Dodaj do ulubionych

do pani doktor...rak

17.12.03, 14:04
stwierdzono u mnie cariconoma planoepitheliale akeratodes mam 38 lat, w tym
czasie leczyłam endometriozę brałam hormon (Dipheralina) nie pamietam
pisowniale chyba tak brzmi fonetycznie,proszę mi powiedzieć czy branie tego
leku mogło wpłynac na rozwój mojej choroby,lek przyjmowałam nie wiedząc że w
moim organiźmie rozwija się nowotwór, po operacji stwierdzono przerzuty na
węzły chłonne pachwinowe. dziekuję
Obserwuj wątek
    • wanilia33 Re: do pani doktor...rak 19.12.03, 19:47
    • bruce6 Re: do pani doktor...rak 19.12.03, 20:19
      Niestety nie potrafię Ci w żaden sposób pomóc, ale przesyłam Ci cieplutkie
      życzenia świąteczne i noworoczne, niech w przyszłym roku wszystkie Twoje
      problemy zdrowotne pomyślnie się rozwiążą!

      Pozdrawiam
      A.
      • masza15 Re: do pani doktor...rak 20.12.03, 13:51
        bruce6 napisała:

        > Niestety nie potrafię Ci w żaden sposób pomóc, ale przesyłam Ci cieplutkie
        > życzenia świąteczne i noworoczne, niech w przyszłym roku wszystkie Twoje
        > problemy zdrowotne pomyślnie się rozwiążą!
        >
        > Pozdrawiam
        > A.

        dziekuję wam dziewczyny, zyczę wam tego samego z całego serca, też wierzę że te
        problemy miną, jak na razie idzie dobrze tak dobrze że aż mnie to dziwi, od
        stycznie zaczynam radioterapię we wrocku.... wanilia przeniosłaś moj list na
        pierwszą stronę?????? spryciula z Ciebie
        • huana1 Re: do pani doktor...rak 20.12.03, 14:29
          ja dorzucam cieplutkie zyczenia, mam nadzieje, ze pani doktor w końcu Cię
          zauważy. GLOWA DO GORY!!
    • kalinosia Re: do pani doktor...rak 21.12.03, 13:45
      hej, nie jestem wprawdzie lekarzem, ale... Ja chorowalam na raka szyjki macicy
      (w sierpniu mialam operacje, wczesne stadium, wszystko inne
      czysciutkie,usunieta szyjka,przymacicza i dla bezpieczenstwa węzly chlonne,
      ktore byly czyste, bez naswietlan). Jesli chodzi o sprawy nowotworowe, to mam
      to za soba, ale mialam ostatnio problem ze zbyt cienkim endometrium i moj
      docent gin-onkolog przepisal mi hormony (oestrofeminal) na odbudowe tej
      sluzowki. Czyli na chlopski rozum smile, gdyby przyjmowanie hormonow mialo
      zwiazek z ryzykiem nawrotu choroby, to przeciez by mi nie przepisal tego leku :-
      ) pozdrawiam Cie goraco i zycze duuuuzo zdrowka kiss aga
      • masza15 Re: do pani doktor...rak 22.12.03, 13:22
        mamy podobniewink(rak sromu) ale mój raczek dał niestety ptrzerzuty, na węzły
        chłonne pachwinowe własnie,(stwierdzono po wycięciu) miałaś je wycinane???
        opowiedz jak Ci się goiło? ja w styczniu jadę na radioterapię, a co do mojego
        endometrium to ja miałam przerost, endometroiza własnie, problem polega na tym
        że mój rak juz się rozwijał,(o czym nie wiedzielismy) a leczono mi w tym czasie
        endometrioze, która mogła poczekać, w zasadzie i tak to już niczego nie zmieni,
        trzeba wierzyć że mój organizm, moja wiara, modlitwy dobrych ludzi, mój lekarz,
        poradzimy sobie z tym......Wszystkiego co najlepsze życzę wam dziewczyny,
        błogosławieństwa bożego i dobrych ludzi wokoło...........
        • kalinosia Re: do pani doktor...rak 22.12.03, 19:52
          hej smile Ja mialam duzo szczescia w nieszczesciu. Normalnie w raku szyjki macicy
          1b1 usuwa sie macice i szyjke, co uniemozliwia zajscie w ciaze. Ja jeszcze nie
          mam dzieci i bardzo chce miec. Dzieki Bogu trafilam do cudownego lekarza
          (docent , kierownik Kliniki Nowotworow Narzadow Plciowych Kobiecych w Centrum
          Onkologii w wawie). Bylam 1-sza pacjentka w Polsce poddana nowej metodzie
          leczenia raka szyjki - trachelectomii. Metoda ta stosowana jest od paru lat na
          zachodzie, w sumie wykonano ich na swiecie ok .60. Metoda rownoznaczna z
          usunieciem macicy, ale sie jej nie usuwa, co daje szanse na urodzenie dziecka .
          Takze pomimo takiej choroby moge zostac mamą (oczywiscie licze sie z tym, ze
          ciaza moze byc zagrozona, gdyz nie mam szyjki macicy). W sumie mam usuniete:
          szyjke, przymacicza i wezly chlonne biodrowo-zaslonowe obustronnie (pomimo,iz
          byly czyste). Na szczescie nie mialam zadnych naswietlan, gdyz nie bylo takiej
          potrzeby, bo nowotwor zostal usuniety w calosci i zadnych przerzutow nie bylo.
          Troszke kiepsko mi sie wszystko goi po operacji (mialam w sierpniu, a ciagle
          jeszcze rany nie sa do konca wygojone). Bo najpierw mialam torbiel na jajniku,
          potem wywinieta sluzowke kikuta szyjki, co powodowalo bole i krwawienia i
          uniemozliwialo ciagle gojenie sie ran pooperacyjnych (mialam 2x
          elektrokoagulacje miejsc krwawiacych). Dopiero teraz wszystko zaczyna wracac
          do normy. Ale po takiej chorobie takie problemy to pestka wink. Trzymam za
          Ciebie kciuki i napewno wszystko skonczy sie dobrze!!Moja ciocia tez miala raka
          szyjki z przerzutem na wezly, wszystko jej wycieli, miala naswietlania i jest
          juz 6 lat po operacji i wszystko jest ok smile!!! Nikt tak nie pocieszy jak
          osoba, ktora przeszla przez chorobe nowotworowa. Jesli chcialabys ze mna
          pogadac, podaje Ci moj nr. GG 2811716 - aga ps. skad jestes, jesli moge
          wiedziec?
    • monika.antepowicz Re: do pani doktor...rak 24.12.03, 23:00
      Stosowany lek obniża poziom hormonów- więc nie wpływał na rozwój choroby, nie
      maiła nic wpólnego z jej postępem, tylko... czy nie miaął Pani pobieranej
      cytologii przez lekarza, którry stoswał ten lek?
      • masza15 Re: do pani doktor...rak 26.12.03, 18:15
        miałam rbioną cytologie dwa razy za każdym razem wychodziła bardzo dobra, rak
        był umiejscowiny na wardze sromowej mniejszej...dziękuję za odpowiedź martwiłam
        się trochę tym.
        • monika.antepowicz Re: do pani doktor...rak 30.12.03, 22:09
          Nie mogłam sie zorientowac gdzie jest umiejscowiony nowotwór- stad nie mogłam
          odpowiedzieć- widziałam posta, ale na ogól rak o tym utkaniu dotyczy szyjki
          macicy> Rozumiem ze u Pani dotyczy sromu- oba te nowotwory maja niezłe
          rokowanie- zwlaszcza jesli dotyczy sromu- tak więc mam nadzieje,że wszystko
          bedzie ok- rozumiem z e jesyt OPani po operacji. Jeszcze raz przepraszma, ale
          ja wspomniałam lpost był enigmatyczny i nie mogłam się zorientować, co do
          charakteru nowotworu- liczę jednak na to ze uda sie wyleczyć chorobę
          całkowicie i z e w nowym roku wszystko zmieni sie na korzyść i wyzdrowieje Pani

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka