Dodaj do ulubionych

medycyna naturalna

IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 12.03.04, 15:47
chciałabym poznać Wasze opinie nt. medycyny naturalnej... czy korzystacie z
niej w ogóle, czy też preferujecie medycynę konwencjonalną? kto z Was leczy
przeziębienie syropem z cebuli, kto używa ziół, kto chodzi do homeopaty?

przyznam, że od pewnego czasu skłaniam się ku takim metodom, w przypadkach,
gdy medycyna konwencjonalna nie potrafi mi pomóc.

chciałabym poznać też opinię fachowców, czyli lekarzy - czy Wasze nastawienie
do tego typu metod jest negatywne, jako do czegoś mniej naukowego, jako do
konkurencji?

może Artur mi powie, co w świecie sądzi się o medycynie naturalnej -
zwłaszcza interesuje mnie homeopatia i esencjoterapia. jeśli znasz jakieś
medyczne portale, gdzie mogę poczytać opinie specjalistów, proszę o linka.
Obserwuj wątek
    • Gość: justa Re: medycyna naturalna IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 12.03.04, 16:31
      no cóż, zdanie Artura i niektórych osób na temat homeoterapii już znam ;)
      znalazłam wątek. ciekawa jeste, czy inne metody mają równie wielu przeciwników.
      • Gość: Nowy tutaj Re: medycyna naturalna IP: *.clubnet.pl 12.03.04, 16:54
        przejrzyj obydwa thesaurusy uzytkownika Feline, ale nie zwracaj uwagi na to, co pisze ona sama.
        oprocz tego zapraszamy na forum prywatne/ziola i /med. naturalna.
    • Gość: Artur Re: medycyna naturalna IP: *.sdh.sk.ca 12.03.04, 18:31
      Przytocze po prostu co juz kiedys pisalem. Od tego czasu nie zmienilem zdania.
      • Gość: Artur Re: medycyna naturalna IP: *.sdh.sk.ca 12.03.04, 18:32
        Tu jest link do tej wypowiedzi
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=5776153&a=5787917
    • Gość: Artur Re: medycyna naturalna IP: *.sdh.sk.ca 12.03.04, 20:03
      > może Artur mi powie, co w świecie sądzi się o medycynie naturalnej -
      > zwłaszcza interesuje mnie homeopatia i esencjoterapia.

      Homeopatia? - jak pisalem, jest pewnie troche preparatow homeopatycznych
      dzialajacych ale wg mnie beda to te, ktore wbrew zasadom heomeopatii sa calkiem
      stezone. Klasyczne preparaty homeopatyczne - te w ogromnych rozcienczeniach -
      jak sadze nie maja prawa dzialac ... chyba ze jako placebo.
      Aromaterapia czy esencjoterapia jest zapewne doskonala metoda relaksacyjna,
      ktora mozna polecic (ale nie z przepisu lekarza) ludziom przezywajacych strate,
      rozlake czy pewnie jakikolwiek inny stres. Sam nigdy nie probowalem, ale czasem
      po ciezkim dniu kusi sprobowac ;) .
      • Gość: justa Re: medycyna naturalna IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 15.03.04, 10:35
        dzięki za wypowiedzi.

        Artur, nie wiem, czy mówimy o tym samym zastosowaniu esencjoterapii... moja
        znajoma terapeutka leczy esencjami wszelkie schorzenia, a przede wszystkim
        usuwa uszkodzenia na poziomie energii (pochodna bioenergoterapii?), czyli leczy
        jakby zarazem ciało i duszę, usuwa lęki, otwiera organizm na leczenie metodami
        konwencjonalnymi itd. leczy czakry, którymi przepływa energia. esencje kupuje
        od kogoś zagranicą. przyjmuje się je zarówno wewnętrznie, jak i zewnętrznie.
        tak więc nie ma to na celu jedynie działania relaksującego. dla mnie to brzmi
        trochę, jak magia, podobnie, jak bioenergoterapia. ale o ile działa, to trodno,
        nie muszę tego dokładnie rozumieć ;) terapeutka ta opisuje niektóre przypadki,
        jak np. spowodowała, że dzieci autystyczne czy osobyz nowotworami otwarły się
        niejako na leczenie konwencjonalne albo jak małe dzieci, które nie są aż tak
        ograniczone konwencjonalnym myśleniem, widzą, jak posyła im energię w trakcie
        wizyty.
        • Gość: Artur Re: medycyna naturalna IP: *.sdh.sk.ca 15.03.04, 15:16
          Taaaak, pisalismy o roznych rzeczach. Ja pisalem o leczeniu zapachami a twoja
          pani jest specjalistka od wyzszych energii.
          • Gość: justa Re: medycyna naturalna IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 16.03.04, 09:44
            Artur, z Twojego "tonu" głosu domyślam się, co tak naprawdę sądzisz o tego typu
            terapii ;) właściwie się nie dziwię, pewnie na medycynie nie uczą
            bioenergoterapii, a jedynie padają jakieś negatywne komentarze. czy zatem
            negujesz całkowicie skuteczność takich terapii? znasz może jakieś badania nad
            ich skutecznością? Twoim zdaniem przypadki wyzdrowienia to jedynie działanie
            placebo?
            • Gość: Artur Re: medycyna naturalna IP: *.sdh.sk.ca 16.03.04, 13:30
              Gość portalu: justa napisał(a):

              > Artur, z Twojego "tonu" głosu domyślam się, co tak naprawdę sądzisz o tego
              typu
              >
              > terapii ;) właściwie się nie dziwię, pewnie na medycynie nie uczą
              > bioenergoterapii, a jedynie padają jakieś negatywne komentarze. czy zatem
              > negujesz całkowicie skuteczność takich terapii? znasz może jakieś badania nad
              > ich skutecznością? Twoim zdaniem przypadki wyzdrowienia to jedynie działanie
              > placebo?

              Badania czasem robi sie nad pokrewnymi dziedzinami do energioterapii takimi jak
              Reiki - i tu o ile wiem nie znaleziono jakiejs specjalnej efektywnosci.
              O skutecznosci samej bioenergioterapii nigdy nie czytalem uczciwej pracy
              naukowej. Po prostu nie wiem, a w oparciu o dotychczasowa nauke nie ma takiej
              mozliwosci ... ale Allach jest wielki.

    • sprite35 Re: medycyna naturalna 15.03.04, 11:53
      Nie znam chyba ani jednego przypadku wyleczenia kogoś przez medycynę
      konwencjonalną (poza ingerencją hirurgiczną oczywiście). A większość leków na
      proste schorzenia, to leki ziołowe...
      Jestem więc jak najbardziej za poszukiwaniem "leków naturalnych"

      pozdrawiam
      • sprite35 Re: medycyna naturalna 15.03.04, 11:55
        ...chirurgiczną oczywiście... :)))))))

    • dapop Re: medycyna naturalna 15.03.04, 13:10
      Też jestem zwolenniczką naturalnych metod leczenia ale nie wszystkie z nich
      akceptuję. Wielka szkoda, że tak mało jest lekarzy, którzy potafią łaczyć
      medycynę akademicką z naturalną. Chociaż nie do końca jest to prawda bo są
      wśród nich tacy, którzy zalecają stosowanie np. leków ziołowych. Chwała im za
      to!
      Faktem jest, że czasmi można spotkać metody (moim zdaniem) graniczące z
      czarami. Swego czasu gdzieś w TV widziałam panią, która leczyła absolutnie
      wszystkie choroby paląc siano na głowie chorego. Dobrze, że przynajmniej
      położyła jaką szmatkę na włosy by ich nie spalić razem z tym trawskiem.
      Tak samo nie mam zaufania do tzw. urynoterapii. Brr, jak to można pić? Przecież
      to jest wbrew naturze zgodnie z którą z moczem wydalamy z organizu to co w nim
      zbędne.
      Są jednak takie metody, które uważam za godne polecenia jako leczenie
      uzupełniajace a w niektórych wypadkach nawet wystarczające do usunięcia pewnych
      dolegliwości. Zaliczam do nich przede wszystkim zioła, masaże (to podobno
      lekarze zalecają, tylko czemu tak rzadko), akupunkturę i akupresurę oraz
      aromatoterapię. Akupresurą interesuję się już od wielu lat i widzę jej
      pozytywne efekty. Przede wszyskim jest bezpieczna a po zaznajomieniu się z
      tematem można ją wykonywać samodzielnie. Z całą pewnością nie zastąpi ona
      leczenia konwencjonalnego ale jest jego doskonałym uzupełnieniem i wcale nie
      trzeba jej działania tłumaczyc zasadami medycyny chińskiej. Myślę, że każdy
      mający trochę kontaktu z medycyną zna takie pojęcia jak odruchy narządowo -
      skórne i skórno - narządowe, strefy Heada.
      Bardzo polecam tę metodę.
      Wzystkim zwolennikom terapii tylko i wyłacznie "tabletkowej" polecam artykuł:
      polityka.onet.pl/artykul.html?DB=162&ITEM=1152696&M=RA&MP=3
      • Gość: Venus Re: medycyna naturalna IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 16.03.04, 10:43
        Wbrew temu co niektorzy sadza tutaj nie jestem zajadla przeciwniczka
        metod "naturalnych".

        jak moge, stosuje masaze, terapie zimno-cieplna (worek z lodem na glowe i
        butelka z ciepla woda na nogi), pije lub lykam od czasu do czasu ziolka.
        jak potrzebuje to staram sie jesc glownie to co jest bogate w dany skladnik
        ktorego potrzebuje, np zelazo, Vit C, magnez.

        Metody naturalne maja jednak swoje granice.

        Uwazam tez ze do wszystkiego nalezy podchodzic z odrobina rozsadku.

        najlepszy przyklad co to jest medycyna naturalna obrazuje ten dowcip:

        "Glowa mnie boli" ~

        odp: 2000 BC:- polknij ten korzonek
        1000 AD: ten korzonek jest nieczysty, modl sie o wyzdrowienie
        1850 AD:- modlenie sie to przesad, wypij ten napar
        1940 AD: ten napar to zwykle oszustwo, polknij te tabletke
        1985 AD:- ta tabletka nie dziala, wez antybiotyk
        2000 AD: antybiotyki sa sztuczne, polknij ten korzonek.


        Nic dodac nic ujac.
        Poza tym nie po raz pierwszy rozmyslalam ze wlasciwie "na poczatku byla
        medycyna naturalna", i widocznie nie az tak efektywna skoro ludzie umierali
        jak muchy.
        Dopiero z rozwojem nauki i techniki zaczelo sie cos zmieniac.
        moim zdaniem na lepsze.
        Umieralnosc noworodkow zmalala, staruszkow tudziez, rozne choroby uleczone
        dzieki szczepionkom i anytbiotykom.

        Owszem pewne rzeczy sie pogorszyly np jest wiecej alergii ale i tak w
        dzisiejszych czasch ludzie coraz czesciej dozywaja 100 a nawet ponad stu lat.

        Chociaz nawet co do stwierdzenia ze jest wiecej alergii- a czy ktos sto lat
        temu badal kto i jak i gdzie i jak czesto choruje na alergie, czy ktos jak
        kichnal zaraz lecial do lekarza?
        taki np chlop panszczyzniany... jak go wzielo na kichanie w polu.. to co,
        lecial do doktora?...
        no, mam swoje rozne takie tam watpliwosci..

        Ja rowniez nie znam nikogo kto by byl wyleczony przy pomocy zielarstwa, albo
        homeopatii.
        bioenergoterapeuta uleczyl tylko moj portfel z tuszy.
        chociaz musze uczciwie przyznac ze bylam tylko u jednego.
        Rowniez akupunktura okazala sie kosztownym i zbednym wydatkiem.
        a czakr mi nikt nie ustawial. (blad?)

        Mam w rodzinie entuzjastow medycyny naturalnej, i zauwazylam ze tak samo maja
        dlugo grype biorac echinacea, cynk, tone Vit C, jak i ja nie biorac niczego.

        ale najbardziej mnie dziwi jak mozna wybrzydzac na tradycjna medycyne,
        stosowac tylko naturalne metody i palic papierosy- a znam takich...
        oczywscie wszystko co boli to od brania kiedys tabletek...
        Venus







        • Gość: are Re: medycyna naturalna IP: *.clubnet.pl 16.03.04, 13:49
          > jak moge, stosuje masaze, terapie zimno-cieplna (worek z lodem na glowe i
          > butelka z ciepla woda na nogi)

          nie lepiiej naprzemienne prysznice?

          > Poza tym nie po raz pierwszy rozmyslalam ze wlasciwie "na poczatku byla
          > medycyna naturalna", i widocznie nie az tak efektywna skoro ludzie umierali
          > jak muchy.
          > Dopiero z rozwojem nauki i techniki zaczelo sie cos zmieniac.
          > moim zdaniem na lepsze.
          > Umieralnosc noworodkow zmalala, staruszkow tudziez, rozne choroby uleczone
          > dzieki szczepionkom i anytbiotykom.

          dawniej nie bylo samolotow, zeby przywiezc ziola z peru czy chin a jak juz, to mogly byc podawane przez kazdego "bzrobotnego", ktory widzial okazje na zarobek a nie mial pojecia o sprzedaje. teraz jest z tym troche lepiej. a alergikow bylo na pocz. zeszlego wieku jesli dobrze pamietam 1% w Pl., wiec to rzeczywiscie moze dzieki antybiotykom? ;) jesli chodzi o ludzi starszych, to niektorzy z nich nie prowadza takiego zycia, jakie by chcieli. a patrz np. na Hansa, jak dokazuje ;)
          jak byla jakas pandemia albo epidemia, to po prostu siagalo sie jakas czarownice, ktora ladnie tanczyla i machala kadzidelkami itp. - stad moim zdaniem ta nieefektywnosc. zreszta im wiecej czytam o med. naturalnej, tym bardziej zaskakuje mnie geniusz niektorych kuracji, np. tym olejem.

          > dzisiejszych czasch ludzie coraz czesciej dozywaja 100 a nawet ponad stu lat.

          ale to ci, co sie nie lecza farmaceuykiami raczej...

          > taki np chlop panszczyzniany... jak go wzielo na kichanie w polu.. to co,
          > lecial do doktora?...

          ostatnio czytalem, ze osoby majace w dziecinstwie kontakt z brudnymi zwierzetami zadziej maja alergie. mam w rodzinie osobe, ktora nawet owoce myje plynem do mycia naczyc i pozniej obiera ze skorki i kiepsko u nich ze zdrowiem - w calej tej galezi rodziny, niestety. nerki, alergia...

          ja nic nie wiem o homeopatii i sie nai nie interesuje, bo mi o ile wiem niepotrzebna. a jeden bioenergoterapeuta to za malo, zwlaszcza, jesli byl to pierwszy lepszy. te czakry mozna ustawiac muzyka, jesli juz ktos uznaje ich istnienie. ja widzialem kilka rzeczy, ktore sprawiaja, ze wlasciwie powinieniem uznac za pewnik istnienie aury z energii sybtelnych - a jak aura, to czakry tez.

          > Mam w rodzinie entuzjastow medycyny naturalnej, i zauwazylam ze tak samo maja
          > dlugo grype biorac echinacea, cynk, tone Vit C, jak i ja nie biorac niczego.

          jak oni biora suplementy, to nie stosuja med naturalnej, przynajmniej nie tu i nie we wlasciwy sposob. powinni glodowac, pic sok z grejpfruta i ssac olej albo cos takiego.

          > ale najbardziej mnie dziwi jak mozna wybrzydzac na tradycjna medycyne,
          > stosowac tylko naturalne metody i palic papierosy- a znam takich...
          > oczywscie wszystko co boli to od brania kiedys tabletek...

          "sa rzeczy kotre nawet filozofowi by sie nei przysnily"... i ja nie bralem w zasadzie tabletek, tylko czasami. a te co bralem 2 lata temu nic nei dawaly, chociaz traktowalem je jak wybawienie, czytalem co sie dalo na ich temat i bardzo wierzylem, ze skoro made in usa i w ogole takie super-hiper, to mi na pewno pomoga. obiegowa opinia jest taka, ze jak ktos wyzdrowial dzieki med naturalnej, to zawsze wiara maczala w tym palce. tylko ze wiara nie umie diagnozowac i nie wytworzyla na szybko blota zolciowego i plesni w watrobie tylko po to, zeby ktos mial radoche z oczyszczenia sie z niej.
          pozdrv
          • Gość: are Re: medycyna naturalna IP: *.clubnet.pl 16.03.04, 14:04
            wlasnie, albo popatrz na to oczyszczanie watroby. kuracja za pierwszym razem jest trudna, czlowiek nie je przez 3 dni, 3go dnia trzeba wypic prawie na raz szklanke oliwy z oliwek i cytryny. czlowiek silnie sie poci, mazy zeby sie juz skonczylo, ma chec do wymiotow (po 23ej zreszta warto je samemu spowodowac)... moge sobie wyobrazic, ze ktos jak ma bypassy, przebyte zawaly i inne, to moze po prostu umrzec podczas tej kuracji, szczegoilnie, jesli sie nie stosowal do zalecen "bhp". i od razu rozpeta sie burza, od razu 100 lekarzy typu Feline wlaczy sie do dyskusji, sprawa sie rozejdzie... i poleci pod tasak 100 kolejnych woreczkow zolciowych - a o to jakos nikt nie bedzie sie awanturowal.
            ja mam znajomych jeszcze z podstawowki; ich matki obie po zawodowce, wiec ciezko im bylo sie obczytac i wziasc sprawe w swoje rece, mialy ostatnio wyciete woreczki bo "sie meczyly". tu byl ostatnio post o tym, jka sie zyje po wycieciu woreczka, szczegolnie krotko po. badania w toku, a ludzie choruja jak na zlosc juz teraz.
            • Gość: are Re: medycyna naturalna IP: *.clubnet.pl 16.03.04, 14:09
              AAA marzy rz rz rz ale sie wyglupilem :(
        • Gość: siedem Re: medycyna naturalna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.04, 14:05
          > Chociaz nawet co do stwierdzenia ze jest wiecej alergii- a czy ktos sto lat
          > temu badal kto i jak i gdzie i jak czesto choruje na alergie, czy ktos jak
          > kichnal zaraz lecial do lekarza?


          a czy ktos sto lat temu badał padanie ludiz jak muchy na które wyzej w swoim
          poscie powolujesz sie nie mrozac nawet oka.

          moja prababcia dozyla 93 z kompletnym uzebieniem. kichajac w polu. moge miec
          wiec watpliwosci do tego padania jak muchy. poza tym mojzesz dożył 930

          5040
          • Gość: Venus Re: medycyna naturalna IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 16.03.04, 20:06
            No wiesz gdzies zdarzylo mi sie wyczytac jaka byla srednia wieku sto lat temu,
            piecdziesiat, a jaka teraz, masz racje ale dalam nabrac..
            Poza tym te ksiazki ah te ksiazki gdzie pisali ze jak kobieta urodzila dzieci
            to polowa z tego zmarla ah co za bzdury pisali..
            Venus
            • Gość: Maja Re: medycyna naturalna IP: *.chello.pl 16.03.04, 21:01
              Ech, Venus, jak ja Cię dobrze rozumiem. Ze wszystkich "terapii naturalnych",
              jakie są wymieniane jednym tchem przez różnych uczestników tej dyskusji
              największy sens ma terapia ziołowa - ale trzeba pamiętać, że nie wszystkie
              schorzenia da się wyleczyć w ten sposób, w wypadku części zioła mogą być pewną
              pomocą, i nie należy brać leków ziołowych z nieznanych źródeł. To, że coś jest
              naturalne, nie znaczy, że jest bezpieczne - strychnina też jest środkiem roślinnym.
              Aha, moja niechęć do metod w rodzaju homeopatii nie oznacza, że jestem
              fanatyczką antybiotyków - generalnie staram się zachować zdrowy rozsądek i umiar
              we wszystkim.
    • uve Re: medycyna naturalna 17.03.04, 08:35
      Medycyna naturalna jest bardzo szerokim pojeciem. Niestety dosc czesto
      zaliczanie do niej sa praktyki ktore nie maja nic z nia wspolnego, np.
      bioenergoterapia. Czy ktos jest w stanie mi wyjasnic co to jest bioenergia? Dla
      mnie kojarzy sie to z szarlatanstwem. Bo skad ta energia pochodzi? I dlaczego
      nie wszyscy ja posiadaja, tylko jacys nawiedzeni? Slyszalem na wlasne uszy ze
      osoby majace taka energie sa wyznawcami jakichs magii ktore nic wspolnego z
      Chrzescijanstwem nie maja. Nie chodzi o to ze nie wierze w jej skutecznosc,
      dlaczego by nie? moze byc skuteczna, ale kto jest autorem takiej energii?
      Dlatego tez taka metoda mnie nie interesuje. Ziolko jest proste (nie moje)
      zbierasz je (patrz tylko czy wlasciwe), suszysz je (tylkonie przesusz), parzysz
      (tylko nie gotuj dlugo) i pijesz ( tylko powoli - musisz sie delektowac tym
      gorzkim specyfikiem, bo inaczej nie bedzie skuteczny tak jak powinien).
      Musze tez powiedziec ze niektore specyfiki maja wartosc wieksza niz zloto,
      chyba ze ktos ceni je wiecej ponad wartosc zdrowia i zycia.
      Prawde mowiac dziwie sie niektorym osobom, ktore tak krotkowzrocznie patrza na
      medycyne naturalna, zapominaja ze byla ona obecna przez wieki, tymczasem
      nowoczesna sie pojawila niedawno, rownolegle do przemyslu chemicznego,
      trujacego nas na codzien.
      Tym ktorzy twierdza na temat mniejszej umieralnosci w dobie obecnej, smiem
      powiedziec ze to nie jest raczej wynik antybiotykow i tylenolu, ale wzrostu
      higieny przedewszystkim, spojrzmy co sie w Trzecim Swiecie, oni nadal
      przebywaja w Sredniowieczu.
      Z naturalnymi uklonami
      uve
      • Gość: w cyrku Re: medycyna naturalna - do uve IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.04, 14:27
        Sprubuję wyjaśnić małymi kroczkami.Energoterapia - tego na tym forum nie muszę
        wyjaśniać , bo tu są specjalisci precyzyjnie posługujący się różnymi rodzajami
        energi/lampy/aż do prom.Rg oraz energii ruchu - tj.spacery i bieganie. W całym
        spektrum promieniowania/energi/ o różnej częstotliwości jest pewien
        zakres /pasmo/ odpowiadające zjawisku bioenergi. NIewykrywalnej? - nazwy
        przyrządu naukowego dzisiaj nie potrafię podać, ale wskażnika istnienia tej
        energi - tak - różdzkarz. W tej sprawie wypowiadał się Artur. Jak odróżnić
        prawdziwego od oszusta już podawałem w óżnych wątkach,
        ostatnio "bioenergoteaupeta-Wrocław". Dlacego nie wszyscy ją posiadają? str1.
      • Gość: w cyrku Re: medycyna naturalna - do uve IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.04, 22:14
        -2- Rodzą się ludzie upośledzeni, rodzą się ludzie z narządami lepiej
        ukrztałtowanymi, dajacymi inne większe możliwości: mózg Leonarda da Vinci,
        słuch muzyczny Mozarta dający możliwość opanowania i zapamiętania brzmienia
        chóru 9-cio głosowego. A przecież przyroda wykształciła narządy x10 - x100
        sprawniejsze: wzrok orła,węch psa, słuch sowy. Wykształciła też narządy
        działające na zupełnie innej zasadzie: infradzwięki dajace wielorybom możliwość
        porozumiewania się na odl.100km , ultradzwięki - radar nietoperza i delfina,
        termolokalizatory u węży. Dlatego też możliwe jest posiadanie przez niektórych
        ludzi daru wykrywania a nawet widzenia w tym innym zakresie częstotliwości.
      • Gość: w cyrku Re: medycyna naturalna - do uve IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.04, 23:50
        -3- Jeszcze inne przykłady: ferromony - owady gdzie 1 cząsteczka molekularna
        tej substancji wykrywana jest w objetości kilkudziesięciu metrów
        sześc.powietrza/te stężenia czy to nie działka homeopati/,niedościgniona
        sprawność energetyczna radaru nietoperza gdzie ułamek grama mózgu pełni tę
        rolę. Czy lidzie posiadający ten dar mogą mieć coś wspólnego z
        chrześcijaństwem - wręcz są twórcami różnych religi - przykład Jezusa z
        Nazaretu. Współcześnie zakonnik Ojciec Pio z Italii - udokumentowana biografia.
        Dobrze słyszałeś na własne uszy że większość bioenergoterapeutów sili się na
        znajomość tajemnic wschodu, w ten sposób powracając do magii średniowiecza w
        wydaniu azjatyckim - i nad tym najbardziej ubolewam. A jestem przekonany że
        teraz w XXIw.nastąpi integracja medycyny akademickiej i medycyny naturalnej, o
        pierwszych krokach w tym kierunku w Amer.Płn pisał Artur. Jednak prawdziwą
        rewolucją w medycynie będzie naukowe zastosowanie i wykorzystywanie urządzeń na
        falach dostępnych teraz tylko bioterapeutom, będzie "medycyna cyfrowa" i będą
        Noble ,dużo Nobli. Właściwy kierunek obrali twórcy urządzeń MR. Pozdr.
        • Gość: are Re: medycyna naturalna - do uve IP: *.clubnet.pl 18.03.04, 00:14
          nie da sie mierzyc empirycznie takich subtelnych spraw. np te uzadzenia
          robiace zdjecia aury to oszustwo. jak ktos umiera to czuly sensytyw
          widzi ducha ktory sobie wylatuje do Nieba. no i jasnowidzenie jest sprzeczne z zasada heisenberga. wahadelko do tego, diagnozowanie ze zdjec itp. jak juz
          zgadzac sie na bioenergie to trzeba uznawac "duchowosc" - i to dla mnie np duzy problem... aura buddy rozciagala sie na 1 km a trudno zeby byl tak naelektryzowany. do integracji bioenerg. jeszcze chyba daleko.
    • vitalia Re: medycyna naturalna 17.03.04, 18:29
      Nie można rozdzielać med. konwencjonalnej od metod alternatywnych i
      ziołolecznictwa To musi współgrać .Bądżmy rozsądni,jeśli coś nam pomaga na
      przeziębienie to się tym leczmy ,ale jak dochodzi do zapalenia płuc(np) to nie
      ma się co okłamywać trzeba pomóc sobie z grubej rury.Ale to nie znaczy ,że nie
      możemy w tym czasie wspomagać leczenia odpowiednio dobranymi ziołami ,czy
      preparatami wzmacniającymi.Wychodzę z założenia ,że lepiej zapobiegać niż
      leczyć no ale jak już ta choroba przyjdzie to rozsądnie łączyć jedno z
      drugim....
      • Gość: w cyrku Re: medycyna naturalna - are IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 13:40
        Zgadzam się z każdym słowem vitali, stwierdzenie - że lapiej zapobiegać niż
        leczyć uzupełnię moim wnioskiem: mówimy o ludziach zdrowych - dieta powinna
        polegać na spożywaniu różnorodnych pokarmów z jednodniową głodówką co tydzień i
        2,3 dniową co 3,4miesiące. Chyba nie bez powoduwszystkie główne religie
        zalecają takie postępowanie. Na pewno to nic nowego na tym forum ale internet
        mam od kilku miesięcy nie znam opini wcześniejszych, ponadto tam gdzie się
        mocno kłucą i wyzywają poprostu OLEWAM. Are pisze że zgadzać się na
        bioenergię to trzeba uznawać "duchowość". Pasmo częstotliwości które obecnie
        określamy nazwą "bioenergia" jest częstotliwością promieniowania które poprzez
        zjawisko fizyczne "rezonans" oddziałowuje na jądra atomowe cząstek
        molekularnych z których zbudowana jest komórka białkowa każdej istoty żywej i
        materi nieożywionej np. skały i woda. Energia wewnętrzna ziemi + energia
        słoneczna złożyłysię na powstanie warunków /środowiska/ dla rozwoju życia na
        ziemi. Ciągły dopływ energi precyzyjnie regulowane zjawiskiem rezonansu
        utrzymuje funkcjonowanie komórki białkowej człowieka na poziomie energetycznym
        odpowiadającym temperaturze +36,6 stop C.Technika XXI wieku pozwala mierzyć i
        rejestrować pełen zakres częstotliwości wystepujących w przyrodzie. Problem
        mierzenia i rejestrowania zakresu częstotliwości "bioenergi" polega na czym
        innym ale o tym nie będę pisał.
        • Gość: w cyrku Re: medycyna naturalna - are IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 15:21
          Zasklepianie się pewnych gremiów /naukowcy, lekarze, zielarze,bioteraupeci w
          swoich dogmatach wyklucza jakąkolwiek płaszczyznę współpracy, każda z nich
          osobno ma wiele do zaoferowania. Ujawnienie się energi np. żył wodnych w sposób
          nie dający żadnych wątpliwości już opisywałem. Występowanie aury mogę opisać w
          sposób wielce prawdopodobny opierając się na fizyce. Na temat "ducha i
          jasnowidzenia" nie mam nic do powiedzenia. Ale w oparciu o fizykę w sposób
          również wielce prawdopodobny mogę opisać różne dziwne zdarzenia określane jako
          huki, stuki zaobserwowane nieraz przez rodzinę osoby umierającej. Jako
          ciekawostkę z fizyki - woda w butelce przy temp.-10stC zachowuje nadal stan
          płynny ale wystarczy lekki wstrząs natychmiast zamienia się w lód w postaci
          kaszy- inaczej krystalizuje. pozdr.
          • Gość: are Re: medycyna naturalna - are IP: *.clubnet.pl 18.03.04, 18:21
            masz pod reka linki do tych Twoich wypowiedzi i wypowiedzi Artura o radiestezji?

            ja nic nie porardze, ze bioenergoterapia to tez jasnowiedzenie itp. tak po prostu jest i tyle, przynajmiej wg tych zrodlem, ktorte ja znam. zgadzam sie, ze nie wszystko jeszcze z fizy wiadomo. nie ma kwantowej teoryji grawitalnej, nie ma bozonu higgsa, nei ma pewnosci ile jest wymiarow i czy sa superstruny, neutrina sa zagadkowe ... ... ale nie ma tez pewnosci, czy daloby sie z tego "zrobic" zabieg reiki albo jasnowidzenie. mam troche cyferek pod reka i moze rzeczywiscie liczba polaczen neuronow moglaby "zakapowac" co sie dzieje w calym znanym wszechswiecie, ale jakos nie moge w to uwierzyc jeszcze bardziej niz w duchowosc. pozdrv i dzieki za konwersacje, ciekawie sie Ciebie czyta :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka