snajajjaja
01.04.25, 11:07
Witam serdecznie.
Od około 2 lat zmagam się z refluksem, wtedy się tym aż tak nie przejmowałam ponieważ pojawiał się on "przelotnie" i np. Tylko na jesień. A potem już wszystkie objawy przemijały. Ale teraz? To jest istna masakra. Znaczy. Parę dni temu objawy były w miarę łagodne ale od kiedy pogoda się zaczęła zmieniać (wiem że to głupio brzmi) refluks i objawy męczą mnie 15 razy mocniej. Nawet jeżeli nie zjem, odbija mi się, czuje ten nieprzyjemny ból w nadbrzuszu, jak oddycham to mnie tak dziwnie laskocze w przełyku, do tego zgaga, ciągle odbijanie i mam małe problemy z przełykaniem. Ale te wszystkie objawy męczą mnie strasznie od paru dni i już sama nie wiem co robić. Brałam rennie. Pomagało mi, ale teraz? Może na chwilę jest ulga i dalej mnie męczy. Nie wiem już sama co mam robić, ograniczyłam słodkie napoje, ogólnie słodycze. I nawet po normalnym obiedzie ciągle mam ten refluks. Czy może to przez zmianę pogodę i te objawy niedługo zaczną "maleć"? Bo też ostatnio przez to wszystko zaczęłam sobie wmawiać same czarne scenariusze. I nie wiem co robić zeby objawy w miarę przeszły. Macie jakiejś sposoby na refluks które działają?