Gość: mag
IP: 195.221.122.*
19.02.05, 11:53
Witam,
ostatnio dowiedzialam sie od kolezanki, z ktora mieszkalam przez rok, ze jej
maz (takze wspollokator) jest zarazony glista ludzka. W tej chwili mieszkam
we Francji juz od pol roku i nie dzieje sie nic podejrzanego. Kolezanka
twierdzi, ze wedlug lekarza zarazeni musza byc wszyscy, ktorzy mieszkali z
chorym, uzywali tych samych naczyn, toalety itp. Wedlug lekarza, u ktorego
byli, glista moze takze nie wyjsc w badaniach.
Oczywiscie juz pedze do laboratorium, ale czy powinnam poddawac sie panice i
brac Zentel nawet, jesli badania nic nie wykaza? Dodaje, ze nie mam zadnych
objawow. Znajomi strasza takze, ze zarazony moze byc rowniez moj chlopak.
Paranoja.
Czy ktos z Was mial to paskudztwo? Poradzcie cos.
Pozdrawiam
magda