Gość: załamka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.09, 12:05 wszystko działa na mnie stresująco,obecnie nie pracuje i to też mnie dobija rano takie mam mdlosci i wymioty i jestem cała w stresie,jak sobie z tym radzic? wiem że to nerwy czy jest na to rada? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: załamka Re: stres,stres,stres.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.09, 12:40 teak tez myslałam Odpowiedz Link Zgłoś
green_land Re: stres,stres,stres.... 12.02.09, 13:27 Eee, no co Ty Leczenie u psychologa/psychiatry to nie oddział zamknięty - albo psychoterapia, albo leczenie farmakologiczne. Czasami trochę to trwa, ale im prędzej się zdecydujesz, tym lepiej. U mnie jest tak, ze pierw musiałam iść do psychiatry, a ten po rozmowie zdecydował, ze psychoterapia mi nie potrzebna, wystarczą leki. Pomogły mi leki na... depresję A nie posądzałabym się o nią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: załamka Re: stres,stres,stres.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.09, 15:28 ciężko podjąć decyzje o psychologu bo zawsze się myśli że problemy z duszą dotyczą innych a nie nas samychstaram się z całych sił mysleć pozytywnie,rodzice też mnie bardzo wspierają,ale ja juz jestem taki nerwus że wszystkim się przejmuję Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: green Re: stres,stres,stres.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.09, 17:49 No ale czym się przejmujesz? Że pójdziesz do lekarza?? Rozumiałabym, gdyby było Ci wstyd iść z zaawansowanym syfilisem, ale z chorymi nerwam? Wiem, ja też przed wizytą nie czułam się konfortowo, ale czego miałam się wstydzić? Że leczono mnie lekami na depresję? Skoro działały, widać nie było wyjścia. Cały światek filmowy siedzi non stop u psychoterapeutów i psychologów najróżniejszych i jeszcze się tym chwalą prawie Zapytaj w przychodni /moze w innym mieście/ o psychiatrę /nie trzeba skierowania/, umów się na wizytę i jedź. Trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś