magda.aniol
07.06.07, 19:09
czy muszę się tłumaczyć ginekologowi z decyzji o bezdzietności? Wytłumaczcie
mi co to za mania. Od kilkunastu lat leczę jajniki, a z racji przeprowadzek
uczęszczam do różnych lekarzy. Rozumiem, że lekarz musi mieć wiedzę, czy
rodziłam i czy planuję. Ale nie rozumiem, że kiedy mówię, że nie planuję
rodzić spotykam się z napastliwym ,,dlaczego" i ,,jak to" ? I lekarze wręcz
zmuszają mnie do tłumaczenia, ganią, próbują nakłaniać do macierzyństwa bo to
ostatni dzwonek itd. Nie rozumiem tego, uważam, że to moja decyzja i lekarz
nie powinien ingerować, tylko leczyć schorzenie. Po każdym wyjściu od
ginekologa jestem zła jak osa. Jak rozmawiać z napastliwymi lekarzami?
dziewczyny, czy wy też tak macie?