Gość: ola
IP: *.stargard.mm.pl
30.01.09, 14:45
Czesc,
chciałam zapytać z ciekawosci, czy Wy tez tak często jak ja chodzicie do ginekologa? Ja juz zaczynam sie zastanawiac czy jestem jakas nienormalna czy co, ale od kiedy zaczelam brac tabletki anty (7 miesięcy) bylam u lekarza juz 4 razy. Najpierw zeby mi wypisał i dal skierowanie na badania, potem po recepty i na cytologię, potem znów bo się wystraszylam jak mialam 2 tygodniowe silne plamienia. Potem znow po recepty.Wtedy jak bylam z plamieniami to lekarz powiedział, że to od tabletek i stresu i ze 'nie umrze pani, spokojnie'. Niby żartem powiedział tez, że 'jak bedzie pani tak czesto przychodzic to narzeczony bedzie zazdrosny'. Wiecie, odebralam to jako zart, który mialby mnie uspokoic bo generalnie lekarz nie jest jakims prostakiem i go lubie ale czuję się juz jak jakas hipochondryczka. Ostatnio mam silne bóle w dole brzucha i juz nie wiem, czy isc do lekarza, czy zmienic lekarza, czy moze ja rzeczywiscie jestem jakas nienormalna i przewrazliwiona... No bo faktycznie wychodzi na to, ze co 2 miesiące do niego latam...
A jak jest u Was?