Gość: Ania
IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl
02.08.01, 22:28
Od kilku lat próbuję leczyć się na niepłodność. W tym czasie trzech kolejnych
lekarzy przepisywało mi Bromergon (2 tabl. dziennie) na obniżenie poziomu
prolaktyny, która to miała być przyczyna naszych niepowodzeń. PRL spadała z ok.
670 uIU/l do ok. 500 uIU/l czyli do górnej granicy normy. Żaden z lekarzy nie
zlecił mi oznaczenia TSH. Ostatnio po kolejnej zmianie lekarza, zbadaniu TSH
7,55 mIU/l (norma 0,3 - 5), usłyszałam nowa diagnozę - niedoczynność tarczycy.
Przez ostatni miesiąc przyjmowałam Letrox 25 ug dziennie i TSH spadło do 5,08.
W związku z tym mam do Pani Doktor pytania:
- czy to napewno niedoczynność tarczycy - mam duże zaufanie do prowadzącego
mnie lekarza, ale do poprzednich też miałam zaufanie a tu się okazuje, że
wszyscy byli w błędzie
- jeśli to rzeczywiście niedoczynność to czy spadek TSH jest prawidłowy po
takiej dawce leku - bardzo proszę o odpowiedź bo wizytę mam dopiero za tydzień
i bardzo się martwię
- jak to się dzieje, że TSH jest hormonem przysadki, a jego nadmiar świadczy o
niedoczynności tarczycy pomimo, że hormon tarczycy FT4 (norma 9 - 24 pmol/l)
miałam 15,1 , a po miesiącu 18,0