Dodaj do ulubionych

problem natury kobiecej-liczę na pomoc

IP: *.multimo.gtsenergis.pl 12.07.08, 21:07
mam ogromny problem natury ginekologicznej i liczę na pomocsmile
mianowicie od kilku lat non stop mam stany zapalne, obecnie mam
niewielkie upławy które powodują swędzenie i pieczenie.
byłam już u całej masy ginekologów- albo przepisują mi standardowe
leki( typu gynalgin) albo mówią że nic mi nie jest. zrobiłam sobie
także posiew który nic nie wykazał. cytologia wykazuje stan zapalny
grupy 2.
objawy są nie do zniesienia, już nie wiem co mam robić, jestem
załamana bo żaden lekarz nie jest w stanie mi pomóc. nie będę nawet
mówiła ile kasy wydałąm na to wszytsko.
do tego ostanio zauważyłam że jakoś dziwnie miesiączkuję- ciemna,
zakrzepła krew.
już nawet nie pamietam jak to jest nie odczówać tam żadnych
przykrych objawów.sad

Obserwuj wątek
    • albba Re: problem natury kobiecej-liczę na pomoc 12.07.08, 21:35
      Kiedyś miałam podobnie choć nie tak długo, ginekologów poznałam chyba wszystkich
      w mieście, leki dopochwowe nie pomagały (no może trochę clotrimazol ale nie na
      długo). Wyleczyłam się chlorchinaldinem tym na gardło. Wkładałam po dwie
      tabletki na noc i dwie na dzień. Przeszło po 2 tyg. Poradziła mi go stara
      aptekarka. Twierdziła, że na pewno nie mogą zaszkodzić. Tego nie wiem, ale mi
      pomogły.
      • rachela25 Re: problem natury kobiecej-liczę na pomoc 12.07.08, 22:45
        tez miałam takie problemy,troche podleczylam i znowu.Najczesciej
        Albothylem(bez recepty) lub clotrimazolem.Ale teraz myśle że to z
        powodu współżycia z moim facetem.Teraz on wyjechał i nie widzieliżmy
        sie rok,w miedzyczasie urodziłam dziecko.Dawno juz nie miałam stanu
        zapalnego
      • Gość: ??? Re: problem natury kobiecej-liczę na pomoc IP: *.szczecin.mm.pl 13.07.08, 07:50
        Ty nie rób dziewczynie sieczki z mózgu, CHLORCHINALDIN NA GARDŁO!!!
        Są rózne postacie tego leku i jak są tabletki na gardło to są tylko
        do gardła!!! Myśl. A chlorchinaldin ma kilka postaci m.in.: tabletki
        do ssania!!! tabletki dopochwowe (EUREKA!!!) i maść.
        • albba Re: problem natury kobiecej-liczę na pomoc 13.07.08, 08:09
          Pisze o tym co mi pomogło. Być może tabletek dopochwowych wówczas nie było, albo
          ich nie miała ta apteka. A od tych do gardła różnią się tylko wielkością (200 a
          nie 100 mg), więc zanim zarzucisz komuś robienie sieczki z mózgu, bądź łaskaw
          sprawdzić.
          • Gość: s Re: problem natury kobiecej-liczę na pomoc IP: *.multimo.gtsenergis.pl 13.07.08, 11:05
            w moim przypadku współzycie na ma tutaj wpływu ponieważ nie
            współzyję już od kilku miesięcy. a problem pozostaje. poznałąm kogos
            na kim mi bardzo zalezy ale jak pomyślę że miałoby do czegoś
            dojść....
            • ja_joanna Re: problem natury kobiecej-liczę na pomoc 13.07.08, 13:11
              Miałam przez lata podobny problem. Nie wiem dokładnie, co mi
              pomogło, bo kilka czynników nałożyło się na siebie, ale:
              - odstawiłam pigułki (w tej chwili obserwuję cykl niemiecką metodą
              NPR i w czasie płodnym dodatkowo stosujemy prezerwatywy)
              - przestałam używać żeli do higieny intymnej i podmywam się wodą (i
              to był chyba strzał w dziesiątkę)
              - zmniejszyłam znacznie ilość spożywanych słodyczy (grzybica żywi
              się cukrem)
              Czasem pojawia się infekcja, ale teraz to jest 1-2 razy do roku,
              biorę wtedy tabletki dopochwowe (przez trzy dni) i krem z
              Clotrimazolem i przechodzi.

              Może powinnaś się zbadać na obecność grzyba Candida?
      • szachula30 Re: problem natury kobiecej-liczę na pomoc 13.07.08, 13:46
        > długo). Wyleczyłam się chlorchinaldinem tym na gardło. Wkładałam po dwie
        > tabletki na noc i dwie na dzień. Przeszło po 2 tyg. Poradziła mi go stara
        > aptekarka. Twierdziła, że na pewno nie mogą zaszkodzić. Tego nie wiem, ale mi
        > pomogły.

        Gynalgin ma w sobie właśnie Chlorochinaldin jako środek antybakteryjny + do tego
        środek przeciwgrzybiczny.
        Autorce radzę zrobić badania, bo Gynalgin może nie działać na drobnoustroje
        które powodują u Ciebie nieprzyjemne objawy. Nie ma "leków na wszystko", trzeba
        dobrać odpowiedni antybiotyk/lek przeciwgrzybiczny.
        • Gość: aa Re: problem natury kobiecej-liczę na pomoc IP: 212.76.37.* 13.07.08, 15:26
          Polecam Gyno -pevaryl, tani nie jest, ale od 1,5 roku nie miałam
          zadnego swędzenia odkąd nim się wyleczyłam. To były 3 globulki +mały
          kremik. Ale jest też krem dopochwowy. Na receptę.
    • Gość: lea Re: problem natury kobiecej-liczę na pomoc IP: *.acn.waw.pl 23.07.08, 10:51
      tak sobie pomyślałam, że może się podłączę do tego wątku z moim
      problemem ^^

      Otóż od dłuższego czasu zmagam się ze swędzeniem zewnętrznych
      narządów płciowych ALE NIE TOWARZYSZĄ TEMU ŻADNE UPŁAWY, nie ma też
      wysypki, grudek, plamek, krostek, ani owrzodzeń...
      Jestem dziewicą big_grin więc żadnego syfa mi facet nie mógł przywlec,
      dbam o higiene osobistą!
      Siostra sugerowała, że to może być podrażnienie wywołane przez płyn
      do mycia, wiec go zmieniłam, ale jakoś nie pomogło uncertain
      Zdarzało mi się to już wcześniej, ale zwykle ustępowało szybciej.
      Zastanawiam się czy to może być infekcja?


      • Gość: ania Re: problem natury kobiecej-liczę na pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 13:35
        Nawet dbanie o higienę nie ustrzeże (a czasami wręcz przysparza) nas
        przed stanami zapalnymi. Wystarczy np. nieodpowiedni płyn do higieny
        intymnej, bielizna (zbyt ciasna, sztuczne tkaniny, stringi czasami)
        czy nawet zbyt ciasne spodnie. Zależy to od indywidualnych
        predyspozycji, co u jednej z nas wywołuje podrażnienia - u innej
        zupełnie nic się nie dzieje. Taki to już nasz kobiecy los... wink
    • nunia01 Re: problem natury kobiecej-liczę na pomoc 23.07.08, 13:26
      Przede wszystkim posiew. I to nie bezpośrednio po leczeniu czymkolwiek nawet na
      własną rękę.
      Leki dobrać na podstawie antybiogramu (mi pomagały takie robione w aptece na
      zlecenie lekarza z kombinacją środków bakterio i grzybobójczych). I dobry
      lekarz, bo ja swoimi stanami zapalnymi kilku wykończyłam.
      Laktovaginal dopochwowo i jakiś specyfik z florą bakteryjną doustnie (są również
      specjalnie dla kobiet ja kiedyś coś fajnego w saszetkach od aptekarki dostałam).
      Do higieny - czysta woda.
      Prysznic zamiast kąpieli.
      Bawełniane majtki.
      Dieta uboga w produkty o wysokim indeksie glikemicznym - przede wszystkim
      eliminacja cukru, białej mąki.
      Jeśli w posiewie nic nie wychodzi to zrobić powtórnie i może też na bakterie
      beztlenowe. Zrobić badania w kierunku cukrzycy czy insulinooporności.
      Więcej nie pamiętam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka