Dodaj do ulubionych

Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrzeczeń

IP: *.range86-142.btcentralplus.com 08.03.09, 14:00
Stosowalam efedryne przez 2 tygodnie, stracilam 5 kg, bez mordowania sie na
silowni, tylko slugie spacery, ogolna poprawa samopoczucia, wieksza chec
dzialania, wieksza wydajnosc, zero uzaleznienia, zmniejsza apetyt, nie mozna
ja stosowac dlugo bo organizm sie uodpornia. Skutki uboczne - zwiekszona
potliwosc, szybsza akcja serca - szczegolnie przy duzym wysilku, sporadycznie
polecam - ale na dluzsza meta wiadomo ze sie nie da, cale szczescie nasz Rzad
zamiast walczyc z bezrobociem wprowadzil ustawe sprzedazy tusipectu na
recepte, no zeby Polacy za latwo nie mieli - to sie nazywa ograniczenie swobod
obywatelskich barany!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • cafem Re: Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrze 10.03.09, 13:14
      Efedryne? Brawo. Rownie dobrze mozesz wciagac amfetamine. Co za kretynstwo.
      O skutkach ubocznych pomyslalas?
      • llukiz Re: Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrze 24.03.09, 18:29
        > Efedryne? Brawo. Rownie dobrze mozesz wciagac amfetamine.

        Równie dobrze możesz sobie wypić pół litra spirytu bez recepty z gwinta zamiast
        bzdury na forum wypisywać
        • cafem Re: Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrze 24.03.09, 19:40
          Bzdury?
          Wiesz, na tym swiecie nie ma tak, ze mozesz sobie zrec bez wyrzeczen i tyc, a potem sie nalykac srodkow na przyspieszenie metabolizmu i znow chudnac. Jakby wszystko bylo takie proste, problem otylosci by nie istnial.
          Cos za cos - mozesz zrec i chudnac i rujnowac sobie zdrowie efedryna.
          Ale masz jeszcze inny wybor - zrec mniej, a zdrowiej, uprawiac sport i o wyniszczajacej chemii zapomniec.
    • herbatka.malinowa.online Re: Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrze 10.03.09, 13:18
      ja probowalam roznych pastylek, herbatek i innych, ktore mialy mnie "odchudzic",
      a jedynie po nich musialam biegac do lazienki wkolko. najbardziej schudlam po
      regularnym pilatesie i ograniczeniu slodyczy - nic poza tym.
      • zawszezabulinka Re: Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrze 10.03.09, 13:48
        ja cwicze sobie z tamilee - ja chce miec taki brzuch (dostosowalam cwiczenia do
        swojego tempa i wygody lezenia czy siedzenia)- nie sa to jakies mordercze
        cwiczenia typu 3 godziny biegamy, a potem wbiegniemy na 10 pietro.
        do tego jeszcze kilka wymachow nog w tyl.i lezenie i podnoszenie tulowia (lezac
        na brzuchu) opartego o proste lokcie

        jem to na co mam ochote - frytki zakupione w sklepie pieke w piekarniczku, te
        ktore usmaze na oleju odsaczam na recznik tak samo jak robie jakies inne smazone
        rzeczy
        - nie zjem gotowanego miesa (niee), jadam salatki/surowki na ktore mam ochote.
        gdy wstaje a wychodze na uczelnie - nic nie jem rano, bo niemam ochoty. dopiero
        w trakcie cwiczen i wykladow kupuje kanapke z bulki z dodatkami i jakies piciu
        (czasami tj cola). wczoraj sobie pozwolilam dodatkowo na zapiekanke.czasem
        zakupie obiad na uczelni. jak wracam to jem kolacje - na jaka mam ochote (czasem
        parowki, czasem kanapki z pasztetem)
        rano gdy nie wychodze na uczelnie - zjem sniadanie w domu.

        nic sobie nie odmawiam. kiedy mam ochote na czekolade - zjem czekolade. kiedy na
        ci...y - zjem ci...y (chociaz ost zadko je jem).

        stwierdzilam ze nie bede chodzic do maca i kfc za czesto. a do maca to juz
        praktycznie wogole (chyba ze na kawe/desery)
        raz ze duzo kosztuje a dwa ze to bomby kaloryczne

        dzisiaj przykladowo (dzien bez uczelni) zjadlam 4 parowki i kawalek ogorka z
        vegeta + 0,5 litra herbatki.


        nie moglabym sobie odmawiac potraw- bo nie gotuje sama dla siebie, dwa -
        kupowanie 2 zestawow zywieniowych to strata dodatkowych pieniedzy i pochlanianie
        czasu, 3 - dlaczego mam jesc cos czego nie lubie?

        teoretycznie powinno sie jesc jakas porcje warzyw i owocow codziennie.
        nie mam na to ochoty, apetytu. ost raz jadlam mandarynke chyba kilka dni temu. z
        jablek (1kg) ktore ktos mi zakupil , zrobilam ciasto - bo by tylko lezaly i nikt
        by ich nie ruszyl.
        • Gość: gosc Re: Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrze IP: *.ists.pl 24.03.09, 15:24
          Droga zawszezabulinka. Ograniczanie jedzenia jest najgorszą drogą do stracenia zbędnych kilosów.

          A już najgorszą rzeczą jest omijanie śniadać, wtedy, kiedy organizm musi się przestawić z nocnej gospodarki na dzienną. Gorąco już zachęcam do wcinania owsianki z rannej pory ;D Kiedyś nie znosiłem, teraz nie wyobrażam sobie początku dnia bez niej.

          Polecam poczytać o Precision Nutrition np. na pewnym znanym forum kulturystycznym. Nie jest to żaden rygorystyczny system diet tylko najzwyklejszy w swiecie opis zmian nawykow zywieniowych na zdrowe. A o co chodzi? Główny punkt to zjadać 5-6(!!!) posiłków dziennie.

          Żeby nie być gołosłownym ja straciłem osobiście w ostatnie 3 miesiące 12kg.
        • Gość: Miki Re: Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrze IP: *.oxfd.adsl.virginmedia.com 11.06.10, 01:52
          O Bosche, wlos sie na glowie jezy jak sie to czyta !!! Przeciez ty robisz ze
          swojego zoladka istne smietnistko. W starszym wieku to ty dziewczyno nie
          wyjdziesz od lekarza, juz po roku takiego zywienia organizm zacznie upominac sie
          o swoje. Frytka, to nic innego jak ziemniak przesaczony spalonym tluszczem,
          parowka sama sobie odpowiedz...Wyjatkowo musisz siebie nie lubic, ze az tak
          katujesz swoj organizm. Co zlego jest w gotowanych warzywach, kaszach i owocach?
          Przeciez to sa produkty zarowno smaczne, zdrowe jak i syte!!! Zastanow sie nad
          tym zanim bedzie za pozno, zobaczysz ze za kilka lat bedziesz zalowala takiego
          trybu zycia
          • nowy99 Re: Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrze 16.06.10, 13:22
            Też przeżyłam szok co ludzie wrzucają do swych bebechów! Aż mną
            tąpnęło.
            Generalnie jadam niemało, niestety lubię słodkie typu dobre ciasta,
            czekolada, dżem, miód, chałka na śniadanie... Ale nie jadam parówek,
            kiełbas, szynkę plasterek dobrej rzadko, majonezu, tłustego mięsa.
            Wolę polać pomidorki z młodą cebulą grecką oliwą i do tego dobry
            zwykły razowiec i jak jest jakakolwiek sałata: rucola, roszponka,
            lodowa itp itd. I wtedy po jedzeniu jest mi tak lekko, wszystko się
            fajnie trawi, w towarzystwie wody niegazowanej... Lubię śledzie,
            tuńczyka, szpinak, czosnek. I myślę, że z tą moją dietą jest
            naprawdę ok - porównując z z tą powyżej - byle nie przesadzać z
            ilościami. jestem zwolenniczką lekkiego niedosytu w żołądku czyli
            niedojadania. Oszczędza się wówczas bebechy, odpoczywają więcej. W
            chinach, gdzie ludzie głodują, niedojadają lub jedzą tylko ryż i
            warzywa odnotowano najwyższy odsetek długowiecznych powyżej 120, 130
            lat. Tak więc coś z tą permanentną głodówką jest na rzeczy.
    • Gość: redhat12 Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrzeczeń IP: *.agroma.pl 24.03.09, 15:21
      Nie ma żadnej diety cud. Brać się do roboty i ćwiczyć tak żeby spalać tłuszcz. Wtedy
      1. Lepiej się bedziemy czuć
      2. Lepiej sie będziemy wysypiać
      3. Będziemy mieć wiecej energii
      4. Organizm bedzie zdrowszy i będziemy mniej chorować

      Niech ktoś poda mi wady tego rozwiązania, tylko nie piszcie brak czasu, bo to nie wada tego rozwiązania tylko wasze lenistwo.
      pozdrawiam
    • Gość: niunio bombel Ja schudłem 27 kg. w pół roku. IP: 89.174.58.* 24.03.09, 15:34
      Jadłem pomarańcze - 0,5 kg. dziennie, 0 słodyczy i 50 brzuszków po
      pracy.

      Najważniejsze, żeby nie jeść na noc, bo w nocy jest najwolniejsze
      trawienie + dobrze na noc coś zjeść co pobudza soki trawienne.

      A tak poza tym, to wszystko normalnie.
      • Gość: betlen Re: Ja schudłem 27 kg. w pół roku. IP: *.fuw.edu.pl 24.03.09, 16:50
        Chcialbym zobaczyc, jak te 50 brzuszkow ci pomoglo w chudnieciu. 50 brzuszkow to
        intensywny wysilek beztlenowy, w ktorym spalasz glownie miesnie, a nie tluszcz.
        Potem miesnie odbudowuja sie... bardziej masywne. Tluszcz zostaje. Sumarycznie -
        jestes miesniakiem pod tluszczem, mase masz wieksza.
      • Gość: niedowiarek Re: Ja schudłem 27 kg. w pół roku. IP: 213.86.45.* 24.03.09, 18:10
        schudles 27kg jedzac pomarancze i robiac 50 brzuszkow!
        no gratululacje dla Ciebie... i dla debila ktory ci w to uwierzy
        hehehehe

        ja sie odchudzam od dziecka i w zyciu tyle nie schudlem nawet na
        tabletach psychotropowych i morderczych dietach.... ale faktycznie
        nie probowalem jesc pomaranczy heheheheh

        dobre usmialem sie ;>
        • Gość: ninio bombel Re: Ja schudłem 27 kg. w pół roku. IP: *.chello.pl 24.03.09, 19:08
          Na serio tyle schudłem w ten sposób.

          50 brzuszków jest mordercze tylko na początku, potem to już pikuś.

          Oprócz pomarańczy dobrze jest jeść grejfruty na noc - ich silny sok
          pobudza trawienie - czyli śpimy sobie smacznie, a nasz układ
          trawienny pracuje i trawi.

          Kurcze - dziwi mnie to, że podałem Wam prawdziwy sposób, dzięki
          któremu schudłem, a Wy się ze mnie śmiejecie.

          Z tym normalnym jedzeniem, to rzeczywiście trochę przesadziłem.
          Przypominam sobie, że przynamniej raz w tygodniu jadłem tylko
          pomarańcze przez dzień lub 2.
          Reszta bez zmian.

          A pro po beztlenowego ćwiczenia.
          Z natury jestem asportowy i nie znam się na fizjologii ćwiczeń, ale
          po każdym brzuszku trzeba zrobić dwa wdechy.
          Inaczej przy swojej niegdysiejszej tuszy dostałbym zawału serca ( a
          miałem 30 kg nadwagi ).
          • Gość: betlen Re: Ja schudłem 27 kg. w pół roku. IP: *.fuw.edu.pl 24.03.09, 19:23
            Oczywiscie, musisz oddychac podczas dowolnych cwiczen i to co podalem jest duzym
            uproszczeniem. Jednak ogolnie czlowiek zaczyna spalac tluszcz po, wedlug roznych
            zrodel, 20-40 minutach wysilku tlenowego. Wczesniej spala zezarte i przetwozone
            cukry. Tym samym te twoje brzuszki spalaly tlenowo troche kalorii, ktore
            wczesniej zjadles + miesnie. Na spalanie tluszczu nikle szanse... No chyba ze
            rozwlekles robienie 50 brzuszkow na godzine wink
          • Gość: Selle Re: Ja schudłem 27 kg. w pół roku. IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.09, 19:14
            to jest tzw monogamiczna dieta, oczywiście nie wskazana, bo mógł
            ucierpieć twój organizm, ale że schudłeś to nie wątpię, bo ja
            róznymi metodami się odchudzałam i potrafiłam schudnąć w ciągu 2
            miesięcy 17 kg z dietą i przysiadami (100 dziennie), co prawda po
            pięciu latach trochę odzyskałam, ale właśnie zabieram sie znow do
            odchudzania.
          • Gość: gosia Re: Ja schudłem 27 kg. w pół roku. IP: *.robnet.pl 10.06.10, 22:04
            śmieja sie bo zazdroszczawinkpozdrawiam
      • Gość: LuriTuri Re: Ja schudłem 27 kg. w pół roku. IP: *.aster.pl 18.05.09, 15:42
        Nie jeść na noc, ale za to pobudzać wydzielanie soków trawiennych =
        wrzód żołądka za parę miesięcy. Wtedy na pewno schudniesz.
    • Gość: szczupla a ja schudlam po tabletkach! IP: 94.254.196.* 24.03.09, 15:59
      i to bez efektu jojo! 8kg w miesiąc i po 1,5 roku przybyl mi 1 kg.
      Bez cwiczen, diety itd.Nie zgodze sie wiec ze nie ma skutecznych
      specyfikow. Skutki uboczne? wszystkie leki je maja, ale po
      okresowych badaniach wiem ze nie mam najmniejszych problemow ze
      zdrowiem. Niestety dobre specyfiki sa ciezko dostepne, a to wszystko
      przez idiotow, ktorzy nie umieja stosowac sie do zalecen
      zamieszczonych w ulotce. Jak lekarz przepisze antybiotyk i zaleci 1
      tabletke na 24 godziny to nikt nie bierze 10. A jak tabletki na
      odchudzanie to mozna wziac cale opakowanie, i stad te cale wylewy,
      ataki serca i inne zdrowotne historie. Nie jest mi tych ludzi ani
      troche szkoda, sami sa sobie winni.
      Jesli kiedys zdarzy mi sie przytyc na pewno wezme tabletki bo wiem
      ze po nich schudne i to bez efektu jojo. A diety, cwiczenia itd?
      jedno wielki JOJO!
      • Gość: zdesperowana Re: a ja schudlam po tabletkach! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 19:45
        Po jakich tabletkach? Błagam podaj nazwę!

        Zdesperowana wink
      • Gość: zabkaagaa Re: a ja schudlam po tabletkach! IP: *.nott.cable.ntl.com 15.05.10, 20:09
        a czy mogła bys mi napisać co to są za tableti po których tak
        schudłaś?
        ??
      • Gość: kaśka Re: a ja schudlam po tabletkach! IP: *.adsl.inetia.pl 24.12.10, 21:03
        po jakich tabletkach tyle schudłaś???
      • Gość: zxcs Re: a ja schudlam po tabletkach! IP: *.marsoft.net 03.10.12, 13:07
        Jakich tabletek używałaś ?
      • Gość: ona Re: a ja schudlam po tabletkach! IP: *.itime.pl 19.12.12, 14:51
        Jakie to tabletki?
      • Gość: .. Re: a ja schudlam po tabletkach! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.13, 13:15
        jak nazywają się te tabletki i gdzie można je kupić,za ile ?
      • Gość: OLCIA Re: a ja schudlam po tabletkach! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.13, 01:47
        CHYBA JEDNAK SIE NIE DOWIEMY JAKIE TO TABLETKI??? MOGLABYS PODAC NAZWE ??
    • Gość: tinka Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrzeczeń IP: *.aster.pl 24.03.09, 16:02
      Moim zdaniem jak zaczniemy zmieniac swój jadłospis na bardziej
      bogatszy w owoce i warzywa np. gotowane na parze wówczas
      schudniemy,bedziemy zdrowsi...
      Ja meisiac temu kupiłam sobie garnek do gotowania na parze
      (Philipiak) i dzieki niemu urozmaicam swoje menu.
      • lucusia3 Re: Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrze 25.03.09, 16:58
        Schunąć, nie schudniemy, a jedynie mniej utyjemy - owoce i gotowane warzywa to czysty cukier i łatwiej się od tego tyje niż od chudego steka z grilla. Warzywa trzeba jeść na surowo - każde gotowanie robi z tego co jest w środku takiej na przykład marchewki cukier, a owoce jeśc z umiarem.
        • Gość: LuriTuri Re: Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrze IP: *.aster.pl 18.05.09, 15:49
          "Gotowanie robi z marchewki cukier" to baaardzo duży skrót myślowy
          albo przejaw niewiedzy. W marchewce są węglowodany złożone: skrobia
          i celuloza. Celuloza jest zawsze niestrawna, ale niezbędna, bo
          stanowi pokarm bakterii kwasu mlekowego, a skrobia po ugotowaniu
          staje się po prostu łatwiej strawna. Większość warzyw (np. brokuły,
          sałata, pomidory, seler, por) ma bardzo mało kalorii, za to mnóstwo
          witamin i minerałów. Niektóre z nich kiepsko się je na surowo (choć
          ja też jestem zdania, że wszystko, co się da - najlepiej zjeść na
          surowo). Owoce mają więcej cukrów prostych, ale też witaminy i
          minerały. Chudego steka za dużo nie można - nadmiar białka jest
          szkodliwy. Więc jednak lepiej warzywa i owoce. I dużo ruchu.
        • Gość: Miki Re: Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrze IP: *.oxfd.adsl.virginmedia.com 11.06.10, 02:20
          Nie wyobrazam sobie zjesc surowego kalafiora, brokul czy ziemniaka, hehe. A tak
          na powaznie cukrem zawartym w owocach i warzywach kompletnie nie nalezy sie
          przejmowac,a raczej tym dodawanym do herbatki! Cukier rowniez jest bardzo waznym
          skladnikiem w diecie. Nie mam problemow z nadwaga bo po prostu zdrowo sie
          odzywiam. Po pierwszej ciazy w miesiac czasu wrocilam do wagi z przed ciazy. Po
          drugiej troche dluzej mi to zajmuje ale moge to zwalic na dluzsza
          rekonwalescencje.Nie pakuje w siebie duzych ilosci jedzenia od razu ale jem
          bardzo czesto(7-8 posilkow dziennie). Nie stosuje zadnych diet bo nie mam
          pewnosci czy kazda jest odpowiednia dla matki karmiacej. Bardzo wazna rzecza
          jest spozycie na pierwszy posilek dnia czegos cieplego koniecznie z dodatkiem
          CUKRU,cukier nadaje ci energii dzieku czemu nie slaniasz sie spiaca na nogachsmilea
          zjedzeniem cieplego posilku powodujesz, ze organizm nie meczy sie z samego rana
          z ogrzaniem go i nie pozbawia cie tak bardzo potrzebnej ci energii.
      • Gość: x Wystarczy odpowiednio łączyć produkty IP: *.xdsl.centertel.pl 30.06.09, 10:11
        Wystarczy odpowiednio łączyć produkty - nie trzeba się katować.
        W ciągu ostatnich 6 tygodni schudłem 9 kg (super wynik, bezpieczny dla
        organizmu) i nie musiałem się głodzić, męczyć ani łykać jakichś świństw - wręcz
        przeciwnie - je się produkty naturalne i jak najmniej przetworzone. I nie trzeba
        liczyć kalorii.

        Poczytajcie o Metodzie Montignaca - w skrócie polega na tym, że produkty łączy
        się odpowiednio (poszukajcie w internecie), je się do syta, należy jeść
        regularnie i należy starać się zachowywać odpowiednie odstępy między posiłkami.
        Dieta jest bardzo różnorodna i w jej skład wchodzi duża ilość warzyw. Przy tej
        diecie (zresztą nie tylko tej) trzeba tylko uważać, żeby sobie zanadto nie
        zwiększyć ilości spożywanych białek bo nadmiar białek może być obciążyć nerki. W
        takiej sytuacji trzeba pamiętać by dużo pić.

        Po 6 tygodniach morfologię krwi mam rewelacyjną (wszystko w normie). Tak samo
        poziom cholesterolu. Przy takich rezultatach naprawdę łatwiej się zdecydować na
        dodatkową aktywność fizyczną. Polecam wszystkim.
        • Gość: m Re: Wystarczy odpowiednio łączyć produkty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.09, 14:44
          dla mnie dieta Montignaca oznacza właśnie katowanie się
    • Gość: Sponka A Formoline? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 16:08
      Czy te tabletki nie sa "cudowne"? Pochlanianie tluszczy z posilkow wydaje sie
      bezinwazyjne, nie trzeba tez duzo wyrzeczen w diecie. Co o tym myslicie?
      • Gość: lasalsa Re: A Formoline? IP: 195.150.165.* 24.03.09, 18:09
        tak, tak... oczywiście big_grin siedzisz na kanapie, wcinasz co tylko chcesz i
        chudniesz... Wiesz gdyby tak było na prawdę nie było by juz problemu otyłości na
        świecie...
        • Gość: Tali Re: A Formoline? IP: *.acn.waw.pl 31.03.09, 22:50
          A kto powiedzial , ze nie trzeba sie ruszac? Argumenty anty-tabletkowcow sa
          doprawdy zabawne. Ruszac sie trzeba, bo to podstawa. Dobre odzywianie takze. A
          tabletka od czasu do czasu nie zaszkodzi - jesli ma , tak jak w opisie Formoline
          ,sciagac tluszcze z KONKRETNEGO posilku, to jest w sam raz.
      • anjolka77 Re: A Formoline? 02.04.09, 20:18
        ja łykałam formo smile dziś jestem bardzo zadowolona, bo schudłam tyle ile chciałam
        i jeszcze nic nie przytyłam, zero jojo smile
      • Gość: malincia Re: A Formoline? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.09, 11:02
        cudowne? dla mnie są niezłe bo przynajmniej nie muszę się głodzić podczas
        odchudzania. A czy są cudowne to się okaże jak już schudnę 15 kg tongue_out
      • Gość: zołzza Re: A Formoline? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.09, 12:51
        pewnie, że można schudnąć bez wyrzeczeń tongue_out wystarczy, że zmienisz nawyki
        żywieniowe, pokochasz spacery i sport smile ja tak właśnie zrobiłam. Schudłam 7 kg.
        Teraz łykam tabletki ale tylko raz na jakiś czas tak żeby nie przytyć i świetnie
        wyglądam smile
      • Gość: agatka maz. Re: A Formoline? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 10:34
        Nie wiem czy wierzyć tym zapewnieniom, że one pochłaniają tłuszcz z posiłków...
        wypróbował ktoś? Serio tak bardzo można schudnąć nawet jak się niewiele ćwiczy?
        • Gość: kiia Re: A Formoline? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.09, 12:02
          znam formoline, nie ma po tych tabletkach biegunek - to odpowiedz dla dziewczyny
          ktora napisala, ze zawsze miala po tabletkach, otoz nie - nie po wszystkich
          jest ten problem pozdrawiam big_grin
          • Gość: arina Re: A Formoline? IP: 195.150.165.* 30.06.09, 16:54
            ja też znam formoline i owszem biegunek nie ma, ale jojo owszem!!!
    • Gość: Gość Re: Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrze IP: 62.69.202.* 24.03.09, 16:09
      Efedryna (pseudoefedryna) uzależnia.

      Jest także niebezpieczna.

      Oczywiście to nie heroina (inna cząsteczka, inna biochemia), ale
      bardzo dobrze że ktoś wreszcie pomyślał i stara się ograniczyć jej
      niekontrolowane nadużywanie.

      A - bynajmniej nie najgroźniejszym - skutkiem ubocznym może być dość
      paskudny zespół odstawienny.
      • llukiz Re: Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrze 24.03.09, 18:37
        > Jest także niebezpieczna.

        5 tyś polaków rocznie zabija... A sorry, to nie efedryna tylko jazda samochodem...

        > A - bynajmniej nie najgroźniejszym - skutkiem ubocznym może być dość
        > paskudny zespół odstawienny.

        A ja myślałem że ciężko jest rzucić palenie...
    • nessie-jp Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrzeczeń 24.03.09, 16:38
      Trochę szokująca ta uwaga o chromie, że taki szkodliwy, bo "powoduje" rozpad
      mięśni
      • Gość: Maja Re: Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrze IP: *.acn.waw.pl 24.03.09, 17:15
        Nessie - z tym brakiem czasu to nie do końca tak. Wymówki żeby nie
        ćwiczyć zawsze się znajdą... Wiem coś o tym wink
        Ale jak już dotrę na siłownię to tylko z audioksiążką w słuchawkach,
        z przyjaciółkami często umawiam się na spacery, a na basen z mężem.
        Mąż z kumplammi gra w kosza. A moja mama ma rowerek przed
        telewizorem w domu i ćwiczy oglądając filmy smile
        Nie twierdzę, że jest łatwo, ale jak ktoś chce ćwiczyć, to sobie to
        zorganizuje.


        • nessie-jp Re: Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrze 24.03.09, 17:54
          > Ale jak już dotrę na siłownię to tylko z audioksiążką w słuchawkach,

          A ja nie mam czasu, szkoda mi tego czasu, żeby jeszcze "docierać" gdziekolwiek
          • Gość: wiesz dziwne sa te Re: Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 19:03
            twoje obiekcje, wydaje mi sie ze rzeczywiscie szukasz wymowek, ja
            normalnie pracuje 9-17, przebijam sie przez korki z powrotem-
            tramwajem, w domu robie sobie obiad, a potem znowu jade tramwajem na
            aerobik-i zdarza mi sie, ze jestem na tym aerobiku nawet 5-6 razy w
            tygodniu, ale moze to dlatego, ze aerobik po prostu sprawia mi
            przyjemnos..
            • Gość: J23 Re: Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.09, 08:15
              Czy masz rodzinę? Czy masz dzieci? Jeżeli tak to kiedy chodzisz z
              nimi do lekarza, na wywiadówki, kiedy im pierzesz i prasujesz
              ubrania, kiedy gotujesz dla nich obiady, kiedy sprawdzasz im lekcje,
              czy czasem bawisz się z nimi lub rozmawiasz budując prawdziwe
              relacje matka - dziecko, sprzątasz w domu sama czy masz panią do
              sprzątania, czy pracujesz zawodowo i wreszcie czy musisz chodzić
              spać bo może masz do dyspozycji 24 godziny na dobę??????!
              • Gość: Miki Re: Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrze IP: *.oxfd.adsl.virginmedia.com 11.06.10, 02:49
                Z tymi dziecmi to naprawde jest dobry pomysl!!! Tak sie nagimnastykujesz w domu,
                ze aerobik rzeczywiscie jest zbedny smile
            • magdalaena1977 Re: Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrze 07.04.09, 14:54
              Gość portalu: wiesz dziwne sa te napisał(a):

              > jestem na tym aerobiku nawet 5-6 razy w tygodniu, ale moze to
              > dlatego, ze aerobik po prostu sprawia mi przyjemnos..
              Tylko i wyłącznie dlatego.

              Ale pomyśl jak trudno zmusić się do aerobiku jeśli ktoś nie cierpi ćwiczeń
              fizycznych ?

              Ja też potrafię pojechać po pracy na spotkanie z koleżanką do kina, biblioteki
              itp. Bo sprawia mi to przyjemność.
          • Gość: Midi Re: Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrze IP: 188.33.59.* 24.03.09, 19:21
            Nessi, z Twoich wypowiedzi można by wywnioskować, że kobiety
            pracujące / kobiety w średnim wieku nie uprawiają sportu. A to
            nieprawda. Nie lubisz i nie chcesz, to nie uprawiaj, ale nie wmawiaj
            innym, że taka jest norma.
            Na pracę przeznaczam ok. 10 godzin na dobę, śpię 8 godzin, czyli
            zostaje mi jeszcze 6 dziennie + weekendy, kiedy pracuję znacznie
            mniej. Dojazdy do pracy zajmują mi ok. 40 minut w jedną stronę - nie
            stoję w korkach, bo jeżdżę na rowerze. Odejmujemy więc od 6 wolnych
            godzin 1,5 godz. na dojazdy. Zostaje nadal 4,5 godz. dziennie - to
            masa czasu!
            Trening siłowy 3 razy w tyg. po 40 minut. Trening biegowy 3-4 x w
            tyg. w zależności od dnia i planu między 30 a 90 minut. Poza tym
            praktykujemy jeszcze z mężem jogę, zdarzają się nam wycieczki
            rowerowe, basen itp.
            Niezależnie od tego, mam czas na oglądanie kryminałów, spotkania z
            przyjaciółmi, siedzenie w sieci na różnych forach i blogach, i
            czytanie książek. Nie codziennie, ale chyba nie chciałabym
            codziennie robić każdej z tych rzeczy (?? OK, nie próbowałam).
            Jak się go nie marnuje, to czasu jest wystarczająco dużo. Wszystko
            jest kwestią priorytetów. 15 lat temu wcale nie miałam go więcej ani
            mniej, może miałam inny rozkład dnia, ale w sumie na sport zostawało
            tyle samo. To kwestia decyzji, co chce się robić ze swoim życiem.
            Rozumiem, jak człowiek pisze szczerze "nie uprawiam sportu, bo nie
            lubię", "nie uprawiam sportu, bo mi na to szkoda czasu", "nie
            uprawiam sportu, bo mi się nie chce", "nie uprawiam sportu, bo mam
            to w d...", ale jak ktoś pisze "nie uprawiam sportu, bo pracująca
            kobieta w średnim wieku nie ma na to czasu", to - bez obrazy - myślę
            sobie "co za bzdura"...
            • Gość: Fatman Re: Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrze IP: *.zone8.bethere.co.uk 24.03.09, 20:12
              Ufff... nareszcie ktoś napisał to po polsku prosto w twarz. Brak czasu to
              wymówka leniwych lub niezorganizowanych ludzi. Jeżeli jest potrzeba, to czas
              się zawsze znajdzie, wystarczy nie znajdować sobie zastępczych zajęć, tylko
              wziąć się za siebie i zacząć ćwiczyć.
            • nessie-jp Re: Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrze 24.03.09, 20:49
              > mniej. Dojazdy do pracy zajmują mi ok. 40 minut w jedną stronę - nie
              > stoję w korkach, bo jeżdżę na rowerze.

              Super, tylko ile osób może sobie na takie zabawy pozwolić?

              > Nessi, z Twoich wypowiedzi można by wywnioskować, że kobiety
              > pracujące / kobiety w średnim wieku nie uprawiają sportu.

              Uprawiają. Tylko że za mało! Nie tak nas natura stworzyła, żebyśmy ruszały się
              intensywnie przez 45 minut dwa razy w tygodniu. Mamy taki metabolizm i takie
              potrzeby żywnościowe, jakbyśmy nadal ruszały się przez 16 godzin dziennie x 7
              dni w tygodniu!

              > Zostaje nadal 4,5 godz. dziennie - to
              > masa czasu!

              A zakupy? A obiad? A zająć się dzieckiem? A sprzątanie? A trochę czasu po prostu
              na ZYCIE?

              > Trening siłowy 3 razy w tyg. po 40 minut

              ... na który trzeba dojechać przez drugie 40 minut i wrócić przez trzecie 40
              minut... No dzięki.

              Fajnie, że ludzie mają czas na sport i nie szkoda im życia na bezmyślne
              drobienie w kółeczko albo podskoki. Mnie to nie bawi, dla mnie czas poświęcany
              na siłownię czy gimnastykę to jest męka z nudów. Niestety, trzeba. Ale nie musi
              mi się to podobać.

              Bogu dzięki są weekendy, można chociaż pójść na spacer - zawsze to ciekawsze od
              treningu siłowego przez 40 minut... Potem będzie urlop, przez 2 tygodnie będzie
              można żyć jak należy
              • Gość: Midi Re: Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrze IP: *.mobile.playmobile.pl 24.03.09, 21:27
                Przyznam, Nessi, że się gubię w Twojej argumentacji.
                Moim zdaniem, większość pracujących ludzi może sobie pozwolić na
                rower. Mój kosztował 500 zł, kupiłam okazyjnie używany, ale nawet
                gdybym miała wydać 5 razy tyle, to w skali roku i tak to wychodzi
                taniej niż bilet na transport miejski czy koszt utrzymania auta.
                Ruszając się tyle, ile wymieniłam, nie miałam nigdy problemów z
                nadwagą. Nie muszę na to poświęcać 16 godzin przez 7 dni w tygodniu,
                wystarczy ułamek tego czasu. OK, mam inną budowę ciała niż 20 czy 30
                lat temu, ale jestem szczupła. W przeważającej mierze zresztą jest
                to kwestia zdrowego odżywiania, a nie ilości ruchu. Nawet nie
                uprawiając sportu, możesz ułożyć jadłospis tak, żeby nie tyć.
                Wystarczy elementarna wiedza o odżywianiu. Niestety wiele
                pracujących pań uważa, że można jogurtem z marchewką zastąpić
                posiłki, a zamiast kolacji zjeść grejpfruta (koniecznie przed 18-
                stą wink).
                Można, ale potem rośnie sadło.
                Najpierw rośnie nieznacznie, a po 40-stce bardziej. A po 50-tce
                jeszcze bardziej.
                Dlatego warto jeść zgodnie z rzeczywistymi potrzebami organizmu, a
                nie radami z Shape czy Poradnika Domowego.
                Zakupy robi mój mąż, pomaga czasem sprzątać i zmywa naczynia, dzieci
                żadne z nas nigdy nie miało (ale gdybyśmy je mieli, to może
                uprawiałyby sport razem z nami? kto wie?), przygotowanie posiłków na
                2-3 dni zajmuje mi średnio ok. 40 minut co drugi-trzeci dzień,
                sprzątanie 2 razy w tyg. z godzinę, raz w miesiącu kilka godzin.
                Nigdy nie byłam na śmierdzącej siłowni. Chyba w ogóle teraz siłownie
                wyglądają (i pachną wink) trochę inaczej niż w latach 90-tych, kiedy
                się ten biznes w Polsce rozkręcał. Jak nie masz żadnej siłowni obok,
                to możesz ćwiczyć w domu, przecież nie musisz mieć tych wszystkich
                błyszczących maszyn, żeby zrobić normalny trening. A jak Cię nudzi
                kulturystyka, to jest jeszcze kilkaset innych dyscyplin sportowych.
                Zamiast spacerować z koleżanką, można biegać z koleżanką. A co do
                bezmyślności, to skąd założenie, że podskoki się w tym zakresie
                zasadniczo różnią od bezmyślnego paplania z psiapsiółkami? wink
                Jak mówiłam: kwestia gustu i priorytetów.
                Piszesz trochę tak, jakby każda kobieta w naszym wieku miała
                problemy z sylwetką i z organizacją czasu. Zapewniam Cię, że nie
                jestem jakimś kuriozum, znam wiele kobiet w moim wieku i nawet
                starszych, które sobie świetnie radzą, świetnie wyglądają i odnoszą
                sukcesy sportowe.
                Nic mi do Twojego trybu życia, nie lubisz, to się nie ruszaj, to nie
                jest obowiązkowe i nie każdy musi to uwielbiać. Ale Twoje wypowiedzi
                zinterpretowałam jako sugestię, że piękne sylwetki i czas na sport
                mają wyłącznie młode dziewczyny - chcę więc tylko zaznaczyć, że to
                nieprawda. Panie koło 40-stki i 50-tki też, a nawet takie tuż przed
                emeryturą.
                Bardziej w zgodzie z rzeczywistością byłoby powiedzieć "ja, Nessi,
                nie chcę", a nie "my, dojrzałe kobiety, nie możemy".
                My możemy.
                • Gość: nessie rulez Re: Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 09:08
                  Niestety droga Midi, ja i wiele podobnych mi kobiet zgadzamy się z
                  Nessie, Ty najwyraźniej żyjesz w innym świecie i nie rozumiesz
                  naszego (dom+rodzina+dzieci+praca+obowiązki z tym związane). Ja nie
                  dojadę do pracy rowerem, choćbym chciałasmile, wychodzę z domu 7,30,
                  zawożę dzieci do szkoły i niani i jedziemy z mężem do pracy, wracamy
                  śpiesząc się, by odebrać dziecko od niani, w domu jestem ok. 18.30,
                  muszę zrobić obiad na jutro dla dzieci starszych (lub przygotować
                  im, co mają sobie podgrzać), nastawić pranie i zmywanie, sprawdzić
                  lekcje, pobawić się z młodym, posprzątać...hmmm...kiedy na ten
                  aerobik mam pójść. Z tego wszystkiego za to jestem tak głodna
                  wieczorem, że musze coś zjeśćsad i usypiając małego sama usypiam
                  około 22-giej i tak w kółko. Konia z rzędem temu, kto miznajdzie
                  czas na aerobik!smile
                  • papuka Re: Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrze 25.03.09, 09:59
                    To staraj się ćwiczyć w trakcie domowych obowiązków smile robiąc obiad napinaj
                    pośladki. odkurzając możesz robić skłony. itd itp, jak się chce to się da smile na
                    upartego to można ćwiczyć mięśnie rąk przez podnoszenie dziecka wink
                • mamalgosia Midi 20.12.12, 11:39
                  Rowerem zawieźć przed pracą jedno dziecko do przedszkola, a drugie do szkoły i jeszcze po drodze zrobić zakupy
                  https://i.pinger.pl/pgr169/5fe5c91e0010dad1490e20f9

                  > Zakupy robi mój mąż, pomaga czasem sprzątać i zmywa naczynia,
                  A jeśli mąż wraca późno do domu i chce się z nim porozmawiać, zamiast wysyłać go na zakupy?


                  dzieci
                  > żadne z nas nigdy nie miało

                  Myślę, że to jest sedno Twojej wypowiedzi.
              • gulcia77 Re: Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrze 25.03.09, 09:40
                Nessie, generalnie to lubię Twoje posty na różne tematy, ale troszkę
                się z Tobą nie zgodzę. Też jestem kobietą pracującą, co prawda nie
                mam swoich dzieci, ale za to parę innych obowiązków (+kochany, ale
                męczący czteroletni siostrzeniec) i... nie cierpię uprawiać żadnego
                aerobicu, siłowni, etc. Przyznaję się do tego zupełnie szczerze. Ale
                przyszedł taki moment, ze trzeba było coś wybrać. I po długich
                zastanowieniach wyszło mi, ze ja to w ogóle jako formę ruchu
                toleruję tylko to co w wodzie i na wodzie smile
                W tej chwili reglarnie cztery razy w tygodniu spędzam czas na
                basenie, a robię to w baardzo prosty sposób, wstaję dwie godziny
                wcześniej (niestety muszę na basen dojechać do Rudy Śląskiej, bo w
                Bytomiu mi zamknęli ), jadę popływać, a potem prosto do pracy. I co?
                I da się.
                Acha, od kiedy wstaję o 4.30 to kładę się spać o 9tej.
                • 2w Re: Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrze 25.03.09, 14:12
                  gulcia77 napisała:

                  > W tej chwili reglarnie cztery razy w tygodniu spędzam czas na
                  > basenie, a robię to w baardzo prosty sposób, wstaję dwie godziny
                  > wcześniej (niestety muszę na basen dojechać do Rudy Śląskiej, bo w
                  > Bytomiu mi zamknęli ), jadę popływać, a potem prosto do pracy. I co?
                  > I da się.
                  > Acha, od kiedy wstaję o 4.30 to kładę się spać o 9tej.

                  Tak czytam posty pań, które albo wogóle albo z doskoku mają sporadyczny kontakt
                  z nieswoimi dziećmi i uważam, że rozmowa matki (w dodatku kilkorga dzieciaków) w
                  temacie braku wolnego czasu jest jak rozmowa ze ślepym o kolorach. Z całym
                  szacunkiem oczywiście dla Pań bezdzietnych.
                  • Gość: ava Re: Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.09, 19:42
                    Zgadzam się absolutnie. Sama nie mam dzieci, ale nawet na
                    podstawie "sporadycznego kontaktu z nieswoimi dziećmi" i ich
                    mamusiami wiem, że na dziecko trzeba poświęcić po pracy co najmniej
                    godzinę czy dwie dziennie, a to bardzo dużo, zwłaszcza gdy na pracę
                    z dojazdem schodzi 10 godzin. Ten sam czas ja mogę przeznaczyć na
                    gimnastykę, czytanie czy rozrywki.
          • caysee Re: Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrze 24.03.09, 20:58
            Nessie, szukasz wymowek. Ja tez pracuje na pelen etat, do pracy mam 15km, z
            czego polowa to korek. Przynajmniej dwa razy w tygodniu (czasem nawet 3-4 razy)
            uprawiam sport. Kiedys sportu nie znosilam, przez cale studia w ogole prawie sie
            nie ruszalam. Prace mam prawie tylko siedzaca i przy komputerze, wiec
            stwierdzilam, ze MUSZE zaczac jakis sport, bo to po prostu niezdrowe caly dziec
            tylko siedziec.

            Wiec zrobilam tak, ze znalazlam sobie sporty, ktore mnie ciekawia i ktore staly
            sie moim hobby - jazda konna i szermierka. Przez to nie tylko zaspokajam
            potrzebe ruchu ale i potrzebe kontaktow z innymi ludzmi, bo zawsze sie pogada
            przy siodlaniu konia czy pomiedzy pojedynkami.

            I to nie jest tak, ze po pracy swieza i pelna energii mkne sobie na swoje
            zajecia dodatkowe. Czesto w ogole nie mam na to ochoty i wracajac do domu mysle,
            jakby sie tu wymigac. Zima nie chce sie wychodzic z cieplego domu do zimnej
            stajni, latem nie chce sie wychodzic z chlodnego domu na gorace powietrze i
            jeszcze na wlasne zyczenie sie pocic... Ale jakos sie motywuje i to robie i
            sprawia mi to przyjemnosc.
          • Gość: Miki Re: Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrze IP: *.oxfd.adsl.virginmedia.com 11.06.10, 02:45
            Proponuje rower zamiast samochodu. Upieczesz dwie pieczenie przy jednym ogniu:
            uzyskasz ladna sylwetke, pozbedziesz sie stania w korkach, no i oczywiscie w tym
            wypadku bedziesz mogla sobie odpuscic rowerek przed telewizorem w domu
      • juletide Re: Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrze 25.03.09, 13:52
        Nessie!
        popieram Cię cała sobą! każda z Twoich wypowiedzi...
        dodatkowe bieganie dla samego biegania dla kogos kto prowadzi taki
        tryb życia jak TY (znam wiele takich kobiet) jest bez sensu
        podobnie jak gotowanie osobnych posiłków dla samej siebie tylko
        dlatego ze chesz sie odchudzać
        nie udaje sie tez tak łatwo wprowadzac cwiczen do codziennych
        czynnosci... majac tyle do przemyslenia (kwestie logistyczne
        dojazdów i zawożenia dzieci w rozne miejsca, organizowania im
        jedzenia czy nawet czasmi myslę o pracy) nie jestem w stanie
        zapamietac, zeby stojac przy kuchence napinac posladki... zreszą od
        tego brzuszka nie zgubie smile

        i chcialam zwrócic uwage na jeszcze jeden aspekt - nie wszyscy tyja
        bo że zacytuje niektórych "dużo żrą i nie ćwiczą"... są tez tacy,
        których nadwaga spowodowana jest lekami, a takiej dużo trudniej sie
        pozbyc...
    • Gość: spaslak Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrzeczeń IP: 213.86.45.* 24.03.09, 17:14
      Pani Ireno!
      po jakia cholere pisac taki artykul???? generalnie wszystkie srodki,
      czy sposoby odchudzania znane ludzkosci zostaly skrytykowane, jako
      niezdrowe lub niebezpieczne... poza jedz mniej i cwicz HAHHAHA mamy
      21 wiek i zaczynamy badania nad komorkami macierzystymi a PANI IRENA
      mowi mniej zryj i cwicz... najlepiej sie jeszcze pomodlmy o plaski
      brzuch i pozujmy lisc babki (???)

      generalnie jestem maksymalnie zirytowanym tym tekstem, bo
      przeczytalem trzy strony bzdur i nie dowiedzialem sie od Pani Ireny
      nic pozytywnego!!! BOJKOTUJE PANIA IRENE heheheh

      ja tam wierze w farmakologie ;>
      albo brazylijskie kliniki odsysajace ;>

      pozdr z lepszej czesci europy ;P
      • Gość: pozdrawiasz z Re: Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 19:06
        Polski rozumiemwink
    • rikol Re: Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrze 24.03.09, 17:21
      Taki sam efekt osiagnelabys pijac... kawe. Tez zwieksza puls, cisnienie, ogolnie
      przemiane materii. Znacznie tansza i bezpieczniejsza.

      Niestety, nie da sie obzerac i byc szczuplym. Z drugiej strony, 'cudowne' diety
      tylko poglebiaja problem, bo zakaz jedzenia czegokolwiek powoduje, ze ludzie
      bardziej tego chca. Taka juz jest ludzka natura. Dlatego mysle, ze niezla
      propozycja moga byc weight watchers - wiem, ze tam sie nie zabrania zadnych
      produktow, ale np. czekolade mozna zjesc w malej ilosci, rzadko. Pozwala to na
      utrzymanie motywacji. Szczerze, ile czasu bedzie zmotywowany ktos, kto od rana
      do wieczora je zupe kapusciana? Tydzien, moze dwa - po czym rzuci sie na boczek.
      Poza tym czlowiek potrzebuje pewnej ilosci tluszczu, bo tluszcz zawiera
      witaminy, a poza tym poprawia smak. Dzieki czemu zjada sie mniej - bo jedzenie
      to takze potrzeba psychologiczna. Srodki przeczyszczajace czy wchlaniajace
      tluszcz powoduja, ze czlowiek nie wchlania skladnikow odzywczych, co prowadzi do
      niedoborow pewnych skladnikow (np. mineralow), co z kolei powoduje glod. Mniej,
      a lepszej jakosci - tak powinno sie jesc. Mozna jesc naprawde wszystko, ale w
      umiarkowanej ilosci. Trwale zrzucenie wagi gwarantuje jedynie zmiana systemu
      odzywiania NA ZAWSZE - tj. zamiast lyzki smalcu na kromce chleba, jedynie cienka
      powloczka tegoz smalcu, do tego duzo warzyw. Zamiast smazyc na butelce oleju,
      mozna sie ograniczyc do 1 lyzki i raczej dusic niz smazyc. I tak dalej. Potrzeba
      smaku zostanie zaspokojona, a ilosc kalorii stosunkowo nieduza.
    • ready4freddy Re: Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrze 24.03.09, 17:49
      tak tak, jak to spiewaja Fun Lovin' Criminals "cocaine makes you thinner". ale
      nie wiem, czy cpanie to najlepszy pomysl na diete.
      • Gość: G-ość Re: Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrze IP: *.chello.pl 24.03.09, 19:49
        hehe.. moze nie najzdrowszy ale podobno bardzo skuteczny ;P
    • ewelina394 Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrzeczeń 24.03.09, 19:35
      no niestety ja tez tak muslalam ze tak mozna ale to jest nie do konca, gdyz trzeba trochę wysilku no i silnej woli ja zaczelam od 30 min bigania, jazdy rowerem i nie jedzenia po godzinie 18 i to naprawde w miesiąc czasu schudlam 7 kilo morzecie mi werzyc albo nie ale to mi pomoglo i dalej tak zyje i czuje sie swietnie. polecam
    • caysee Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrzeczeń 24.03.09, 21:04
      Ja wlasnie jestem na diecie od tygodnia - licze kalorie. W pierwszym tygodniu
      pochlanialam ok. 1200kcal, teraz juz tylko 1000kcal. Po pierwszym tygodniu
      stracilam 1,5kg. Prawie w ogole nie bylam glodna, jedyne co mnie dobijalo to
      brak slodyczy. Teraz juz jakos sie przyzwyczailam i ujdzie. Kilka lat temu
      stracilam na diecie 1000kcal 7kg w ciagu 2 miesiecy, bez zadnych dramatycznych
      glodowek i praktycznie nie uprawiajac sportu (teraz raczej sporo sie ruszam).

      Uwazam, ze dieta z liczeniem kalorii jest optymalna. Ulatwia zmienic swoje
      przyzwyczajenia zywnosciowe, jest sie na niej (i po niej tez) bardziej ostroznym
      i swiadomym tego co sie je. Nie trzeba glodowac jesli je sie z glowa, mozna jesc
      mniej-wiecej to co sie lubi. Polecam.
    • Gość: pakeriko Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrzeczeń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 22:19
      Ha może i ściskanie w żołądku mi nie grozi, ale ten wysiłek fizyczny uwielbiam,
      nawet jak przyjdę z pracy zmęczony i nie chce mi się nic, i tak idę poćwiczyć,
      bo regularność i wytrwałość daje rezultaty i to właśnie kochamsmile a swoją drogą
      chciałbym troszkę przytyć ale jakoś nie mogę...
    • ale3x Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrzeczeń 24.03.09, 22:20
      schudłam z rozmiaru 40 do 38 -2 lata temu w wieku 45 lat.robiłam to ze względow zdrowotnych oraz ze względu na to ,że nie byłam zadowolona ze swojego wyglądu.bardzo ważna jest tu motywacja i zastąpienie przyjemności jedzenia przyjemnościa gdy ogląda się w lustrze ( w nowym rozmiarze wink.Nie jest to proces łatwy i diabeł tkwi w szczegółach.połączyłam ruch z częstymi i małymi posiłkami.NIE CHODZIŁAM GŁODNA.Nieraz sama się zastanawiam jak zdołałam wytrwać.chudłam po około 10 dkg dziennie.Od tamtego czasu mam nawyk codziennego ważenia się na wadze elektronicznej(ze względu na dokładnośc).Jeśli gdzieś zaszaleć to następnego dnia mogę to skorygowć i dietą i ruchem.Wszystkim dającym o prawidłową wagę zyczę powodzenia
      • Gość: zawszezabulinka az te nawyki zywieniowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 22:48
        ja wiem jak te zmiany zywieniowe wygladaja - jedz na parze, albo surowe warzywa,
        unikaj smazonego, unikaj chleba, unikaj maki, fast fodow, laczenia tego i tego

        a dlaczego mam rezygnowac z tego co lubie
        - roznie ten moj dzien wyglada. wszystko zalezy od mojego apetytu

        dzisiaj zjadlam platki z mlekiem, potem salatke owocowa. zupe i kotleta z
        surowka (na zimno), konserwe rybna, a potem ciastko tortowe

        jak sie najem to potem nie jem jakis czas , albo za polgodziny-godzine zjem
        batonika, ci...y itd

        niestety gdy wychodze z domu z rana to nie zjem sniadania wczesniej bo nie mam
        na niego ochoty, chyba ze to by bylo ciasto - na to zawsze mam ochote big_grin spie
        maksymalna ilosc, ubieram sie, pakuje, czesze wlosy i wychodze. wstaje zwykle 30
        minut wczesniej od wyjscia z domu. jak mam o 8:40 autobus to sie budze o 8, ale
        z lozka zwleke sie 15 minut pozniej (do przystanku mam chwile)



        • Gość: zawszezabulinka do caysee IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.09, 22:52
          no to jesli mierzysz te kcal - to jak mozna zmierzyc zupe? albo kluski (np
          kopytka)? albo kotleta?

          bo ja jestem ciekawa big_grin
    • Gość: MM Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrzeczeń IP: *.pkp.wroc.pl 25.03.09, 08:40
      Ja schudłam 8 kg w dwa tygodnie i utrzymuje wage chodz jem wszystko,
      ale pije duzo kawy to reguluje trawienie. Pomogla mi dopiero totalna
      głodówka 2 tygodnie na samej wodzie.
    • Gość: MM Głodowka IP: *.pkp.wroc.pl 25.03.09, 08:43
      Ja schudłam 8 kg w dwa tygodnie i utrzymuje wage chodz jem wszystko,
      ale pije duzo kawy to reguluje trawienie. Pomogla mi dopiero totalna
      głodówka 2 tygodnie na samej wodzie.
    • Gość: derdon Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrzeczeń IP: *.kalisz.mm.pl 25.03.09, 09:37
      to prosze przejsc sie do lokalnego schroniska i zobaczyc w jakich warunkach sa
      trzymane bezdomne psy, czesto nie dostaja nic do jedzenia, zagryzaja sie
      wzajemnie, sa masowo usmiercane, zapewniam, ze wrazliwym ludziom ochota na
      jedzenie od razu przejdzie a przy okazji moze pomoga i zrobia cos w tej Polsce
      dla zmiany prawa dla zwierzat
    • Gość: JAZ Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrzeczeń IP: 212.160.172.* 25.03.09, 12:33
      Nie wspomniano o jedynym skutecznym środku na odchudzanie.
      Jest to hormon wzrostu - strasznie drogi - (podwójny efekt -
      zabraknie na objadanie się). Cena kuracji (jeśli nie dawki
      jednorazowej) ok. 10 tysięcy dolarów.
      Ten bezpieczny hormon uzyskiwany jest metodami inżynierii
      genetycznej - zdaje się są to zmodyfikowane drożdże.

      Czy pamiętacie dlaczego Sylwek Stalone został zatrzymany w Australii?
      Mmiał ze sobą własnie hormon wzrostu - zakazany jako środek
      dopingujący (jak sterydy).

      To jest kuracja na najwyższym poziomie - przede wszystkim cenowym.
    • jaca10_73 Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrzeczeń 25.03.09, 12:56
      Można.
      Odchudzam się od 2 miesięcy, straciłem 7 kilo. W tym czasie
      dodatkoweo na nartach uszkodziłem nogę, więc ćwiczenia fizyczne
      dopadają.
      Jak to robię?
      1. Najpierw badania podstawowe krwi.
      2. Wizyta u dietetyczki która na podstawie badań sporządziła, a w
      sumie sporządzą mi nową dietę co 3 tygodnie.
      3. Trzymanie się diety, jadanie o równych godzinach.

      I wcale nie jem rzeczy typu - obiad: jajko na twardo + groszek z
      puszki. Okrpność.
      Jadam normalne posiłki, w odpowiednich proporcjach i już. I na pewno
      nie chodzę głodny smile

      I niech ktoś zapomni, że weźmie jakąś tabletkę i schudnie, leżąc na
      kanpie i wcinając chipsy i pączki.
      Poza tym nie powinno się chudnąc szybciej niż 1 kilogram na tydzień.
      Inaczej efekt jojo murowany.

      Jak ktoś chce namiar to proszę na jacekwierzchowski@mail.com Jestem
      z Częstochowy.
    • Gość: Mothercare Re: Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrze IP: *.de.ibm.com 25.03.09, 13:08
      A ja schudłam prawie 10 kg bez tabletek, bez uczucia głodu, bez
      ograniczenia ilości jedzenia i bez wysiłku. Jak? Usunęłam ze
      swojego jadłospisu większość tłuszczu i cukru. Czyli jadam chude
      mięso, odtłuszczony nabiał + jaja, od czasu do czasu ryby (te
      tłuste, za to niezbyt często), warzywa i niewielkie ilośći owoców.
      Jem do syta (choć nie przejadam się) a waga leci w dół. Do
      osiągnięcia upragnionej wagi zostało mi już tylko 2 kg. Znam za to
      typka, który stosował efedrynę - i po zakończeniu kuracji przybrał
      w ciągu roku 12 kg, do tego skarży się na permanente uczucie
      zmęczenia i zobojętnienia.
    • Gość: ja Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrzeczeń IP: *.wroclaw.vectranet.pl 25.03.09, 13:20

      ludzie!! mniej żreć ! i nic węcej ! nie oszukacie ogranizmu ... mało żarcia mało ciałka...
      • juletide Re: Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrze 25.03.09, 14:08
        no to Ty żryj mniej...
        ja nie od żarcia przytyłam i jakos te nieszczesne sterydy moj
        organizm oszukały!
    • juletide Tylko nie dieta! Czy można schudnąć bez wyrzeczeń 25.03.09, 14:05
      to przykre gdy wszyscy zakładają ze człowiek gruby to znaczy ze
      bardzo duzo "żre" albo "lezy z paczką chipsów na kanapie"
      ja przytyłam po sterydach jako dziecko i do dzis mam nadwage (10 kg)
      po 10 latach walki z nią na rózne sposoby poddalam się... nie
      prowadze szczególnie niezdrowego trzybu życia, ale tez nie mam siły
      zeby codziennie cwiczyć po kilka godzin (zresztą i tak nie moge -
      sterydy były podawane w dwóch duzych dawkach w związku z choroba
      serca, więc ćwiczenia wyśliłkowe odpadają ze wzgląedu na bardzo duza
      możliwość uszkodzenia mięśnia serca)

      skoro to leki dały mi te 10 kilo za dużo - niech leki je ode mnie
      zabiora!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka