Dodaj do ulubionych

CHora, tylko na co?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.08, 23:07
Kochane kobietki mam nadzieje że coś mi poradzicie,podniesiecie na duchu... otóż mam dość duże kłopoty ze zdrowiem. W 2007roku przez dwa miesiące prawie codziennie miałam ataki(trzęsłam się,drętwiały mi ręce i nogi)do tego miałam straszne kłopoty z pamięcią i czasem "zanikał mi obraz" lub po prostu się trząsł, pierwszy lekarz-oczywiście neurolog. Początkowo były podejrzenia- Tężyczka(Badanie EMG miałam w porządku) później Epilepsja(EEG już nie było zachwycające ale lekarz stwierdził że to nic takiego), przepisał mi leki ale one nie skutkowały więc rozłożył ręce i wprost powiedział "nie spotkałem się z takim przypadkiem, nie mogę pani pomóc" więc poszłam do innego neurologa, z kolei ta pani przepisała mi leki niby przeciw drgawkowe ale działały jak psychotropy, źle się po nich czułam więc odstawiłam, poszłam do niej jeszcze raz to kazała mi zrobić rezonans i wszystko było dobrze ale i tak kazała mi zrobić jeszcze raz EEG a ja wtedy neurologom powiedziałam DOŚĆ. Cały czas w sumie od początku chodziłam do lekarza pierwszego kontaktu, ta nie wiedziała co ma mówić na temat moich dolegliwości i tylko co byłam u niej kierowała mnie na badania krwi i do innych lekarzy. Po neurologu miał być kardiolog bo moje EKG nie było idealne ale wizyta nie była konieczna i nie poszłam, później kazali mi iść do psychologa, od psychologa do psychiatry, on też nic nie stwierdził ale zaproponował psychoterapie, ja się nie zgodziłam. Straciłam tylko miesiąc na durne gadanie o życiu zamiast szukać dalej przyczyny. Po psychiatrze skierowali mnie do endokrynologa i wyszło że mam niedoczynność tarczycy, lekarz przepisał mi tabletki po dwóch miesiącach miałam przyjść, by zrobić USG ale nie poszłam. Na razie jest dobrze, ataki ustały. Dodam że przez całe te przejścia "wżerałam" magnez,wapń,żelazo,tabletki na tarczyce i chwilkę brałam te od pani neurolog. Ciesze się że ataki ustały ale znów mam problem z miesiączką a znów dlatego bo w na początku 2007roku krwawienie trwało u mnie ponad trzy miesiące, wydaje się to niemożliwe a jednak. Poszłam do ginekologa do pani Doroty Dobek(jestem z Jeleniej Góry) zbadała mnie, zrobiła USG. Wyszło że mam torbiel, i dokładnie napisze co na karteczce było napisane: Wielkość trzonu macicy w mm oś X 54 oś Y 42;jajniki rozmiar w mm prawy oś X 19 oś Y 12, lewy oś X 27 oś Y 15 strukturę mam drobnopęcherzykową a trzon macicy normoechogenny, niewiele z tego rozumiem ale wiem że miałam coś co ma kobieta po 40, to chyba dotyczyło tej całej budowy... ginekolog przepisała mi trochę tabletek m.in. hormonalne, miałam brać przez 21dni i 5dni przerwy i pięknie brałam, pomogło. Później poszłam na kontrole i było ok. ale normalnego okresu przez osiem miesięcy nie miałam, jak coś to dwa dni i krwawienie bardzo malutkie. W lipcu tego roku dostałam po raz pierwszy od dłuższego czasu normalny okres, ale trwał 2tygodnie, nie miałam czasu iść do ginekologa na początku sierpnia znów dostałam i znów trwał 2tygodnie, parę dni spokój i znów. Zaczął się wrzesień,szkoła a ja miałam coraz bardziej obfity okres, do pani Dobek poszłam dopiero 29września (cały czas miałam okres) bo wcześniej niestety nie było miejsca, p. Dobek zrobiła mi tylko USG i chwile pogadała, przepisała mi tabletki jak ja to się śmieje na wszystko(Luteina) i jeszcze jakieś(Cyclonamine) póki brałam te Cyclonamine miesiączka już nie była taka obfita, wreszcie mogłam odetchnąć bo tylko "plamiłam" ale tabletki już się skończyły i została tylko Luteina, po paru dniach nie brania Cyclonamine znów pojawiła się obfita miesiączka, dzisiaj już nie jest obfita lecz bardzoo obfita. Postanowiłam że więcej do pani Dobek się nie wybiorę. Teraz poszukuję dobrego ginekologa, który dokładnie mnie zbada i dobierze odpowiednie leki. Moja mama bardzo się upiera bym poszła do jej ginekologa(Jerzy Keppel)mówi że naprawdę zna się na rzeczy, a ja nie wiem co robić... a co Wy myślicie? Bardzo dziękuję za przeczytanie tego całegosmile Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: ??? Re: CHora, tylko na co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.08, 23:17
      znasz coś takiego o nazwie "akapit"?
    • lilith76 Re: CHora, tylko na co? 20.10.08, 09:43
      wyszło że mam nie
      > doczynność tarczycy, lekarz przepisał mi tabletki po dwóch miesiącach miałam pr
      > zyjść, by zrobić USG ale nie poszłam.

      No bo po co? Nie? Przecież jesteś zdrowa... Bo jesteś zdrowa, nie?
      Skontroluj hormony tarczycy. Kłopoty z cyklem to może być jej sprawka. Kierunek - ginekolog-endokrynolog.
      • doral2 Re: CHora, tylko na co? 20.10.08, 09:51
        a po co do lekarza?? przecież to głąby niedouczone, forum wie lepiej tongue_out
        • Gość: ania Re: CHora, tylko na co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.08, 10:31
          doral2 napisała:
          > a po co do lekarza?? przecież to głąby niedouczone, forum wie
          lepiej tongue_out

          A po co te złośliwości? Czasami lepiej się nie odzywać jak nie ma
          się nic ciekawego do powiedzenia. Ja co prawda nie chorowałam
          poważnie, ale mam doświadczenia z niekompetentnymi (niedouczonymi?)
          lekarzami. Ale to jeszcze nic, znam przypadki gdzie lekarze stawiali
          tak złe diagnozy, że groziło to skutkami katastrofalnymi. Nie dziwię
          się, że ktoś szuka jakiegośkolwiek punktu zaczepienia - zwłaszcza w
          przypadku gdy lekarze sami nie wiedzą co mają leczyć...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka