, jestem przy drugim opakowaniu, wiec zobaczymy, jak to sie rozwinie,
        mioejmy nadzieje, ze pozytywnie smile w kazdym razie, radziu, tak jak tu wiekszosc
        kobiet juz napislao, sa kobiety rozne i bardziej rozne i odmiennie reaguja. i
        jesli zalerzy wam na seksie bez gumki to nie trac nadziei, istnieje sznasa, ze
        Twojej dziewczynie przejdzie nerwowosc jak jej cialo przywyknie do pigulek,
        jesli nie to takze jest duza szansa, ze inne beda pasowaly lepiej i nie beda
        wywolywac nerwowosci czy innych tego typu skutkow. to tylko od was zalezy, czy
        chcecie poszukiwac i testowac jesli bedzie potrzeba. w kazdym razie powodzenia
    • radzio_z Re: nerwowość po NOVYNETTE 14.05.03, 20:51
      Tak, chyba rzeczywiście przesadziłem. Naczytałem się stron "zdrowotnych" gdzie
      piszą głównie dziewczyny które mają problemy z pigółkami. Większość która
      problemów nie ma, po cichu je bierze, bo o czym tu pisać jak jest OK.
      W sumie nie zaobserwowałem żadnych zmian w zachowaniu mojej dziewczyny, a to o
      czym pisałem,hmmmm....może okres przystosowawczy, może przypadek. W końcu nie
      mozna winic pigułek za każdy dołek. Zwłaszcza że się zdarzały przed pigółkami.
      Annuczek, dzięki za słowa otuchy i pokaźny zbiór linków. Ja dołanczam swój
      który może znacznie poprawić humor: polityka.onet.pl/artykul.html?
      DB=162&ITEM=1119824&MP=1
      Oczywiście czekam na dalsze opinie.
      Pozdrawiam
    • paulais Re: nerwowość po NOVYNETTE 27.08.03, 19:37
      Cześć.
      Też biorę Novynette (już od ponad roku). Niestety rzeczywiście miałam większe
      wahania nastroju niż wcześniej i to przez kilka miesięcy. Obecnie już się to
      powoli wyrównuje. Może Twojej dziewczynie też za jakiś czas się to unormuje.
      Pozdrawiam.
    • onatka Re: nerwowość po NOVYNETTE 27.08.03, 21:30
      Nie demonizuj na zapas. Ja osobiście 'jem' tabletki od ponad 7 lat i nie mam
      najmniejszych powodów do narzekań więc nie narzekam. Ochota 150%, płacz bywa
      ale zawsze ma jakiś powód, badania i usg nie wykazują najmniejszych
      nieprawidłowości. I aspiryna niektórym szkodzi... Poczekajcie i wyciągnijcie
      własne wnioski.
      Pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka