antonia21xx
11.04.08, 19:28
Przeszukałam juz archiwum, ale nie znalazlam tam odpowiedzi na
pytania, które mnie mecza...wiem ze powielam wątek o nadzerce, ale
nie wiem juz jak mam sobie poradzic.
Mam 22 lata, od 18 roku zycia biore pigułki anty ( z małymi
przerwami). Najpierw był to mercilon a teraz yasmin. W zeszłym roku
mój ginekolog stwierdził u mnie nadzerke, na cytologii wyszla mi II
grupa z nieprawidowym obrazem, co ginekolog zinterpretowal jako stam
zapalny zwiazany z nadzerka. Dostalam gynalgin i tyle. Raz na trzy
miesiace przechodze badanie u ginekologa, bo biore pigulki. Pani
doktor stwierdzila ostatnio, ze moja nadzerka jest nadzerką
krwiawiącą, co zreszta czasem powoduje u mnie plamienie. Znów
dostalam gynalgin.. i tyle. I potem jeszcze raz! Mam juz dosc! Na
moje pytania o ewentualne usuniecie ginekolog odpowiada, ze owszem
mozna wypalic, ale skoro nie mam dzieci, to moze jeszcze suie z tym
wstrzymamy. Ja tę nadzerkę czuję, czasem czuje jakby cos mnie
ciagnęło w srodku, zwłaszcza wtedy kiedy mam plamienie z tego
powodu. Ostatnio robiam cytologie na własny koszt, bo coraz bardziej
mnie ta sytuacja przeraza. znow II grupa i obraz nieprawidłowy...
czy ja mam do konca zycia brac gynalgin???
Co sadzicie o wypalance? Czy któras z Was miala podobny problem?
Jak mam rozwiazac te sytuacje? juz naprawde nie mam sily myslec o
tym w co ta nadzerka moze sie przekształcic...z gory dziekuje za
wszytskie odpowiedzi