Dodaj do ulubionych

Dorosła mysz rodzi nowe jaja

IP: *.233.169.70.devs.futuro.pl 10.03.04, 19:45
Bardzo ciekawy artykół. Dzienki temu odkryciu kobiety bendą mogły mieć
dziecie przez całe swoje życie. Tylko jeszcze nie weim jak to sie ma
do "jakości" komórek jajowych u kobiet starszych, chodzi mi tu o zespół Downa
u nowo narodzonych dzieci, bo wiadomo, że im kobieta starsz tym większe
prawdopodobieństwo narodzenia dziecka z tym zespołem. Wienc czy to odkrycie
zapobiegnie zespołowi Downa?
Obserwuj wątek
    • Gość: aneta z usa Re: Dorosła mysz rodzi nowe jaja IP: *.appliedbiosystems.com 10.03.04, 21:58
      a ty sie naucz pisac po polsku baranie
      • Gość: mountain vole Re: Dorosła mysz rodzi nowe jaja IP: *.dn186.umontana.edu 11.03.04, 00:32
        Aneto, to nie jest "forum ortografia", ale "forum nauka". Co wazniejsze, o ile
        braki w ortografii mozna latwo wybaczyc, to z brakami w kulturze jest juz
        gorzej.

        A jesli chodzi o zespol Downa, to wiek kobiety nie bedzie mial na wplywu na
        jego czestosc, jesli tylko jej organizm bedzie zdolny do produkcji nowych
        komorek jajowych. Taki jest chyba obecny stan wiedzy (choc nie jest to
        dokladnie moja dzialka).
        • Gość: Eva Do mountian vole - jezyk nasz powszedni IP: *.dip.t-dialin.net 11.03.04, 16:08
          Gość portalu: mountain vole napisał(a):

          > Aneto, to nie jest "forum ortografia", ale "forum nauka".

          Nigdzie, poza szkola, nie istnieje "forum" (lekcje, zajecia) ortografii. Ale po
          to wlasnie chodzimy do szkol, by nie tylko lepiej rozumiec ten swiat, ale
          rowniez lepiej umiec go opisywac. Uwazam, ze z wyjatkiem schorzen (np.modna dzis
          dyslekcja), albo pecha braku dostepu do jako takich szkol (np. gleboka
          prowincja, odciecie od swiata etc.) nic nie usprawiedliwia zenujacego poziomu
          znajomosci wlasnego jezyka. Bledy zawsze moga sie zdarzy, mnie chodzi o naprawde
          zenujacy poziom. Niestety taki wlasnie szerzy sie w internecie i to tak bardzo,
          ze to juz wrecz zarazliwe i czasami czlowiek sam sie zastanawia, co sie jak pisze.


          >Co wazniejsze, o ile braki w ortografii mozna latwo wybaczyc, to z brakami w
          >kulturze jest juz gorzej.

          To nie takie proste jak piszesz, jezyk JEST wszak czescia kultury, co jasno
          widac na przykladzie literatury zwanej piekna. A skoro tak jest, to nierzadko
          jedno idzie w parze z drugim, tj. osoby ktore niechlujnie uzywaja wlasnego
          jezyka, moga byc rowniez nonwerbalnie niekulturalne. Nie oznacza to oczywiscie,
          ze kazdy, kto zle sie wyslawia, to tzw. cham, oraz, ze kazdy cham nie umie pisac
          i mowic po ludzku we wlasnym jezyku. Brak kultury niejedno ma oblicze, a brak
          kultury jezykowej moze byc jednym z nich.

          Pozdrawiam
          • Gość: bostonian Re: Do mountian vole - jezyk nasz powszedni IP: 65.213.102.* 11.03.04, 16:42
            A co powiesz Pani Ewo n/t Polakow, ktorzy sie
            urodzili poza granicami Polski, nigdy do
            polskiej szkoly nie chodzili i pisza tak, jak
            najlepiej potrafia, aczkolwiek robiac bledy?
            Czy oni tej sa zenujaco niekulturalni?
            A moze troszke wiecej tolerancji ?
            • Gość: Eva Re: Do bostonian - jezyk nasz powszedni IP: *.dip.t-dialin.net 11.03.04, 18:13
              Gość portalu: bostonian napisał(a):

              > A co powiesz Pani Ewo n/t Polakow, ktorzy sie
              > urodzili poza granicami Polski, nigdy do
              > polskiej szkoly nie chodzili i pisza tak, jak
              > najlepiej potrafia, aczkolwiek robiac bledy?
              > Czy oni tej sa zenujaco niekulturalni?
              > A moze troszke wiecej tolerancji ?

              Troszke wiecej uwagi przy czytaniu, prosze.
              Przeciez pisze wyraznie o uzasadnionych wyjatkach:

              "Uwazam, ze z wyjatkiem schorzen (np.modna dzis
              dyslekcja), albo pecha braku dostepu do jako takich szkol (np. gleboka
              prowincja, odciecie od swiata etc.) (...)"

              To chyba oczywiscie przeciez, ze urodzenie zagranica oznacza, jesli nie
              odciecie, to duze utrudnienia w dostepie do jako takich szkol uczacych j. polskiego.
              Czy naprawde trzeba wszystko, kazdy przyklad z osobna wykladac niczym kawe na
              lawe? Nie wystarczy zastosowanie "etc"? A moze Ty po prostu lubisz poprawiac
              innych dla samej zasady?
              • Gość: paviel Re: Do bostonian - jezyk nasz powszedni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.04, 19:49
                Hmm.. ortografia, no tak. Jest to twór sztuczny i trochę przestarzały. Obecnie
                obserwuje się powolny, bo spowalniany przez „siedzących w przeszłości” ludzi,
                proces przechodzenia na zapis fonetyczny wyrazów (szczególnie w języku
                Angielskim). Oraz usuwania z pisowni dodatkowych znaków. Pisząc dodatkowych mam
                na myśli zapisywanie tego samego dźwięku z użyciem różnych znaków np. ż-rz u- ó
                lub, w niemieckim, ss-B (niestety nie ma tu kodowania umożliwiającego zapisanie
                bety) itd. Wiem, że zasady pisowni mają swoje uzasadnienie w historii języka i
                że ta pisownie jest częścią naszej kultury, jednak czy nie warto by się
                zastanowić nad tym czy jest ona potrzebną częścią naszej kultury. Może warto by
                wprowadzić reformę pisowni??
                • Gość: Jan jezyk nasz powszedni czasu przyszlego IP: *.ibch.poznan.pl 11.03.04, 22:33
                  "... Pisząc dodatkowych mam na myśli .. " , " ... jednak czy nie warto by się
                  zastanowić nad tym czy jest ona ..." ; " .. Może warto by .."
                  Macisz i sciemniasz jak gensek w przemowienu posumowujacym pieciolatke. A z
                  logiki 2 lub 0 - jak za obowiazujace prawa przyjmie sie o te co beda w
                  przyszlosci to juz teraz bedzie tak dobrze jak ma byc za 20 lat, co ?, he he . A
                  moze to efekt zycia na kredyt przez dluzszy czas ? Proponuje jako kontre cytat "
                  prawo moze byc sprzeczne z rozsadkiem ale rozsadek nie moze byc sprzeczny z
                  prawem" - Jak chcesz moge podeslac ci ten tekst w zapisie polszczyzna z XXX w.
                  Pozdrawiam, Jan
                  >
            • Gość: JAn Re: Do mountian vole - jezyk nasz powszedni IP: *.ibch.poznan.pl 11.03.04, 22:24
              a czy kazdy kto pisze zenujaco jest Polakiem z zagranicy, ktory nie mial innej
              szansy na nauke ale sie stara jak moze i samoksztalci i nalezy mu sie czesc i
              chwala za te starania - czy w takim razie jest juz moda na pisanie z bledami i
              lekko archaicznie - ze to niby uczylismy sie ze starych ksiag i 100-letnich
              gazet znalezionych na strychu ? I co ma zrobic Polak ktory chodzil do szkoly i
              czytal moc ksiazek i takich innych tam i nie potrafi pisac plynnie robiac
              zenujace bledy ? - Czy na wlasne zycznei mozna zglupiec i odwiesic rozum ? A co
              do pisania i Amerykanow to zawsze wazne jest czy to co sie pisze jest madre i
              wartosciowe czy plytkie i glupie, i jesli chodzi o takie dziwane przypadki, ze
              ktos nie zna dobrze jezyka a pisze - to sie ow ktos opowie jak mu czytelnik
              machnie riposte i - jak pisze ciekawie i jest fajny ziomek z niego - to sie go
              bedzie czytac i cenic mimo tych smiesznostek; a dawie taryfy ulgowej kazdemu z
              gory to tak tak jakbys w banku chcial dostac karte kredytowa GOLD bez refrencji
              i historii - SORRY ale nie da rady. I nie martw sie o gosci z USA - tam mawiaja
              "nie rob problemu z problemu to nie bedzie problemu". Have a nice day, Jan. i
              sorry za interpukcje ale szkole mialem akurta grype jak to bralismy
        • Gość: Jan myszy a ortografia IP: *.ibch.poznan.pl 11.03.04, 22:11
          ortografia jest czescia nauki , bez precyzyjnego jezyka nie ma nauki. jag sie
          nie zgadzasz s tym to napirz trzemu. milego dnia
    • Gość: antixionc Re: Dorosła mysz rodzi nowe jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.04, 22:52
      ło matkio!
    • Gość: tomek Re: Dorosła mysz rodzi nowe jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.04, 01:06
      Master Joda, jesteś wielki :)
    • Gość: za Re: Dorosła mysz rodzi nowe jaja IP: *.altec.pl / *.crowley.pl 11.03.04, 14:18
      Szanowny Panie dogmaty mogą dotyczyć wiary a nie nauki
      • Gość: Jan Re: Dorosła mysz rodzi nowe jaja a dogamty IP: *.ibch.poznan.pl 11.03.04, 22:39
        zgadzam sie z tymi dogmatami ale przelom jest wielki i chyba nagroda nalezy sie
        GW - za odkrycie ze myszy rodza jaja (mniejsza z tym czy nowe czy stare) mimo
        Wielkanocy i krotochwilnego nastroju wielkopostnego jest to dosc dziwne
        stwierdzenie zwlaszcza w dziale "nuka" a nie w np. "ciekawostki", czy
        "panoptiku", lub "czego to nie wymysla ci dziwacy uczeni".
    • Gość: Anna Re: Dorosła mysz rodzi nowe jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.04, 04:11
      w ogóle nie rozumiem jak ma sie cała ta dyskusja (spór??) do tego artykułu...
      sądzę, że odkrycie jest znaczne w zakresie nauki, a nie języka polskiego. Każdy
      ma prawo do wypowiedzi na swoim poziomie i po swojemu- ważne, że zwięźle i na
      temat.
      Mysz z Wami!
      • Gość: Jan Re: Dorosła mysz rodzi nowe jaja IP: *.ibch.poznan.pl 15.03.04, 19:33
        zgadzam sie, ze dziale naukowym dyskusja powinna byc merytoryczna stad moja
        opinia o tytule, myszy rodzacej jaja - bo to kladzie merytorycznosc artykulu, i
        w moim odbiorze jest robieniem sobie jaj z odkrycia, zenada a nie zarcikiem,
        kwalifikujacym sie do sekcji np. pt. Dziwy ze swiata. Czuje tez roznice pomiedzy
        dyskusja dotyczaca oryginalego artykulu = odkrycia i jego wagi, a dyskujsa o
        notatce w GW - a Ty nie ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka