Gość: Mirek IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 21:48 Niech ktoś udowodni, że wprowadzenie do organizmu kilku (albo i mniej :-) ) cząsteczek jakiegoś związku chemicznego jest w stanie wyleczyć chorobę. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
roseanne Re: Homeopatia - niech ktoś udowodni. 30.05.02, 21:52 to nie chodzi o ta, ze lekarstwo jest w malenkiej dawce. Cala zasada dzialania homeopatii to pobudzenie ukladu immunologicznego. dziala nie na wszystkich i nie zawsze. Moje dzieci lykaly w przypadku roznych infekcji i pomagalo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Homeopatia - niech ktoś udowodni. IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 31.05.02, 00:01 roseanne napisał(a): > to nie chodzi o ta, ze lekarstwo jest w malenkiej dawce. > Cala zasada dzialania homeopatii to pobudzenie ukladu immunologicznego. No więc udowodnij że kilka cząsteczek (jeśli nie zostaną wydalone, co jest b.możliwe) pobudza układ immunologiczny. > dziala nie na wszystkich i nie zawsze. I to jest zawsze dobre wytłumaczenie! > Moje dzieci lykaly w przypadku roznych infekcji i pomagalo A skąd wiesz że jakby nie łykały to byłoby im gorzej? Odpowiedz Link Zgłoś
roseanne Re: Homeopatia - niech ktoś udowodni. 31.05.02, 00:08 mialam wylkady z farmakologii i jakos to wydawalo mi sie sensowne skad wiem, ze jakby lykaly cos innego to bylo by gorzej, lub jak by nic nie lykaly..... bo spradzalam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: Homeopatia - niech ktoś udowodni. IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 31.05.02, 12:17 Na wykładach z farmakologii musieli też mówić o efekcie placebo. Placebo naprawdę działa! Ale trochę to za mało, żeby mówić o uzdrawianiu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: justy Re: Homeopatia - niech ktoś udowodni. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.02, 12:39 Homeopatia działa też na niemowlęta, a w tym przypadku trudno mówić o efekcie placebo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nox Re: Homeopatia - niech ktoś udowodni. IP: *.tpg.pl 31.05.02, 16:20 Gość portalu: justy napisał(a): > Homeopatia działa też na niemowlęta, a w tym przypadku trudno mówić o efekcie > placebo. Placebo działa nawet na zwierzęta. (Zwierzę nie wie, że coś ma mu pomóc, ale opiekun tak.) Odpowiedz Link Zgłoś
faxio Re: Homeopatia - niech ktoś udowodni. 10.06.02, 11:42 >>Placebo działa nawet na zwierzęta. (Zwierzę nie wie, że coś ma mu pomóc, ale opiekun tak.)<< A z tego wynika, że uzdrawiamy tylko własną myślą. Czy to nie lepsze od homeopatii? Poza tym placebo nie ma przynajmniej skutków ubocznych.(Chyba, że ktoś ich oczekuje :o) Dzięki homeopatii moje dziecko przestało brać antybiotyki. No i sam komfort podawania leku dziecku. Bez porównania. Dziecko wierzy, że to pomoga i jest zdrowe. A o to przecież chodzi, żeby było zdrowe, a nie żeby zjadło przewidzianą w statystykach ilość leków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nox Re: Homeopatia - niech ktoś udowodni. IP: *.tpg.pl 31.05.02, 16:23 Gość portalu: Agata napisał(a): > Na wykładach z farmakologii musieli też mówić o efekcie placebo. > Placebo naprawdę działa! Ale trochę to za mało, żeby mówić o uzdrawianiu. www.amsoft.com.pl/bs/index.html "Ocenia się, że placebo działa w 30 do 35% przypadków, choć niektóre badania wykazały skuteczność osiągającą 90%. W wynikach badań przeprowadzonych w 1960 r grupa trzech lekarzy osiągnęła prawie 100% sukces w leczeniu pacjentów z wrzodami żołądka za pomocą placebo. Podawali chorym ogromne dawki 6 pastylek 4 razy dziennie przez dwa tygodnie (zamiast 2 dziennie) i "lekarstwo" zadziałało." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nox Re: Homeopatia - niech ktoś udowodni. IP: *.tpg.pl 31.05.02, 16:25 Gość portalu: Mirek napisał(a): > Niech ktoś udowodni, że wprowadzenie do organizmu kilku (albo i mniej :-) ) > cząsteczek jakiegoś związku chemicznego jest w stanie wyleczyć chorobę. Jakich kilku cząsteczek? Tam nie już nie ma żadnych cząsteczek aktywnej substancji! "Za przykład niech nam posłuży słynny lek Occillococinum sprzedawany w aptekach w celu leczenia pierwszych objawów grypy i kataru. Rozpuszczany jest do poziomu 200 CH(!). Jego "elementem aktywnym" jest mieszanka serca i wątroby kaczki. Szansa trafienia na 1 molekułę "elementu aktywnego" wynosi 1/10-400. Odpowiada to szansie trafienia na JEDNĄ cząstkę wśród 10 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 innych cząstek." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Homeopatia - niech ktoś udowodni. IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 01.06.02, 14:10 Gość portalu: Nox napisał(a): > Jakich kilku cząsteczek? Tam nie już nie ma żadnych cząsteczek aktywnej > substancji! Właśnie, dlatego napisałem że "czasami nawet mniej". Ktoś mi mówił, że w Szwecji w ogóle nie sprzedaje się leków homeopatycznych. Jeśli to prawda, to widać że Szwedzi mądrzy ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Homeopatia - niech ktoś udowodni. IP: *.wloclawek.sdi.tpnet.pl 02.06.02, 10:27 A po co koniecznie musisz udowadniać? Niektórym homeopatia pomaga , innym nie.Jeżeli jesteś sceptycznie nastawiony to nie lecz się homeopatycznie , ale innym pozwól to robić skoro uważają,że im pomaga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moniaag1 Re: Homeopatia - niech ktoś udowodni. IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 03.06.02, 12:33 Gość portalu: Nox napisał(a): > Gość portalu: Mirek napisał(a): > > > Niech ktoś udowodni, że wprowadzenie do organizmu kilku (albo i mniej :-) > ) > > cząsteczek jakiegoś związku chemicznego jest w stanie wyleczyć chorobę. > > Jakich kilku cząsteczek? Tam nie już nie ma żadnych cząsteczek aktywnej > substancji! > > "Za przykład niech nam posłuży słynny lek Occillococinum sprzedawany w aptekach > w > celu leczenia pierwszych objawów grypy i kataru. Rozpuszczany jest do poziomu 2 > 00 > CH(!). Jego "elementem aktywnym" jest mieszanka serca i wątroby kaczki. Szansa > trafienia na 1 molekułę "elementu aktywnego" wynosi 1/10-400. Odpowiada to > szansie trafienia na JEDNĄ cząstkę wśród 10 000 000 000 000 000 000 000 000 000 > > 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 > > 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 > > 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 > > 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 > > 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 > > 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 > > 000 000 000 000 innych cząstek." > Drogi Noxie. Zgadzam sie z Toba w calej rozciaglosci, choc dobor liczby obrazujacej Twoja wypowiedz nie byl zbyt trafny. Po pierwsze: "1/10-400" (powinno byc raczej 10 do minus 400, a nie jeden przez dziesiec do -400). Po drugie skad wziales ta liczbe? Przeciez taka liczba nie istnieje i to nie tylko w rzeczywistosci ale w wyobrazni. Nie istnieje juz liczba rzedu 10 do potegi 100!!!! Choc trudno w to uwierzyc. Liczba czasteczek, atomow, czy nawet kwarkow, czy jeszcze mniejszych czastek elementarnych w calym wszechswiecie jest zdecydowanie mniejsza od 1 ze 100 zerami! Trudno to sobie wyobrazic ale tak jest. Trudno wiec sobie wyobrazic, ze substancja moze byc rozpuszczona w czymkolwiek, az do tego stopnia, zeby prawdopodobienstwo znalezienia jednej czasteczki tej substancji w substancji rozpuszczajacej wynosilo tyle ile podales. Znaczyloby to bowiem mniej wiecej tyle iz jedna czasteczka tej substancji znajduje sie gdzies na przestrzeni calego naszego wszechswiata (zakladajac, ze ma on 10 do potegi setniej czastek elekmentarnych) POMNOZONEJ przez 10 do potegi trzysta!!!!! Ha ha ha. Powodzenia w szukaniu. I jak tu wierzyc homeopatom? Odpowiedz Link Zgłoś
zlakobieta Re: Homeopatia - niech ktoś udowodni. 21.06.02, 14:38 Generalnie nie wierze za bardzo w takie niekonwencjonalne metody leczenia ale kiedys mialam taki przypadek: Zrobilo mi sie cos pod palcem od stopy. Bolalo okropnie i bylo coraz wieksze. Pedicurzystka stwierdzila, ze to odcisk. Zaczelam naklejac plastry na odciski. Nie pomagalo, jednak lekko znieczulalo. Ustrojstwo robilo sie coraz wieksze, a ja mialam coraz wieksze problemy z chodzeniem. Udalam sie do chirurga, ktory stwierdzil (obejrzawszy od niechcenia z odleglosci 2 metrow) ze to faktycznie odcisk i mam dalej stosowac plastry, bo jak nie to czeka mnie bolesny zabieg chirurgiczny. Meczylam sie dalej. Bylo coraz gorzej, bo nadeszla zima. Mama zabrala mnie do lekarza, ktory leczy homeopatycznie. Pomyslaalm - co mi szkodzi. Lekarz byl anestezjologiem hi hi hi.. Obejrzal dokladnie moj palec i stwierdzil, ze to zaden odcisk ale ogromnych rozmiarow brodawka. Powiedzial, ze zabieg chirurgiczny raczej odradza, bo powierzchnia jest duza, i ze jesli chce to poda mi leki homeopatyczne ale musze przygotowac sie na co najmniej 3 miesiace leczenia. Zgodzilam sie i bralam chyba dwa rodzaje tych malutkich kuleczek kilka razy dziennie. Palec bolal i nie dzialo sie nic. Po trzech miesiacach (rowno) stwierdzilam lezac w wannie, ze olewam takie lekarstwa i nie kupuje nastepnych. Moj maz, na to "pokaz jak ten palec wyglada". Ja noge do gory, a tam nie ma ani sladu po brodawce. ZNIKNELA Z DNIA NA DZIEN! Do dzis nie wiem jak to sie stalo. Po ponad polrocznej meczarni. Byla naprawde olbrzymia i gdy na nia patrzylam, to wydawalo mi sie, ze musialabym usunac pol palca zeby ja zlikwidowac, a tymczasem nie zostal mi najmniejszy slad. Trwalo to dokladnie 3 miesiace tak jak powiedzial doktor. nie wiem czy to dowod ale zawsze cos. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anita Re: Homeopatia - niech ktoś udowodni. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.02, 13:33 A ja mogłabym mieć jakiś namiar na tego lekarza, bo też się męczę, więc może mi pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
ireo Re: Homeopatia - niech ktoś udowodni. 04.07.02, 02:44 Leczenie brodawek stop zwyklym Verrumalem (w buteleczce z pedzelkiem za 30 zl) trwa zwykle do 6 tygodni, a wiec w tym przypadku homeopatia raczej nie okazuje sie lepsza :-)) Ciekawe wpisy w tym watku. Swoj umiescilem w innym watku pt. 'Homeopatia', zainteresowanych odsylam. i. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Kurzajki.. IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 05.07.02, 11:23 Taak... Kurzajki.. To interesujący temat... Przychodzą i odchodzą - kiedy chca. Przez parę lat miałam kurzajkę na środkowym palcu lewej ręki. Walczyłam z nią różnymi metodami. Malała,a potem znowu odrastała. W końcu zrezygnowalam z walki i nawet się z nią zaprzyjaźniłam. I wtedy mnie zostawiła :-)) Odpowiedz Link Zgłoś