IP: *.omd.pl 26.09.01, 11:32
Przekażcie mi swoje doświadczenia, problemy i konsekwencje tej choroby.Boje się
Obserwuj wątek
    • Gość: Mega Re: bulimia IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 26.09.01, 12:51
      Przeżyłam to i wiem jaki to koszmar lecz naprawdę można z tego wyjść.Może
      zdziwisz się ,ale uratowała mnie dieta p. Kwaśniewskiego.A wszystko zaczęło się
      od odchudzania(miałam czternaście lat i byłam "okrąglutka").Jadłam tylko
      owoce,a później zaczęłam pić normosan .Do nikogo nie chciałam chodzić właśnie z
      powodu jedzenia(nie mówiąc już o wczasach).Czułam się okropnie i fizycznie i
      psychicznie,straciłam miesiączkę itd.Trzy lata temu ktoś opowiedział nam (mi i
      moim rodzicą)o diecie Kwaśniewskiego polęgającej na ograniczeniu węglowodanów
      na rzecz tłuszczów .Kupiliśmy książkę po przeczytaniu której przeszliśmy na tą
      dietę.Ja oczywiście miałam straszne opory:nie wyobrażałam sobie siebie jedzącej
      coś tłustego.Dałam się jednak przekonać.Jadłam rzeczy wysoko kaloryczne i wcale
      nie tyłam,a mój tata,który miał dość dużą nadwagę szybko stracił zbędne
      kilogramy i czuł się przy tym świetnie.U mnie wystąpił jednak problem niedoboru
      cukru.Szczególnie odczuwałam to rano jakiś czas po śniadaniu (tzw. hipoglikemia)
      Zaczęłam jeśc na śniadanie więcej węglowodanów np.bułkę i jogurt(co kiedyś
      wydawało mi się nie do pomyślenia)i czułam się lepiej.Teraz jem wszystko oprócz
      słodyczy.Staram się jeśc o stałych porach,ponieważ kiedy jestem głodna czuję
      się słabo.Dieta Kwaśniewskiego przekonała mnie,że można jeść i nie
      tyć.Przestałam się ważyć i bać jedzeniachociaż do słodyczy nie przekona mnie
      nikt.Mam teraz 28 lat i nadal problemy z miesiączką.Leczę się u
      endokrynologa.Na początek radzę ci kupić sobie książkę o diecie Kwaśniewskiego
      i przeczytać o co w niej chodzi.A nie chodzi tu,jak niektórzy sądzą o zajadanie
      się tłuszczem.Znam wiele osób którym ta dieta pomogła wyleczyć się z wielu
      schożeń.Bulimia to problem lęku przed przytyciem.Zacznij od zapoznania się z tą
      dietą.Dla mnie był to ratunek.Życzę powodzenia!!!
    • Gość: kotka Re: bulimia IP: 192.168.31.* / *.nasze.pl 27.09.01, 08:10
      ja również to przeszłam i tylko dzieki diecie Dr. Kwasniewskiego ( nie mylić z
      zupka prezydencka) wróciłam do normalnego, zdrowego, i szczuplejszego życia.
      Nie mam napadów głodu, w ogóle nie chodzę głodna mimo, ze jem 2 razy
      dziennie.Przed podjęciem tej diety musisz kupić ksiązkę wynalazcy tego sposobu
      odzywiania pana dr.Kwasniewskiego."Tłuste zycie" lub "Żywienie
      optymalne".Gdybys po przeczytaniu miała problemy to napisz,podam Ci strony w
      necie na których spotykaja sie optymalni(to Ci co stosują ten sposób
      żywienia).Kotka.
    • Gość: lalka Re: bulimia IP: *.sympatico.ca 27.09.01, 17:08
      problemem jest ,ze napady glodu chcesz zlikwidowac szybkim napchaniem sie.
      Potem w strachu przed przytyciem wywolujesz wymioty.
      Wymioty maja silny odczyn kwasny i powoduja uszkodzenie sluzowki przelyku, jamy
      ustnej- powstaja nadzerki, stany zapalne itd
      Drugim b. powaznym objawem bulimi jest to ,ze wyrzucasz z siebie b. potrzebne
      elektrolity potrzebne do prawidlowej pracy organizmu. Najbardzei powazne sa
      niedobory sodu i potasu, ktore moga spowodowac zatrzymanie pracy serca.
      Jestes wyniszczona ,zle wygladasz-wory pod oczami,szara skora, wachania
      nastroju.
      najskuteczniejsza jest psychoterapia .
      Wcale nie trzeba od razu zaczac duzo jesc. Wazniejsze jest co zjadasz nie ile.
      pozdro
    • Gość: lalka Re: bulimia cd IP: *.sympatico.ca 27.09.01, 17:09
      nie chce nikogo straszyc.
      moja odpowiedz jest csisle z medycznego punktu widzenia
    • zeberko Re: bulimia 02.10.01, 16:17
      Rybko, wiem co to znaczy. Wiem już od 3 lat. Mimo tego, że przez tą chorobe
      otarłam sie o najgorsze dalej w tym tkwie. Niestety nie pomogli moi rodzice
      (tak na marginesie myśla, że juz jestem zdrowa), nie pomogła grupa lekarzy,
      wspaniały facet...Obecnie jestem z ty problemem sama... jak długo wytrzymam
      jeszcze niewiem...codziennie daje sobie słwo że koniec z tym, ale niestety
      teraz nie zalezy to juz odemnie.Więc jeśli masz jeszcze siłę wycofaj
      się, ...POWODZENIA.
      • Gość: kotka Re:jest ratunek IP: 192.168.31.* / *.nasze.pl 05.10.01, 08:00
        Pisałam już wczesniej,że mnie pomogło żywienie optymalne. napady "wilczego
        głodu " ustapiły niemalże natychmiast.Polecam bo wypróbowałam.
    • Gość: ******** Re: bulimia IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.10.01, 23:13
      Ja mialam bulimie, co zreszta dosc czesto sie zdarza, jako reakcje na lata
      anoreksji i nie wymiotowalam, wiec nie mam Ci za bardzo co napisac, ale to byl
      koszmar, przede wszystkim psychicznie, choc fizycznie tez po czym do dzis
      zostaly nieusuwalne slady (nie to co anoreksja - wylaczajac moze stan
      krancowego wyczerpania, do ktorego doszlam). Tyle, ze dzieki niemu bardziej
      chcialam sie leczyc, bylam bardziej zdolna do tego i bardziej wytrwala w tym i
      wyszlam z tego. Jesli moge Ci w czyms pomoc to napisz midm@poczta.gazeta.pl.
      Tylko wspomnij tu, ze napisalas, bo rzadko sprawdzam ten adres.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka