elena10
31.10.05, 15:39
Moze tutaj uda mi się czegos na ten temat dowiedzieć i że będzie to trwało
krócej niż u lekaży. Udałam się z tym problemem do internisty na początku
września. Mam czasem tak silne zawroty głowy, że trace świadomość. Przepisano
mi lek, zlecono przeswietlenie odcinka szyjnego kregoslupa i podstawowe
badania. Stawilam sie z wynikami i otrzymalam kolejne skierowanie do
neurologa. Od niego z kolei na USG naczyń krwionośnych głowy i do laryngologa.
Ten z kolei zalecil wlewanie parafiny do uszu i stawienie się na ich plukanie.
Zaczynam się czuć lekko zdezorientowana. Karnie wypelniam polecenia dotyczące
badań (właśnie siedze z parafiną w uszach a z nich wystają mi kłaczki waty),
leków jednak nie zażywam, ich skutki uboczne wydają mi się niepokojące, czekam
aż ktoś wreszcie postawi diagnozę i dowiem się co jest powodem potężnych
zawrotów głowy. Jak na razie słysze tylko, że w zasadzie wszystko jest w
porządku, ale może to USG wykaże jakiegoś krwiaka w mózgu. Mam tylko nadzieję,
że tego dożyję bo okres oczekiwania na badanie to półtora miesiąca. Ktos miał
taki problem?