Dodaj do ulubionych

Żylaki - leczenie operacyjne. Jak to wyglada?

03.07.05, 17:19
Mam dopiero 24 lata a na udach juz widac popekane naczynka. Poki co jeszcze to
malo jest widoczne, ale spodziewam sie ze jak moja mama bede miala niezle
klopoty z zylakami.

Juz mysle o operacji (bo chyba nic innego juz nie pomoze?), czy ktos moglby mi
napisac do jakiego lekarza mam sie udac, ile taki zabieg kosztuje, ile trwa i
jak operacja wyglada?

Dziekuje :)
Obserwuj wątek
    • ateresa21 Re: Żylaki - leczenie operacyjne. Jak to wyglada? 04.07.05, 15:27
      Ja je mam.Zycie z zylakami jest ciężkie. Nogi źle wyglądają, bolą. Od 12 -go
      roku zycia zaczęły pokazywać się żylaki.Próbowałam zastrzyki nie pomoglo a
      wręcz odwrotnie.W 1997 roku w wieku49 lat poddAŁAM SIE OPERACJI a od 1,5 roku
      sytuacja radykalnie się pogarsza.
      Winno nosić się rajstopy przeciwżylakowe ale ja nie mam cierpliwości je
      zakladać przed wstaniem rano( jeszcze w łóżku)
      Staram sie je ostatnio smarować maścią bursztynową ,ktora niweluje bol. U
      mnie "detralex" nie pomagal a stosowalam przed operacją( miałam zamknięty obieg)
      Moze napisane haotycznie .Aha mieszkam w W-wie i operacje wtedy robilam w
      kinice hematologicznej.
    • 0306nusia Re: Żylaki - leczenie operacyjne. Jak to wyglada? 05.07.05, 09:36
      Witam,
      Operację na żylaki miałam w listopadzie zeszłego roku (mam 32 lata). Operacja
      odbyła się w szpitalu wojskowym na ul. Szaserów w Warszawie. Polecam świetnego
      lekarza Pan prof. Marek Maruszyński, chirurg naczyniowy, ordynator oddziału. W
      szpitalu byłam kilka dni. Operacja odbyłą się rano, pod narkozą, niczego nie
      czułam, obudziłam się juz na sali, było po wszystkim. Na następny dzień już
      zaczęłam chodzić. Po ok. 10 dniach zdęięto szwy, cięcia na nodze były bardzo
      malutkie. Teraz jest już 8 m-cy po operacji, jestem bardzo zadowolona, a
      najważniejsze, że wszytsko w porządku. Polecam prof. Marka Maruszyńskiego-
      wspaniały człowiek, świetny lekarz. Przyjmuje prywatnie w klinice LUX-MED na
      ul. Chmielnej w Warszawie.
      Pozdrawiam.
    • issey_miyake Re: Żylaki - leczenie operacyjne. Jak to wyglada? 05.07.05, 17:08
      Celem leczenia operacyjnego jest usunięcie żylaków poprzez minimalne nacięcia
      skóry. Sploty żylakowe usuwa się przy użyciu specjalnych delikatnych narzędzi,
      które wprowadza się pod skórę. Miejsca po nacięciach skóry zamyka się używając
      plastrów zamiast szwów, dzięki czemu nie widać śladów po szwach.

      W przypadku dużych żylaków stosuje się metodę kriochirurgiczną - delikatną
      sondę wprowadza się pod skórę. Po oziębieniu sondy przylepiają się do niej
      żylaki, dzięki czemu łatwo można je usunąć. Kriochirurgia, jako nowoczesna
      metoda leczenia operacyjnego pozwala na usunięcie minimalnie inwazyjnie dużej
      ilości żylaków nawet z pojedyńczego nacięcia skóry, co jest niemożliwe do
      uzyskania metodami tradycyjnymi.

      Zalecenia przed operacją:
      -odstawienie leków hormonalnych (dotyczy szczególnie leków antykoncepcyjnych)
      minimum 3 tyg. przed operacją
      -wygolenie włosów ze skóry operowanej okolicy (najlepiej w dniu zabiegu) lub
      depilacja chemiczna przy użyciu maści lub kremów depilujących
      -zakaz picia i jedzenia minimum 6 godzin przed operacją

      Leczenie nieoperacyjne:
      Skleroterapia ("nastrzykiwanie") - to metoda polegająca na podaniu do światła
      niewydolnej żyły substancji drażniącej celem wywołania odczynu zapalnego ściany
      naczynia, a następnie powolnego włóknienia i zarośnięcia naczynia.
      Skleroterapia jest metodą leczenia żylaków stosowaną już od roku 1930. Rozwój
      skleroterapii w ostatnich latach spowodowany jest stosowaniem nietoksycznych
      substancji obliterujących, dokładniejszą diagnostyką z wizualizacją
      niewydolnych naczyń (podawanie leku do żyły pod kontrolą USG, tzw.
      echoskleroterapia) oraz lepszymi metodami przeprowadzania samego zabiegu (np.
      zabieg z użyciem tzw. pianki sklerosantu - lepsze i dłuższe przyleganie leku do
      ściany żyły). Tak jak każda technika lecznicza, skleroterapia daje najlepsze
      efekty, gdy jest wykonywana przez doświadczonego lekarza, mającego odpowiednią
      wiedzę. Leczenie teleangiektazji, venulektazji i żył siatkowatych jest
      podejmowane najczęściej ze względów kosmetycznych, chociaż wielu chorych po
      zabiegu skleroterapii może być zaskoczonych zmniejszeniem dolegliwości bólowych
      związanych z teleangiektazjami.

      Wybór środka do skleroterapii zależy od średnicy i wielkości żyły, ale także od
      preferencji osoby wykonującej zabieg. Obecnie najczęściej stosowane preparaty
      do skleroterapii to "Fibrovein" i "Polidokanol"- ich podanie nie wywołuje bólu.
      W leczeniu stosuje się odpowiednio rozcieńczone fabrycznie leki.

      -po wstrzyknięciu leku żyła obkurcza się, podrażniona ściana żyły włóknieje,
      ustaje przepływ krwi i w czasie kilku dni do kilku tygodni żyła przestaje być
      widoczna.

      -po zabiegu pacjentka wraca do domu, do swoich codziennych czynności. Jedynym
      ograniczeniem jest zakaz przegrzewania nóg (gorące kąpiele, sauna,
      nasłonecznienie, solarium). Pacjentka zostaje poinformowana co do dalszego
      postępowania pozabiegowego (odpoczywanie z nogami uniesionymi, aby zapewnić
      lepszy odpływ żylny, masaże okolic ostrzykiwanych, noszenie pończoch
      przeciwżylakowych lub bandaży kompresyjnych, stosowanie preparatów zewnętrznych
      poprawiających napięcie drobnych naczyń - wyciągi z ogórecznika lekarskiego,
      kasztanowiec, miłorząb japoński).

      -po zabiegu w okolicy obliterowanych żyłek powstają nieznaczne zaczerwienienia
      i obrzęki, ustępujące po kilku minutach lub godzinach. Występujące w miejscu
      zamykanych naczyń przebarwienia wraz z upływem czasu znikają zupełnie.
      Skleroterapia to zabieg wymagający współpracy pacjentki z lekarzem.
      Odmianą skleroterapii jest tzw. mikroskleroterapia. Przy użyciu tej metody
      zamyka się głównie bardzo drobne żyłki, tzw. teleangiektazje - które są oporne
      na inne metody leczenia. Zabieg przeprowadza się przy użyciu okularów
      powiększających i bardzo cienkich, delikatnych igiełek.

      Od kilku miesięcy coraz wiekszym zainteresowaniem pacjentów cieszy się tzw.
      skleroterapia piankowa Tessariego (ang. foam sclerotherapy) Jest to metoda
      polegajaca na wstrzyknięciu do żylaka leku w postaci specjalnie spreparowanej
      pianki. Taka postać leku powoduje, że nie rozpływa się on w żyle i zakleja
      tylko wybrane żylaki. Metodą tą można leczyć nawet duże żylaki, co pozwala
      często uniknąć zabiegu chirurgicznego.

      Zarówno skleroterapia jak i mikroskleroterapia, jako bezpieczne i skuteczne
      metody leczenia, znajdują coraz większą popularność i są stosowane w leczeniu
      tysięcy pacjentów na całym świecie. Kobiety dbające o estetyczny wygląd nóg
      poddają się takim zabiegom co kilka lat (w miarę rozwoju przewlekłej
      niewydolności żylnej), nie dopuszczając do tworzenia się dużych obszarów
      brzydko wyglądających poszerzeń żylnych. Następujące w kolejnych latach
      dostrzyknięcia są krótkie i zdecydowanie mniej kłopotliwe.



      • do.ki Re: Żylaki - leczenie operacyjne. Jak to wyglada? 05.07.05, 22:37
        issey_miyake pisala o skleroterapii. Wszystko fajnie, ale tylko powiem, ze ta
        metoda ma ograniczona skutecznosc, co powoduje, ze trzeba ja powtarzac w kolko.
        Zeby skutecznie rozprawic sie z zylakami, niestety, nie obejdzie sie bez
        klasycznego strippingu i wyluskaniu zyl perforujacych, czym zajmie sie chirurg
        naczyniowy, mozliwe w znieczuleniu ledzwiowym i w warunkach szpitala dziennego.
        W ostrzykiwanie i zamrazanie mozna sie bawic w przypadku malych naczynek, jesli
        to cos wiecej- wal do porzadnego chirurga naczyniowego i nie baw sie w
        kosmetyke. Nie o to chodzi.
        • rene25 Re: Żylaki - leczenie - gdzie w Trójmieście 30.08.05, 10:23
          szukam dobrego lekarza w Trójmieście. czy mozecie kogoś polecić? czy udac sie
          po prostu do przychodni po skierowanie, czy też szukac prywatnie? Chce sie
          pozbyć żylaków oraz popekanych naczynek.jaka metoda jest najlepsza? Proszę
          podzielcie się swoimi doswiadczeniami i wiedzą.
    • hitomii Re: Żylaki - leczenie operacyjne. Jak to wyglada? 05.07.05, 18:47
      Ja mam 21 lat i od jakiś 3,4 lat mam żylaki - widoczne na prawej łydce,mniej
      widoczne na piszczeli lewej nogi :( W lato wygląda to okropnie, bo żyły
      pęcznieją i wychodzą :( więc nawet wstydze się założyć sukienke :/ Rok temu
      pojawiły się do kompletu popękane naczynka na udach :( to juz katastrofa.
      Ogólnie nogi mnie bolą, nie moge długo stać ani chodzić , szczegolnie latem.
      Mam 21 lat a czuję sie jak stara babcia :/ Na operację trochę boje sie isc bo
      słyszalam ze po tych zabiegach jakiś czas masz spokoj, a potem pokazują się ze
      zdwojoną siła :(
    • issey_miyake Re: Żylaki - leczenie operacyjne. Jak to wyglada? 06.07.05, 15:02
      Dlatego piszę o skleroterapii, bo Plonca Zyrafa napisala "(..) poki co jeszcze
      to malo jest widoczne", a tak jak mówisz, stosuje sie to w malo widocznych
      żyłkach.
    • rena-chan Re: Żylaki - leczenie operacyjne. Jak to wyglada? 15.07.05, 14:09
      hm.... ja mam 22 lata a od jakiś 3 lat mam żylaki, obecnie są straszne i to na
      podudziach obu nóg, szczególnie na prawej żyła jest okropna, to nie są pajączki
      to paskudna wielka żyła:( Moja mama jest już po operacji żylaków, ona miała
      katastrofalną sytuację:(
      I co ja mam zrobić?? Przeciez tego nie mogę zostawić, mam już zapomnieć o
      spódnicach?? Więc jakie konkretne rozwiązanie możecie zaproponować ?? Jak
      zaradzić temu możliwie jak najniższymi kosztami, nie stać mnie na drogie leczenie:(
      • nysagirl NIE ZWLEKAJ 15.07.05, 21:00
        Nie czekaj z operacja, bo nie bedzie lepiej a tylko gorzej. Przeciez na to nie
        trzeba pieniedzy, idziesz do lekarza, dostajesz skierowanie i szukasz szpitala
        ktory to zrobi na kase chorych. Ja tez sie troche balam i zwlekalam z operacja
        kilka lat, ale w koncu sie za to wzielam jak nalezy i juz 8 miesiecy jestem po
        operacji.
    • perythia Re: Żylaki - leczenie operacyjne. Jak to wyglada? 16.07.05, 12:42
      Czytając niektóre wypowiedzi mam wrażenie, że niektóre osoby mylą żylaki z
      popękanymi naczynkami, które są tak naprawdę tylko defektem kosmetycznym. Ja mam
      29 lat, a żylaki od 5-6 lat - wiedziałam, że będę je miała, bo to u mnie
      rodzinne - mama miała już 3 operacje. Ja usunęłam na razie 1 żyłę, która
      wyglądała naprawdę koszmarnie - na skórze było kilka okrągłych wypustek. Usuwaną
      miałam w znieczuleniu miejscowym pod prawym kolanem, zabieg trwał 30 min, blizna
      jest prawie niewidoczna, ale został mi taki jakby duży siniak - przez lata
      zmienił kolor, ale nadal jest. Oczywiście wiedziałam, że na tym się nie skończy,
      ale w momencie kiedy zaczęły mi wychodzić żylaki na drugiej nodze to
      postanowiłam co paręmiesięcy je ostrzykiwać i ciągnę to już ładnych parę lat.
      Chodzę co 3-4 miesiące i wydaję 100zł, więc nie jest najgorzej. Niestety jeden
      żylak jest na tyle upierdliwy, że już nie chce się chować i pewnie jesienią go
      usunę. Najbardziej denerwowało mnie to, że po zabiegu przez kilka tygodni
      musiałam sobie bandażować nogę....nikomu w domu o tym nie powiedziałam, żeby ich
      nie denerwowac...wiem, że to głupię, ale jakoś nie lubię obnosić się z
      problemami zdrowotnymi.
    • aaaska żylaki -GDZIE W OLSZTYNIE????????? 16.07.05, 12:59
      a moze przy okazji tematu ktos z Was wie kto w Olsztynie robi to naprawde
      dobrze i fachowo. Przede wszystkim chodzi mi o to by blizny po operacji były
      minimalne, bo chciałabym wreszcie nosić spódnice.
      dzieki z gory za odpowiedzi
      aska

      ps. ewentualnie wchodzi w grę gdansk lub warszawa bo to w miare niedaleko
      • zyga2404 Re: żylaki -GDZIE W OLSZTYNIE????????? 17.07.05, 01:03
        Trochę odbiegam od tematu ale może ktoś mi wyjaśni dlaczego po dwóch zabiegach
        skleroterapii (3% FibroVein nie wiem czy i jak rozcieńczany)i dwóch
        laseroterapii (ostatni w połowie czerwca) nadal mnie boli lewa noga, która była
        bardziej nastrzykiwana. Nadal też jest dużo słabsza co czuję np wchodząc po
        schodach czy po dłuższym staniu w ciągu dnia. Raz jest lepiej raz gorzej.Czy to
        się kiedyś skończy? Przed tymi zabiegami nie miałam dolegliwości bólowych.
        Tylko mały żylak po ciąży i sporo popękanych naczynek z tyłu na zgięciach
        kolan. Lekarz tłumaczył że to tylko banalne zabiegi kosmetyczne. W trakcie
        zabiegów bolało "jak diabli" Dopiero przy ostatnim laseroterapii na moją
        wyraźną prośbę dostałam ketonal dożylnie ale też bolało. Prawdopodobnie lekarz
        usunął mi dodatkową żyłę którą wykazało badanie dopplerowskie. Nie wiem
        właściwie tego ze mną nie konsultował. Teraz jest bardzo gorąco a ja nadal
        muszę chodzić w rajstopach przeciwżylakowych. Czy po ostatniej laseroterapii
        mam je nosić tylko przez sześć tygodni? Może boli bardziej przez to
        przegrzewanie? Ta noga tak "ćmi". Czy to normalne? Tylko nie odsyłajcie nie do
        mojego lekarza. Wizytę kontrolną mam dopiero za trzy miesiące od ostatniego
        zabiegu. Doki może coś byś doradził? Dzięki z góry. p.S. Czy można gdzieś
        stosunkowo tanio zrobić sobie USG Dopplera powtórnie?
        • asia_ba Jaki dobry lekarz w W-wie? 03.08.05, 08:15
          Potrzebuję dobrego lekarza dla znajomej - ponad rok temu miała operację
          żylaków - niestety na nacięciu nad kostką zrobiło się jakieś zgrubienie i
          najprawdopodobniej zostały tam też uszkodzone jakieś nerwy, do tego na udzie,
          gdzie też było nacięcie, robi się ciągle duży siniak... Doszło do takiej
          sytuacji, że znajoma ledwo się rusza, w kostce nogę ma sztywną - lekarz, który
          skierował ją na operację nie potrafi jej pomóc (i prawdę powiedziawszy trochę
          bagatelizuje sprawę). Dlatego bardzo proszę o namiary na sprawdzonych lekarzy
          oraz miejsca, gdzie można w W-wie wykonać porządne USG?
    • evee1 Re: Żylaki - leczenie operacyjne. Jak to wyglada? 31.08.05, 03:13
      Zylaki mialam odkad pamietam - po ojcu. Moj tata mial operacje na obie nogi. Ja
      sama operacje usuniecia zylakow mialam 13 lat temu, ale od tamtego czasu
      pojawily mi sie nowe, oczywiscie na innej zyle. Co prawda nie dolegaja mi za
      bardzo, ale wygladaja bardzo brzydko. Rozwazylabym operacje, ale podejrzewam,
      ze za kilka lat znow mi sie pojawia kolejne. Jak wiele mozna takich operacji
      przejsc - ile zyl w nogach starczy ? :-)).
    • iwonazielin Re: Żylaki - leczenie operacyjne. Jak to wyglada? 16.08.15, 15:22
      W Olsztynie masz dobrą klinikę, która specjalizuje się w leczeniu i usuwaniu żylaków flebonet.pl/placowki/olsztyn/ Mi pomogli błyskawicznie. Jednego dnia diagnoza, a kolejnego już zabieg. Zabieg usuwania żylaków trwał maksimum z 2 godziny i tego samego dnia wróciłem do domu. Żylaki znikły a ja czuje się świetnie. Minus taki, że to nie było na NFZ tylko płatne, ale myślę, że warto. Pozdrawiam
    • goodman41 Re: Żylaki - leczenie operacyjne. Jak to wyglada? 17.08.15, 10:38
      Watek sprzed 10 lat. Przeczytałem wszystkie posty. Nikt nie zapytał o przyczynę powstawania żylaków.
      Spróbuję wyjaśnić przyczynę powstawania żylaków. Mam nadzieję że moderator Snajper 55 nie usunie tego postu, jak czyni z innymi moimi postami, broniąc poglądy i mity medycyny oficjalnej.
      W żyłach są rozmieszczone zastawki, które zapobiegają cofaniu się krwi. Jak zastawka jest uszkodzona, to krew nie może być "wypompowana" z odcinka żyły powyżej uszkodzonej zastawki, co powoduje powstawanie żylaków.
      Nadmiar wapnia w organizmie powoduje zwapnienie zastawek i ich nieszczelność.
      Wiem to z własnego doświadczenia jak w ciągu jednego tygodnia dostałem dwukrotnie chlorek wapnia na koagulację krwi podczas operacji. Po kilku tygodniach pojawiły się żylaki jak powrozy na podudziu i udzie prawej nogi. Jestem praworęczny.
      Nadmiar wapnia powoduje zwapnienie zastawek w sercu, odkładania się kamieni w woreczku żółciowym i w nerkach.
      Należy wypłukać nadmiar wapnia z organizmu aby się pozbyć tych dolegliwości.
      W przypadku żylaków na nogach, należy moczyć nogi w gorącej wodzie z octem.
      Ja moczę nogi codziennie wieczorem po godzinie przed pójściem do łózka.
      Stosunek gorącej wody do octu 5:1. Po pól roku moczenia żylaki na podudziu zmniejszyły się o 80%, a na udzie 20%.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka