Ponad rok temu (mając 22 lata)poddałam sie zabiegowi wyciecia guzka piersi
(na szczęście skończyło sie tylko na tym!!!).
Przed trafieniem do -już teraz - "mojego" pana chirurga, "przemknąć"
musiałam przez gabinet pani doktor "od wszystkiego"

Załamawszy ręce, że ja taka młoda a tu już...pewnie rak (!!!) powiedziała,
że po ewentualnym zabiegu antykoncepcja ,kuracje hormonalne bedą wykluczone.
I stąd moje pytanie....czy to prawda?
Zabieg przeszedł pomyślnie...prawie nie ma już śladu...pozostały wizyty
copółroczne u "mojego" przemiłego pana chirurga.