Dodaj do ulubionych

Mięso - mdłości

26.01.15, 03:53
Dzień dobry,
Mam pytanie dotyczące jedzenia mięsa - jadłam je całe życie i jem nadal, nigdy nie byłam wegetarianką, mam jednak pewien problem. Przez finansowe perturbacje nie kupowałam sobie mięsa, jadłam głównie chleb z serem, jakieś warzywa np. marchew, ziemniaki, owoce, np. jabłka. Ostatnio zjadłam pierś z kurczaka (po ok. 2 miesiącach niejedzenia mięsa) i miałam okropne mdłości. Ponowna próba zaowocowała takimi samymi dolegliwościami. Czy istnieje realna możliwość odzwyczajenia organizmu od mięsa? I teraz naiwne pytanie: czy to da się odkręcić? Bo teraz boję się jeść, by nie mieć mdłości, a mdłości będą, gdy zjem, bo ciągle odstawiam. Tertium non datur?
Dziękuję za pomoc i przepraszam za naiwne pytanie, pewnie trochę głupie
Obserwuj wątek
    • mlody776 Re: Mięso - mdłości 31.01.15, 18:49
      Co ciebie spotkało jest absolutnie normalne. Wydzielamy mniej soków trawiennych jak nie jemy mięsa. Ale dobrze ze nie rezygnujesz z niego, bo bez mięsa wiele witamin, minerałów itd., w ogóle się nie przyswaja. Żeby to naprawić, jedz z mięsem coś kwaśnego. Moze to być musztarda, łyżka octu jabłkowego na szklankę wody, woda od okorków lub kapusty kiszonej czy nawet czerwone wino. Nie piszesz w jakim jesteś wieku, ale czym się jest starszym to organizm sam wydziela mniej wszystkiego i trzeba sobie pomagać. Dobrze by było, żebyś brała tez probiotyk po jedzeniu. Z probiotykiem jest tak, ze każdy potrzebuje inna dawkę. Jedni biorą 8 kapsułek na dzień inni 1 im wystarczy. Sprawdź jak się czujesz i jak trawisz. Prawidłowa kupa, ma brązowy kolor, nie jest luźna ani za bardzo twarda. Jak jest super dobra to nawet pływa w wodzie i bardzo mało pachnie. Ale z tym zapachem to już jest rzadko. Mogla byś też przestać jeść cukry ale to już inna sprawa.
      • dama-z-wachlarzem Re: Mięso - mdłości 31.01.15, 19:30
        Dziękuję za odpowiedzi - żadnych badań nie robiłam, wcześniej nie miałam żadnych problemów z alergiami pokarmowymi. Tylko teraz z mięsem, gdy taka przerwa nastąpiła (może orzechy - powodują u mnie małe wypryski). Ryb też nie jadam, bo są trochę drogie, więc chcę tylko te piersi z kurczaka wprowadzić, by jakieś białko zwierzęce mieć w diecie. Od czasu napisania posta jednak nie próbowałam zjeść mięsa - ciągle się boję i dlatego włączyłam kotlety sojowe - taka paczka 100 g na dwa razy. Spróbuję mięso z musztardą, może się uda. Jeszcze raz bardzo dziękuję :)))
        • mlody776 Re: Mięso - mdłości 31.01.15, 22:05
          Jak masz uczulenie na orzechy, to je odstaw. W ogóle zapisuj co jesz i później w kilka godzin zapisuj reakcje. Moze jeszcze na coś jesteś uczulona, jak nabiały, czy chleb/wyroby z nasion itd. Jedz mięso i dużo warzyw (ograniczaj owoce-jedz ich troszkę tylko-są za słodkie). Soja jest dobrze reklamowana, bo zainwestowano w nią duo pieniędzy i nie chcą oczywiście stracić, ale my tylko dbamy aby jeść zdrowe. Soja to GMO i w czasie może popsuć nerki, wątrobę itd. Jak możesz to dołóż sobie do tych kwaśnych 2000mg dziennie witaminy C, wapno, magnez, 100mg Cynku itd. Ryby ostatnio potrafią być napromieniowane, po wypadku w Japonii. Ale i tak nie były one nigdy takim zdrowym pokarmem (są przechwalone). Jóź coś pisałem w temacie i zaraz podłącze link. To powodzenia i napisz jak coś jeszcze.
          • mlody776 Re: Mięso - mdłości 31.01.15, 22:08
            Tu jest ten wspomniany link:
            forum.gazeta.pl/forum/w,22,156295606,156295606,pomocy_co_to_za_choroba.html
            Przeczytaj wszystkie moje wpisy i odnośniki do innych linków, to się generalnie zorientujesz co jest grane.
    • wadera3 Re: Mięso - mdłości 01.02.15, 09:55
      Wybrałaś sobie najgorsza opcję "powrotu" do jadania mięsa.
      Kurczaki pędzone są hormonami i faszerowane antybiotykami, więc z marszu szkodliwe, a na pewno nie prozdrowotne.
      Kup kawałek indyka, np. golonkę czy skrzydło, i zdrowsze i smaczniejsze.
      • misiania Re: Mięso - mdłości 01.02.15, 10:30
        A propos indyków - kolega ma znajomego, właściciela hodowli drobiu. Mówi, że indyki też są faszerowane antybiotykami...
        • wadera3 Re: Mięso - mdłości 01.02.15, 10:56
          Nawet jeśli - to na pewno nie w takim stopniu jak kurczaki.
          Mięso kurczaka już jest prawie bez smaku, indyka jeszcze czuć mięsem.
    • wadera3 Re: Mięso - mdłości 02.02.15, 14:47
      Na pewno dobre wołowe z dobrego źródła będzie lepszym wyjściem niż kurczak(bo chyba nie myślałaś o jedzeniu kury?)
      Kup po prostu kawałek wołowego z kością i ugotuj sobie rosołek, ugotowane mięso zmiel (albo i nie) i po doprawieniu zajadaj.
      Odradzam kupowanie mielonego wołowego typu udziec, czy ligawa, bo jest za chude, więc po ugotowaniu będziesz miała wartościowe trociny. Poza tym ugotowane zmielone mięso nie będzie miało tego smaku i aromatu jak gotowane w całości.
    • dama-z-wachlarzem Re: Mięso - mdłości 02.02.15, 20:40
      Spróbuję z indykiem :)))
      PS Chyba źle zrobiłam, bo miałam ochotę na wątróbkę i zjadłam kilka kawałków, nawet źle nie było :) ale chyba podroby nie są "prozdrowotne"? Jak je Państwo oceniacie?
      • wadera3 Re: Mięso - mdłości 02.02.15, 20:45
        dama-z-wachlarzem napisała:

        > PS Chyba źle zrobiłam, bo miałam ochotę na wątróbkę i zjadłam kilka kawałków, nawet źle > nie było :) ale chyba podroby nie są "prozdrowotne"? Jak je Państwo oceniacie?


        Raz na jakiś czas nie są szkodliwe;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka