Dodaj do ulubionych

nerwica depresyjna

11.02.09, 10:54
Drogie emamy,

prosze pomóżcie.MOja mama cierpi na nerwice deprasyjną.Walczy z tym
już długo, nic nie przynosi efektów ani wizyty u psychologa, ani
leki (mase wypróbowala i nic) ma 52 lata, nie pracuje.Pomaga mi
przy dzieciach od czasu do czasu.

Jest apatyczna, pesymistycznie nastawiona do zycia.Bardzo się o nią
martwię, nie wiem jak jej pomóc.Wszystko ją przeraża, nic nie
cieszy. Do nowych wyzwan podchodzi sceptycznie.Jej nastroj bardzo
na mnie wplywa i udziela sie otoczeniu.

Co mam jej doradzic? Czy któraś miała taki problem? Proszę o pomoc,
bo w dzisiejszych czasach to boję się najgorszego...

dzieki i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: ... Re: nerwica depresyjna IP: *.chello.pl 11.02.09, 12:13
      Jeśli psycholog i leki nie pomagaja to nie wiem co poradzić?
      Może do innego psychologa, może lepiej na terapię grupową?
      Jakie leki brała?
      • claratrueba Re: nerwica depresyjna 11.02.09, 12:37
        Czy fakt, że mama nie pracuje jest skutkiem choroby? Bo może być i jedną z
        przyczyn. Kto przepisywał mamie leki? Kto postawił taką diagnozę? Znajoma
        psychiatra często skarży się, że lekarze pierwszego kontaktu, rodzinni uznają za
        nerwice depresyjną depresję, pacjent leczy sie nieskutecznie, uczestniczy w
        terapii równie nieskutecznie a wymaga leczenia przeciwdepresyjnymi.
        • Gość: aaa Re: nerwica depresyjna IP: 217.96.105.* 11.02.09, 18:34
          Witam
          Dziekuje za poruszenie tego tematu.
          Zdaje sie ja mam to samo. Moj powod tego jest taki ze straciłam kogos kogo
          bardzo kochalam w dosc przykry sposob sad. Od tamtego czasu swiat przestal
          istniec...pracowalam, potem zmienilam prace , teraz sie zwolnilam...moge sobie
          finansowo na to pozwolic teraz .
          Nie dawalam rady zniesc atmosfery innych ludzi , szczegolnie szczesliwych...a
          wiem jak trudno pracuje sie z takimi osobami wiecznie nieszczesliwymi,
          zamyslonymi, nieobecnymi...
          Moj stan sadze sie pogarsza i mam mysli samobujcze...mam 30 lat dopiero , a
          wydaje mi sie ze zycie juz mam przegrane. Psycholog tez nie pomógł sad - nie wiem
          co bedzie dalej. Nic sie nie chce i nie cieszy...
          • Gość: ... Re: nerwica depresyjna IP: *.chello.pl 11.02.09, 18:50
            "aaa" u psychiatry byłaś?
            Teraz są leki nowej generacji, one naprawdę pomagają i nie uzależniają.
            • Gość: aaa Re: nerwica depresyjna IP: 217.96.105.* 11.02.09, 18:59
              u psychiatry jeszcze nie bylam , a co moglby mi pomoc psychiatra ?.
              Dac jakieś antydepresanty...zamknac w szpitalu

              Ja poprostu nie mam ochoty życ - wszystko straciło sens, jestem załamana trfa to
              juz bardzo dlugo: praca, marzenia szlag trafił, przestałam dbac o sobie bo dla
              kogo, nie zalezy mi na niczym, kiedys bylam naprawde szczesliwa osoba - tesknie
              do tego codziennie- ale wiem tez ze to juz nie wróci crying.
              • kct.kct Re: nerwica depresyjna 11.02.09, 21:37
                Witam. Mialam podobny problem. Stracilam tate, mi pomogla terapia grupowa w
                szpitalu. Jesli jestescie z poludnia polski moge wam podac adres. Mi pomoglo.
                • claratrueba Re: nerwica depresyjna 12.02.09, 07:14
                  Znam leczenie depresji, niestety, z własnego doświadczenia. Naprawdę warto udać
                  się do psychiatry, to żadna ujma- może nerka szwankować, może i bardziej
                  skomplikowany organ- mózg. Są nowoczesne leki, które po ok 2 tyg przynoszą
                  ogromna poprawę- na temat ich działania jest sporo w necie. Nie rozwiązują
                  problemu, który depresje powoduje, ale dają siłę, żeby go rozwiązać lub pogodzić
                  się z nim. Depresja nieleczona niestety wraca. W przypadku depresji z powodu
                  straty terapia grupowa, psychoterapia może pomóc, ale jeśli powody są
                  fizjologiczne (ogólnie mówiąc problemy z neuroprzekaźnikami na tle np.
                  hormonalnym)to tylko leczenie farmakologiczne przynosi poprawę. Dużą.
              • Gość: !!! Re: nerwica depresyjna IP: *.chello.pl 12.02.09, 10:52
                Gość portalu: aaa napisał(a):

                > u psychiatry jeszcze nie bylam , a co moglby mi pomoc psychiatra ?.
                > Dac jakieś antydepresanty...zamknac w szpitalu
                >
                Tak ,psychiatra da ci leki, po których poczujesz się lepiej i przestaniesz tak
                pesymistycznie myśleć.
                Inaczej nie poradzisz sobie sama ze sobą, a widzę ,że jest naprawdę źle.
                Ja brałam takie leki i uwierz ,życie nabrało różowych kolorów.
                Mogłam na spokojnie zastanowić się nad sobą, bez tych czarnych wizji.
                Od dawna nic już nie biorę i czuję się super.
                Ale tego trzeba chcieć, a nie tylko użalać się nad sobą.
          • green_land Re: nerwica depresyjna 12.02.09, 13:34
            Jesteś na prostej drodze do autodestrukcji. Przypomnij sobie zycie sprzed
            odejścia tego Kogoś. Miałaś wtedy ochotę niszczyć sobie zycie? Jesteś taka
            młodziutka! Teraz może nie jest najlepiej, ale przecież warto spróbować.
            Czy tamten Ktoś był wart, by przez niego marnować sobie życie?

            Idź jak najszybciej do lekarza. Chyba potrzebne będą leki, bo trochę na
            depresje mi to wygląda, nawet bardziej niż trochęsad
            Proszę, spróbuj, nie niszcz się!
    • green_land Re: nerwica depresyjna 12.02.09, 13:37
      Sybi3a, czy Twoja mama brała te leki? Jesteś pewna że je połykała, czy może po
      prostu lądowały w śmieciach?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka