Dodaj do ulubionych

wodniaki na mózgu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 13:51
bliska mi osoba doznała ciężkich obrażen glowy w wyniku wypadku
samochodowego. Teraz ,po latach, stan psychiczny się pogarsza a badania
tomograficzne wykazały wodniaki. Czym one grożą, jak się je leczy, czy
operacja jest bardzo ryzykowna? bardzo proszę o odpowiedz.
Obserwuj wątek
    • Gość: Doki Re: wodniaki na mózgu IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 28.11.04, 16:23
      Kwestia jest niby prosta, ale nie do konca. Kto mowi w tym kontekscie o
      "wodniakach", ma zwykle na mysli przewlekle krwiaki podtwardowkowe. One
      faktycznie moga powstac w nastepstwie urazu czaszkowo- mozgowego, a nastepnie
      ewoluowac tak, ze po dluzszym czasie wygladaja w tomokomputerze jak przestrzenie
      wypelnione plynem o gestosci radioogicznej takiej samej jak plyn mozgowo-
      rdzeniowy. Takie stare krwiaki usuwa sie operacyjnie i czesc. Operacja niesie ze
      soba ryzyko jak kazda, ale nie jest przesadnie skomplikowana i kazdy
      neurochirurg powinien sobie z tym poradzic. Ale...
      Ale w poscie Bei mowa jest o wodniakach w liczbie mnogiej. Momencik... Mnogie
      krwiaki podtwardowkowe, ktore nie daly wczesniej zadnych objawow? A teraz tez
      daja tylko "pogorszenie stanu psychicznego"? Przy okazji- co wlasciwie masz na
      mysli, bea, piszac tak?
      Poniewaz to, co domniemany "wodniak" ma w srodku jest w badaniu radiologicznym
      nie do odroznienia od zwyklego plynu mozgowo- rdzeniowego, zdarza sie, ze w
      czasie operacji okazuje sie, ze nijakiego "wodniaka" tam nie ma, a przyczyna
      obrazu radiologicznego (i objawow psychicznych u pacjenta) byl po prostu starczy
      zanik mozgu. Inna mozliwosc to wodoglowie komunikujace, zreszta takze mozliwe po
      urazie.
      Wniosek: sama operacja to nie jest w tym przypadku najwiekszy problem. Problemem
      jest wlasciwe postawienie diagnozy. Jesli chirurg jest pewny swojej diagnozy-
      niech zaczyna. Ale powinien uprzedzic, ze nie zawsze mozna sie spodziewac
      spektakularnej poprawy stanu psychicznego od razu po operacji.
      • Gość: bea Re: wodniaki na mózgu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 17:17
        Dziękuję za odpowiedż. Zgadzam się, ze właściwa diagnoza jest najważniejsza. Na
        razie dwóch specjalistów i dwie diagnozy:1) są wodniaki(3), 2)nie ma
        wodniakow.Siostra ma 28lat -więc to chyba nie "starzenie" mózgu.Rok po wypadku
        Siostra odzyskała w dużym stopniu sprawność fizyczną- poruszała się bez pomocy
        innych, poddana reedukacji nauczyła się ponownie czytać i mówić, logicznie
        rozumowała. I gdy wydawało się, że teraz pozostała już tylko "kosmetyka"
        zaczęły się problemy psychiczne(ok.2lat od wypadku). Na początku
        podejrzewaliśmy depresję związaną z kompletnym opuszczeniem Jej przez koleżanki
        i chłopaka. Potem doszły urojenia i nerwowość. Dodam,że jest pod opieką
        psychiatrów, leki za bardzo nie działają , no iteraz ta diagnoza...
        • Gość: Doki Re: wodniaki na mózgu IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 28.11.04, 17:37
          No to nie do konca sie zrozumielismy. Od wypadku minelo zatem tylko kilka lat.
          To jak to jest, ze do tej pory nie dostrzezono tych wodniakow na wczesniejszym
          etapie rozwoju? W koncu mloda osoba, po powaznym urazie czaszkowo- mozgowym, na
          pewno ma plik zdjec roznego rodzaju wazacy co najmniej kilogram.
          Niewiele Ci zdolam pomoc- problem jest naprawde zlozony. Istotne jest jakie
          uszkodzenia pozostaly po wypadku, jak one ewoluowaly, jak przebiegala
          rewalidacja. To lepiej ode mnie oceni lekarz prowadzacy. Depresja u ofiar
          wypadkow jest bardzo czesta (nic dziwnego), w dodatku zmiany nastroju moga tu
          miec podloze organiczne. To sa bardzo trudne przypadki i trzeba do tego naprawde
          lebskiego specjalisty.

          Mloda osoba powinna zniesc operacje bez problemu. Pytanie tylko na ile to cos
          pomoze.

          A co sama siostra mysli o operacji?
      • Gość: bea Re: wodniaki na mózgu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 17:25
        Zapomniałam jeszcze dodać ,ze pojawia się też od czasu do czasu problem z noga(
        noga "leci", jakby była w kolanie "zawieszona" na sznurku).
        • Gość: bea Re: wodniaki na mózgu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 22:03
          Siostrze jeszcze nic nie mówiliśmy o ewentualnej operacji. Czekamy na wizytę u
          kolejnego specjalisty, który potwierdzi bądz wykluczy te wodniaki. Czy próbuje
          się je leczyć farmakologicznie? Czy one rosną?
          • Gość: Doki Re: wodniaki na mózgu IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 28.11.04, 22:08
            > Czy próbuje się je leczyć farmakologicznie?

            Nie, leczenie jest operacyjne.

            > Czy one rosną?

            Na ogol juz nie.
    • mgg1 Doki - prosba i pytanie 28.11.04, 18:23
      czy mozesz napisac cos o torbielkach splotu naczyniowego i jak grozne moga byc
      dla noworodka...wykryte zostaly w czasie ciazy (5 miesiac)
      serdecznie dziekuje
      • Gość: Doki Re: Doki - prosba i pytanie IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 28.11.04, 19:34
        Wydawalo mi sie, ze w Twoim poprzednim watku na temat torbieli naczyniowkowych
        juz cos tam wspomnialem. W skrocie: te zmiany sa bardzo czeste. Niezlosliwe.
        Zazwyczaj bezobjawowe. Jesli daja objawy, to dlatego, ze sa duze i zatykaja
        jakas przestrzen plynowa mozgu, powodujac wodoglowie. U plodu to klopotliwe, bo
        trudniej temu zaradzic, ale obecnie i na to sa sposoby.
        Generalnie: mala torbielka nie ma co sie przejmowac, to przypadkowe znalezisko,
        najpewniej bez znaczenia. Wszystkie trzeba obserwowac czy nie rosna i nie
        powoduja zaburzen w krazeniu plynu mozgowo- rdzeniowego. Leczenie, jesli jest
        potrzebne (a zwykle nie jest): operacyjne, badz przez usuniecie torbieli, badz
        przez zabieg odbarczajacy wodoglowie, to zalezy od lokalizacji i wielkosci
        torbieli. Na razie: przede wszystkim regularne kontrole.
        • mgg1 Re: Doki - prosba i pytanie 29.11.04, 02:43
          niestety otrzymalam tylko tlumaczenie z laciny
          bardzo serdecznie dziekuje
          torbielki( w liczbie 2 - jedna ok 1 cm stwierdzono przy badaniu genetycznym,
          jak powiedzial lekarz zwiekszaja one ryzyko Zespolu Downa?! czy to prawda,
          pozostale organy i ogolnie moj synek jest zdrowy...
          Test Pappa i przeziernosc karkowa wyszla bardzo dobra i nic nie wskazywalo na
          aberracje chromosomowe.
          Jakie sa mozliwosci wspolczesnej medycyny jesli chodzi o tego rodzaju zmiany w
          zyciu plodowym? po porodzie? operacja?
          moje dziecko ma torbielke wielkosci 1 cmm - przy srednicy glowki 7 cm - czy to
          nie olbrzymia torbiel? Jakie moga byc skutki dla dziecka , mam na mysli rozwoj
          psycho-fizyczny?
          polozone sa w obu polkulach, pojutrze ide na kolejn badania, tym razem do
          nerochirurga, ale jestem bardzo niespokojna...
          jaka jest ich przyczyna?
          prosze napisac, co pan wie
          bardzo dziekuje

          p.s. powiedziano mi, ze torbielki moga sie wchlonac do porodu, ale tak duze????
          czy mamy szanse?
          • Gość: Doki Re: Doki - prosba i pytanie IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 29.11.04, 05:39
            Nie jestem specjalista od tych zagadnien, opieram sie na tym, co znalazlem w
            literaturze.
            1 cm torbielki w drugim trymestrze to nie tak malo. Torbiele splotu
            naczyniowkowego wymienia sie wsrod "malych kryteriow" zespolu Downa, tzn, ze sa
            one u plodow z zespolem Downa widywane, ale sama ich obecnosc nie swiadczy
            jeszcze o tym, ze plod ma zespol Downa, zwlaszcza ze inne badania tego nie
            potwierdzaja. Zreszta o wiele istotniejszym czynnikiem jest np wiek matki.
            Torbiele splotu naczyniowkowego sa tez kojarzone z inna trisomia, zespolem Edwardsa.

            > Jakie sa mozliwosci wspolczesnej medycyny jesli chodzi o tego rodzaju zmiany w
            > zyciu plodowym? po porodzie? operacja?

            Tak jak pisalem, operacja jest potrzebna tylko jesli krazenie plynu jest
            zaburzone. Poza tym jest szansa, ze te torbiele znikna albo powaznie sie
            zmniejsza jeszcze przed porodem.

            Zajrzyj na te strony, moze pomoga Ci wyjasnic watpliwosci:

            www.wcox.com.au/choroid.htm
            www.choroidplexuscyst.org/
            www.dor.kaiser.org/genetics/OurServices/ChoroidCystsMain.html
            pregnancy.about.com/od/choroidplexuscys/
    • maszar Re: wodniaki na mózgu 28.11.04, 22:18
      Opierając się na przedstawionym przez Beę wywiadzie, wątpliwe jest występowanie
      wodniaków - prędzej można by mysleć o pourazowym wodogłowiu normotensyjnym;
      czy mogłabyś przedstawić dosłowny opis badania TK?
      • Gość: bea Re: wodniaki na mózgu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 19:08
        Przepiszę ten opis dopiero w środę lub w czwartek-dzieli nas z Siostrą
        200km.Zatem "do usłyszenia".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka