udeusz
18.08.05, 13:32
Witam wszystkich którzy zdecydowali sie przeczytać na temat mojej
dolegliwości i z góry chciałbym podziękować za wszelkie udzielone rady.
Otóż już od dłuższego czasu miałem problemu z bólem twarzy i za wszelka cene
szukałem przyczyny mojej dolegliwości.Wz wiązku z tym, iż ból ten lokalizował
(i dalej lokalizuje) sie dokładnie pod moimi oczami nie wiedziałem co jest
tego przyczyną.Sami lekarze też niewiele mi pomogli, tylko tyle, że
wykonywali badania o jakie ich prosiłem.Tak bardzo chciałem sie pozbyć tego
bólu, iż zacząłem odwiedzać praktycznie wszystkich specjalistów u których
widziałem jakąkolwiek nadzieje na wyleczenie (okulista, dentysta i wielu
wileu innych).Ból był do takiego stopnia ogromny, iż nie pozwalał mi na
kontkt z ludzmi, (uwierzcie, że jest niesamowicie trudno rozmawiac z drugą
osobą przy jednoczesnym bólu pod oczami) a przecież kontakt z drugim
człowiekiem to sprawa prioretytowa.Bez takich kontaktów, jednocześnie wlacząc
z bólem straciłem wielu przyjaciół i czasto bywałem sam.I w związku z tym
zaczęto podejrzewać u mnie wstępną depresje, w któro ja też uwierzyłem, gdyż
łudziłem sie, że dzieki lekom antydepresyjnym uda mi sie zwyciężyć z tym
okropnym bólem. Jednak w pewnym momencie postanowiłem zerwać leczenie tymi
lekami, sam nie wiem czemu, ale wydaje mi sie , iż zauważyłem , że nie ma to
najmniejszego sensu.
Po nie krótkim okresie postanowiłem sie wybrać do neurologa, opowiedziałem
całą historie po raz enty i wtedy pani neurolog zauważyła u mnie wadę w
szczęce.Okazało sie, że mam "zepsuty" staw żuchwowo-skroniowy i to
najprawdopodobniej jest przyczyne mego stanu. Przyznałem sie paniu doktor, że
miałem w niedawnej przeszłości momenty dosyć nieciekawe, a wręcz bardzo
smutne.Okazało sie, iż powodem mojej kontuzji był stres, a dokładniej mówiąc
w momentach stresujących dla mnie ( a było takich na prawdę wiele) ludzie
zaciskają mocno szczękę, jednocześnie narażając staw żuchwowo-skroniowy na
wypadnięcie co w moim wypadku sie sprawdziło(niestety). Dostałem skierowanie
do ortodonty i tam wsztstko sie zaczęło krok po kroku polepszać.
Głównym celem obecnego leczenia jest podniesienie mojego zgryzu, dokładnie
nie wiem po co , lae wierzę, że ma to sens.Wpierw przez 3 miesiące nosiłem
szyne relaksacyjną (150 zł) by następnie dzięki odlewowi uzyskac szyne twardą-
podwyższającą zgryz (200 zł). Na dzień dzisiejszy, już 2-gi miesiąc noszę tą
drugą i za niedługo mam sie zgłosić po kolejną, która jeszcze bardziej będzie
podwyższała mój zgryz. Naprawdę czuje poprawe i choć nie jest to poprawa
drastyczna, to i tak jestem pełen nadzieji na całkowite wyleczenie.
Jestem ciekaw czy ktoś z Państwa miał do czynienia z takim "czymś" , a jeśli
tak to ile czasu trwała rekonwalescencja oraz jak przebiegało
leczenie.Pozatym nie wiem, może ktoś z Państwa zna jakąś lepszą metode
nastawienie stawu żuchwowo-skroniowego.Chciałbym sie również dowiedzieć jakie
objawy towarzyszyły Wam podczas tej kontuzji. Nie wspomniałem jeszcze, ale ja
oprócz tego bólu miałem i nadal mam do czynienia z takimi dolegliwościami
jak : pisk w uszach, męty w oczach, omdlenia, bóle głowy i łzawienie oczu.
Być może co poniektóre są spowodowane częstym używaniem komputera, ze względu
na kierunek nauczania jaki wybraem, lecz nie wydaje mi sie aby wszystkie
objamy były za jego przyczyną.
Z góry dziękuje za wszelkie udzielone rady__________ADAM