Dodaj do ulubionych

TSH - jaka norma??

IP: *.stacje.agora.pl 14.07.04, 16:52
Pytałam już o to, ale mój temat się „zagubił”. Cierpię na wole Hashimoto,
biorę od dwóch lat Euthurox, obecnie 75mg. TSH sie wahało, obecnie jest ok.
2.00 -2,70. Itu zaczyna się problem. Jeden lekarz twierdzi, ze skoro norma
jest do 4,00 to to dobry wynik, inny że wynik powinien być ok. 1.00 i trzeba
mi podać Euthyrox mocniejszy. Co mam robić, którego lekarza słuchać.
Pozdrawiam wszystkich
Obserwuj wątek
    • Gość: A Re: TSH - jaka norma?? IP: *.agh.edu.pl 14.07.04, 19:58
      Nie uważasz, że endokrynolodzy będą wiedzieć to lepiej niż tutejsi forumowicze?
      Co Ci przyjdzie z przechwałek przemądrzałych "znających się na wszystkim".
      Skoro endokrynolodzy nie są w tej kwestii zgodni, to znaczy, że tym bardziej
      nie dowiesz się tego tutaj. Nie jestem endkrynologiem i w tej kwestii niestety
      nie mogę Ci pomóc. Może zaufaj lekarzowi, u którego stale się leczysz. Z moich
      wieloletnich obserwacji wynika, że najgorsza rzecz jaką pacjent może zrobić, to
      szukanie pomocy u coraz to nowych lekarzy, z nadzieją, że znajdzie się
      mądrzejszego. Oczywiście, zdarza się, że takie postępowanie jest słuszne, ale
      to duża rzadkość. Niestety medycyna to nie arytmetyka i nie zawsze można do
      końca określić czy wynik jest dobry czy nie. Tak naprawdę doświadczenie
      wielokrotnie przewyższa wiedzę książkową. A już na pewno jest ważniejsze od
      opinii forumowiczów.
      Pozdrawiam i życzę zdrowia.
      • Gość: Milka Re: TSH - jaka norma?? IP: *.dip.t-dialin.net 14.07.04, 20:10
        A ale to delikatnie rozegrales !!! NA forum zanajduja a raczej w forum
        uczestnicza nie tylko wszechwiedzacy ale rowniez osoby o specjalistycznej
        wiedzy medycznej, lub Ci ktorzy maja podobne dolegliwosci i moga wymienic sie
        informacjami na temat zastosowanego u nich schematu leczenia.
        Przyznaj Ci racje, ze bieganie od lekarza do lekarza w celu uslyszenia lepszej
        diagnozy jest glupota, ale konsultacja u specjalisty to normalka, nawet lekarze
        zbieraja sie na tzw konsylia i dyskutuja nad jednym lub kilkoma ciekawymi lub
        ciezkimi przypadkami.

        Z tego co pamietam i o ile dobrze pamietam ilosc TSH u kobiety zalezna jest od
        dnia cyklu miesiecznego i w zwiazku z tym sa przynajmniej 3 normy
        Przedowulacyjna, poowulacyjna i w czasie miesiaczki. Zaznaczam moge sie mylic
        niech mnie ktos poprawi jezeli wiem - generalnie mam bardzo dobra pamiec ale
        krotka ;-)
        • Gość: A Re: TSH - jaka norma?? IP: *.agh.edu.pl 14.07.04, 20:20
          hm. niech endokrynolog wypowie się na temat tych trzech norm, tez się czegoś
          nowego chętnie dowiem.
    • ula_s Re: TSH - jaka norma?? 14.07.04, 21:24
      Nie ma co krytykowac, to wcale nie jest glupie pytanie. Sa rozne opinie jesli
      chodzi o tsh.
      Np. jesli chce sie zajsc w ciaze to w wielu miesjach pisza ze lepiej obnizyc tsh
      ponizej 1.5. Nie bardzo rozumiem dlaczego kobiety nie planujace powiekszania
      rodziny mialyby miec inne normy...



      • patyczako Re: TSH - jaka norma?? 14.07.04, 21:45
        tu nie chodzi o rozne opinie w sprawie TSH ale o stosowane jednostki pomiaru i
        metode...sama pracuje w pracownii hormonow tarczycy i moge powiedziec ze mamy 3
        rozne aparaty a kazdy ma swoja norme: pierwszy:0,3-3,0; drugi 0,25-5,0; a
        trzeci 0,3-3,6...dlatego kazde szanujace sie laboratorium podaje normy i wynik
        TSK w granicach 2,0-2,7 jest dobrym wynikiem...
      • Gość: mouchi Re: TSH - jaka norma?? IP: 83.238.14.* 15.07.04, 10:27
        nie chodzi o obniżenie TSH w ciąży, lecz o to, że przez pierwsze trzy miesiące
        ciąży płód nie ma rozwiniętej swojej tarczycy i taczyca matki musi robić za
        dwoje. zdrowa tarczyca radzi sobie z tym sama, ale w przypadku, gdy tarczyca
        nie wytwarza wystarczającej ilości hormonów dla samej matki, tym bardziej nie
        wytworzy ich dla płodu, dlatego należy brać podwójną dawkę leku uzupełniającego
        hormony, żeby zarówno organizm matki jak i dziecka funkcjonował prawidłowo.

        a jeśli chodzi o normy, to te podawane (zwykle 0,3 - 3,0, a nawet do 6,0)
        oznaczają normę bezpieczną dla zdrowia. natomiast jest jeszcze kwestia
        samopoczucia. ktoś może się czuć dobrze przy wyniku 1,0 a kto inny przy wyniku
        2,7. jeśli wyniki TSH, T3, T4 są w normie, to samopoczucie jest najlepszą
        wskazówką, czy to jest wskaźnik dobry dla danej osoby czy nie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka