Dodaj do ulubionych

Trochę na temat pukania do drzwi pokoju dziecka

IP: *.acn.waw.pl 22.11.01, 17:31
U nas wygląda to tak: syn (22 lata) ma otwarte drzwi do swojego pokoju, a
zamyka je wtedy, gdy idzie spać, rozmawia przez telefon, gdy są u niego goście,
lub gdy chce być sam - wtedy pukam. Córka (15 lat) ma zamknięte drzwi przez
całe dnie i ma ogromne pretensje, gdy zajrzy się do jej pokoju nie pukając. Nie
lubi się uczyć i nie lubi, gdy widzimy że nic nie robi, kiedy np. jutro jest
klasówka. Problem polega na tym, że w jej pokoju znajduje się szafa, w której
mam swoje ubrania, a nie mamy możliwości przemeblowania mieszkania.Więc przez
jakiś czas wyglądało to tak: zanoszę do szafy poprasowane rzeczy, pukam do
drzwi i czekam z naręczem ubrań, aż usłyszę "proszę", Pięć minut póżniej niosę
następne rzeczy i znów czekam, aż będę mogła wejść. Nie podobało mi się to, jak
również zaniepokoił mnie fakt takiego izolowania się córki. Zaproponowałam
takie samo rozwiązanie, jakie stosujemy z synem. Powiedziałam, że bardzo
szanuję ich prywatność, ale ja nie mogę się czuć we własnym domu jak lokator
(ja nie mam własnego pokoju). I tu spotkałam się z ogromnym oburzeniem obojga
dzieci.Proszę napiszcie, jak to wygląda u was i jak oceniacie tę sytuację?
Potrzebna mi rada, bo może nie postępuję właściwie.
Obserwuj wątek
    • Gość: xxx Re: Trochę na temat pukania do drzwi pokoju dziecka IP: 195.205.30.* 23.11.01, 14:27
      Ja mam 25 lat.Od niedawna jestem mezatka .Mialam swoj pokoj ,ale
      nigdy go nie zamykalam gdy bylam sama.Gdy ktos u mnie byl ,to
      oczywiscie przymykalam.Moja mama nigdy nie wchodzila zawsze mnie wolala.
      Pozdrawiam!
      • frisky2 do ali 17.12.01, 18:17
        Alu, w takiej sytuacji, gdy macie dosc male mieszkanie i musisz korzystac z
        szafy w pokoju corki powinnyscie sobie powiedziec, ze niestety, ten pokoj jest
        w jakims sensie "waszym", a nie tylko jej pokojem. Wytlumacz jej, ze pragniesz,
        aby czula sie jak najlepiej i nie miala wrazenia, ze ktos ja kontroluje, ale
        musi sie liczyc z takimi sytuacjami, ze bedziesz wchodzila bez pukania z
        wyjatkiem sytuacji np. gdy ktos u niej jest, itp. Gdy sa jakies sytuacje
        krepujace, np. sie przebiera, moze sie zamykac na klucz na krotki czas. Mysle,
        ze poza tym wchodzac bez pukania (gdy czyta ksiazke, slucha muzyki, odrabia
        lekcje itp.) nie naruszasz jej intymnosci.
        Ja tez sie wychowalem w domu, w ktorym nie moglem byc jedynym "wlascicielem"
        pokoju i musialem sie liczyc z tym, ze zawsze moze ktos wejsc, kto ma tam np.
        swoje ubrania czy inne rzeczy. Mysle, ze masa ludzi jest w takiej sytuacji -
        niestety m ieszkania w Polsce wiekszosc ludzi ma male. Przy rzeczowej rozmowie
        i popraciu np. syna mysle, ze cie corka zrozumie. Ale bierz pod uwage jej
        drazliwosc i zastanow sie czy nie dajesz jej innych powodow do myslenia, ze
        starasz sie ja kontrolowac wchodzac do pokoju.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka