Gość: ap77
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
28.06.04, 22:02
W weekand trafiłam na ostry dyz. z powodu potwoerbego bólu brzucha i
dziwenejgo paraliżu.Przelażalam pod kroplówką całą noc. Podejrzewano
wyrostek, torbiel na jajniku (akurat miałam okres,a torbirl ma swoją drogą do
operacji), zapalenie pęcherza (bo z biochemi krwi wyszło duże CRP...-ok.45).
Jedan dziś, po tym jak bóle brzucha trochę ustały, byłam na usg i znowu był
temat tegoparalizy, który wszyscuy lekarze bagatelizowali,kładąc na kark
nerwów i dużego bólu. A ten wyskoczył z tężyczką i....wszystko się zgadzało!
Jak przypadek encyklopedyczny: mrowienie rąk potem twarzy,nóg, krótki oddech
itp.itd.
Trochę juz o tym wiem, poczytałam.Jutro idę do internisty, aby dowiedziećsię
co z tym dalej robić, bo ponoc to choroba i trzeba to leczyć. Ale czy ktoś
moze mi to łopatologicznie wytłumaczyć: skąd to się wzięło, czy może ze
stresu, czy tylko zależy od wapania i wit. D, czy to znaczy, że jadłam za
mało nabiału (wcinam jogurty!), a może przez tarczycę?
Mam 27 lat (nie jestem więc dzieckiem z krzywicą). Przypominam sobie, że
kilka lat temu też miałam podobny atak (te ręce powykręcane do wewnątrz,
br....).Co robic?