bellisima_zizuza
11.08.08, 15:55
Wykupiłam dziś moje pierwsze tabletki antykoncepcyjne, ale na recepcie był
jeszcze metronidazol. Fakt, że ginekolog powiedziała mi jak stosować ten lek,
ale nie wiedziałam na co on jest. Myślałam, że może to normalna procedura.
Tymczasem w ulotce przeczytałam, że to na jakiegoś rzęsistka. Nie mam żadnych
objawów i doktor nic mi o tym nie powiedziała. Czy to możliwe, że mam jakąś
chorobę przenoszoną drogą płciową i o tym mi ginekolog nie powiedział? Mam
stałego partnera. Wyczytałam w ulotce, że terapia jest dla dwóch osób, a ona
mi nic o tym nie mówiła i receptę miałam tylko dla jednej osoby. na co się
bierze ten metronidazol? Jak on działa? czytałam coś w necie, ale nie mam
takich objawów i ginekolog nic mi nie powiedział. Powinnam się martwić?