Dodaj do ulubionych

ARTUR SMUTKO - BIOKOREKCJA WZROKU

IP: 213.77.40.* 23.03.04, 22:49
Jestem krótkowidzem. Słyszałem, że bioterapeuta Artur Smutko z Litwy prowadzi
leczenie wzroku autorską metodą. Czy ktoś zetknął się z nim i z tą jego
metodą. Słyszałem dwie skrajne opinie na jego temat. Może ktoś słyszał jak
złapać kontakt, jakie efekty itp.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • martini_very_bianco Re: ARTUR SMUTKO - BIOKOREKCJA WZROKU 23.03.04, 23:04
      Ja słyszałam, a raczej czytałam ogloszenia, i może coś w tym jest. Pan Smutko
      może nie jest oszołomem, bo na pytanie, czemu nie wyleczył swojej wady,
      uczciwie powiedział, że jest już na to za stary (to działa podobno do 25 roku
      życia albo troszkę krócej). W kwestii kontaktu Ci nie pomogę, wstukaj może w
      wyszukiwarę, zajrzyj na forum madycyna naturalna albo alternatywna na forum
      prywatnym zdrowie. Ten pan ogłaszał się też kiedyś daaaaawno w miesięczniku
      Cogito, ale to było dobre 7-8 lat temu.
      • mala818 Oszukaniec-Artur Smutko 30.09.06, 13:45
        nie wierzcie w tega Artura ja bylam z kolezanka na takim wyjezdzie, nic nei
        pomoglo, ja pojechalam na jeden turnus tylko bo mam mala wade, a kolezance
        kazal 2 (jezeli chceaby jej cos pomoglo)wykupic a kazdy po 1500 zl i to bylo w
        98 roku, na tym turnusie byly jakies cwiczenia oczu, ktore trzeba powtarzac
        codziennie kilka godzin i niby ma pomoc, ale nikomu nie pomoglo, mimo ze ludzie
        cwiczyli ( po 2 komu sie chce i kto ma czas cwiczyc 5 godzin oczy), wiec
        odradzam bo pan artur slono sobie liczy za te swoje kursy.
        • kassole Re: Oszukaniec-Artur Smutko 03.10.06, 14:28

          Nie chce mi się wierzyć, że byłaś na kursie, a jeżeli byłaś to z kursu nic nie
          zrozumiałaś to tylko świadczy o Tobie. Nie jakieś ćwiczenia, tylko konkretny
          system poprawy wzroku i ja go stosowałam. Byłam na kursie też w 1998 roku i mam
          zero. Nie tylko ja, wszyscy z mojego kursu którzy stosowali tę metodę uzyskali
          poprawę wzroku. To nie jest metoda dla leniwych, a robić zajęcia przez około 60
          minut dzienine to każdy kto chce znajdzie ten czas dla swoich oczu.( nie wiem
          skąd wzięłaś te 5 godzin, na pewno nie z kursu)
          Ja natomiast polecam każdemu krótkowidzowi który nie chce nosić protez.
          • bindo8 Re: Oszukaniec-Artur Smutko 05.10.06, 21:23
            PS fajna nazwa Oszukanie...... ale mnie ktos rozbawil.

            znam zbyt wiel osob aby ktore byly i ktorym metoda nie pomogla, lub nie pomogla
            tak jakby chcili. Zero uzyskaly pojedyncze osoby!! Nie uzyskanie zera nie jest
            spowodowane tym ze ktos byl leniwy, tylko tym ze nie u wszytkich jest mozliwosc
            i szybkosc uzyskania pozadanej poprawy. To tak jak nie kazdy nauczy sie czytac
            jak bedzie mial 5-7 lat, a ktos moze miec 3 i bedzie umial.
            Skoro mowisz ze wszyscy uzyskali poprawe to klamiesz.
            Po drugie dlaczego skoro metoda jest tak rewelacyjna i biopole tak cudowne Pan
            Smutko nie dostal Nobla, a 1/3 ludzkosci cierpi na ta wade. To tak jak z
            magnetyzerami w samochodach - byly takie cudowne, a jak wzieli zrobili testy w
            auto swiecie, to nie bylo zadnej poprawy!!
            Mowienie komus ze nic nie wyniosl z kursu bo mu metoda nie pomogla jest
            niedorzecznoscia. Na kurs moga chodzic wszyscy, ktorzy maja bardzo zasobny
            portfel, wszyscy moga opanowac cwiczenia typu TRAK STYKONO CZY Rezzamo, jednak
            nie wszyscy musza osiagnac sukces naukowy, a w tym przypadku zero dioprii.
            Glowne i kluczowe cwiczenie to TRAK, czy inaczej rozmazywanie tekstu jednym
            okiem z odleglosci z ktorej obraz zaczyna sie rozmazywac. Wszystko na ten temat.
    • Gość: zofia Re: ARTUR SMUTKO - BIOKOREKCJA WZROKU IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 24.03.04, 07:32
      STANOWCZO ODRADZAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Byłam, próbowałam, na wzrok pomogło. Ale psychicznie to mnie skopało i do teraz
      odczuwam skutki (a było to 6 lat temu). Zresztą....jesteś facetem, a ten pan
      woli dziewczynki....
      • m.labacz pop 20.12.05, 19:07
        To się obroń mundurem !!!!!!!!!!!!On nie ma prawa!!!!!
      • jagusia_13 Re: ARTUR SMUTKO - BIOKOREKCJA WZROKU 03.02.06, 11:23
        co to znaczy woli dziewczynki?????????? byłaś tam?
        • daria998 Re: ARTUR SMUTKO - BIOKOREKCJA WZROKU 03.02.06, 14:49
          To pytanie jest poniżej poziomu elementarnej kultury!
          Też byłam 6 lat temu i wszystko na kursie było w absolutnym porządku.(cudowna
          atmosfera).Wszystkie zajęcia odbywają się w grupach. Ponadto na kursie Rodzice
          uczestników są mile widzani i biorą udział w zajęciach.
    • livja Re: ARTUR SMUTKO - BIOKOREKCJA WZROKU 19.04.04, 20:12
      Byłam na jego obozie bioenergoterapeutycznym 10 lat temu (miałam 16 lat).
      Pamiętam, że impreza sporo kosztowała. Wada wzroku przed obozem: -5,50, po
      obozie: -5,50. Pan Smutko nie zadziałał .... Jedyna zaleta cwiczeń wałkowanych
      przez 2 tygodnie to wypoczęte, błyszczące (to trzeba szczerze przyznać)oczy i
      lekko wyostrzony wzrok - przez jakies 2 tygodnie po powrocie. Potem wszystko
      wróciło do stanu sprzed obozu. Myślę, że gdybym systematycznie wykonywała te
      ćwiczenia w domu, miałabym takie piękne oczy przez cały czas, niestety zabrakło
      mi systematyczności. Co do zmniejszenia wady natomiast, to mam watpliwosci.
      Oczywiście na obozie byłam świadkiem cudów, kiedy np. z -2 ludzie "wskakiwali"
      na 0, a tym, którzy mieli większe wady, wzrok poprawiął się przynajmniej o 1
      dioptrię. Wtedy pan Smutko zalecał kolejne obozy ..... Duzo mozna by pisać...
      Niestety, jego bio energia początkowo nie działała na mnie. Kiedy ustawiał nas
      w wężyku i stawał przed nami emanując energią (rany, smiac mi sie chce jak to
      piszę, ale tak naprawdę było !), to wszyscy przede mną odczuwali silne prądy,
      słaniali się na nogach, odstawiali "tańce" lub upadali, a ja i ci za mną w
      ogóle nie reagowaliśmy. No i co sie okazało ? Że ja blokuję energię !!! Po tym
      seansie zostałam zaproszona na spotkanie z "dyrekcją" - Panem Smutko, jego
      pomagierem (nie pamiętam nazwiska) i z panią pedagog która nam towarzyszyła na
      obozie. Cała trójca oburzona zagroziła mi odesłaniem do domu i zarzuciła
      kompletny brak ambicji (brak ambicji rzekomo tworzył we mnie blokadę przeciw
      prądom Smutki). Co do mojego braku ambicji, to muszę powiedziec, że sprawa
      zawsze się miała dokładnie odwrotnie, bo ambicje mam zwykle wręcz za wysokie.
      Nie wiem co powodowało moja odporność na prądy. Na obozie zostałam, pracowalam
      nad sobą bardzo i na koniec Smutko stwierdził, ze sie już dosyć odblokowałam.
      Ale nie wyleczył mi wzroku. Czasami natomiast nachodzi mnie jedna myśl - czy mi
      w jakiś sposób nie zaszkodziła bio enegria pana S., bo od kilku juz lat lecze
      się na niepłodność i niby wszystkie ewentualne przyczyny zostały wykluczone.
      Nieraz się zastanawiam czy powinnam była wtedy, jako dojrzewjąca dziewczyna,
      być poddawana tajemniczym eksperymentom bioeneretycznym (może nieumiejętnie
      przeprowadzonym)...
      • zofiart Re: ARTUR SMUTKO - BIOKOREKCJA WZROKU 19.05.04, 20:35
        Livja!
        Ja po tym turnusie wpadlam w depresję, na nerwicę leczę się do tej pory!Choć
        wzork mi "zjechał" o 1 dioptrie, co trwa do teraz (czyli 7 lat). Ostatnio na
        wywiadzie u homeopaty, w celu wybrania laku, dowiedziałam się , że na tym
        turnusie właśnie nastąpiło "przesunięcie chorobowe", czyli wyleczenie wzroku
        kosztem "choroby" w innej części ciała. Wszystkie inne przyczyny lekarz
        wykluczył. Pięknie nas pan S urządził, nie? Z bioenergią nie ma żartów... Ona
        działa, ale nie można tego robić tak szybko i w krowiej dawce!
        • Gość: Janka Re: ARTUR SMUTKO - BIOKOREKCJA WZROKU IP: *.pie.edu.pl 22.06.04, 09:52
          Przeczytalam o waszych klopotach po leczeniu u pana Smutko i poniewaz powaznie
          myslalam o tej terapii, bo wada wzroku szybko sie powieksza, chcialabym was
          prosic o wiecej wiadomosci na temat tego co was spotkało . Z ogłoszen w Cogito
          wynika ze jest rewelacyjnie, dioptrie spadaja szybko skuteczni i bezbolesnie.
          Co sie wiec takiego dzieje z psychika i czy pojawiaja sie takze inne choroby po
          tym leczeniu ? Co sie tam dzieje ?
          Pozdrawaim i czekam na odpowiedz.
          • Gość: ja Re: ARTUR SMUTKO - BIOKOREKCJA WZROKU IP: *.idealan.pl 11.08.04, 18:06
            Na czym polega te leczenie? Bo piszecie takie rzeczy ze już mi sie odechciało
            tam jechac. Krcze co on wam robił??
          • Gość: Halina PYTANIE do Janki IP: *.ip-pluggen.com 11.08.04, 18:31
            Janka! Napisz kiedy zaczelas nosic okulary i jaj szybko Ci sie powiejsza ta
            wada wzroku. Byc moze mam wytlumaczenie.
            • brandolina Re: PYTANIE do Janki 11.11.04, 19:15
              Może mi też przyda się taka pomoc....też poważnie o tym myślalam...nawet mi
              odpisał i przysłał broszurkę z ankietą...uważałam to za jedybe wyjście......mam
              wade troszkę ponad - 8 dioptrii a mam dopiero 18 lat....wada pojawiła się gdy
              miałam 9 lat.....zna Pani wytłumaczenie....proszę o nie :(
            • Gość: marta Re: PYTANIE do Janki IP: 212.244.173.* 19.02.05, 17:35
              Mam wadę -2 i -2.25D. mam 16 lat i chciałabym ją zlikwidować.Wada szybko sie
              powiększa , okulary zaczęłam nosić dwa lata temu i zaczęłam od -1 i -1.25D. Czy
              znasz odpowiedż dlaczego ta wada tak szybko rośnie i czy mozna ja przerwać?Mój
              meil to summer-sun@wp.pl
      • zorba_9 Re: ARTUR SMUTKO - BIOKOREKCJA WZROKU 22.09.05, 02:40
        Livja, to szalenie interesujące co napisałaś. Właśnie stoję przed decyzją
        wizyty u P. Smutko. Czy byłabyś tak miła i zechciała podzielić się ze mną swoim
        doświadczeniem z tej kuracji? Byłbym ogromnie wdzięczny, bo choć widzę tu
        światełko nadziei, to nie chcę bolesnych (i kosztownych) rozczarowań. B. proszę
        o kontakt na gg: 7790324, podam adres e-mail. Pozdrawiam.
    • Gość: nika Re: ARTUR SMUTKO - BIOKOREKCJA WZROKU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.04, 12:18
      Wpisz w wyszukiwarce "Smutko" czy "korekcja wzroku" - było już kilka wątków na
      ten temat - tutaj i chyba na forum "służba zdrowia".
      • Gość: AnDziA Re: ARTUR SMUTKO - BIOKOREKCJA WZROKU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 12:52
        Luknijcie na stronkę wzrok.net
        • Gość: Artur Re: ARTUR SMUTKO - BIOKOREKCJA WZROKU IP: *.ss.shawcable.net 20.08.04, 15:51
          Nie znam tego goscia Smutko i nie bede sie wypowiadal o jego reputacji, ale tak ogolnie napisze, ze pewnymi cwiczeniami mozna TROCHE poprawic wzrok w dwu dziedzinach: zbornosci obuocznej i akomodacji.
          W zbornosci obuocznej poprawa polega na tym, ze oboje oczu zaczyna lepiej wspolpracowac: w procesie widzenia w punkcie zbieznosci wykorzystuja najbardziej czule miejsce siatkowek. Wtedy mozgowi jest latwiej interpretowac obraz i subiektywnie dochodzi do wyostrzonego widzenia.
          Druga dziedzina to akomodacja. Cwiczenia moga troszeczke popawic funkcje wewnatrzgalkowego miesnia czyniac go silniejszym nieco bardziej elestycznym.
          W starszym wieku rzeczywiscie malo mozna zrobic z uwagi na wiekowe usztywnienia soczewek oczu. Osoby uzywajace wzroku do czytania lub precyzyjnej pracy i tak zauwaza, ze takie cwiczone oczy niejako szybciej sie mecza, bo akomodacja na dluzej jest meczaca dla oczu, zwlaszcza jezeli chodzi o widzenie z bliska.
          Tak wiec i tak bez dobrze dobranych okularow sie na ogol i tak nie obejdzie.

          Cwiczenia oczu pomagaja tylko niektorym ludziom i z gory sie nie da powiedziec komu pomoga a komu nie, ale mysle, ze jak kogos na to stac to mozna sobie troszeczke pomoc i cofnac biologiczny wiek oczu o kilka lat zwykle pod warunkiem regularnych cwiczen (choc sa osoby, ktore porobia cwiczenia i poprawe odczuwaja przez dluzszy czas bez cwiczen).
          Jeszcze raz zaznacze, ze poprawa widzenia nastepuje zwykle kosztem zwiekszonej akomodacji i na takiej nie da sie zbyt dlugo jechac wykonujac dlugotrwala precyzyjna prace lub czytajac.
          Pozdr
    • stokrotka63 Re: ARTUR SMUTKO - BIOKOREKCJA WZROKU 12.11.04, 17:40
      co nowego?
      • Gość: Kalia Re: ARTUR SMUTKO - BIOKOREKCJA WZROKU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 17:56
        POważnie zastanawiałam się nad tą "imprezką", ale po tym co tu przeczytałam sie
        zastanawiam. Napiszcie jeszcze coś o tym obozie. Aha i co to znaczy że gościu
        woli dziewczynki.......????
    • Gość: agata Re: ARTUR SMUTKO - BIOKOREKCJA WZROKU IP: 80.48.245.* 21.02.05, 08:44
      moja rada daj sobie spokój jak by bopkorekcja dzialała to by nie było na
      świecie okularników! Zwykłe naciągactwo.Pozdrawiam.Okularnica - 10 po rożnych
      leczeniach ( bezskutecznych oczywiście).
      • franko1 Re: ARTUR SMUTKO - BIOKOREKCJA WZROKU 21.02.05, 13:53
        kiedys 8 lat temu mialem podobny problem ,jednak szybko mi przeszlo kiedy gosc
        przyslal mi ile kosztuje koszt turnusu:),pozniej jak sie nie odzywalem do
        goscia ze chce jechac na turnus napisal mi juz nie pamietam dokladnie ale
        wygladalo to na to ze jakby byl zly ze nie zaplacilem:)
    • Gość: Niqa Re: ARTUR SMUTKO - BIOKOREKCJA WZROKU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 12:49
      Ja słyszałam wiele bardzo pozytywnych opini na ten temat.
      Efekty ponoć są rewelacyjne np. z -5,5 dioptri zmniejszono wadę do 0,5 dioptri!
      Znalazłam adres i telefon do p.Artura:
      Artur Smutko skr. poczt.70, 80-958 Gdańsk
      tel. 0-601 64 99 64
      Też jestem krótkowidzem i będę próbowała wziąźć udział w jednym z turnusów.
      • Gość: Magda Re: ARTUR SMUTKO - BIOKOREKCJA WZROKU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 00:20
        Ja mam 16 lat.w zeszlym roku mialam -0,5 na oba oczka, nie nosilam okularow, 2
        tyg temu mialam badania i... uroslo do -2..... od soboty mam okulary.niecaly
        tydzien a ja juz ich nienawidze,chcuialabymn jechac na jeden z tych
        turnusow.nie wiecie w jakich termianach sa w wakacje??
    • aniagorlicka Własnie Pan Artur przysłał mi ankietę... 28.06.05, 14:19
      Jakieś 10 miesięcy temu, wypełniłam kuponik z victora gimnazjalisty i wysłałam go na adres tam podany. Czekałam przez pierwszy miesiąc dzień w dzień na listonosza, aż pomyslałam, że może list zgubił się gdzieś na poczcie (ah ta poczta polska) i w końcu zapomniałam że cokolwiek takiego wysyłałam. A dzisiaj, własnie dzisiaj przyszła odpowiedź. Musze wypełnić ankietę i odesłac ją do 10 lipca... Wtedy ustalony zostanie termin SPOTKANIA KWALIFIKACYJNEGO, a na nim podjęta zostanie decyzja czy Pan Smutko jest w stanie np. mi pomóc, jak nie to adios. Jeżelibym nawet przeszła dalej to następny jest trzydniowy kurs ( w granicach: 500 - 1900 zł). A potem samodzielna praca w domu.

      Mam wadę sięgającą już około -10 dioptrii.. Noszę szkła kontaktowe bo w tak grubych okularach aż wstyd wyjść na ulicę.. Jestem w wielkiej rozterce. A jesli wydadzą moi rodzice tyle forsy a to nic nie pomoże? Przeciez to 2000 zł to nie jest tak mało. Zapomniałam napisać ze oprócz tego ponosi sie koszty zakwaterowania i wyżywienia. A w moim przypadku jeszcze niemałej drogi. Ten kurs / spotkanie odbywa się bodajże w Gdańsku , a ja mieszkam w Ostrowcu Świętokrzyskim. To przecież okropnie dlaeko :(. Nie wiem co robić :(. Jeżeli bym tam pojechałą to musze zrezygnować z wakacyjnego wyjazdu:(, a jeśli si enie uda?
      • snajper55 Re: Własnie Pan Artur przysłał mi ankietę... 28.06.05, 14:54
        Pytanie:
        Czytałem w Cogito o podobno rewelacyjnych osiągnięciach pana Artura Smutko,
        który stosuje u krótkowidzów ćwiczenia wzroku połączone z oddziaływaniem
        biopolem uzyskując całkowite zniwelowanie wady.

        Odpowiedź:
        Dobrze byłoby gdyby istniała taka skuteczna metoda. Sądzę, że jej autor mógłby
        kandydować do nagrody Nobla. Wady wzroku są problemem miliardów ludzi na całym
        świecie.
        www.soczewkikontaktowe.pl/artykuly/temattygodnia/0142pytania.html

        Jakoś nie spotkałem wypowiedzi osoby, której by ta "terapia" pomogła. Ani
        takiej, która by odpadła w czasie "kwalifikacji". Kwalifikuje się każdy, kto ma
        odpowiednią ilość kasy. Tak więc - strata pieniędzy. Kolejny oszust.

        Czy nie lepiej zapłacić za laserowe usunięcie krótkowzroczności ?

        S.
        • alaskahuska Na co to Wam kochani... 28.06.05, 15:53
          ...nie lepiej wykonać laserową korekcję wzroku? Skoro koszty leczenia u
          p.Smutko przekraczają 2000 zł. Przecież korekcja laserowa w 100% uwalnia raz
          na zawsze od okularów. Ja, choć mam niewielką wadę wzroku -1,25 / niezmienną od
          20 lat/ poważnie myślę o poddaniu się korekcji. Pozdr.
        • izka1151 Re: Własnie Pan Artur przysłał mi ankietę... 06.08.05, 17:20
          co do operacji laserwoej to odsylam na forum skutki operacji laserwoch i
          dopiero wtedy mozemy cos pisac. ja sie wczoraj zakwalifikowalam na taka
          operacje ale szczerze mowiac po tym co przeczytalam na necie o skutkach to
          zaczynam sie wahac
          • krzysp1980 Re: Własnie Pan Artur przysłał mi ankietę... 12.08.05, 23:38
            Dziewczyny zamiast jakiegos szarlatana Smutko polecam trening widzenia
            prowadzony przez niejakiego Mikołaja Markiewicza, www.treningwidzenia.pl. To
            ćwiczenia oparte trochę na metodzie Batesa, trochę na innych terapeutach, część
            wymyślona przez samego Markiewicza (zajmuje się taką terapia od 20 lat). Byłem
            na weekendowym treningu pod Warszawa (koszt chyba ok. 400 zł), super atmosfera,
            duzo cwiczen (bardziej przypominajacych zabawe) i w efekcie widzialem lepiej!
            (0,5d) Tak samo jaki inni - wyniki mozna skorygowac na tablicy okulistycznej z
            literkami, ktora sie oglada przed i po treningu. A jesli te cwiczenia wam nie
            pomoga, to na pewno nie szkodza, no i nie nabawicie sie nerwicy - w najgorszym
            wypadku wyjedziecie z takiego obozu zrelaksowani jak po fajnym weekendzie.
            • kaczek12 Re: Własnie Pan Artur przysłał mi ankietę... 18.08.05, 10:41
              Ja już sam nie wiem co mam robić. Też jestem krótkowidzem z wadą -5 D, która
              stale się powiększa i do tego lekki astygmatyzm , a mam dopiero 14 lat.
              Myślałem, że ten Smutko jest dobry, no bo różne są opinie, jeden poleca, drugi,
              zniechęca. Słyszałem o zabiegu laserowym, ale podobno trzeba zakończyć
              dorastanie, ponieważ wada wzroku powięszka się wraz ze wzrostem oka. a ja nie
              mam ochoty cierpieć jeszcze tyle lat z moją ślepotą. Trzeba podjąć jednak
              ryzyko i chyba bebde sie leczył u pana Smutko. Pozdrawiam wszystkich
              krótkowidzów.
              • snajper55 Re: Własnie Pan Artur przysłał mi ankietę... 18.08.05, 10:46
                kaczek12 napisał:

                > a ja nie mam ochoty cierpieć jeszcze tyle lat z moją ślepotą.

                To noś okulary.

                > Trzeba podjąć jednak ryzyko i chyba bebde sie leczył u pana Smutko.

                Jak masz za dużo kasy i czasu... Napisz, jak już będziesz po.

                S.
    • martus619 Re: ARTUR SMUTKO - BIOKOREKCJA WZROKU 13.08.05, 15:24
      Cześc,ja też byłam na 2 turnusach 10 lat temu,wadę mam -9,niewiele mi ta
      terapia pomogła,zyskałam chyba tylko to,że do teraz mogę sobie poradzić bez
      okularów,nie mam odczucia"nic nie widzę"choć faktycznie niewiele widzę:)ale
      może gdyby chciało mi się robić te ćwczenia to byłoby inaczej;)
      pozdrawiam
      Marta
      P.S Gdyby przeczytał to ktoś kto był na turnusie w Charzykowach albo
      Swornegaciach,to odezwijcie się na martita619@poczta.onet.pl i dajcie znać co u
      Was:)
      • d0minika Re: ARTUR SMUTKO - BIOKOREKCJA WZROKU 18.08.05, 14:25
        >ale
        > może gdyby chciało mi się robić te ćwczenia to byłoby inaczej;)

        A możesz napisać coś więcej nt tych ćwiczeń? Na czym polegały, jak często
        trzeba je było wykonywać itp?
        • siemka58 Re: ARTUR SMUTKO - BIOKOREKCJA WZROKU 16.09.05, 21:21
          Hejka. Byłam wczoraj na badaniach kwalifikacyjnych. Najpierw było spotkanie, a
          potem badania kwalifikacyjne. Miałam dużo czasu więc poszłam na miasto. Kiedy
          wróciłam słyszałam tylko od większości młodzieży, że rezygnują z obozu. Każdy
          został zakwalifikowany i w dodatku miał dla wszystkich dwie stawki: albo 1500,
          albo 1700. Ponad to wszyscy mówili o jednej osobie, której pomógł jakiejś
          Aśce!!!! O innych wyleczonych osobach się nie mówiło!!!Ja mam sie zastanowić do
          poniedziałku. I nie wiem co robić jechać czy nie?????? Mam prośbę do wszystkich
          którzy byli na badaniach!!! Jakbyście mogli mi przesłać te ćwiczenia!! Z góry
          dziękuje mój adres marciela5@op.pl P.s możecie mi opisac przebieg tego kursu??
          • snajper55 Re: ARTUR SMUTKO - BIOKOREKCJA WZROKU 17.09.05, 00:48
            siemka58 napisała:

            > Każdy został zakwalifikowany

            To nie wiedziałaś, że zawsze wszyscy się kwalifikują ? No, wszyscy, którzy mają
            kasę.

            S.
            • bindo8 Re: ARTUR SMUTKO - BIOKOREKCJA WZROKU 18.09.05, 14:59
              Witam
              niestety troche sie przeliczylem jadac na spotkanie kwalifikacyjne.
              Koszt ponad 2000zł jest pewny oprocz tego nie ma sie zadnych gwarancji na
              spadek jakkichkolwiekm dioprii.
              Kazdy kto jest zainteresowany jakimis materialami o krotkowzrocznosci prosze o
              kontakt : dinosaurus@interia.pl
              tYM BARDZIEJ JESLI BYLES(AS) NA KWALIFIKACJI SERDECZNIE ZAPRASZAM DO NAPISANIA
              DO MNIE
              • bindo8 Re: ARTUR SMUTKO - BIOKOREKCJA WZROKU 19.09.05, 10:48
                PPW i wydaje mi sie ze jest to prawie to samo co smutko tam wykonuje a polega
                to na ogolnym rozluznieniu , dokrwieniu i dotlenieniu oczy ni i cwiczniech
                miesni ocznych...

                najwazniejsze jest to aby nie stresowac sie i nie "przezywac" negatywnych
                emocji... bo to jest przyczyna ktorkowzrocznosci
                • bindo8 Re:PISZ DO MNIE JESLI CHCESZ SE POZBYC WADY 19.09.05, 10:57
                  nie daj zarabiac zadnym oszustom... przynajmnie ja tak uwazam... jak mozna
                  2000zł wyciagac od biednych bo naiwnych ludzi na ktorym los nie sprzyjal.

                  Te3 cwiczenia nie sa az tak wazne... wazniejsz ejst wewnetrzna uspokojenie
                  zahamowanie emocji i stresow. To powoduje ze wada sie nie poglebia... nastepnie
                  trzeba wykonywac odpowiednie cwiczenia...

                  MOJ ADRES: dinosaurus@interia.pl
    • kalioppa Re: ARTUR SMUTKO - BIOKOREKCJA WZROKU 19.09.05, 17:11
      Byłam na obozie u pana Smutko kilka lat temu,wybuliłam naprawdę ogromna
      sumę,niestety nie pomogło mi nic a nic.Nie miałąm siły i cierpliwości robic
      tych ćwiczeń,a poza tym czułam ,ze oczy mnie bolą i przez to tylko się
      denerwowałam,a to rodziło frustrację,Takie błedne koło.Ale wiem,ze niektórym
      się polepszyło.
      • elle666 Re: ARTUR SMUTKO - BIOKOREKCJA WZROKU 19.09.05, 17:15
        a moze bylas w Tleniu?
      • natalija4 Re: ARTUR SMUTKO - BIOKOREKCJA WZROKU 23.09.05, 17:35
        Hej, ja byłam na spotkaniu organizacyjnym 5 lat temu, w 2000r. w Gdańsku.
        Dowiedziałam się, że leczenie będzie mnie kosztować 1700 zł + koszty
        zakwaterowania na turnusie A. Poza turnusem A, jest jeszcze B, który pewnie też
        kosztuje nie mniej. Z powodu braku takiej dużej kwoty nie zdecydowałam się na
        to leczenie. Właśnie teraz, po kolejnej wizycie u okulisty i pogorszeniu się
        mojego, juz i tak słabego, wzroku znalazłam książeczkę, którą dostałam 5 lat
        temu od Smutki. Ale zanim wysłałam ankietę zajrzałam tutaj i... jej nie wyślę.
        Wierzę, że są alternatywne metody leczenia, ale żaden ze spotkanych przeze mnie
        ludzi, którzy pomagają takimi metodami, nie brał takich duzych pieniędzy... To
        nieetyczne, żerowanie na ludzkim nieszczęściu. Zresztą samo spokanie z P.
        Smutką jest płatne, wtedy 5 lat temu kosztowało 40 zł, tyle, co wizyta u
        okulisty, a przecież polegało tylko na pomachaniu rękami nad moją głową i
        ustaleniu kwoty "leczenia". Jeśli ktoś chciałby się ze mną skontaktować, to mój
        mail: nataliakonstancja@interia.pl gg 5553123 POZDRAWIAM wszystkich
        KRÓTKOWIDZÓW PS jeśli przeczyta to Ewelina Murawska, którą poznałam na tym
        spotkaniu, to bardzo prosze ją o kontakt, ponieważ zgubiłam jej nr na komórką a
        bardzo jestem ciekawa, co wybrała: leczenie u Smutki, czy operacją laserową.
    • diastema Re: ARTUR SMUTKO - BIOKOREKCJA WZROKU 23.09.05, 21:00
      moj kuzyn byl na jego kursie, potem cwiczyl w domu i wada sie cofala niestety
      mlodziez sie zbuntowala i juz nie cwiczy i teraz wada potepuje znowu a szkoda
      bo naprawde warto :)
    • livja Re: ARTUR SMUTKO - BIOKOREKCJA WZROKU 05.10.05, 15:45
      A może ktoś był na turnusie w Ustce, zimą (bodajże styczeń/luty) 1994 r. ? :-)
      • zorba_9 Re: ARTUR SMUTKO - BIOKOREKCJA WZROKU 30.10.05, 12:01
        Hello. O ile wiem, zakończył się nowy kurs z drem Smutko w Tleniu. Podzielcie
        się proszę nowymi wiadomościami i napiszcie o ewent. sukcesach (lub ich braku)
        oraz przebiegu seansów. Chyba takiego zakazu nie uczyniono ;-) Łączę pozdrówka.
        • bindo8 Re: ARTUR SMUTKO - BIOKOREKCJA WZROKU 30.11.05, 17:50
          heyka
          mam sposob aby pozbyc sie krotkowzrocznosci.
          Przynajmniej u mnie skutkuje.

          Jak napoiszes do mnie list to dostaniesz odemnie wstepniaka.
          Info jakie chcialbym o tobie wiedziec i wtedy wysle ci to co mam.
          Z tym ze jak wiecie same cwiczenia to nie wszystko.
          POZDRO
          moj email to: dinosaurus@interia.pl
      • kasiuska Re: ARTUR SMUTKO - BIOKOREKCJA WZROKU 30.11.05, 22:23
        Hej! Byłam w tym roku na kursie Pana Artura w październiku. Kurs bardzo udany,
        nawiązane nowe znajomości itp, a tego, co tam przeżyłam nie da się słowami
        opisać. Do dnia dzisiejszego 'zgubiłam' cylindry (OP -2,25, OL -1,5) oraz po
        0,75 dioprtii na każdym oku. Zdecydowanie polepszyło się też moje samopoczucie.
        Znikneły 'doły' i częste stany rozdrażnienia. Faktem jest, że na ćwiczenia
        trzeba wyznaczyć troszkę czasu, ale jeśli chce się widzieć, to nie powienien
        być problem. Pozdrawiam
        • zorba_9 Re: ARTUR SMUTKO - BIOKOREKCJA WZROKU 06.12.05, 23:29
          Cze! Ciesze się, że komuś to jednak pomaga. Ciekaw jestem ogromnie, ile takich
          przypadków poprawy zarejestrowano po tym kursie? Dodam, że ja z tego wyjazdu
          zrezygnowałem. Zdobyłem źródła pisane i samodzielnie pracuję nad korektą
          wzroku. Po 3 tyg. poprawa jest o 0,25. To daje nadzieję i będę walczył dalej.
          Jeśli zechcesz znaleźć chwilkę, to podziel sie własnym doświadczeniem na forum,
          lub na privat. Pozdrawiam i cieszę się Twoją radością, że jest lepiej.
          Kosztowało to spooooro, ale jeśli jest lepiej i wada nie wróci, to pewnie warto
          było. Pozdrawiam.
          • dziewanna89 Re: Artur Smutko-biokorekcja wzroku 11.03.06, 13:14
            zorba_9 napisał:

            > Zdobyłem źródła pisane i samodzielnie pracuję nad korektą
            > wzroku. Po 3 tyg. poprawa jest o 0,25.
            Czy mógłbyś mi napisać jaka to metoda?
            • kemot33 Re: Artur Smutko-biokorekcja wzroku 20.03.06, 18:57
              Mógłbys napisac jak zdobyleś te źrodła i jakbys mógł to wyślij mi je na adres
              kemot33@o2.pl Z góry dziękuje!!!
              • bindo8 Jak mozna kogos obrazac, i byc takim ego... 27.03.06, 16:54
                LIST KTORY DOSTALEM od kolegi mat.koz:
                Witam
                Nie chciałem więcej odpowiadać na Twoje posty, ale Ty nie możesz
                się uspokoić. A tak to w ogólę dziękuję za podpowiedzi, sam nie
                wpadłbym na pomysł poinformowania Artura o tych postach. Teraz się
                zastanowię na tym. Ale z drugiej strony za bardzo go szanuję aby
                go denerwować jakimiś idiotycznymi wpisami niedorozwiniętych
                oszołomów takich jak ty.
                Uczepiłeś się tej kasy, przecież jej nie zapłaciłeś to o co Ci
                chodzi.W swoich wyliczeniach zapomniałeś doliczyć herbaty w Warsie
                i koszty kibla na dworcu.
                Nie wiem z jakiej rodziny pochodzisz ale mnie wychowali że
                pieniądze nie są w życiu najważniejsze, są inne wartości których
                żadną kasą nie zmierzysz. Na kursie u Artura dostaliśmy to czego
                nie da się przeliczyć na żadne pieniądze. Ale Ty niestety tego
                nigdy nie zrozumiesz bo nie byłeś i nie będziesz na kursie.
                Możesz tylko żałować , bo kurs to nie tylko ćwiczenia ale skąd Ty
                możesz o tym wiedzieć. Tych kilka osób z którymi piszesz to
                przecież właściwie Nikt w porównaniu z setkami osób którym Artur
                pomógł. Sprowadziłeś wszystko do wspólnego mianownika
                kasa+ćwicznia i w tym popełniasz kolejny błąd.
                Tak sobie poczytałem Twoje posty zastanawiam się jak możesz pisać
                że rozmawiasz z Arturem i jednocześnie nazywać go oszustem.
                No tak honor i ojczyzna to było przed wojną. Teraz jest Net i
                każdego możesz opluć, przecież nikt Ciebie nie zna jesteś Bindo.
                A kultura i dobre maniery,zostawiłeś w drugim pokoju oczywiście
                jak je miałeś,w co wątpię.
                Piszę do Ciebie e-mailem bo nie chcę już bardziej Ciebie ośmieszać
                na forum, sam to robisz systematycznie i bardzo skutecznie.

                Mateusz

                A Oto moja odpowiedz:
                W
                itam
                nie widze potrzeby dalszej korespondencji z toba, masz swoje przekonania,
                przekonania ze koszt 2000zl jest kosztem na cukierki, na skorzystanie z
                ubikacji w WArsie itp.
                Niestety 80-90% ludzi w polsce 2000zl na reke nie zarobi w ciagu miesiaca a
                niekiedy i nawet w ciagu 2. A szanowny dr SMUTKO zarabia tyle w ciagu 3 dni (i
                to od jednej osoby!!!a ana turnusie jest ponad 50 osob), po ktorych wiem ze ok.
                10% oddzyskuja wzrok. Moze sami sa sobie troche winni... bo nie cwicza
                systematycznie. To tyle odnosnie kosztow.
                I jesli mowie prawde na forum, aby ludzie nie robili sobie zludnych nadzei,
                nadziei czesto bardzo i to bardzo kosztownych.

                Przepraszam za stwierdzenie, ale nazywajac mnie jednym z "niedorozwiniętych
                oszołomów" swiadczy to tylko i wylacznie o twojej kulturze i braku
                jakichkolwiek pohamowan w uzywaniu i wyrazaniu sie polskim slownictwem. U mnie
                w domu i na studiach osoby uzywajace uzywaja wulgarnych slow i obrazajace
                innych dostaja "kocowe" i odechciewa im sie czegokolwiek.

                Ja Artura nie nazwalem nigdzie oszustem, a jedynie podwazam logike i sensownosc
                jaka pochodzi odwysokosci kosztow, a takze inne rzeczy ktore odbiegaja od
                rzeczywistosci.

                Jesli osmiesza sie ktos na jakims forum to jedynie ty, bo ja przynajmniej jak
                ktos napisze do mnie to przesylam mu pewne materialy dzieki ktorym bedzie mogl
                zmienic tryb zycia na mniej stresowy, nie powodowac u siebie negatywnych emocji
                (strach, lek itp) i zatrzymac wade wzroku. A moze nawet i sobie poprawic.
                A ty jestes egoista, ktory mysli tylko o sobie, o tym aby sie wywyzszac i robic
                z siebie ekstrawaganckiego i wyulzdanego faceta, ktory w ciagu 3 dni wydaje
                2000zl, ja tyle wydaje w ciagu 3 miesiecy, albo wiecej.

                roman


          • dziewanna89 Re: Artur Smutko-biokorekcja wzroku 29.03.06, 13:04
            zorba 9 czy mógłbyś mi napisać twoją metodę? Proooszęęę!!!
          • dziewanna89 Re: Artur Smutko-biokorekcja wzroku 29.03.06, 13:10
            napisałbyś mi tą metodę? Proszę...
        • lidzia33 Re: ARTUR SMUTKO - BIOKOREKCJA WZROKU 19.12.05, 02:41
          Hejka!
          Jestem krotkowidzem(-4,75) i tez zastanawiam sie nad metada pana Artura.
          Niestety slyszalam wiele pozytywnych zarowno jak i negatywnych opini na temat
          jego metod. Ty widze jestes juz "sprawdzona", jakbys mogla rozwiac moje
          watpliwosci i powiedziec mi jak to naprawde jest na tych jego obozach i jakie
          naprawde sa efekty to bylabym wdzieczna. Moje gg to 3497932 i email
          lidzia33@gazeta.pl. Z gory wielkie dzieki:)
    • bindo8 Mozna zwalczyc krótkowzroczność - ja jestem na to 02.01.06, 18:39
      heyka
      mam pewne materialki dzieki ktorym mozna zatrzymac a potem dzikei cwiczeniom
      cofnac wade.
      piszcie na: dinosaurus@interia.pl to je dostaniecie, a jesli obiecacie
      wytrwalosc w cwiczeniach to moze przesle moj sposob na ta straszna wade XXI
      wieku .
      POZDRO
      • ouwsajder1 Re: Mozna zwalczyc krótkowzroczność - ja jestem n 20.01.06, 14:59
        bindo8 czy masz może GG
        • daria998 Re: Mozna zwalczyc krótkowzroczność - ja jestem n 26.01.06, 16:54
          dziwię się,że ci co chcą skorzystać z metody poprawy wzroku Artura smutko
          słuchają tylko tych opini ktore są negatywne. mało tego wypowiadane przez tych
          którzy nie maja o tym zielonego pojęcia-tych którzy nie pojechali albo po
          tygodniu zarzucili ćwiczenia. Ja byłam 6 lat temu i mam zero tak 0. codziennie
          cieszę się z dobrego wzroku.Piszecie o kasie a nie myślicie ile wydacie na
          okulary do końca waszego życia????? ja zaoszczędziłam i dobrze widzę. A wy
          myślcie dalej i wycierajcie zaparowane bryle!
          • miss_paradox Re: Mozna zwalczyc krótkowzroczność - ja jestem n 26.01.06, 17:42
            A czy mogłabyś bardziej konkretnie, a mniej emocjonalnie?

            Pozdrawiam
            • daria998 Re: Mozna zwalczyc krótkowzroczność - ja jestem n 26.01.06, 18:11
              to jeszcze nie jest jeszcze emocjonalnie. Po prostu mnie irytuje jak ktoś pisze
              o kimś i o czymś i nie ma o tym pojęcia.Ludzie miejcie trochę pokory przed
              wiedzą, osiągnięciami i umiejętnościami Smutko. Co byś chciała konkretnie
              wiedzieć?
              • paulacyga Re: Mozna zwalczyc krótkowzroczność - ja jestem n 28.01.06, 17:44
                Hejka
                Mam 16 lat i -4.75 wczoaj byłam u okulisty........ znowu więcej! Co robić?
                Boję się ci będzie za kilka lat. Jak kocham czytać!!!!!!! Odezwijcie się
                Paula
                • snajper55 Re: Mozna zwalczyc krótkowzroczność - ja jestem n 28.01.06, 18:58
                  paulacyga napisała:

                  > Hejka
                  > Mam 16 lat i -4.75 wczoaj byłam u okulisty........ znowu więcej! Co robić?
                  > Boję się ci będzie za kilka lat. Jak kocham czytać!!!!!!! Odezwijcie się

                  W okularach też się dobrze czyta.

                  S.
                  • paulacyga Re: Mozna zwalczyc krótkowzroczność - ja jestem n 28.01.06, 20:28
                    Nic nie rozumiesz!!!!!!!!!!!!!!!! Chyba nie jesteś krótkowidzem!!!!!!!!
                    Mnie wzrok pogorszył się o 2 dioptrie w ciągu roku!!!!!!!! co będzie za 5
                    lat!!!!! Przecież je już teraz bez okularów jestem jak kret ślepa!!!!!!!!!
                    • snajper55 Re: Mozna zwalczyc krótkowzroczność - ja jestem n 28.01.06, 20:42
                      paulacyga napisała:

                      > Nic nie rozumiesz!!!!!!!!!!!!!!!! Chyba nie jesteś krótkowidzem!!!!!!!!
                      > Mnie wzrok pogorszył się o 2 dioptrie w ciągu roku!!!!!!!! co będzie za 5
                      > lat!!!!! Przecież je już teraz bez okularów jestem jak kret ślepa!!!!!!!!!

                      Przez jakiś czas będzie Ci się pogorszał, a potem przestanie. Wiele ludzi bez
                      okularów jest ślepych jak krety. Zresztą skoro już teraz jesteś, to nic
                      gorszego Ci nie grozi.

                      S.
                      • paulacyga Re: Mozna zwalczyc krótkowzroczność - ja jestem n 28.01.06, 21:09

                        Pp pierwsze jak ten jakiś czas może trwać 10 lat i więcej( tak mi powiedzieli
                        okuliści)Po drugie mnie nie interesują inni tylko moje oczy i moje widzenie. Po
                        trzecie nie słszałeś o konsekwencjach krótkowzroczności( ja słyszałam i to dużo)
                        i wiem co mi grozi, niestety.
                        • snajper55 Re: Mozna zwalczyc krótkowzroczność - ja jestem n 28.01.06, 21:39
                          paulacyga napisała:

                          >
                          > Pp pierwsze jak ten jakiś czas może trwać 10 lat i więcej( tak mi powiedzieli
                          > okuliści)

                          Owszem, ale pogarszanie się wzroku potem jest coraz wolniejsze.

                          > Po drugie mnie nie interesują inni tylko moje oczy i moje widzenie.

                          Ale już chodzisz w okularach, a nic gorszego Ci nie grozi.

                          > Po trzecie nie słszałeś o konsekwencjach krótkowzroczności( ja słyszałam i to
                          > dużo) i wiem co mi grozi, niestety.

                          Nie, nie słyszałem. Napisz coś o nich. Jestem tym, jako krótkowidz od
                          kilkudziesięciu lat, bardzo zainteresowany. ;))

                          S.
                          • bindo8 Re: Mozna zwalczyc krótkowzroczność - ja jestem n 30.01.06, 20:04
                            Oki jak chcecie to powiem wiecej.
                            Bates genialny uczony z poczatku XX wieku opracowal metode likwidacji wad
                            wzroku. Krótkowzrocznosc, dalekowzrocznosc i starowzrocznosc polagaja na tym ze
                            zle dzilaja miesnie rzęskowe wokol soczewki. I swiatlo zamiast skupiac sie na
                            siatkowce(dno oka) skupia sie przed nim (krótkowzrocznosc) za nim(daleko i
                            starczowzrocznosc). Metody polegaja na cwiczeniu miesnia rzeskowego.
                            jak o robic: aby pozbyc sie starowzrocznosci i dalekowzrocznosci potrzeba
                            patrzec sie na male przedmioty i wysilac wzrok a tym samym na maxa napinac
                            miesnien rzeskwy tak ze soczewka robi sie gruba i obraz sie skupia tam gdzie
                            trzeba.

                            Na krotkowzrocznosc potrzeba rozluzniac(niewidziec z pewnej odleglosci takiej z
                            jakiej tracimy wzrok oddalajac sie) miesnie rzeskowe - i soczewka robi sie
                            bardziej plaska wtedy obraz nie skupia sie przed sistkowka tylko w niej bo
                            zalamanie jest mnijesze -mialem optyke, fizyke lasrrow, optoelektronike i
                            inne.
                            • bindo8 Re: Mozna zwalczyc krótkowzroczność - ja jestem n 30.01.06, 20:06
                              To jest moj sposob, oczko to drugie ma byc zasloniete, tak aby nie widziec.
                              Cwiczymy na jedno OKo aby sie zeza nie nabawic.

                              moj adres: dinosaurus@interia.pl

                              roman
                              • daria998 Re: Mozna zwalczyc krótkowzroczność - ja jestem n 03.02.06, 15:18
                                To nie jest Twój sposób i Ty o tym dobrze o tym wiesz!!!!!!!
                                U Smutko jedno oko zakrywa się do ćwiczeć od ponad 20-lat. ( w tym aspekcie też
                                masz braki w wiedzy!!!)
                            • bindo8 Re: Mozna zwalczyc krótkowzroczność 30.01.06, 20:43
                              ja zrzucilem -1.5 w 2 tygodnie, na drugie oko -2.5 w 3 tygodnie.
                              Roman

                              POZDRO
                              DLA DARII i TYCH CO BYLI NA TURNUSIE> TRAKI SA SUPER
                              • daria998 Re: Mozna zwalczyc krótkowzroczność 03.02.06, 15:12
                                Ty nie masz pojęcia o trakach, bo nie byłeś na kursie Smutko! Sam się do tego
                                przyznałeś !
                                Żeby poznać metodę trzeba jechać na kurs. Ty znasz ją z opowiadań ( nie myśl że
                                ludzie powiedzieli Ci wszystko) są tematy i rzeczy, których nie można
                                przekazać słowami. Tam trzeba być i to przeżyć. Możesz tylko żałować że nie
                                byłeś i nawet nie masz pojęcia ile straciłeś.
                              • ola_aniolek969 Re: Mozna zwalczyc krótkowzroczność 05.02.06, 13:26
                                jakie trzeba spełnić warunki żeby się zakwalifikować??
                                Ola
                            • daria998 Re: Mozna zwalczyc krótkowzroczność - ja jestem n 03.02.06, 15:26
                              Jak ktoś chce zdobyć wiedzę to jest w stanie przecztać książkę autora W.H.Betes.
                              Twoje błędne skróty nikomu nie są potrzebne!

                              • bindo8 Re: Daria, wiem ze mozesz mnie krytykowac... 03.02.06, 20:03
                                ale prosze jak nie wiesz o mnie nic i nie gadalas ze mna nigdy ani na gg ani
                                email... nie pisz ze sie nie znam.
                                poniewaz, sam znalazlem wiele materialow, i o tym ze oko trzeba zaslaniac to
                                wpadlem po godzinie cwiczen ze oko cos mi zezuje.

                                oprocz tego rozmazywanie-TRAKI U SMUTKI NA TURNUSACH robic najlepiej z
                                odległości takiej jak obraz jakby sie troche zamazuje to jest przeciez
                                logoiczne ze nie z 5cm ani z 10m.

                                ja mialem wade -2.5, mam zero ktorym ciesze sie juz od dosyc dawna. Musze sie
                                jednak przyznac ze na turnus chcialem pojechac(wie o tym zarówno dr SMUTKO I
                                AURELIA bo gadalem z nimi ostatnio prawie 40min przez tele) aby poznac nowych
                                ludzi, i ogole w realu zobaczyc jak wygladaja takie turnusy i to biopole, o
                                jakim pisze w swojej ksiazeczce SMUTKO. Sam sie dowiedzialem o tym osobiscie a
                                takze o innych rzeczach.

                                Jak chcesz to napisz do mnie na adres dinosaurus@interia.pl
                                Ja znam wiele osob ktore takze byly na turnusie i nie wszyscy jak ty stracili
                                wade, ja wiem ze potrzeba cwiczyc dosyc duzo aby ja zbic szybko-sam sie
                                przekonalem. A tak w ogole na turnusach w Tleniu cwicza po8h dzinnie i dlatego
                                takie wyniki.
                            • gosiaczeks1987 adres do Pana Smutko 15.07.06, 16:37
                              www.smutko.pl
                              byłam na turnusie u pana Smutko dosyć dawno temu, niepomogło mi, ale za to wada
                              się chociaż zatrzymała. Kosztowało to mnie fortunę, na którą cięzko pracowałam
                              całe wakacje i rok szkolny. Codziennie trzeba ćwiczyc ok 2-3 godziny żeby coś
                              było z tego. Bardzo wiele czsu spędziłam prz tych ćwiczenich. Pani Aurelia
                              mowiła nam aby robić te ćwiczenia ile chcemy.
                              Robi sie 5 ćwiczeń. Pan Smutko sam nosi dosyć grube okulary, więc jak widać wade
                              dalej ma. Mowił że wada juz wiecej nie chciała spadać. Z resztą nie zabronił
                              mówienia o tych ćwiczeniach, dlatego mogę je tutaj napisać. Miałam takie coś w
                              notatkach, można było notować, ale tekstu ćwiczeń nie dostaliśmy.
                              1 - ćwiczenie nazywa się STYKONO
                              polega na rozgrzaniu ciała i okolic oczu
                              czyli najpierw pocierasz szybko rękoma, aż się zrobią ciepłe
                              a potem pocierasz twarz, żeby ją rozgrzać
                              zwłaszcza koło oczu to robić ok 2 minut

                              2 - ćwiczenie ROTACJE
                              przypomina początkowo ćwiczenia z wfu
                              trzeba kręcić w kółko najpier tułowiem, potem ramionami potem głową
                              potem siadasz i kręcisz oczami w kólko raz w jedną strone potem w drugą stronę,
                              potem jeszcze raz w jedną i jeszcze raz w druga
                              to ćwiczenie ok 10 minut zajmuje

                              3 - potem najważniejsze ćwiczenie TRAK
                              siedząc przy biuku
                              bierzesz jakąś kartke z tekstem
                              zasłaniasz jedno oko reka, ale nie zamykasz
                              drugim okiem patrzysz nakartke, na tekst
                              oddalasz kartke aż tekst stanie sie zamazany
                              wtedy rozluzniasz to oko, patrzysz jakby przez kartke tak ze tekst robi sie na
                              maxa niewyrazny

                              trzymasz tak oko w tym stanie od 30 sekund do 1 minuty
                              potem zamykasz je na kilka sekund i otwierasz
                              a tekst robi sie na chwilke troche wyrazniejszy
                              wszytko

                              cwiczyc tak w kolko na jedno oko przez załozmy 5-10 minut
                              potem na drugie to samo

                              4 - jeszcze raz Stykono
                              5 - Rezzamo - siedzisz z zasłoniętymi oczami i dajesz i odpocząc ok. 5 minut. koniec
                              oczy cwiczy sie oddzielnie
                              • gosiaczeks1987 Re: adres do Pana Smutko 15.07.06, 16:48
                                tak naprawdę uczestnictwo w kursie pozwala w pełni przeżyć to wszystko
                                ćwiczenia to za mało, nie wiem czy pomogły by bez uczestnictwa w kursie.
                                Kurs to podstawa, ćwiczenia mieliśmy wykonywać w domu.
                                Tam ich się dopiero uczyliśmy, ale niektóre osoby już na kursie miały poprawe a
                                nawet się wyleczyły całkowicie.
                                Biopole jakim dysponuje Pan Smutko jest potężne i może nawet na odległość nim
                                dysponować. Myślę że bez biopola nawet wady bym nie zatrzymała.
                                Warto czy nie warto. Ja powiem że warto, bo wada przynajmniej się nie powiększa.
                                Pewnie jak ćwiczyłabym wiecej i dłużej wada by spadła.
                                Chciałabym jeszcze raz uczestniczyć w kursie, Pan Smutko i Pani Aurelia
                                cudownymi ludźmi.
                                • bejoy Re: adres do Pana Smutko 06.05.21, 04:56
                                  Byłam. Za ciężkie pieniądze rodziców.
                                  Na turnusie przeżyłam, a jakże, ćwiczeń, bioprądy i... niesamowite balangi 😁 bo kumple z całego kraju to jedyny efekt.
                                  Ani wzrok się nie naprawił, ani wada wzroku nie zatrzymała. Jedynie wspomnienia super ekipy zostały 😀
          • mat.koz Re: Mozna zwalczyc krótkowzroczność - ja jestem n 26.01.06, 18:02
            Wreszcie ktoś normalny na tym forum. dariia998 ile miałaś? Ja miałem sporo (-5).
            byłem w 2004 i też mam zero.Kurs i artur dał mi dużo więcej niż dobry wzrok.
            Wiesz co mam na myśli ......! odyskałem powność siebie, wierze w siebie i teraz
            wiem że moge pokonywać przeszkody. Tak,tak wcześniej się bałem. Bałem się ludzi
            w szkole- mówili kujon, nie chodziłem na imprezy,nie miałem dziewczyny, wogóle
            to byłem jeden wielki STRACH.
    • imaginative a robił to ktoś według książek-np:Bates'a? 26.01.06, 17:53
      Jak tak to powiedzcie jaka mieliscie wade i ile wam zajelo jej zbycie.Pozdro
      • daria998 Re: a robił to ktoś według książek-np:Bates'a? 26.01.06, 18:26
        Wadę miałam po -3,5. Zrzucałam trochę długo, inni byli szybsi. Mnie to zajęło
        około 6 tygodni. Daria
        • bindo8 Re:Cala metoda dr SMUTKO opiera sie o metode... 27.01.06, 13:47
          dr BATESA, tylko ze nie ma tam dokladnie napsiane co trzeba robic. NIestey
          ludzien nie potrafia czytac tego co tam jest napisane aby zrozumiec. Ja znam
          ok. 10 osob ktore byly na turnusie w troznych latach roznych osrodka - TLEN
          Ciechocinek, czy charzykowy. WIem ze jednym pomaga a innym nie z abardzo. Ale
          wiem tez ze niektorzy - ci co mowia ze nie pomaga cwicza 15min dziennie i
          mysla ze beda miec efekty - sa w bledzie. Potrzeba 5-8 na dzien a efekt
          murowany. Nie da razy chocby nie wiem jaka mial wade a jak bedzie tyle cwiczyl
          to wada sama zejdzire. Tak samo jak z nogi scigaja gips i jek bedzie chodzil to
          po 2 tygodniach nie bedzie sladu ze mial gops. Alejak mowie same cwiczenia to
          za malo, potrzebny jest efekt psychologoczny - czy haj to smutko mowi swoje
          biopole. Sam mi mowil ze chodzi o to aby ludzie w siebie uwierzyli, ze dadza
          rade. Po prostu musza chciec widziec. I sie nie bac. Wszytkich ktorzy byli na
          roznych turnusach zapraszam do napisania na moj adres dinosaurus@interia.pl
          moze kiedys sie spotkamy - ci co do "0" doszli i poopowiadamy sobie. W koncu
          takiej radosci nie mieliesmy od dawna radosci z dobrego widzenia:)
          • mat.koz Re:Cala metoda dr SMUTKO opiera sie o metode... 27.01.06, 15:32
            Najpierw piszesz,że w książce Batesa nie jest napisane jak ćwiczyć, potem
            piszesz że trzeba umieć czytać, to masz problemy z logicznym myśleniem.
            Po co ludziom mącisz w głowach.
            Ja czytałem dr Batsa i byłem na kursie dr A.Smutko.
            I DOSKONALE WIEM - TO NIE JEST TO TO SAMO.
            Ksiązka Bates'a to są wspomnienia nie żyjącego od ponad 70-ciu lat terapeuty.
            To nie jest podręcznik do ćwiczeń wzroku. Nikt poważny tej tak nie traktuje.
            Ćwicząc wg.B te 5-8 godzin dziennie to 0,5 dioptri mniej po dwóch miesiącach-
            jak ćwiczący wytrwa !( Ty idziesz pieszo do RZYMU)

            Artur Smutko i jego metoda bioenergkorekcji wzroku - BYŁEM I WIEM JAK WYGLĄDA.
            TY NIE MASZ O NIEJ POJĘCIA(zbierasz wypowiedzi i wyciągasz swoje błędne wnioski)
            Ja po kursie robiąc zajęcia do 1 GODZINY dziennie wg.Artura- 0,5 dipotrii
            mniej miałem co 5 dni. Po miesiącu miałem ZERO. Znam takich co wyjechali z
            kursu po 3 dniach bez okularów(a my na kursie dopiero uczyliśmy się wykonywać
            ćwiczenia- więc to nie same ćwiczenia). Zresztą po każdym seansie widzieliśmy
            lepiej. (My z Arturem lecimy odrzutowcem do Rzymu).
            Acha, co do biopola i Smutko,podkreślam, że ja byłem i brałem udział w
            zajęciach i widziałem wprost własnymi oczami jego odzziaływanie
            bioenergoterapeutyczne. Widziałem wpros jego biopole, ja i wiele innych
            osób.Artur to jest człowiek wyjątkowy. Zresztą to trzeba przeżyć.

            A po co NAM się z Tobą spotykać, przecież Ty nam nic nie możesz dać.
            My spotykamy się z Arture we własnym gronie tych co byli na kursie.
            Pozdrawiam wszystkich kursantów Artura Smutko. Mati





            • dlugi03301 Re:Cala metoda dr SMUTKO opiera sie o metode... 26.09.24, 13:53
              Artur Smutko zwiał przed wierzycielami? Na szczęście w Polsce w medycynie można sprawdzić fakty i można zweryfikować hohsztaplerstwo pseudo uzdrowiciela z Litwy.
    • misiaczekmoj Re: ARTUR SMUTKO - BIOKOREKCJA WZROKU 30.01.06, 20:57
      Pisalam juz o tym w moim watku.Czy moze ktos probowal leczenie plusowymi soczewkami krotkowzrocznosci??
      • jagusia_13 Re: ARTUR SMUTKO - BIOKOREKCJA WZROKU 03.02.06, 11:22
        Ja noszę soczewki ale mam minusy (-9, -8) potrzebuję informacji o ćwiczeniach
        wzroku, jakiś obozach itp. kierujcie je na adres jagusia_13@o2.pl
    • adam9011 Re: ARTUR SMUTKO - BIOKOREKCJA WZROKU 03.02.06, 20:03
      Mam 16 lat, mam wadę wzroku minus 4,5 d. Ciężko mi z tym żyć, a wada ciągle się
      pogłębia. Możecie dać mi jakieś namiary na p. Artura Smutko? Piszecie, że
      otrzyma się jakąś ankietę czy co. Proszę, niech ktoś napisze, co trzeba zrobić,
      aby dostać się na terapię do p. Smutko, bo nie mogę znaleźć namiarów. Możecie
      odpowiedzieć tutaj lub na adres: adam9011@wp.pl
      • bindo8 Re: Co trzeba zrobic aby dostac sie do DR SMUTKI 03.02.06, 20:13
        Trzena napisac list na adres:
        Artur Smutko
        80-958 Gdańsk 50
        skr. poczt. 70
        lub zadzwonic na nr.
        tel: 601649964
        potem dostaje sie ksiazeczke przedstawiajaca metode, potem trzeba czekac.
        Nastepnie dostaje sie zaproszenie na spotkanie kwalifikacyjne, a potem to juz
        turnus.Zapraszam wszytkich chetnych bpo warto. Tylko nie zadawajcie pytan czy
        to moze pomoc, albo jakie pan daje gwarancje na skutecznosc metody o innych
        pytaniach z jakimi sie spotkalem na kwalifikacji nie bede pisal bo nie byly
        zwiazane z krotkowzrocznoscia tylko przekonaniammi np. jakiego jest pan
        wyznania, czy wierzy pan w boga, czy jesli bede cwiczyla 15 min dzinnie to
        wystarczy, a co bedzie jak nie znajde czasu na cwiczenia...

        Moja odpowiedz bylaby taka: jesli nie znajedziesz czasu to bedziesz nosic bryle
        i twoja sprawa. Niestey na turnusach mozan dostac tylko metode a w domku trzeba
        cwiczyc - zasada im wiecej tym lepiej.
        • ola_aniolek969 Re: Co trzeba zrobic aby dostac sie do DR SMUTKI 05.02.06, 13:27
          jakie trzeba warunki spełnić zeby się zakwalifikować na te turnusy?? o co Was
          tam pytali??
          • snajper55 Re: Co trzeba zrobic aby dostac sie do DR SMUTKI 05.02.06, 13:46
            ola_aniolek969 napisała:

            > jakie trzeba warunki spełnić zeby się zakwalifikować na te turnusy?? o co Was
            > tam pytali??

            Trzeba mieć kasę, to jedyny warunek.

            S.
            • bindo8 Re: Co trzeba zrobic aby dostac sie do DR SMUTKI 06.02.06, 13:06
              dokladnie trzeba miec kase i to sporo, bardzo sporo bo ponbad 2000zł

              a dowiesz sie jak cwiczyc miesien rzeskowy, dowiesz sie skad wziela sie wada,
              oraz jak z nia walczyc.

              powiemmszczerze ze jak bede mial duzo czasu to postaram sie to napisac na jakms
              forum
              • ada.kos Re: Co trzeba zrobic aby dostac sie do DR SMUTKI 13.02.06, 19:55
                Piszecie o kasie tylko dlaczego nieprawde, ja byłam w zeszłym roku i moi starzy
                zapłacili 500 zl za zajęcia to tyle co modne oprawki!
                • bindo8 Co trzeba zrobic aby dostac sie do DR SMUTKI 15.02.06, 21:04
                  ada.kos napisała:

                  > Piszecie o kasie tylko dlaczego nieprawde, ja byłam w zeszłym roku i moi
                  starzy
                  >
                  > zapłacili 500 zl za zajęcia to tyle co modne oprawki!
                  OKi zgodze sie z toba ze koszt wahal sie 500-1900 +65 zł za osobodzien +dojazd.
                  czyli w sumie ponad 2000zł, jednak wiem ze u mnie na kwalifikacji nikt nie mial
                  nizszej stawki niz 1500zł + cala reszta w sumie 2000zł.

                  Koszta kosztami, lae wzrok ma sie tylko jeden. Kto chce pojechac pojedzie kto
                  wybierze laser lub ortokorekcje to jego sprawa. Ja wiem jedno metoda jest
                  skuteczna, i opiera sie na solidnych podstwach nakowych.

                  WIem takze ze nie trzeba placic nic za nim sie nie podejmnie decyzji ze sie
                  jedzie. Mozna sobie spokojnie przyjechac, dowiedziec sie co i jak, mozna dostac
                  ksiazeczke i nikt nikogo nie zmusi do wyjazdu. To Artur powtarza wszystkim,
                  nawet jak juz jest w Tleniu a ktos ciagle zadaje pytanie czy to moze pomoc
                  oddaje kase i do widzenia. Czyli kasa nie jest jedynym kryterium, chociaz
                  wysokosc kosztow jest podejrzana, moze to idzie na utrzymanie osrodkow w
                  ktorych sa prowadzone turnusy. Jakby ktos nie wiedzial osrodki sa w miastach
                  Tleń (kolo bydgoszczy Ciechocinek, oraz wyspa kolo Gdańska. Moze inne tez sa,
                  ale o nich nie wiem.
                  W kazdym razie POLECAM TYM CO CHCA CWICZYC I POZBYC SIE WADY
                  • ola_345 Re: Co trzeba zrobic aby dostac sie do DR SMUTKI 20.02.06, 09:00
                    bylam tydzien temu u mojej okulistki, w trakcie badan zapytalam co ona sądzi o
                    tej metodzie. odpowiedziala ze nie wierzy w takie techniki leczenia,
                    powiedziala ze oko tak jest zbudowane i że krotkowzroczność to kwestia genów i
                    higieny oka. nie wiem co o tym sądzić, niby to dla niej konkurencja, ale ta
                    okulistka ma bardzo dobrą opinie.
                    • mat.koz Re: Co trzeba zrobic aby dostac sie do DR SMUTKI 20.02.06, 11:32
                      Pan Smutko nie jest konkurencją jest alterntywą. Masz wybór i on należ do
                      ciebie,albo masz wadę i ona będzie rosła i nosisz coś co koryguje Twój wzrok
                      (okulary lub soczewki), albo walczysz z Twoim problemem. Pan Artur zawsze
                      poleca systematyczne odwiedzanie gabinetu okulistycznego i prawidłowy dobór
                      noszonych okularów. To że Twoja okulistka nie wierzy to nie znaczy, że nie
                      pomaga.Na moim kursie były dzieci lekarzy. To co mówiła o genach i budowie to
                      prawda,Artur tego nie kwestionuje, ale oko może prawidłowo widzieć to kwestia
                      jego funkcjonowania.Ja sie o tym przekonałem na sobie. Powodzenia w
                      podejmowaniu decyzji co dalej.
                      • ola_345 Re: Co trzeba zrobic aby dostac sie do DR SMUTKI 24.02.06, 17:20
                        dzieki:)
    • bindo8 Niedlugo spotkanie kwalifikacyjne w Gdańsku 05.07.06, 14:48
      A wiec niedlugo odbeda sie spotkania kwalifikacyjne w gdanku w domu technika.
      Spotkania maja na celu przyblizenie metody korekcji wzroku.
      Metoda jak kazdy juz wie polega na przywroceniu miesniom ocznym prawidlowej pracy.
      Tak aby obraz skupial sie na siatkowce a nie gdzie indziej.
      Pote jest kwalifikacja, ktora polega na:
      siedzisz na krzesle i masz widziec tablice, wiekszosc widzi ja niewyraznie.
      Maja zamknac oczy, cos tam A. Smutko mowi,wymachuje rekami nad glowami...
      potem kaze nabrac powietrza gleboko i przytrzymac-normalna metoda na chilke
      mogaca poprawic wzrok wg BATESA!! i potem kaze otworzyc oczy i powiedziec czy
      widzi sie lepiej...
      Praktycznie kazdy kto ma pieniadze to sie zakwalifikuje.
      Zaliczke trzeba zaplacic 300zl+45 za kwalifikacje.
      Caly turnus kosztuje 1800zl+kwalifikacja 45zl + 65zl za osobodzien w Tleniu.
      czyli w sumie ponad 2000zl!!! turnusy sa przewaznie poza okresem szczytu
      turystycznego.
      czy sie oplaca, decyzja zalezy od tego ile kosztowalo kazdego zarobienie 2000zl.
      Jak ktos zarabia tyle w 3 dni - tyle trwa turnus to pewnie nie kosztuje to go
      wiele, natomiast jesli dluzej to wydatek jest spory.
      Musze podkreslic ze nie wszytkim metoda pomaga, gwarancji nie ma sie zadnych!!
      Jak ktos zadaje za duzo pytan to sie po prostu nie zakwalifikuje.
      Przed kwalifikacja PAN Smutko poszedl sie napic jakiegos wina czy innego napoju
      alkoholowego. Ogolnie dobry zarobek.
      NAtomiast wracajac do gwarancji poprawy, wszytko zalezy indywidualnie od
      czlowieka. U kazdego inaczej. Cwiczenia maja na celu poprawe krazenia w oczach -
      tak jak u BATESA, maja na celu likwidacje stresow, maja na celu szerokopojete
      rozuznienie=relax.
      Natomiast cwiczenia juz samych oczu polegaj glownie na rozluznianiu miesnia
      rzeskowego-to ten co otacza soczewke.
      Rozluznianie czyli robienie soczewki plaskiej, wtedy obraz zalamuje sie mniej i
      trafia na siatkowke , zamiast przed nia.
      Jak ktos chcialby wiedziec cos wiecej to zapraszam do napisania na moj adres:
      dinosaurus@interia.pl
    • ania_mili p. smutko 09.07.06, 20:05
      Hej Karol!Ja tez jestem krótkowidzem.Właśnie za miesiąc jade na kurs p. Artura
      Smutko.Niedawno byłam na spotkaniu kwalifikacyjnym i sie zakwalifikowałam.Mam
      nadzieje, że sie uda.Podaje Ci Jego strone internetowa: www.smutko.pl Tam mozesz
      sie wszystkiego dowiedziec o Jego metodzie.Pozdrawiam pa
      • agakoziorowska Re: p. smutko 09.07.06, 20:29
        Jezu ze ludzie nadal w takie głupoty wierza....
    • bindo8 Dla jasnosci sytuacji 09.07.06, 22:27
      Witam kilka slow
      -pewnosci poprawy wzroku nie ma sie, Pan Smutko tez takiej gwarancji nie daje
      -koszty turnusu cana jest indywidualna 500-1900zl +jedzenie, dojazd i inne
      -materialy jakie komus wyslalem, nie ponosze zadnej odpowiedzialnosci z tym co
      ktos z tym zrobi... np. jesli mu nie pomoze np. metoda Batesa
      -nie mam zamiaru wiecej odpisywac na listy masy osob, bo nie mam czasu
      aktualny adres internetowy www.smutko.pl tam jest wiekszosc info, nie mam ceny
      i tego ze nie ma sie gwarancji poprawy a koszt nie jest zwracany...
    • maisuke oczy 11.07.06, 16:11
      Witajcie:)też myslalam o biokorekcji wzroku Pana Smutki,wyczytalam o nim w
      Cogito,pamietam,ze wtedy przyjmowal gdzie kolo bydgszczy,a bylo to chyba jakos
      5,6,moze 7 lattemu(ach jak ten czas szybko leci).Niestety z uwagi wlasnie na
      koszta nie zdecydowalam sie...pamietam,ze Smutko pomachal wtedy lapkami nad moja
      glowa i glowami innych osob na tym takimspotknaiu kwalifikacyjnym i oczywiscie
      wszyscy sie zakwalifikowali,alenie wiem ile osob sie ostatecznie zdecydowalo,gdy
      uslyszalo ile kosztuja te cwiczenia.Wiem,ze dwie koleznaki z ktorymi teraz
      utrzymuje pewien kontakt zdecydowaly sie na ten kurs biokoorekcji wzroku...mialy
      duzomniejsza wade od mojej jedna zauwazyla pewna poprawe male byla to
      krotkotrwala poprawa,a drugiej nic to nie pomoglo i teraz wzrok jej sie
      pogarsza.Wydaje mi sie,ze gdyby wykonywaly te cwiczenia to wada by sie nie
      poglebiala...nie wazne czy to beda cwiczneia polecone przez Pana Smutke czy
      wlasnie cwiczenia metoda Dr Batesa,ktore serdecznie polecam:)czy inne cwiczenia
      bazujece na metodzie dr batesa...chodzi przede wszytskim,by odstawic okulary
      albo jesli na pocatku sa pewne trudnosci,by ograniczyc je do minimum....nietstey
      jest to trudne kiedy ma sie szkole,studia,prace i trzeba ostro widziec...i jakby
      kolo sie zamyka....wykonywalam przez jakis czas te cwiczenia i musze przyznac,ze
      cos mi zaczynalo wychodzic:)niesttey to naprawde trzeba sie calkowiecie
      zmienic,nie stresowac,porzucic-tak jak ktos tutaj juz wpsominal-negatywne
      emocje,myslec bardziej pozytywnie,a jest naprawde trudne do
      osiagniecia...Mysle,ze zadne operacje laserowe nie pomoga jesli ktos bedzie sie
      dalej stresowal...a jak wiadomo stres jest wszechobecny:(ale trzeba probowac z
      nim walczyc....od tego trzeba zaczac,kolejny kroktowlansie graniczenie okularow
      do minimum,a nastepnie cwiczenia:)Wiem,ze latwo takmowic,a trudniej wykonac,ale
      coraz czesciej dochodze do wniosku,ze to jest swieta prawda!Jesli jednak kogos
      stac,a chcialby choc przez "chwile" lepiej widziec yak jakos przez pol
      dnia,nieco dluzej a nie ma zbyt duzej wady,to warto sie pokusic o SOCZEWKI NA
      NOC.Ponoc przywedrowaly z USA,juz duzo sie o nich slyszy...sa to soczewki
      nasaczone specjalnym plynem,zaklada sie je na noc,spi sie w nich,by potem przez
      praktycznie caly dzien lepiej widziec.To ten plyn i soczeka tak dziala na nasze
      oko,jakos odpowiednio je odksztalca...slyszalam,ze nie skutkuje to przy dosc
      sporych wadach.
      mam do Was pytanie,moze orientujecie sie czy gdzies organizowane sa kursy,gdzie
      pokazuja jak poprawnie wykonywac te cwiczenia metoda dr Batesa?(moze byc jakas
      inna metoda)by potem samemu w domu mozna bylo "popracowac"?
      • edytak11 Re: oczy- Bates 12.07.06, 20:36
        W pełni z tobą zgadzam. Ja też próbowałam robić ćwiczenia według książki
        Batesa. Byłam zachwycona jak ją pierwszy raz przeczytałam. Pomyślałam jak Ty,
        że chwyciłam Pana Boga za nogi za 7 zł poprawię sobie wzrok. Czytałam z
        zachwytem- ile głębokich myśli tam znalazłam. Myślałam nareszcie moje marzenia
        się spełnią przestanę być krótkowidzem. Z zapałem zabrałam się za ćwiczenia.
        Przez pierwszy miesiąc regularnie ćwiczyłam codziennie, niby trochę lepiej
        widziałam, ale po wizycie u okulisty okazało się, że nie ma żadnej różnicy.
        Wtedy pomyślałam sobie że za mało ćwiczę i zwiększyłam czas z 2 godz. do 3-
        4godz. a sobotę i niedzielę do 5 godz. Po kolejnym miesiącu miałam
        wielki "sukces" 0,5 mniej, zawalone dwa kolokwia i prawie zerwanie z
        chłopakiem. Efekt był niewspółmiernie niski do czasu i do wysiłku jaki
        poświęciłam i bardzo mnie rozczarował. Nie wiem jak możesz komuś polecać
        ćwiczenia Batesa przecież to oczywista strata czasu i sił chyba że sama nigdy
        ich na prawdę nie robiłaś. A tak właściwie to piszesz że są takie dobre,
        robiłaś je i wszystkim polecasz to po co szukasz kursów gdzie uczą je wykonywać.
        • karol77 Re: oczy- Bates 13.07.06, 01:28
          Dziewczyny ja też próbowałem, to jest totalne nieporozumienie te ćwiczenia
          Batesa. Owszem zgadzam się, że książkę ciekawie się czyta, coś nowego.
          Próbowaliśmy z kilkoma kumplami wszyscy krótkowidze robić te ćwiczenia. Ludzie
          komu by się chciało, godziny zajęć i nie widać efektów. Ta książka to dobry
          sposób na zrobienie kasy przez wydawnictwa. Miliony nowych egzemplarzy co roku
          na całym świecie. A naiwni kupują(wybacz edytak11) i myślą że poprawią sobie
          wzrok za 7 zł( no może teraz za 15-20). Ja też byłem naiwny!

          • vivianek Re: oczy- Bates 30.07.06, 19:28
            hejka czy ktos slyszal, a moze byl w szkole widzenia Siergieja Litwinowa ?
            bardzo prosilabym o jakies info w tej sprawie
            • asia296 Re: oczy- Bates 13.08.06, 17:56
              Smutko to zwykły oszołom naciąga zagubionych ludzi na duże pieniądze.Jestem
              matką i byłam z córką 14 letnią u niego 7 lat temu na całym turnusie.Szkoda mi
              nie pieniędzy ale zniszczonej nadziei u tak młodej osoby on tylko wyrządza
              krzywdę a nie pomaga .Przestrzegam nie dajcie się nabrać on tylko ładnie
              obiecuje na spotkaniu i wszystkich kwalifikuje rzeczywistość jest inna .A jeśli
              ktoś tak bardzo wierzy proszę niech jedzie z rodzicem czy kimś starszym bo
              młodym jest łatwo manipulować.
              • ewa.k5 Re: oczy- Bates 02.10.06, 12:55
                Moje córki też były na zajęciach u Pana Smutko. Ja byłam z nimi na kursie,
                zresztą większość rodziców innych dzieci też była ( Pan Artur namawiał nas na
                przyjazd na kurs, abyśmy my rodzice wiedzieli co nasze dzieci będą robić w domu
                i jaki pomagać)
                Jestem BARDZO zadowolona, bo moje obie córki odzyskały wzrok. Pan Smutko to
                wspaniały człowiek o ogromnej wiedzy, bardzo dużych zdolnościach
                bioenergoterapeutycznych i wielkim sercu. Żal mi Pani i Pani córki widocznie
                jadąc na kurs córka nie dorosła do tej metody a Pani w domu nie umiała jej
                pomóc w zajęciach. Polecam wszystkim kurs u Pana Smutko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka