mazurek01
23.09.10, 18:03
Witam, specjalnie założyłem konto, by móc się tu wpisać i zapytać o dręczący mnie problem.
Na początku tygodnia, chyba w poniedziałek, dosyć silnie się zakrztusiłem i doszło do kaszlu, bardzo silnego kaszlu.
Aż w pewnym momencie odczułem nagły silny ból w głowie.
Po chwili kaszleć przestałem ale ból pozostał w głowie.
Dzisiaj już czwarty dzień, na początku jadłem jedną tabletkę Ibupromu i jakoś było.
Najgorzej jest wieczorem.
Boli mnie tylko lewa półkula od czoła do niemal karku, myślałem, ze nadwyrężyłem po prostu mięsień w głowie, może jednocześnie Potyliczno czołowy i z tyłu Mostkowo-Obojczykowy.
I zrobiło się coś w rodzaju naderwania lub "zakwasu"
Ale pomyślałem również o popękaniu naczyń krwionośnych, boję się by nie zrobił się jakiś krwiak, lub zakrzep.
Dzisiaj juz jestem bez tabletki ale głowę czuję, jest to inny ból, niż zwykły ból głowy, tak jakby był bezpośrednio pod kośćmi czaszki a nad mózgiem.
Dobrze widzę, oko mi krwią nie zaszło, dłonie nie drętwieją, czasami za uchem czuje delikatne mrowienie i ciepło płynącę aż na kark.
O tomografii mogę zapomnieć, ze skierowaniem będę pewnie czekał do stycznia.
Ale również się boję, by przez zaniedbania, nie paść na ulicy, bo coś tam zacznie się dziać.