Dodaj do ulubionych

zamartwica

28.07.05, 12:07
Czy istniejesz szansa, ze dziekco urodzone z zamartwicą będzie się prawidłowo
rozwijać? Otrzymało 3 pkt. w skali Apgar, więc jak się zorientowałam wskazuje
to na zamartwicę ciężką. Jakimi wadami jest zagrożone. Dzikuję za odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • wadera3 Re: zamartwica 28.07.05, 13:04
      raczej niewielkie-
      niedotlenienie mózgu prowadzi do ubumarcia jego komórek,które sie nie
      regenerują,nie rokowałabym najlepiej....
      • czcza Re: zamartwica 28.07.05, 13:10
        mówisz to z pozycji lekarza?
    • mamabarta Re: zamartwica 28.07.05, 13:21
      > Czy istniejesz szansa, ze dziekco urodzone z zamartwicą będzie się prawidłowo
      > rozwijać? Otrzymało 3 pkt. w skali Apgar, więc jak się zorientowałam wskazuje
      > to na zamartwicę ciężką. Jakimi wadami jest zagrożone. Dzikuję za odpowiedź.

      istnieje! wiem to z autopsji:) Ja urodziłam się z zamartwicą, pod koniec 6 m-ca
      ciąży. Podobno - to wiem z opowieści mojej Mamy - najgorsze było pierwsze pół
      roku, kiedy to trzeba było wykluczyć wszelkie choróbska i wady. Potem już
      poszło z górki - rozwijałam się podobno książkowo:)
      Obecnie mam 30 lat, na zdrówko nie narzekam, mam dwóch zdrowych, rozbrykanych
      synków.
      Tak, że nie martw się na zapas i bądź dobrej myśli, na pewno wszystko będzie OK
      i dzidzia będzie zdrowa. Czego Jej serdecznie życzę,
      Daga
    • wikied Re: zamartwica 28.07.05, 13:47
      Jasne, że istnieje. Moja córka ma już 9 lat i rozwija się prawidłowo:)))))hehe
      a jak pyskuje:))jest jedną z najlepszych uczennic w klasie .Więc głowa do góry.
      A zapomniałam dodać urodziła się w wyniku cesarskiego cięcia, miałam zielone
      wody płodowe czyli krótko mówiąc dusiła się. Ale na szczęście w porę zrobili
      cesarkę:))Pozdrawiam
    • anka1003 Re: zamartwica 28.07.05, 14:57
      moja córka też jest z zagrażającej zamartwicy miała 4 punkty.A teraz ma 13 lat
      i rozwija się świetnie,żadnych problemów nie było .Ciąża rozwiązana przez cc bo
      dziecko się dusiło.
      • czcza Re: zamartwica 28.07.05, 16:32
        W tym wypadku do rozwiązania doszło przez cesarkę /zbyt późną/. Dziecko było
        sine, nie oddychało, trezba było reanimować! Boję się, ze niedotlenienie
        spowodowało nieodwracalne uszkodzenie mózgu.
        • mama5611 Re: zamartwica 28.07.05, 20:47
          witaj znam dzieciaczka ktory urodzil sie w zamartwicy n 1 pkt.apgar ...w tej
          chwili ma 4 lata i niczym sie nie rozni od innych dzieci.....wiec wcale nie
          musi byc tak zle szczegolnie jesli trafi szybko w rece specjalistow/neurologa
          rehabilitantaitd/....dziecko o ktorym pisze przez rok po urodzeniu bylo
          rehabilitowane vojta wiec moze warto sprobowac powodzenia
          • mama5611 Re: zamartwica 28.07.05, 20:49
            dodam ze dziecko bylo reanimowane bo urodzilo sie praktycznie martwe
            • czcza Re: zamartwica 28.07.05, 21:35
              dziękuję serdecznie za odpowiedź. pozdrawiam
      • hasanet Re: zamartwica 04.08.05, 15:46
        Moim dzidziom nawet punktów nie zechciano zliczyć, a nie są defektywne pod
        żadnym względem.
        asa
    • anuszkaa Re: zamartwica 28.07.05, 22:06
      I ja jeszcze dodam, że znam półrocznego Brtusia,
      który urodził się w zamartwicy.
      Reanimowany 20 minut.
      Obecnie jest uroczym, zdrowym chłopaczkiem.
      Pozdrawiam i życzę zdrówka!!!!
    • kocia74 Re: zamartwica 04.08.05, 13:43
      Witaj!
      Moja Julka urodziła się w zamartwicy ciężkiej 3 pkt. Miałam zielone wody
      płodowe a córeczka miała zawężloną pepowinę. Na szczęscie lekarze w porę
      zrobili cc. 21 sierpnia skończy 4 miesiące i jak na razie rozwija się
      prawidlowo. Oczywiście musieliśmy robić szereg badań (i jeszcze kilka czeka
      nas) i uczęszczamy do neurologa.
      więc głowa do góry .
      Pozdrawiam
      Ania
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka