Dodaj do ulubionych

Czy ktoś z Was miał operowany kręgosłup (usunięcie dysku L4/L5)

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.01, 00:44
Poszukuję informacji u osób które przeszły operacje usunięcia dysku w odcinku
lędźwiowym kręgosłupa. W moim przypadku wszystkie metody rehabilitacyjne po
wypadnieciu dysku nie przyniosły rezultatu i chyba muszę zdecydować się na ten
zabieg. Nie byłem tylko u kręglarza.
Interesuje mnie co dalej. Jak się żyje po zabiegu i co robić aby ponownie nie
trafić na stół. Jestem osobą żyjącą b.aktywnie. Kocham windsurfing i narty. Czy
po zabiegu juz na prawdę zoztaną mi tylko "spacerki".
Mam 33 lata i pełną świadomość że trzeba zmienić sposób życia.
Jeśli przeszliście już coś takiego pomóżcie.
Obserwuj wątek
    • monisia Re: Czy ktoś z Was miał operowany kręgosłup (usunięcie dysku L4/L5) 31.08.01, 23:00
      ja jestem 3 tygodnie po operacji. wstalam na 2 dzien po zabiegu. przez 6
      tygodni nie wolno mi siadac - to jedyne utrudnienie. za tydzien jade na
      kontrole - napisze co dalej. pozdrawiam. Głowa do góry.
      • Gość: aLINA Re: Czy ktoś z Was miał operowany kręgosłup (usunięcie dysku L4/L5) IP: *.ORLD.splitrock.net 03.09.01, 02:00
        Przebylam operacje kregoslupa L4/L5 13 lat temu w USA. Dochodzilam do siebie
        dosyc szybko. Musisz byc jednak ostrozny- z pozoru bedziesz sprawny- jakby nic
        sie nie stalo, ale musisz unikac wysilku,upadkow, raptownych ruchow, skretow
        ciala.
        Po operacji mialam spokoj jakies 7 lat. Bylam przekonana, ze moge funkcjonowac
        normalnie ale niestety powtorzyly sie bole jakie mialam przed operacja.
        Grozila mi druga operacja, ale odradzano mi szczerze. Musialam sie wylaczyc z
        zycia na kilka lat, by powoli dojsc do siebie. W tej chwili znow jestem o.k.
        ale uwazam na siebie.
        Jezeli masz jakies pytania chetnie odpowiem.
        Zanim zdecydujesz sie na operacje, wykorzystaj wszelkie mozliwosci, operacja
        powinna byc ostatnia.
        • Gość: SŁAWEK Re: Czy ktoś z Was miał operowany kręgosłup (usunięcie dysku L4/L5) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 17:49
          Przede wszystkim wielkie dzięki za jakiś sygnał. Myślałem już że nikt nic nie
          napisze.
          W moim przypadku sytuacja ma się następująco.
          W marcu 2000 podczas gry w kosza poczułem zwiększający się ból w odcinku
          lędźwiowym kręgosłupa który w końcowym efekcie unieruchomił mnie na ok. 2
          tygodnie. Nie wykonałem wtedy zadnego gwałtownego ruchu czy skrętu a objawy
          zaczęły się właściwie już podczas spokojnego truchtania po grze.
          Po jakimś miesiącu wszystko przeszło tak samo z siebie i funkcjonowałem całkiem
          normalnie czyli sport rekreacyjnie ( rower, windsurfing, bieganie). Muszę tu
          dodać że kocham sport i jestem osobą ogólnie wysportowaną.
          W listopadzie 2000 zacząłem odczówać bóle w lędźwiach właściwie cały czas.
          Byłem z tym u lekarzy lecz powiedzięli że to dyskopatia i z tym trzeba jakoś
          żyć. Wiesz pływanie oszczędzanie się wzmacnianie mięśni grzbietu. Włąściwie
          teraz to mam ochotę walnąć temu lekarzowi. Facetowi który 12 lat uprawiał
          wyczynowo sport gość karze wzmacniać mięśnie grzbietu.
          Od listopada do stycznia bolało trochę (w lędźwiach). 25 stycznia wykonałem
          nagły skłon ze skrętem tułowia w prawo i ... BUM. Zabolało mocno. Przez tydzień
          nie chodziłem wogóle. Leżałem wtedy w szpitalu i tu głównie podawano mi środki
          przeciwbólowe i pzreciwzapalne. Po tygodniu mogłem już wstawać i zaczęto
          rechabilitację: masaże, laser, amplipuls.
          Ból powoli zanikał (ten w kręgosłupie) i byłem dobrej myśli. Zacząłem pływać.
          Na pływaniu zaczęła mi drętwieć łydka i zacząłem odczówać ból w prawym pośladku.
          Zrobiłem rezonans magnetyczny i wynik był następujący: duża centralnie
          prawoboczna wypuklina jądra miażdzystego na poziomie L4/L5 i centralna
          wypuklina na poziomie L5/S1.
          Cały czas rechabilitacja: lasery, masaże, krioterapia - nic żadnego efektu>
          Znalazłem ośrodek leczący metodą McKenzie. Tą metodą leczę się od maja 2001 ale
          na moje oko nie przynosi ona spodziewanych efektów. Pośladek boli łydka boli
          noga rwie. Nie mam natomiast zadnych ubytków neurologicznych (ŻĄDNYCH) które
          mówiłyby że trzeba się operować.
          Neurochirurdzy u których konsultowałem mój przypadek mówią że i tak nie mam
          szans wyjść z tego bez zabiegu no ale narazie decyzja należy do mnie. Mówią że
          po zabiegu na operowanym poziomie powstaje zrost kostny i nie ma prawa nic się
          tam stać. Najwyżej problemy mogą pojawić się wyżej. Oczywiście mówią że zrost
          pooperacyjny może zacząć uciskać nerwy tak samo jak wypadnięty dysk ale tu nie
          ma reguły. Nie rozumiem więc czemu jeśli będę ćwiczył regularnie (gimnastyka ->
          YOGA) i dbał o to by ten zrost nie pojawił się , to czemu nie wolno mi będzie
          jeździć na nartach czy pływać na desce.
          Wizytę u kręglarza odrzucam na arzie jako ostateczną ale bardzo się boję.
          Słyszałem o tym tyle dobrego co i złego.
          Skąd u Ciebie po 7 latach bóle. Czym były spowodowane? No i jak dochdziłaś do
          siebie nie decydując się na powtórną operację? Jak możesz napisz co sądziszz
          własnej perspektywy o tym co napisałem. Z góry dzięki i pozdrawiam

          Sławek
          e-mail:sbojko@poczta.gazeta.pl
      • Gość: SŁAWEK aLINA - to wyżej jest do Ciebie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 17:52
      • sbojko Do monisi 07.09.01, 00:38
        Tobie również bardzo dziękuję za wsparcie i serdecznie pozdrawiam.
        Coś więcej na temat przypadku jaki mnie spotkał i tego co czuję przeczytasz
        dwie informacje wcześniej (sorry ale to dużo pisania).
        Jeśli możesz napisz czemu wogóle zdecydowałaś się na operację. Czy próbowałaś
        innych metod zarówno konwancjonalnych jak i niekonwencjonalnych ( tu myślę o
        kręglarzu) co wydaje się ostatnią szansą dla mnie tylko nie wiem czy z niej
        skorzystać. Co wogóle mówią lekarze na temat dalszego Twojego funkcjonowania.
        Co z aktywnością fizyczną. Dla mnie najtrudniejsze jest to że jak mówią tylko
        wariat w mojej sytuacji nie zrezygnuje z nart czy deski. No i gdzie operowałaś
        się i czy to kosztuje (wiesz o czym myślę).
        Teraz trochę mojej wiedzy - może skorzystasz - Z tego co słyszałem problemem po
        operacji są zrosty pooperacyjne (ich powstawanie jest niestety zależne tylko od
        organiezmu i jego zdolności gojenia ran. Za szybko to nie dobrze)Polega to na
        przyklejaniu się nerwu kulszowego do blizny jaka powstaje po operacji. Aby to
        zminimalizować trzeba: zmienić sposób funkcjonowania na codzień - sposób
        siedzenia, wstawania z łóżka, zakłądania butów itp. Tu poleca szkołę McKenzie i
        doktora Stengerta w Poznaniu. Mi przed operacją nie pomogło ale nie jest to
        metoda która pomaga wszystkim. Widziałem wielu ludzi jednak którym pomaga
        znakomicie. Tak czy siak poza działaniem leczniczym uczy nas dorośłych oc robić
        żeby mieć zdrowy kręgosłup.
        Pływaj i ćwicz - tu polecam YOGĘ - w Warszawie szkoła YOGI Sławka Bubicza. Dla
        mnie było to zbyt nudne kiedy zaczynałem. Wolałem biegać za piłką i myśleć że
        będę sprawny. Bzdura. Nie ma to jak codzienna gimnastyka a Yoga na swym
        najniższym wymiarze nie jest niczym innym.
        To tyle.
        JESZCZE RAZ POZDRAWIAM CIEPŁO
        W razie potrzeby służę telefonami i adresami do Instytutu McKenzie a jeśli
        wolisz rozmawiać nie na forum niżej podaję swój e-mail

        SŁAWEK
        e-mail: sbojko@poczta.gazeta.pl
      • m-gosha Re: Czy ktoś z Was miał operowany kręgosłup (usunięcie dysku L4/L5) 03.10.01, 16:33
        cały czas jestem przed operacją, jednak strach mnie paraliżuje do tego stopnia,
        że ciągle odsuwam termin. czy zabieg trwa dlugo? czy bardzo boli po zabiegu,
        jak to jest? bardzo proszę o informacje.
    • Gość: aLINA Re: Czy ktoś z Was miał operowany kręgosłup (usunięcie dysku L4/L5) IP: *.ORLD.splitrock.net 16.09.01, 02:37
      Wyslalam Ci E-mail na Twoj adres.
      • Gość: rirek Re: Czy ktoś z Was miał operowany kręgosłup (usunięcie dysku L4/L5) IP: 192.168.6.* / *.uznam.net.pl 28.09.01, 22:47
        Panie i Panowie.
        W 1992 zrobilem MRI kregoslupa i lekarz powiedzial-tylko operacja. Ja jednak
        przez przypadek dostalem w swe rece ksiazke z cwiczeniami na kregoslup napisane
        przez Pana Niesluchowskiego z Wwy(rehabilitanta). Cwicze codziennie, wieczorem
        ok 45 minut rano ok 10. I wszystko OK!!! Pracuje na morzu a statki sa znane z
        tego ze ich silniki i urzadzenia emituja mikrodrgania bardzo szkodliwe dla
        kregoslupa. A mnie nic nie jest!!! Mam 51 lat. Plywam na desce lub na basenie
        ale tylko crawlem na plecach. Pozdrowienia.
    • Gość: Sławek Re: Czy ktoś z Was miał operowany kręgosłup (usunięcie dysku L4/L5) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 14:33
      To znów ja.
      Zdecydowałem się na zabieg we Wrocławiu metodą tradycyjną (nie pod mikroskopem
      operacyjnym). Kontaktowałem się z kliniką w Gdańsku (alina) lecz operacja pod
      mikroskopem nie daje możliwości obejrzenia dysków wyzej i niżej a to w moim
      przypadku wydaje się być konieczne. Odległość od mojego miasta też robi swoje.
      Mimo to polecam kontakt z Gdańskiem (telefon 058 341 20 51) bo rozmowa jest
      bardzo sensowna. Mnie będzie operował prof Jarmundowicz (dużo ciepłych słów
      usłyszałem z róznych źródeł na jego temat: że delikatna ręka, że bardzo dobry
      operator itd.) Napiszę po zabiegu.
      Irek -> ćwiczenia O.K. polecam ale są stany gdzie i one nie pomogą i niestety
      trzeba to co zepsute wyciąć i KONIECZNIE wziąć się za nie ... Ja mam poczucie
      że wykorzysatłem wszelkie naturalne metody leczenia (unieruchomienie na dwa
      tygodnie, wyciągi naświetlania, lasery, krioterapię, metodę McKenzie + dużo
      ćwiczeń) i ból niestety jest większy, jest codziennie i jest na większym
      obszarze -> posladek udo łydka pięta).
      Pozdrawiam wszystkich i napiszę po zabiegu co u mnie.
      Sławek
      • Gość: ktos Re: Czy ktoś z Was miał operowany kręgosłup (usunięcie dysku L4/L5) IP: *.sfo.dsl.cerfnet.com 31.10.01, 22:46
        W Kalifornii (okolice San Francisco) jest osrodek od 15 lat leczacy zachowawczo przepukline jadra
        miazdzystego (tak to sie fachowo nazywa). Sstosuja m.in. zastrzyki z kortizonu w wysunieta czesc
        jadra, i -od niedawna eksperymentalnie- wypalanie wysunietej czesci jadra przez naklucie drutem
        rozgrzanym do wysokiej temperatury. Znam kogos u kogo zastosowano pierwsza technike w sytuacji
        dosc beznadziejnej (neurochirurdzy chcieli koniecznie operowac), polaczone bylo to z rehabilitacja,
        duza dawka lekow przeciwzapalnych i mnostwem witamin B, dalo swietne rezultaty. Aczkolwiek 'dysk'
        czasami lekko doskwiera czlowiek jest w pelni sprawny (w tym roku wybiera sie na lekkie narty).
    • Gość: Sylwia Re: Czy ktoś z Was miał operowany kręgosłup (usunięcie dysku L4/L5) IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 11:27
      www.mckenzie.bzi.pl
      Sprobuj poszukać ich ośrodka, dzięki tej metodzie moja koleżanka uniknela
      operacji.
      Pozdrawiam!
    • Gość: Piotr Re: Czy ktoś z Was miał operowany kręgosłup (usunięcie dysku L4/L5) IP: *.amg.gda.pl 30.03.02, 16:48
      Polecam informacje na ten temat z Kacika Pacjenta na portalu
      www.neurochirurgia.2p.pl

      Piotr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka