tetniak mozgu

IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.03.04, 16:15
moja mama miala wylew mozgu. pekl jej tetniak .lezela okolo doby
nieprzytomna, w tej chwili odzyskala przytomnosc i jutro rano bedzie
operowana .
czy ktos z Was spotkal sie z czyms podobnym ( rodzina, znajomi ) ? czy ta
osoba funkcjonuje teraz normalnie ? jak dlugo trwala hospitalizacj ? jak
dlugo rehabilitacja i na czym polegala ? jakie konsekwencje moze miec
operacja ? jakie szanse ma wogole mama?
napiszcie prosze cokolwiek na ten temat wiecie . kazda informacja jest dla
mnie wwazna .
z gory dziekuje za odpowiedzi .
    • Gość: N.C. Re: tetniak mozgu IP: 81.15.135.* 24.03.04, 16:46
      Witaj, spędziłam ostatnio sporo czasu na oddziale neurochirurgii, tam właśnie
      operują tętniaki. Widziałam różne kobiety. Zpękniętymi tętniakami i
      niepękniętymi. Jakoś je tam zakleszczają, czy coś w tym rodzaju. Golą głowę i
      robią operację. We Wrocławiu przeciętnie po operacji jest się w szpitalu ok. 7
      dni, na 7 dzień jest zdjęcie szwów i jak wszystko jest OK, wraca się do domu.
      Wszystkie panie, które spotkałam w szpitalu, pooperacjimiały się raczej dobrze.
      Wiadomo, głowa boli, miejsce cięcia skóry i czaszki boli. Ale tomija, kroplówki
      ze środkami przeciwbólowymi działają. Wiele pań rozdrapuje nieświadomie
      strupki - przez sen je swędzi. Ale to niegroźne. Mama jest już przytomna - to
      dobrze, czyli nie ma super niebezpieczeństwa. Zoperują Ją i będzie dobrze. Prze
      pierwsze dwie, trzy dby będzie się czuła bardzo źle, ale stopniowo odzyska
      siły. Tak przynajmniej było u Pań, które spotkałam na neurochirurgii. Naprawdę,
      tętniak to straszna sprawa, ale nba mój czas pobytu w szpitalu (kilka tygodni)
      wszystkie operacje udały się i panie stopniowo wychodziły do domu. Prawie łyse,
      ale ok. Zwolnienie w szpitalu wystawiają potem na miesiąc, u lekarza rodzinnego
      w razie potrzeby zwolnienie przedłużją.
      Życzenia zdrowia dla Mamy i dla Ciebie, wszystko będzie OK. Wiem, że się
      martwisz, ale to minie i będzie dobrze. A w jakim mieście mama jest operowana?
      Ja byłam we Wrocławiu.
      • Gość: ona Re: tetniak mozgu IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.03.04, 17:12
        witaj ! wielkie dzieki za szybka odpowiedz ! musze Ci powiedziec , ze mnie
        pocieszylas ...
        mama lezy we Wroclawiu , w szpitalu Wojskowym na ul. (chyba) Bejgla .
        operowana bedzie przez p. dok. Jaroslawa Sakowskiego .
        mieszkam obecnie w Niemczech , do Polski wyjezdzam pojutrze rano ( z przyczyn
        odemnie niezaleznych nie udalo mi sie szybciej ) , dzwonilam kilkakrotnie do
        szpitala ale telefonicznie nie udzialaja wyczerpujacej odpowiedzi .

        moze kilka szczegolow ?
        ile trwa taka operacja ? kiedy pacjetka budzi sie ? czy hospitalizacja trwa
        faktycznie 7 dni ? ( slyszalam o kilku tygodniach ! ) ,czy opieka jest w
        porzadku ( jezeli to ten sam szpital ) ? na czym polega rehabilitacja ?

        wielkie dzieki jeszcze raz !
        • Gość: N.C. Re: tetniak mozgu IP: 81.15.135.* 24.03.04, 17:32
          Witaj raz jesze,
          Akurat ja byłam we Wrocławiu w szpitalu im. Marciniaka na Traugutta. Ale nie
          sądzę, by to zmieniało obraz rzeczy.
          Te wspomniane 7 dni to czas oczekiwania na zdjęcie szwów.
          Dzień pierwszy to operacja. Bywa różnie. Z tego co widziałam, operacje trwają
          od ok. 3 do 6 godzin średnio, (w zależności od rodzaju operacji - ja miałam 4
          godziny - nowotwór kości czaszki).
          Telefonicznie - w żadnym chyba szpitalu nie chcą udzielać odpowiedzi. Nie wiem
          dlaczego, ale to już zauwazyłam. Tak jest i już.
          Pacjentkę wybudzają po operacji, przez pierwszą godzinę z reguły jest na bloku
          operacyjnym, potem albo na intensywnej terapii, albo już na swoim oddziale (w
          zależności od stanu pooperacyjnego - prtzy tętniakach z reguły panie trafiału z
          powrotem na neurochirurgię, na intensywną terapię rzadko która trafiała, na
          szczęście nie było potrzeby).
          Przez pierwsz 1-2 godziny nie wolno spać. Przy mnie byli mama i mąż, cały czas
          ze mną rozmawiali po operacji i pinowali bym nie zasnęla. Nie wiem czmu, ale po
          wybudzeniu z narkozy przez pierwsze godziny nie wolno spać. W moim szpitalu,
          gdy nie było blisiej rodziny, pacjentki, czyli my, pilnowałyśmy się nawzajem by
          nie spać. Dodatkowo pielęgniarki też czuwały. Pierwsze dni są straszne.Jeżeli
          zbiera się płyn (rozdzaj wodogłowia przy niektórych rodzajach tętniaka)- trzeba
          założyć dren. Pacjentki leżą z rurkan\mi, przez jakiś czas nie moga się ruszać,
          pielęgniarki podają baseny, ub zakładają pampersy. Czasem podłączane są
          cewniki. Pielęgniarki myją osoby, które nie mogą same skorzystać z toalety,
          warto mieć swoją gąbkę. Mimo wszystko to bywa krępujące. Widziałam Panie, które
          tak psychicznie blokowały się, że przez 4-7 dni nie załatwiały się.
          Z reg€ły pielęgniarki starają się pomóc i naprawdę są pomocne.
          Te 7 dni, o których wspomniałam, to czas oczekiwania na zdjęcie szwów.
          Najczęściej na 7 dzień po operacji szwy są zdjęte i można wyjść do domu. Potem
          niezbędne jest zwolnieni, ale co dalej nie wiem, bo ja byłm w szpitalu w
          związku z inną chorobą. Jednak Panie, które widziałam, na 7 dzień wychodziły
          najczęściej w dobrym stanie. Wiedziały, że mają kilka miesięcy zwolnienia
          lekarskiegoprzed sobą, ale w dodatku całe życie. A to najważniejsze. Co z
          rehabilitacją, to nie wiem, bo jak wspomniałam, ja byłam na neurochirurgii w
          związku z nowotworem czaszki, ale panie wspominały, że czekają je badania
          kontrolne u neurologów i neurochirórgów, z regułu "wolniejszy" styl życia i
          koniecznie mniej stresów. Powodzenia!
          • Gość: ona Re: tetniak mozgu IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.03.04, 18:06
            jeszcze raz dziekuje slicznie za wyczerpujaca wiadomosc i zycze duuuuuzo
            zdrowka ;)
          • magdzie Re: tetniak mozgu 27.03.04, 16:57
            mam pytanie lekko wykraczajace poza watek glowny jednak o tej samej tematyce.
            jakie sa objawy albo dolegliwosci towarzyszace tetniakowi w mozgu? czy jest to
            przeszywajacy bol glowy w odstepach kilku godzinnych, sennosc, utrzymujaca sie
            caly czas, lekkie przycmienie ( nie wiem jak to okreslic), czy moze
            powazniejsze rzeczy?
            z gory dziekuje za odpowiedz.
            • Gość: ona Re: tetniak mozgu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.04, 21:07
              u mojej mamy wszystko zaczelo sie od przeszywajacego bolu glowy oraz utraty
              przytomnosci .nie wiem czy tak to wyglada we wszystkich przypadkach .
    • martini_very_bianco Re: tetniak mozgu 24.03.04, 20:22
      Ja nic mądrego nie powiem, ale mam namiary na świetny ośrodek rahabilitacyjny
      pod Warszawą, leżał tam po udarze tata mojej przyjaciółki i efekty
      rehabilitacji były fantastyczne! cena zaporowa, 100 za dzień, ale naprawdę było
      warto! jeśli chcesz, napisz do mnie na gazetowy adres
      • Gość: ona Re: tetniak mozgu IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.03.04, 08:54
        dzieki , jezeli bedzie taka potrzeba to sie na pewno odezwe ...
        • Gość: Piotr Re: tetniak mozgu IP: *.amg.gda.pl 25.03.04, 14:35
          Polecam ci też informacje na temat tętniaków mózgu w "Kąciku Pacjenta" w
          serwisie www.neurochirurgia.2p.pl
          • Gość: ona Re: tetniak mozgu IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.03.04, 15:03
            dziekuje .

            • Gość: N.C. Re: tetniak mozgu IP: 81.15.135.* 27.03.04, 17:21
              No, już dziś powinien być trzeci dzień po operacji, tak mi przynajmniej z
              wyliczeń wynika. Daj znać, jak się Mama czuje. Pozdrawiam
              • Gość: ona Re: tetniak mozgu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.04, 19:58
                witaj, przepraszam , ze sie tak dlugo nie odzywalam ale ostatnie dni byly pelne
                napiecia ...
                mama dochodzi powoli do siebie po operacji . pierwsze 3 dni wlasciwie
                przespala . balismy sie czy nas wogole rozpozna . na 7. dobe /jak
                pisalas/zdjeto jej szwy a na 8. /zeszly piatek/ przewieziono do szpitala
                wojewodzkiego w legnicy . mama jeszcze nie chodzila ale strona fizyczna jest
                raczej w porzadku . poznala nas , pamiec jest , kojarzy fakty i z dnia na dzien
                coraz lepiej i wyrazniej mowi . jedyne co mnie niepokoi to to , ze czasami
                powie jakies nielogiczne zdanie , od rzeczy ...
                nie wiem co o tym myslec . boje sie , zeby to juz tak nie zostalo . mam caly
                czas nadzieje , ze jednak wroci do formy psychicznej i bedzie mogla normalnie
                funkcjonowac .
                moze spotkalas sie z podobnym przypadkiem /lub ktos inny/ ?
                pozdrawiam i dziekuje za zainteresowanie .
    • martini_very_bianco Re: tetniak mozgu 04.04.04, 20:07
      oj, wiecie wiecie, ja tylko pośrednio na temat, ale ten wątek mi tak
      złowieszczo wyskoczył. Wczoraj umarła moja bliska koleżanka. Miała 23 lata, pół
      roku temu wyszła za mąż. Pękł jej tętniak, a jeszcze 3 dni temu kupowała z
      mężem kafelki do nowego, świeżo kupionego mieszkania. Tak więc poniekąd wpisuję
      się w temat...
      A wcześniej nie wpatrzyłam się w wątek o rehabilitacji. Ojciec mojej
      przyjaciółki miał wylew pół roku temu, diagnoza lekarzy była taka, że już nigdy
      nie bedzie mówił, a prawą stronę ciała ma sparaliżowaną... Po pół roku
      intensywnej rehabilitacji jest świetnie - chodzi, troszkę mówi i próbuje sobie
      sam obierać mandarynki:). Będzie dobrze! Życzenia szybkiego powrotu do formy!!
      • uve Re: tetniak mozgu 05.04.04, 07:25
        Hm operacja? A po co? Problem lezy nie tam gdzie operacja bedzie robiona,
        problem lezy gdzie indziej. Trzeba usunac przyczyny, problemu, a problem sam
        sobie pojdzie.
        Zycze oczywiscie szybkiego powrotu do zdrowia.
        uve
        • Gość: i.p.freely Re: uve, o czym ty bredzisz? IP: *.peaknet.net 05.04.04, 10:06
          Wyglada na to, ze ty juz z "outer space" nadajesz ....
          • Gość: agulha ADMIN!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.04.04, 00:25
            Adminie, uve zaczyna być niebezpieczny! Mówię poważnie! Jeżeli ktoś z
            rozpoznanym tętniakiem, zakwalifikowany do operacji, przeczyta jego post i
            odstąpi od operacji, to uve będzie miał swój prywatny cmentarzyk. To jest
            karane z mocy prawa - znachorstwo!
            • Gość: are Re: ADMIN!!! IP: *.clubnet.pl 06.04.04, 00:29
              a wycinanie woreczka zolciowego albo zakrzepow na nogach jest karalne?
            • Gość: are Re: ADMIN!!! IP: *.clubnet.pl 06.04.04, 02:01
              agulha,
              wiesz co, jak Pan Doktur i sprzet za milion dolarow komus nie pomoga, to
              zostaje jeszcze doczolgac sie do babci na wies po 2 butelki olejow roslinnych
              i 5 cytrynek. pomoze na bank.
              • Gość: agulha Re: ADMIN!!! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 07.04.04, 00:44
                To gdzie ta babcia mieszka, że na wsi cytryny uprawia?
                A tak serio, nie rozumiem, co chciałeś mi przekazać w swoich wypowiedziach.
                • Gość: are Re: ADMIN!!! IP: *.clubnet.pl 07.04.04, 02:14
                  zebys sluchala takich jak Uve a wysylala do admina takich "lekarzy" jak
                  Feline. EOT jesli chodzi o mnie.
                  • uve Re: ADMIN!!! 07.04.04, 06:32
                    Gość portalu: agulha napisał(a):

                    > Adminie, uve zaczyna być niebezpieczny! Mówię poważnie! Jeżeli ktoś z
                    > rozpoznanym tętniakiem, zakwalifikowany do operacji, przeczyta jego post i
                    > odstąpi od operacji, to uve będzie miał swój prywatny cmentarzyk. To jest
                    > karane z mocy prawa - znachorstwo!

                    Nie rozumiesz tego co mowie???. Jezeli jest jakis problem, musi byc i jego
                    przyczyna. Trzeba usunac jego przyczyne, poniewaz usuniecie problemu nie
                    wystarcza, albo sie odnowi, albo nowy powstanie. Czy to tak ciezko zrozumiec?
Pełna wersja