Dodaj do ulubionych

niedoczynność tarczycy...:(

08.09.09, 13:41
mam niedoczynność tarczycy...TSH wyszło mi 10, z objawów które wystepują przy
tej chorobie to mam tylko suchą skórę i bardzo wypadają mi włosy. ostatnio
byłam u endokrynologa, czekałam na wizytę ponad pół roku, a ona przepisała mi
tabletki i kazała przyjść za rok, nie wykupiłam ich bo stwierdziłam, że ja
dobrze się czuję a nie chcę do końca życia faszerować się tabletkami. boję się
też, że jedząc je przytyję...sad nie wiem czy dobrze zrobiłam, może jednak
powinnam zaczać brać te tabletki, jakie są skutki nieleczonej niedoczynności ?
jak wspomniałam już, czuję się bardzo dobrze, jedyne na co narzekam to ta
sucha skóra i słabe włosy ale przecież z tym problemem to można sobie poradzić....
nie wiem co robić...sad
Obserwuj wątek
    • and-a Re: niedoczynność tarczycy...:( 08.09.09, 13:47
      To po co poszłaś do lekarza jak wiesz lepiej?! Wejdź na forum
      tarczycy, opisz jakie masz wyniki i co zrobiłaś i poczekaj na
      reakcję.
      W jednym zdaniu-korzystasz z internetu to poczytaj sobie o znaczeniu
      tarczycy w życiu człowieka. Nieleczenie chorej tarczycy to bzdura,
      podobnie jak endokrynolog z wizytami co rok. Na to można sobie
      pozwolić jak się ma ustawione dobrze leczenie i żadnych objawów.
      Od leczenia się nie tyje! Tyje się od niedobranego dobrze zestawu
      leków! Bardzo dobre i kompetentne informacje znajdziesz na
      www.endokrynologia.net
    • enith Re: niedoczynność tarczycy...:( 08.09.09, 14:36
      No na rany boga... uncertain A jakbyś miała alergię to wolałabyś się do końca życia męczyć z kichaniem i smarkaniem, zamiast wziąć lek? A dzieci chcesz mieć? Bo z nieleczoną tarczycą możesz sobie pomarzyć o zdrowej ciąży i zdrowym dziecku.
      Niedoczynność tarczycy się leczy i to stosunkowo łatwo w porównaniu z innymi schorzeniami tego organu. Bierzesz malutką tabletkę przed porannym posiłkiem i czekasz, aż tarczyca się unormuje. Wykup natychmiast lek, który przepisała ci endokrynolog i zacznij brać w zalecanej dawce, a po roku idź na kontrolę.
    • Gość: !!! Re: niedoczynność tarczycy...:( IP: *.kalisz.mm.pl 08.09.09, 18:16
      Jesteś totalnie pusta!!! Od hormonów tarczycy się tyje!!! Będzie tsh
      roslo w górę bez leczenia to będziesz tyć. Już się czujesz bardzo
      dobrze??? Idź do psychiatry...ciekawe co zrobisz jak nagle np.
      tarczyca Ci się rozrośnie i będziesz miała wole...co wymyślisz???
      Zdrowie jest najważniejsze.
    • Gość: ??? Re: niedoczynność tarczycy...:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.09, 18:50
      wstrząsające - przepisała ci tabletki! a czego się spodziewałaś? tortu?
      • misia506 Re: niedoczynność tarczycy...:( 08.09.09, 19:27
        jak zwykle wredność...na razie tarczyca mi nie dolega, przechodzi praktycznie
        bezobjawowo, no i sory, ale nie mam zaufania do lekarki która tylko po badaniu
        TSH przepisuje mi lek, nie mam zaufania do tego leku również, tyle się słyszy o
        układach, że lekarz za przepisanie danego leku ma darmowe wycieczki. lekarz
        który przepije hormony i każe przyjść za rok nie jest wiarygodny, dlatego mam
        takie i nie inne obawy. nei stać mnie na prywatnego endokrynologa. chciałam się
        tylko doradzić na forum a nie słuchać obelg, bo już i tak jestem wystarczająco
        zdołowana...sad
        • Gość: gosc Re: niedoczynność tarczycy...:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.09, 19:44
          na razie tarczyca mi nie dolega, przechodzi praktycznie
          > bezobjawowo

          wiesz lepiej?

          nie mam zaufania do tego leku również, tyle się słyszy o
          > układach, że lekarz za przepisanie danego leku ma darmowe wycieczki

          i co? zamiast na tarczycę przepisze ci coś na nerki?

          ekarz
          > który przepije hormony i każe przyjść za rok nie jest wiarygodny,

          a to dlaczego? może jednak nie przepija tych hormonów

          chciałam się
          > tylko doradzić na forum a nie słuchać obelg,

          zaraz tam obelg - forum się tylko popukało w czoło
        • Gość: Aga Re: niedoczynność tarczycy...:( IP: *.chello.pl 09.09.09, 00:44
          Jasne, tarczyca ci nie dolega, tylko wlosy wypadają... Też byłam
          głupia osiem miesięcy temu i zlekceważyłam złe wyniki tsh. Efekt:
          objawy tężyczki, niemożność chodzenia przez kilka tygodni, szpital.
          To już wolę przytyć (poza tym, przy leczeniu niedoczynności raczej
          się chudnie).
          • zuza7625 Re: niedoczynność tarczycy...:( 09.09.09, 08:38
            Nie złosc sie tak bo wiekszosc tu piszacych wie jak ciezko jest znalezc dobrego
            endokrynologa. Ja polecam Ci tutejsze forum ,,Choroby tarczycy" tam znajdziesz
            wszystkie informacje i pomoc formuowiczek, ktore znaja te choroby lepiej niz
            nasi (pozal sie boze) lekarze. Ja tez lecze sie na niedoczynnosc i dzieki nim
            dopiero wiem co nie co bo chociaz chodziłam prywatnie po lekarzach to kazdy
            mowił co innego i tylko na podstawie usg bo innych badan nie chcieli wiec na
            jakiej podstawie to leczenie było pojecia nie mam. Dzieki temu forum dopiero
            wracam do zdrowia. Pozdrawiam serdeczniesmile
            • Gość: w b Re: niedoczynność tarczycy...:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.09, 20:21
              tarczyca jest b wrednym organem i jej złe funkcjonowanie powoduje
              wiele chorob trudniejszych do wyleczenia niz ona sama, zresztą jesli
              nie usuniesz powodu choroby to nie wyleczysz jej.Niedoczynnośc
              powoduje nawet otępienie umysłowe ,więc moze.......a Ty zapene
              dostałas hormon tarczycy, tyroksyne w postaci eltroxinu czy czegos
              innego, poprawi Ci sie wynik tsh i byc może wszystko wroci do
              normy.Tarczyca na ogoł nie boli, jak sie rozrosnie to,,dusi"
              • misia506 Re: niedoczynność tarczycy...:( 10.09.09, 13:07
                dzięki.....
                postanowiłam zrobić jeszcze raz TSH i ft3 I ft4, Pójdę z tym do mojej ogólnej
                (jest bardzo dobrym lekarzem) i jak wyniki będą w miarę w normie to poczekam, a
                jak będą nie tak to zgłoszę się do lekarza, jakoś nazbieram kasę na tego
                prywatnego bo ta lekarka nie wzbudziła we mnie zaufania, nawet nie pytała co mi
                dolega, może i nie jestem lekarzem ale myślę, że tylko na podstawie TSH to za
                mało bo rozpoczynać odpowiednie leczenie
        • Gość: ate Re: niedoczynność tarczycy...:( IP: *.sta.asta-net.com.pl 10.09.09, 13:56
          wiesz lepiej!!! lekarze zabijaja, nie lecza i tylko aszeruja biedne kobiety
          hormonami,ktore rujnuja ich zdrowie- i to do konca zycia w zamian za prezenty od
          firm,
          lekarzom nie warto ufac, lepiej sie spytac na forum, albo u wrozki- tam wiedza
          lepiej i doradza
          • and-a Re: niedoczynność tarczycy...:( 10.09.09, 14:42
            Bo to myślenie z gatunku "rak noża nie lubi" i "na raka najlepsza
            ciąża" - autentyczne, sama to usłyszałam. Na obronę autorki postu
            mogę przytoczyć opowieść o tym, jak znajomi, wykształceni
            zadecydowali,że córka z ogromnym wolem (po konsultacji u bardzo
            dobrej endo - wskazania do operacji) nie będzie się leczyła i brała
            sterydów (kolejna bzdura-bierze się najwyżej sztuczne hormony
            tarczycy) tylko pójdzie do bioenergoterapeutki, która to
            wole "rozpędzi". Jak to usłyszałam, nie mogłam uwierzyć.
            Nieśmiało zapytałam czy sobie wyobrażają jak ona urodzi zdrowe
            dziecko, ale usłyszałam, że wiedzą lepiej i tarczycy lepiej nie
            leczyć.
            To argumenty w stylu Misi, więc trzeba pisać co robić, jak
            postępować, jak wybierać dobrego lekarza, czego wymagać, itp.
            Link do forum tarczycy (też nie są tam wyrocznią, ale mogą poradzić)
            to najlepiej wpisać w google "gazeta tarczyca forum".


            pzdr
            Anda
            • misia506 Re: niedoczynność tarczycy...:( 10.09.09, 14:46
              dla jasności W ŻADNE WRÓŻKI, BIOENERGO itede! ale czy to tak trudno zrozumieć
              braku zaufania do lekarza który wystawia lek tylko na podstawie TSH ?!?!? a gzie
              ft3 ? ft4 ? gdzie usg tarczycy ? gdzie wywiad z pacjentem ????????????
              niektórzy to by łykali wszystko co lekarz zapsize nawet po 10 tabletek dziennie,
              bo to co lekarz powie to święte i koniec
              możecie mnie zbluzgać ale jest też coś takiego jak intuicja i zdrowy rozsądek we
              wszytskim, również w braniu leków
              • and-a Re: niedoczynność tarczycy...:( 10.09.09, 14:59
                Spokojnie! Ty nie rozumiesz,że to bluzganie z życzliwości?! Przecież
                większość z nas z problemami z tarczycą miała różne przejścia z
                lekarzami! Przeczytaj jeszcze raz swój pierwszy post, że masz TSH 10
                i nic z tym nie zrobisz, bo zaufania do lekarzy nie masz...
                Kobieto - teraz na spokojnie i życzliwie - TSH jest najczulszym
                wskaźnikiem, 10 to wysoka wartość. Podstawa to dobry endokrynolog,
                wejdź więc na forum tarczyca, poczytaj jeszcze
                www.endokrynologia.net i weź się za siebie i to szybko. Zanim nie
                miałam problemów z tarczycą (a ja akurat miałam super wyniki, tylko
                mi się tarczyca powiększyła) nie wiedziałam co i jak. Ja jestem po
                operacji, co parę miesięcy robię badania, raz do roku wizyta,
                codziennie rano tabletka (nie ma problemu) i funkcjonuję jak
                człowiek.
                Na koniec - jeśli planujesz dziecko - musisz ustabilizować tarczycę,
                jeśli dzieci masz - zbadaj im chociażby TSH.
                Dobry endo na NFZ graniczy z cudem,a podstawowe badania to TSH i USG
                tarczycy (też u dobrego lekarza). Wskazane też FT3 i FT4 (nie t3 i
                t4) i to łącznie z TSH (czyli przy tym samym pobieraniu krwi).
                Naprawdę mnóstwo ludzi ma problemy z tarczycą, a jak lekarzom nie
                ufasz to musisz mieć dużą wiedzę,żeby pytać i wymagać.
                Powodzenia i weź się za siebie, opłaci się!

                pzdr
                Anda
                • Gość: wiejska baba a ja nie mam zaufania do wszystkich lekarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.09, 20:31
                  niestety, a chcialoby sie miec.Szczegolnie nie mam farta do dobrego
                  endokrynologa widocznie w Lublinie trudno na takiego trafic.Kiedys
                  byla jedna lekarka w szpitalu na Staszica, ale byla nielubiana przez
                  kolegow i poszla do innych gabinetow ....za kase bo sama musi z
                  czegos zyc....lekarze to jest problem rowny chorej tarczycy
              • kunegunda32 Re: niedoczynność tarczycy...:( 21.09.09, 22:48
                Misiu, jak chcesz to napisz a dam Ci namiary na bardzo sensowną panią dr. do
                której ja chodzę. Niedoczynność duża czy mała, a przy takim TSH jak Ty masz
                wygląda że sprawa robi się poważna, prawidłowe powinno być większe równe 2, może
                prowadzić do poważnych problemów i nadwaga to najmniejszy z nich. Możesz stać
                się bezpłodna lub nie móc donosić ciąży, możesz urodzić niepełnosprawne
                opóźnione w rozwoju dziecko. Lekiem który jest zapisywany na niedoczynność jest
                Eutyrox który na pewno nie powoduje tycia, co najwyżej możesz schudnąć, i przy
                dobrze ustawionej dawce nie daje żądnych skutków ubocznych. Jestem w 9 m-cu
                ciąży i biorę Eutyrox od 3 miesiąca, nic mi nie jest dziecko rozwija się
                prawidłowo. Natomiast u endokrynologa spotykam dziewczyny z niedoczynnością, w
                moim wieku które roniły po kilka razy lub nie mogą zajść w ciążę. Naprawdę dla
                własnego dobra idź do lekarza.
                • kunegunda32 Re: niedoczynność tarczycy...:( 21.09.09, 22:51
                  Sorry czeski błąd, TSH mniejsze równe 2.
        • Gość: Dośka Re: niedoczynność tarczycy...:( IP: *.chello.pl 21.09.09, 22:37
          Czy uważasz że tarczyca powinna Cię boleć??? Jeśli tak to jesteś w głębokim
          błędzie. Przy takim TSH już niedługo zaczniesz tyć od samego spojrzenia na
          jedzenie. Wiem co mówię bo mam niedoczynność. Oprócz tego że już masz problemy
          ze skórą i włosami , przy nieleczonej hormonami niedoczynności grozi Ci
          bezpłodność lub poronienia. ZAstanów się na tym i daj znać to dam Ci namiar na
          dobrego endokrynologa.
    • misia506 Re: niedoczynność tarczycy...:( 10.09.09, 13:13
      zuza mogłabyś mi podać linka do tego forum o chorobach tarczycy, z góry dziękuję
      i pozdrawiam
      • Gość: ada Re: niedoczynność tarczycy...:( IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.09, 15:49
        forum.gazeta.pl/forum/f,24776,Hashimoto.html
    • Gość: er Re: niedoczynność tarczycy...:( IP: *.hstl3.put.poznan.pl 10.09.09, 17:29
      > dobrze się czuję a nie chcę do końca życia faszerować się tabletkami

      Czy zdajesz sobie sprawę co znajduje się w tych tabletkach? Przeczytaj skład - jeśli jest to lewotyroksyna to warto sobie uświadowmić, że jest to hormon (tyle ze syntetyczny), którego Twojemu organizmowi brakuje. To nie antybiotyk, nie witamina, nie obciąża to Twojego organizmu, jeśli dawka jest odpowiednio dobrana. W tym momencie w Twoim organizmie brakuje tyroksyny! Nie masz tego, co posiada zdrowy człowiek.

      Zacznij brać chociaż dawkę 25 ug. Po kilku dniach 50 ug. Po 2 miesiącach zrób sobie badanie TSH i zobacz czy weszłaś w widełki normy.

      Nie masz objawów, dobrze się czujesz - nie ma potrzeby badania FT3 i FT4. Te badania nie sprawią, że nagle będziesz zdrowa, mogą pomóc dobrać dawkę gdy już wejdziesz w normę TSH.

      Myślenie, że faszerujesz się lekami jest błędne i niestety często spotykane. Sama jestem przez niektórych znajomych posądzana, że faszeruje się hormonami tylko po to by dobrze się czuć, mieć energię i nie być senną uncertain Nie są w stanie zrozumieć, że ja biorę to co ich tarczyca potrafi sama wyprodukować.
    • Gość: edi Re: niedoczynność tarczycy...:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.09, 20:52
      Przede wszystkim zacznij od zmiany lekarza bo ten u którego byłaś jest nim chyba
      tylko z nazwy. Jestem "przypadkiem" podobnym do Ciebie. TSH - 10 miałam pół roku
      temu. Uwierz mi też czułam się dobrze. Suchą skórę miałam zawsze więc wydawało
      mi się, że jest ok. Byłam spokojna a nawet powolna ale to przecież taki
      charakter.Pare włosków więcej na nogach taka uroda.Senność no cóż śpioch ze mnie
      Wolniejsze myślenie brak koncentracji to już nie ten wiek, myślałam sobie. Każdy
      sygnał jaki wysyłał mój organizm umiałam sobie wytłumaczyć. Dopiero gdy zaczęłam
      starać się o dziecko, wychodziłam się po różnych klinikach i odwiedziłam trochę
      lekarzy,dotarło do mnie, że to tarczyca. Wszystkiemu winna jest ona. Jest
      przebiegła i podstępna i po cichutku niszczy mój organizm TO ona spowalnia
      wszystkie funkcje organizmu, to ona osłabia moją odporność, to ona niszczy
      wszystko to co jest w nim dobre włącznie z ciążą... traktuje powstający zarodek
      jako intruza i po prostu go zwalcza. Ale ja się nie dam i teraz ja walczę z nią
      a ona bawi się ze mną w kotka i myszkę i w jednym miesiącu TSH mam 10 a w innym
      0,001.
      Nie żałuj więc pieniędzy i idź albo nawet jedź jeśli trzeba do innego miasta do
      dobrego endokrynologa to podstawa walki a niedoczynnością tarczycy, pozdrawiam
      • fag-hag Re: niedoczynność tarczycy...:( 11.09.09, 21:34
        OMG ludzie jak można czuć się dobrze z TSH=10 ??
        https://emoty.blox.pl/resource/659.gif
        Jak moje TSH tyle wynosiło to mało nie zeszłam - zawroty głowy, osłabienie, a
        nade wszystko problemy z sercem...
        Teraz, po krótkim czasie eutyreozy, znów mam TSH lekko ponad normę i też
        zdycham, serce nawala, więc czym prędzej uzupełniam hormony. Rozumiem, że nie
        każdy może być tak nadwrażliwy jak ja (mam zapalenie tarczycy toteż "mam prawo"
        bardziej odczuwać skutki zawirowań hormonalnych, które towarzyszą mi z racji
        zapalenia cały czas), ale skutki negatywne (i to bardzo) dla organizmu w
        przypadku niedoczynności u każdego są, nawet jeśli nie tak mocno odczuwane.
        LECZCIE TARCZYCĘ to nie żarty!
        • misia506 Re: niedoczynność tarczycy...:( 12.09.09, 14:52
          naprawdę dobrze się czuję : na szczęście.... chociażmam lekkiego dołka
          psychicznego związanego z tym, że jestem chora...
          no ale cóż, nie moja wina, w środe idę na badania...napiszę potem co i jak,
          dziękuję bardzo za wszystkie komentarze, pzodrawiam
          • zebra12 Od niedoczynności tarczycy się tyje... 12.09.09, 15:10
            Miałam,chorowałam na niedoczynność. Z objawów miałam głównie senność
            i przebieranie na wadze. Nie wiem jakie leki przepisał Ci lekarz, ja
            brałam eutyrox i jodid. Teraz jestem zdrowa. Bez leków ważyłabym już
            ze 100 kg.
          • fag-hag Re: niedoczynność tarczycy...:( 12.09.09, 16:54
            Czujesz się dobrze - jeszcze. Nie trać czasu ani energii na doły, tylko zrób
            sobie komplet badań, prawidłowe zdiagnozowanie choroby tarczycy to podstawa.
            Niestety polska, niedouczona tyreologicznie rzeczywistość jest taka, że często
            trzeba to robić na własną rękę i za własną kasę. O tym, jakie badania wykonać i
            w ogóle wszelkie potrzebne informacje znajdziesz na forach:
            TYM i
            TYM
            • Gość: AGATA Re: niedoczynność tarczycy...:( IP: 83.238.28.* 14.09.09, 10:31
              moje TSH TO 8, innych badań na razie nie robiłam, wizyta u endo w lutym
              przyszłego roku, moje objawy to :
              - wypadanie włosów zwłaszcza przy myciu
              - trądzik, nasila się coraz bardziej niestety a zawsze miałam cerę IDEALNĄ! sad
              - zmęczenie, senność, wieczne poczucie zimna.......

              co do wagi to jestem bardzo szczupła, mam 170 cm wzrostu i ważę 51 kg, jestem
              pocżątkującą modelką i nie mogę sobie pozwolić na przytycie, jestem z natury
              szczupła, ale od kiedy zaczęłam się starać wchodzić do zawodu to jedyne co
              zrezygnowałam z fast foodów i jedzenia masła i po godz. 18 do tego du zo ruchu,
              fitness, basen, siłownia, moja dieta jest lekka i zdrowa.
              boję się, że jak zacznę leczyć tą niedoczynność to przytyję, a wiem, ze muszę
              (po tym co piszecie chyba pójdę prywatnie, bo czekać tak długo to chyba
              ryzykowne-POLSKA I NASZ NFX :[[[[ )
              teoretycznie przy niedoczynności się tyje, ja nie przytyłam nic, boję się, że od
              leków przytyję, proszę doradźcie. pozdrawiam
              • and-a Re: niedoczynność tarczycy...:( 14.09.09, 12:40
                Aż dwa razy przeczytałam, a to o wizycie u endo w przyszłym roku to
                mnie powaliło. Krótko-jak chcesz być modelką, odnosić sukcusy i po
                prostu dobrze funkcjonować to idź do endo NATYCHMIAST prywatnie.
                Większość z nas leczy się niestety prywatnie, prywatnie robi badania
                (państwowo to na ogół można tylko TSH) i w ten oto sposób dba o
                siebie.
                Jak przeczytam kolejny post w stylu mam TSH 8 lub 10, endo w
                przyszłej pięciolatce, ale w sumie jestem senna, tyje/chudnę, włosy
                mi wypadają, itp., ale ogólnie nie będę się truła..hormonami to się
                zastrzel
                pzdr
                ANda
              • and-a Re: niedoczynność tarczycy...:( 14.09.09, 12:44
                Zajrzyj na www.endokrynologia.net. Od "tarczycy" i leczenia się nie
                tyje! Tyje się od źle dobranej dawki leków, nieleczenia, itp.
    • maszmi Re: niedoczynność tarczycy...:( 14.09.09, 19:24
      Głupie podejście: nie boli, więc nie trzeba leczyć.To po co poszłaś
      do lekarza?
      Hormony tarczycy bierze sie najczęściej przez całe życie.
      • ding_yun Re: niedoczynność tarczycy...:( 15.09.09, 09:55
        Co do samego przytycia, to zaczniesz tyć zapewne właśnie jeśli nie zaczniesz się
        leczyć. Spowolniona przemiana materii to przecież jeden ze skutków ubocznych
        niedoczynności.
        • Gość: załamana28 Re: niedoczynność tarczycy...:( IP: 83.238.28.* 15.09.09, 16:30
          ja mam nieodczynnośc już 4 lata, miałam na początku TSH 12,5 i byłam chudziutka
          jak modelka! po pół roku brania hormonów zaczęłam tyć, w sumie przytyłam 16
          kg!!!!!!!!!!!!!!!!!!! wyglądam jak słoń i wcale z tego powodu siędobrze nie
          czuję, jak chodzi o nawyki żywieniowe to nie jesm prawie wcale a schudnąć nie
          mogę :[[[[[[[ crying((((
          • amoremio7 Re: niedoczynność tarczycy...:( 15.09.09, 17:29
            jakie masz wyniki ,jaką dawkę leku zażywasz? ,przy dobrze ustawionych hormonach
            i normalnym jedzeniu nie powinnaś mieć kłopotów z wagą
            • misia506 Re: niedoczynność tarczycy...:( 16.09.09, 09:36
              zrobiłam dziś badania, TSH, t3 i t4, jak odbiorę wyniki to zarejestruję się do
              prywatnego endokrynologa, mam nadzieję, że będzie wszystko dobrze...... mam
              jeszcze takie pytanie, co ile gdzieś trzeba odwiedzać endo ?? bo trochę droga
              taka wizyta no i ile mniej więcej kosztują leki na tarczycę ??? czy trzeba
              zmienić tryb życia jakoś, czy mogę czasem iść na imprezę i bawić się jak
              dotychczas, wypić też alkohol okazyjnie ??? z góry dziękuję za wszystkie odp.
              • aagnieszka760 Re: niedoczynność tarczycy...:( 16.09.09, 10:05
                I jeszcze zapomniałam dodać smile
                Ja mam sie pojawiac u endokrynologa co 3 miesiące - na dzień
                dzisiejszy. Za wizytę zapłaciłam 70zł ( w tym USG ) więc nie było
                jeszcze tak koszmarnie drogo. A skąd jesteś? Leki nie są drogie.
                Wykupiłam euthyrox ( 2 opakowania 25 i jedno 50 - to na 3 miesiące -
                powoli bedę zwiększała dawkę ) i za wszystkie zapłaciłam poniżej 30
                zł, juz nie pamiętam dokładnie) więc nie jest źle. Nie wiem jak jest
                z alkoholem ale jeśli chodzi o imprezy - nie będziesz mogła na nie
                chodzic jeśli nie zaczniesz się leczyć smile bo będziesz zbyt
                zmęczona wink) Powodzenia
    • aagnieszka760 Re: niedoczynność tarczycy...:( 16.09.09, 10:00
      witaj
      jestem w podobnej sytuacji do Ciebie smile
      TSH także ponad 10, ale ja czuję sie fatalnie tj senność, zmęczenie,
      tyję już chyba od powietrza. Jestem po wizycie u endo i po USG i już
      na lekach.Nie jestem osobą kompetentną, bo z problemem
      niedoczynności borykam sie zaledwie od tygodnia, ale myślę, że
      powinnaś zadbac o siebie.Nie wiem, czy z problemem suchej skóry i
      słabymi włosami poradzisz sobie.Problem tkwi głębiej w Twoim
      organizmie a to są sygnały, że dzieje się coś nie tak. Trzeba pozbyć
      sie przyczyny tych dolegliwości. Zazdroszczę Ci dobrego
      samopoczucia smile więc lecz się kobieto, aby nie przesypiać połowy
      dnia, nie tyć i nie czuć się czasami jak przejechana przez tramwaj :-
      ))) pozdrawiam smile
    • misiak153 Re: niedoczynność tarczycy...:( 17.09.09, 09:39
      mam niedoczynność, zawsze miałam idealną buzię, a teraz pokrywają ja pryszcze!
      sad cały czas tylko maść cynkowa w ruchu, czy jak zacznę brać hormony tarczycy to
      pryszcze znikną? sad
    • misia506 Re: niedoczynność tarczycy...:( 21.09.09, 15:19
      moje wyniki to :
      TSH - 9,980 (minimalnie niższe niż w styczniu, bo było 10.225)
      FT4 - 1,050
      T3F - 2,82

      podobno, że wszystko oprócz TSH jest w normie...hmmm nie wiem dalej co robić,
      chyba jednak zdecyduję się na branie tabletek chociaż boję się strasznie że
      przytyję, dopiero co udało mi się zrzucić nadwagę, no ale jak mus to mus,
      chociaż jak już wspominałam czuję się bardzo dobrze.
      • Gość: !!! Re: niedoczynność tarczycy...:( IP: *.kalisz.mm.pl 21.09.09, 18:56
        Ręcę opadają...jak można być tak pustym...a potem jak nie będziesz
        mogła zajść w ciążę albo poronisz to może się zastanowisz.

        Ja leczę się już kilka lat.

        TSH świadczy o niedoczynności, konieczne leczenie hormonet tarczycy,
        tyć możesz jak się nie będziesz leczyć, Ft3 też za duże (mimo, że w
        normie) powinno być na jednakowym poziomie z Ft4. Jak dostaniesz
        dawkę tarczycy to kontorlne badania (na własny koszt) w jednego
        pobrania Tsh, Ft3 i Ft4. Przed pobraniem krwi nie bierz tabletki.
        • misia506 Re: niedoczynność tarczycy...:( 21.09.09, 20:18
          nie jestem pusta, jakbyś się zmagała od paru lat z nadwagą i przeżyła takei
          stresy z tym związane co ja to też byś miała wątpliwości. badania na własny
          koszt 57 zł a Twój tekst :
          t3 też za duże (mimo, że w
          > normie)
          jest beznadziejny, słowo za duże jest spzreczne ze słowem w normie, nie może być
          coś za duże skoro jest w normie!
          ale dzięki za wszystkie rady, mam nadzieję, że będzie wszystko ok no i włosy
          przestaną mi wypadać, bo przy myciu to jest po prostu masakra. pozdrawiam
          • Gość: !!! Re: niedoczynność tarczycy...:( IP: *.kalisz.mm.pl 21.09.09, 20:55
            Nadal twierdzę, że jesteś pus*a. Też mam nadwagę i dobrze dobrany
            letrox do poziomu tsh, ft3 i ft4 pozwala na zrzucenie mi kilku kg.
            Ft3 (mimo, że w normie) jest za duże w stosunku do Ft4. Ft3 i Ft4
            powinny być na jednym poziomie.

            Badania na własny koszt są najlepsze, wielu niedouczonych lekarzy
            uznaje tylko Tsh i czasami Ft4, ale Ft3 jest równie ważne w
            ustalaniu prawidłowej dawki hormonu tarczycy. Też słyszalam różne
            głupie komentarze odnośnie mojej nadwagi i kij im w oko.

            Jesli włosy wypadają zrób badanie ferrytyny i b12, u nas
            tarczycowców jest często za mało.
          • julimama79 Re: niedoczynność tarczycy...:( 22.09.09, 09:20
            Dziewczyno, co Ty za bzdury wypisujesz???? Masz nadwagę bo NIE
            LECZYSZ niedoczynności tarczycy.To właśnie niedoczynność powoduję
            nadwagę,NIE LEKI!! Zrozum to wreszcie, leki podawane w
            niedoczynnośći tarczycy to hormony tarczycy, mają one działanie
            kataboliczne, przyspieszają przemiane materii, nie można po nich
            przytyć tylko się chudnie.
      • kunegunda32 Re: niedoczynność tarczycy...:( 21.09.09, 23:01
        Misiu jeśli chodzi o FT3 i FT4 to tu nie o normę chodzi tylko o stosunek
        procentowy jednego do drugiego powinien być jak 3/1 FT4/FT3. Jeśli jest
        zaburzony to albo Twój organizm nie potrafi lub nie może przekształcić formy
        nieczynnej FT4 w formę czynną FT3(tą która działa)zgodnie z zapotrzebowaniem ,
        albo formy nieczynnej jest za mało. Poziom TSH mówi o tym że Twój organizm uważa
        że ma za mało hormonów tarczycy i pogania przysadkę, która produkuje TSH, hormon
        który ma za zadanie stymulować tarczyce do zwiększonej produkcji. Stąd
        podejrzenie o niedoczynność.
        • aagnieszka760 Re: niedoczynność tarczycy...:( 22.09.09, 07:01
          Misiu, jak pisałam juz wcześniej, ja również leczę się na
          niedoczynność od niedawna ( 2tygodnie ) i równiez mam nadwagę. Wiem
          co czujesz, bo ja walczę z nią od dawna. Pogrzebałam troszkę na
          forum tarczycowym i wiem, że prawdopodobnie to właśnie niedoczynność
          tarczycy spowodowała tą nieszczęsną nadwagę sad staram się pilnować z
          tym co jem i w jakich ilościach, próbuję regularnie ruszać się smile i
          nic. Ręce opadają. Ale dowiedziałam się też, że jeśli wyreguluję
          poziom hormonów w moim organizmie i będę nadal prowadziła taki tryb
          zycia jak teraz ( kontrolowany smile jeśli chodzi o jedzenie) to mam
          szansę zrzucić zbędę kilogramy. Wiesz na czym polega niedoczynność
          tarczycy? twój organizm pracuje coraz wolniej... jesteś senna,
          zmęczona a metabolizm zwalnia. Musisz to podkręcić smile a nadwaga
          zniknie smile ( oczywiście+ruch+dieta) JA W TO WIERZĘ
          nie poddawaj się
          pozdrawiam
    • Gość: aagnieszka760 Re: niedoczynność tarczycy...:( IP: 62.29.136.* 22.09.09, 07:04
      zajrzyj prosze na forum tarczucowe
      jest tam kalkulator, za pomocą którego przeliczysz swoje wyniki na %
      i sama zobaczysz, że choć w normie są nie takie, jakie być powinny smile
      i dowiesz się naprawdę dużo o swojej chorobie
      • misia506 Re: niedoczynność tarczycy...:( 22.09.09, 09:28
        dziękuję Agnieszko smile
    • misia506 Re: euthyrox 25 23.09.09, 20:29
      euthyrox 25 - taki lek został mi przepisany, mam brać przez miesiąc a potem
      zrobić znów TSH i przyjść na kontrolę.
      co to za lek ?
      czy są jakieś skutki uboczne jego zażywania ?
      nie chcę być o coś posądzana, bo moje zdrowie jest mi najważniejsze, ale mówiłam
      lekarzowi o moich obawach związanych kiedyś z moją nadwagą, a on mi powiedział
      że prawdopodobnie jeszcze schudnę po tym leku, czy więc mogę zaprzestać diety ????
      • Gość: !!! Re: euthyrox 25 IP: *.kalisz.mm.pl 23.09.09, 20:51
        Myślenie nie boli...przeczytaj ulotkę!!!
      • julimama79 Re: euthyrox 25 23.09.09, 21:00
        Ile razy można Tobie powtarzać-leki na niedoczynność to hormony
        tarczycy i NIE POWODUJĄ NADWAGI bo przyspieszają przemiane materii!!!
        • misia506 Re: euthyrox 25 23.09.09, 21:51
          przeczytam ulotke jutro jak wykupie leki, sorry, ze was zamęczam, już nic nie
          piszę na tym forum. pozdrawiam
          • aagnieszka760 Re: euthyrox 25 24.09.09, 07:48
            Misiu, nie przejmuj się smile
            każdy ma prawo pytac i wątpić, a dla Ciebie to jest nowy temat.
            Ja Cię rozumiem smile
            • renata1983.x Re: euthyrox 25 24.09.09, 09:22
              ja też Cię rozumiem, ale wrogość na tych forach to jest na porządku dziennym,
              jak można napisać komuś, że jest pusty tylko dlatego że chce dbać o swój wyglad
              uncertain to dobrze, że dbasz o siebie, nadwaga to nie tylko estetyka ale również i
              niezdrowo mieć nadwagę, bo jesteś wtedy zagrożona wieloma innymi chorobami.
              ale wracając do sprawy to to co piszecie to GÓW NO prawda! ja zawzse byłam
              anorektycznie chuda, nawet jak stwierdzono u mnie niedoczynność i to dosyć
              poważną to i tak byłam chuda, przepisano mi euthyrox 100 no i wiesz co po dwóch
              miesiącach jego brania zaczęłam tyć!!!! tyć niemiłosiernie, na początku myśle
              sobie Ok przyda się troche kilogramów, jednak dziś wyglądam jak monstrum, z
              figurki modelki (45 kg) zostały tylko wpsomnienia i zdjęcia, teraz po ponad roku
              leczenia ważę 78 kg, chociaż biegam godzinę dziennie i naprawdę nie obżeram się,
              to wszytsko hormony!!! i fakt, że dolegliwości z tarczycy minęły, ale dół
              psychiczny jest taki, że sobie z niczym nie radzę, jestem gruba, mam rozstepy,
              tłuszcz obrzydliwie zwisa!!!!!! już wolałabym być jeszcze bardzie anorektycznie
              chuda niż byłam niż taka tłusta i brzydka uncertain nie chcę cię straszyć w żadnym
              wypadku, ale w moim przypadku tak się właśnie stało i dlaego teraz jestem o krok
              od załamania nerwowego. 3maj się i uważaj, jak zauważysz że tyjesz choć trochę
              to przerwij leczenie i niezwłocznie zgłoś się do lekarza bo nikomu nie życzę
              przeżywać tego co ja.
              • aagnieszka760 Re: euthyrox 25 24.09.09, 10:57
                renato mam pytanie
                Powiedz mi, jakie masz teraz wyniki w trakcie leczenia?
                Czy wróciły do normy?
                Pytam, bo nie chciałabym podzielic Twojego losu, ja teraz ważę
                więcej niż Ty, a leczenie dopiero zaczynam sad Poczytałam jednak
                wiele opinni tutaj na forum i zapytałam lekarza, to dało mi
                nadzieję, że schudnę...
                • renata1983.x Re: euthyrox 25 24.09.09, 11:12
                  hormony niby teraz w normie tsh waha się w granicach 2,5-3 niby wszystko ok, ale
                  ja jestem załamana, chyba na każdego to inaczej działa, może 99% osób chudnie a
                  ja po prostu jestem w tym jednym pechowym procencie (fenomenie) uncertain
                  • aagnieszka760 Re: euthyrox 25 25.09.09, 07:13
                    sad
                    może przyczyna leży jeszcze gdzieś indziej?
                    a może któregoś dnia waga sama drgnie? smile
                    życzę powodzenia
                  • julimama79 Re: euthyrox 25 25.09.09, 09:50
                    Nie tyjesz po tych lekach,nie ma takiej możliwości bo one
                    działają katabolicznie! Widocznie podłoze tycia tkwi gdzie indziej,
                    pewnie czynność tarczycy nadal nie jest uregulowana.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka