Dodaj do ulubionych

zawroty głowy

31.10.05, 15:39
Moze tutaj uda mi się czegos na ten temat dowiedzieć i że będzie to trwało
krócej niż u lekaży. Udałam się z tym problemem do internisty na początku
września. Mam czasem tak silne zawroty głowy, że trace świadomość. Przepisano
mi lek, zlecono przeswietlenie odcinka szyjnego kregoslupa i podstawowe
badania. Stawilam sie z wynikami i otrzymalam kolejne skierowanie do
neurologa. Od niego z kolei na USG naczyń krwionośnych głowy i do laryngologa.
Ten z kolei zalecil wlewanie parafiny do uszu i stawienie się na ich plukanie.
Zaczynam się czuć lekko zdezorientowana. Karnie wypelniam polecenia dotyczące
badań (właśnie siedze z parafiną w uszach a z nich wystają mi kłaczki waty),
leków jednak nie zażywam, ich skutki uboczne wydają mi się niepokojące, czekam
aż ktoś wreszcie postawi diagnozę i dowiem się co jest powodem potężnych
zawrotów głowy. Jak na razie słysze tylko, że w zasadzie wszystko jest w
porządku, ale może to USG wykaże jakiegoś krwiaka w mózgu. Mam tylko nadzieję,
że tego dożyję bo okres oczekiwania na badanie to półtora miesiąca. Ktos miał
taki problem?
Obserwuj wątek
    • zubr_zalogowany Re: zawroty głowy 31.10.05, 15:42
      > Moze tutaj uda mi się czegos na ten temat dowiedzieć i że będzie to trwało
      > krócej niż u lekaży.

      > leków jednak nie zażywam, ich skutki uboczne wydają mi się niepokojące, czekam
      > aż ktoś wreszcie postawi diagnozę

      nie mam dla ciebie litosci
      • elena10 Re: zawroty głowy 31.10.05, 16:04
        > nie mam dla ciebie litosci

        Wcale się nie dziwię, strzeliłam strasznego byka, oczywiście lekarzy.
        • zubr_zalogowany Re: zawroty głowy 31.10.05, 16:08
          bynajmniej nie chodzilo o ortografie
          • elena10 Re: zawroty głowy 31.10.05, 16:48
            Czy nie należy najpierw znaleźć przyczyny a później dopiero aplikować leki?
            Neurolog nawet nie zapytał jak skutkuje tamten poprzednio zapisany lek, tylko
            zalecił inny, motywując, że tańszy i innej firmy. Dzięki za takie leczenie.
    • mmagda12 Re: zawroty głowy 31.10.05, 20:13
      Elena nie dziwie sie ze zubr sie zdenerwowal.Dlaczego nie bierzesz lekow?Sama
      skazujesz sie na cierpienie,a lekarzowi utrudniasz leczenie i postawinie
      diagnozy.Napisz jakie leki przepisal Tobie?
      • elena10 Re: zawroty głowy 31.10.05, 20:26
        Nie rozumiem powodu zdenerwowania, sprawa jego nie dotyczy tylko mnie.
        Internista przepisał mi betaluc a neurolog zamienił na histimerol. Nie wiem czy
        prawidłowo podaję nazwy leków...wiesz jak piszą lekarze. Neurolog dodatkowo
        przepisał mi jeszcze pramolan na kłopoty ze snem a lek nie jest polecany przy
        arytmii serca (o nią mnie nie zapytał), powinien być brany systematycznie a ja
        kłopotów ze snem nie mam. Nic z tego nie rozumiem, ale polecenia dotyczące badań
        i płukania uszu, wypełniam z nadzieją, że do czegoś wreszcie doprowadzą. A z
        tymi cierpieniami raczej bym nie przesadzała, zawroty głowy są uciążliwe, ale
        jeszcze żyję, co nie byłoby takie pewne gdybym brała wszystko, co mi zapisują,
        to mogłoby zabić konia.
        • mmagda12 Re: zawroty głowy 31.10.05, 20:50
          Oki ,czyli neurolog,zawroty glowy zwala na "nerwice"O tym drugim leku nie
          slyszalam.
          • venus22 Re: zawroty głowy 31.10.05, 21:07
            A jak parafina nie pomoze to co zamierzasz robic? lewatywe?

            Venus
            • elena10 Re: zawroty głowy 31.10.05, 21:30
              Kobieto droga, parafina ma umożliwić płukanie uszu na który to zabieg mam się
              stawić we środę. Nie widzę żadnych przeszkód by przy okazji szukania przyczyny
              zawrotów głowy, wyczyścić sobie uszy. Lewatywę odbieram natomiast jako zabieg
              krępujący (niestety) i w moim przypadku zbędny. Dzięki za troskę, jestem wzruszona.
          • elena10 Re: zawroty głowy 31.10.05, 21:32
            Własnie poczytałam trochę o chorobach, których objawami mogą być zawrotu głowy,
            można się przestraszyć. Ja z tym funkcjonuję już 8 lat, ale tej jesieni dały mi
            popalic jak nigdy.
            • venus22 Re: zawroty głowy 31.10.05, 22:52
              >>Własnie poczytałam trochę o chorobach, których objawami mogą być zawrotu
              głowy,
              można się przestraszyć. <<


              i o to mi wlasnie chodzilo.. a ty - parafina.

              tabletki nie, bo "moga zabic" - a slyszalas zeby te co dostalas kogos zabily? a
              jesli masz rzeczywiscie jakas chorobe np Meniere'a to bez tabletek trudno ci
              bedzie zyc.
              Moze faktycznie masz tylko zatkane uszy, ale zawroty glowy az do utraty
              przytomnosci nie wydaja mi sie byc z powodu wosku z uszach. tym bardziej
              trwajace od osmiu lat..


              Venus
              • elena10 Re: zawroty głowy 01.11.05, 07:20
                Parafinę nie ja wymyśliłam do zastosowania, tylko laryngolog...wykonuję jedynie
                polecenia lekarza i akurat to uważam za zabieg kosmetyczny.
                W sprawie tabletek mam trochę inne zdanie. Jeżeli przeżyłam poprzednie zawroty
                głowy, to znaczy, że mój ogranizm jakoś daje sobie z nimi radę. Branie na oślep
                tabletek, może przyczynę wyciszyć, ale jej nie zlikwidować. Uśpi to moją
                czujność a tym samym zaniecham wizyt u lekarza, co może się raczej kiepsko
                skończyć. Poza tym, zawroty głowy nie powodują u mnie utraty przytomności a
                świadomości. Zastanawiam się, czy lekarze nie słuchają mnie przypadkiem z taką
                uwagą, jak Ty to czynisz.
                • venus22 Re: zawroty głowy 01.11.05, 10:01
                  zaburzenia swiadomosci zaliczaja sie zdaje sie do zaburzen przytomnosci wiec
                  tak bardzo znowu sie nie pomylilam.

                  Kochana zrobisz co zechcesz w koncu to nie moja sprawa.

                  chcesz to przeplucz sobie uszy (dla mnie to troche jak pedicure przy okazji
                  zlamania nogi) i nawet nie chodzi o to kto to wymyslil, tylko ze z tego
                  wszystkiego co lekarze polecili wybralas tylko parafine.

                  tabletki odrzucilas bo zbyt niebezpieczne, 'uspia twoja czujnosc wiec
                  zaniechasz wizyt u lekarza',
                  a z drugiej strony wyglada na to ze jednak chcesz byc pod opieka lekarza tyle
                  ze nie stosujesz do jego zalecen chyba ze sa natury "kosmetycznej".

                  nic z tego nie rozumiem. nie chodzenie do lekarza moze sie kiepsko skonczyc,
                  stoswanie sie do ich zalecen tez ..?


                  Venus

      • baabcia Re: zawroty głowy 12.11.05, 17:33
        człowieku, stawianie diagnozy na podstawie reakcji pacjenta na lek jest dobre
        dla idiotów. Niestety zastraszająco popularne.
    • magdola1 Re: zawroty głowy 01.11.05, 10:28
      To po co Ty poszłaś do lekarzy, jeśli z założenia nie masz zamiaru stosować się
      do ich zaleceń? A tak poza tym, skąd neurolog miał wiedzieć o zaburzeniach
      rytmu? Nie łaska było mu samemu o tym powiedzieć? Czy to jest takie trudne.
      Podpowiadam. "Panie doktorze/pani doktor wykryto umnie......., lub choruję poza
      tym na to............, biorę przy okazji takie, a takie leki...........
      • mmagda12 Re: zawroty głowy 01.11.05, 11:44
        Elena ,dziewczyny maja racje.Mysle ,ze wizyty u lekarzy ,maja jeden
        cel ,dowiedziec sie co jest przyczyna zawrotow .A i tak leczenia nie
        podejmiesz .Twoim obowiazkiem jest informowac lekarza ,jakie leki bierzesz.A
        tak poza nawiasem ,przyczyna Twoich zawrotow moga byc zaburzenia czynnosciowe[
        neurovegetative ] o ktorych wiesz ,tylko nie dopuszczasz tej mysli do siebie,a
        zal masz do calego "swiata",a z siebie robisz "ofiare".
        • elena10 Re: zawroty głowy 01.11.05, 12:44
          Te wpisy tutaj potrafia tak skręcić człowieka, że nie jest pewien na jakim
          świecie żyje. To nie dziewczyny, ale ja cały czas twierdzę, że trzeba ustalić
          przyczynę przed rozpoczęciem leczenia. Leczenie oczywiście podejmę, jeżeli
          przyczyna będzie znana. A lekarza nie miałam o czym informować, żadnych leków
          nie biorę i nie byłam w stanie przewidzieć, że któryś z przepisanych przez
          niego, może być przeciwwskazany przy arytmii. Dopuszczam do siebie wszystkie
          możliwe przyczyny do czasu, gdy nie zostanie określona ta właściwa a ofiafą
          byłabym, owszem, wtedy gdyby moje trzy posiłki składały się z leków. Żalu też
          nie mam, jestem raczej wkurzona, że moje zdrowie zależy od innych, ale to już
          takie zboczenie :)
          • zubr_zalogowany Re: zawroty głowy 01.11.05, 12:57
            1. proba leczenia jest czesto potrzebna do ustalenia rozpoznania
            2. ani betahistyna, ani pramolan nie sa przeciwskazane w "arytmii"
            3. co to za arytmia, ktorej rowniez nie leczysz? moze oddechowa?
            4. diagnostyka ma na celu wykluczenie odwracalnych przyczyn a nie ustalenie
            patogenezy zawrotow glowy
            5. prawdopodobnie sprobujesz jeszcze wiele roznych lekow, moze ktorys pomoze
            6. jesli kwestionujesz kazde dzialanie lekarskie i zawsze wiesz lepiej to to nie
            chodz do lekarzy, po co bedziesz ich wku..ac?
            > jestem raczej wkurzona, że moje zdrowie zależy od innych, ale to już
            > takie zboczenie
            tak, wiec lecz sie sama i wez za to pelna odpowiedzialnosc - za wszelkie
            niepowodzenia win tylko siebie
            • elena10 Re: zawroty głowy 01.11.05, 13:32
              > 1. proba leczenia jest czesto potrzebna do ustalenia rozpoznania
              Wyjaśnij mi, co rozpozna lekarz, jeżeli objawy zostaną np. wyciszone przez leki?
              > 2. ani betahistyna, ani pramolan nie sa przeciwskazane w "arytmii"
              W ulotce na pramolanie napisane jest coś zupełnie innego, czytać potrafię.
              > 3. co to za arytmia, ktorej rowniez nie leczysz? moze oddechowa?
              Aaaa tego to już mi nie wyjaśniono.
              > 4. diagnostyka ma na celu wykluczenie odwracalnych przyczyn a nie ustalenie
              > patogenezy zawrotow glowy
              Zapewne metodą prób i błędów na niczego nieświadomym pacjencie?
              > 5. prawdopodobnie sprobujesz jeszcze wiele roznych lekow, moze ktorys pomoze
              Nie spróbuję, z zasady nie zażywam leków.
              > 6. jesli kwestionujesz kazde dzialanie lekarskie i zawsze wiesz lepiej to to ni
              > e
              > chodz do lekarzy, po co bedziesz ich wku..ac?
              Ciebie wkurzyłam? Ich nie wkurzam z prostej przyczyny, żadnemu z nich nie
              przyszło do głowy by spytać, czy zażywam leki. Nie ma to jak pewność.
              > > jestem raczej wkurzona, że moje zdrowie zależy od innych, ale to już
              > > takie zboczenie
              > tak, wiec lecz sie sama i wez za to pelna odpowiedzialnosc - za wszelkie
              > niepowodzenia win tylko siebie
              Jak do tej pory niepowodzeń brak, ale nie twierdzę, że jestem nieomylna, mogę
              się kiedyś na swoim podejściu do lekarzy przejechać w przyśpieszonym tempie w
              zaświaty, biorę to pod uwagę. Wolę jednak to, niż rozwalenie przewodu
              pokarmowego, lekami.
              Jesteś bardzo zasadniczy, ale masz w jednym rację, to moje zdrowie i nie
              zamierzam go powierzać w niczyje ręce.
    • elena10 Re: zawroty głowy 01.11.05, 12:49
      I jeszcze jedno, serdeczne dzięki wszystkim za odpowiedzi, podtrzymały mnie
      trochę na duchu. Najlepszy sposób na zmartwienia, to trochę się z kimś
      poprzekomarzać :)
      Naprawdę jestem wdzięczna.
      • wellis Re: zawroty głowy 01.11.05, 15:34
        Nie wiem co sie tak na koniec ucieszylas Traktujesz SIEBIE NIEODPOWIEDZIALNIE !
        MUSISZ PODJAC WLASCIWE LECZENIE A NIE PRZEKOMARZAC SIE Z NUDOW!!!!
        • elena10 Re: zawroty głowy 01.11.05, 16:11
          Ucieszyłam się, że dane mi jest się przekomarzać :)
          Nie martw się, jestem rozsądna.
    • wedrowiec2 Re: zawroty głowy 01.11.05, 16:44
      Stwierdzenie przyczyn zawrotów głowy jest bardzo trudne, a często wręcz
      niemożliwe. Lekarze zastosowali typowy model badań. Czas oczekiwania na
      niektóre badania jest długi, więc by ulżyć Twym cierpieniom zaordynowano
      podawanie leków. Laryngolog nie będzie płukał uszu, aby były czyste (choć i to
      przy okazji dokona się:), ale by wlewając do nich ciepłą i (lub) zimną wodę
      wykonać tzw. próbę kaloryczną pomocną w diagnozie.
      Musisz uzbroić się w cierpliwość.
      • elena10 Re: zawroty głowy 01.11.05, 18:57
        Dzięki za wyjasnienie. Czekam cierpliwie i z zaciekawieniem poddaję się tym
        zabiegom. Wydaje mi się, że znam przyczynę zawrotów głowy, chcę jednak
        sprawdzić, czy jest prawdziwa, mogę się mylić.
        • venus22 Re: zawroty głowy 01.11.05, 20:54
          A ja mam wrazenie ze tobie sie wydaje ze jestes madrzejsza od lekarzy i zamiast
          z nimi wspolpracowac to tylko ironicznie podchodzisz do tego co ci zalecaja.
          Tego nie wezmiesz, tamtego tez nie, a parafina owszem moze byc, laskawie sie
          zgodzilas.

          Nie umiesz nawet napisac poprawnie nazw lekow ktore ci zalecali a wiesz lepiej
          jak dzialaja i dlaczego ci przepisali.
          A w ogole skutki uboczne podaje sie w celu ostrzezenia, firmy farmaceutyczne
          tez w ten sposob bronia sie przed ewnetualnymi procesami sadowymi,
          a skutki uboczne moga wystapic ale NIE musza - to ze sa podane nie oznacza
          automatycznie ze kazdy bedzie je mial.

          Wydaje ci sie ze znasz przyczyne swoich zawrotow, a ja bardzo w to watpie.. co
          naprawde jest przyczyna roznych neurologicznych schorzen i zaburzen tego nikt
          nie wie, i dlatego leczenie chorob neurologicznych polega przewaznie
          na "wyciszaniu" objawow.


          Przez osiem lat masz zawroty glowy - teraz az pozbawiaja cie swiadomosci. nie
          przyszlo ci do glowy ze twoj organizm wlasnie sobie z nimi nie tylko nie daje
          rady ale choroba postepuje??


          Moge zrozumiec ze mozna sie bac skutkow ubocznych lekow, ze nie ma sie ochoty
          brania lekow w ogole, ze mozna chciec dociekac przyczyny dlaczego ma sie
          zawroty glowy, ale przynajmniej p[rzy tym nie pisz bzdur "internista mi zapisal
          cos o co neurolog nawet nie spytal a ja i tak niczego nie biore...

          Lekarz nie jest jasnowidzem i czasem trzeba mu pomoc.


          Neurolog nawet nie zapytał jak skutkuje tamten poprzednio zapisany lek, tylko
          zalecił inny, motywując, że tańszy i innej firmy. Dzięki za takie leczenie.""

          A jakby sie spytal to co bys powiedziala?

          Venus


          • elena10 Re: zawroty głowy 01.11.05, 22:57
            Nie spodziewałam się takiego zaangażowania z Twojej strony, tak więc jeszcze raz
            dziękuję. Wyjaśniam także, że nie tylko nie znam poprawnych nazw leków, ale w
            ogóle nie znam się na lekach i oby tak zostało.

            > A jakby sie spytal to co bys powiedziala?

            Prawdę. :-)
          • gaja011 Re: zawroty głowy 01.11.05, 23:56
            Ludzie, zastanówcie się - po co kobieta ma brać leki, skoro nie ma postawionej
            diagnozy. Uważam, że słusznie robisz nie biorąc żadnych prochów dopóki nie
            będzie znana przyczyna Twoich zawrotów głowy. Przecież żle trafione leki mogą
            zrobić więcej krzywdy niż korzyści.
            • mmagda12 Re: zawroty głowy 02.11.05, 08:33
              gaja011 napisała:

              > Ludzie, zastanówcie się - po co kobieta ma brać leki, skoro nie ma
              postawionej
              > diagnozy. Uważam, że słusznie robisz nie biorąc żadnych prochów dopóki nie
              > będzie znana przyczyna Twoich zawrotów głowy. Przecież żle trafione leki mogą
              > zrobić więcej krzywdy niż korzyści.

              Racja:D wytrzymala 8 lat bez lekow,pomimo ze miala zawroty glowy to co to dla
              niej 1.5 m-ca poczekac.A jak proba blednikowa i pozostale przeplywy wyjda
              okej ,to ja czekaja nastepne m-ce,ale coz jak to jeden UCZESTNIK PRGRAMU
              powiedzial "trzeba byc twardym ,a nie mieTkim" DDD

        • elena10 Re: zawroty głowy 08.11.05, 17:09
          Dziwny zbieg okoliczności, ale właśnie lekarz a raczej pielęgniarka spytała czy
          biorę leki, które mam zapisane. Odpowiedziałam zgodnie z prawdą i ku mojemu
          zdumieniu nie spotkałam się z przyganą. Umotywowałam tak, jak to zrobiłam na tym
          forum czyli, że czekam na diagnozę. Dostałam nowe skierowania na badania,
          niektóre już zrobiłam, na inne czekam i....zobaczymy co z tego wyniknie. Zgadzam
          się, że lekarz potrzebuje współpracy pacjenta, jednak on jej nie chce, działając
          wg schematu i podejrzewam, że w takich przypadkach jak zawroty głowy, wie mniej
          od konkretnego pacjenta. Bo ten zna swój organizm. Nie twierdzę, że moja postawa
          jest godna naśladowania, ale w kontaktach z lekarzami i z innymi ludźmi także,
          nie chcę być traktowana na odczepnego. Albo z zaangażowaniem, albo wcale. W tym
          przypadku nie mam wyboru, dlatego postanowiłam powalczyć stosując tzw. bierny
          opór :) Wiem także, że mogę sobie na to pozwolić, nie ryzykuję zdrowiem ani
          życiem, wręcz przeciwnie, o nie własnie mi chodzi, o jego jakość.
          • mmagda12 Re: zawroty głowy 08.11.05, 22:24
            Napisz co bylo przyczyna zawrotow,po wszystkich badaniach.Czy mialas juz
            robiona probe blednikowa? i jakie masz jeszcze badania
            • elena10 Re: zawroty głowy 09.11.05, 08:03
              Próba błędnikowa przede mną, teraz na tapecie tarczyca. Odezwę się w połowie
              grudnia bo będę wtedy miała komplet wyników badań, które teraz robię. Interesuje
              Cię ten problem?
              • mmagda12 Re: zawroty głowy 09.11.05, 09:04
                elena10 napisała:

                > Próba błędnikowa przede mną, teraz na tapecie tarczyca. Odezwę się w połowie
                > grudnia bo będę wtedy miała komplet wyników badań, które teraz robię.
                Interesuj
                > e
                > Cię ten problem?

                Zawroty mam juz zdiagnozowane ,wiec wiem jaka przyczyna.Niestety ,troche za
                pozno" Lece na tabletkach" ,dzieki nim funkcjonuje.Sledze losy osob ,ktore maja
                takie problemy i wiem ,ze nieraz sa bardzo ciezkie do zdiagnozowania .Odezwij
                sie ,jak bedziesz po badaniach.Pozdro
                • elena10 Re: zawroty głowy 09.11.05, 18:37
                  Mogłabyś napisać, jaka w Twoim przypadku była przyczyna i jak sobie radzisz z
                  zawrotami głowy? Jeśli masz ochotę, to napisz na skrzynkę, jak wolisz.
                  • mmagda12 Re: zawroty głowy 09.11.05, 22:02
                    Przyczyna,jest kregoslup szyjny[dyskopatia wielopoziomowa itp] z zaburzeniami
                    neurologicznymi[niedotlenienia,niedokrwienia do mozgu] idace do glowy i na rece
                    [uszkodzenie korzeni rdzeniowych] .Na operacje jak narazie nie zgodzilam
                    sie.Radze sobie i wlasnie dzieki tabletkom jakos funkcjonuje.Mialas
                    szczescie ,ze masz rozne badania.Ja musialam szukac przyczyny ,przez wiele lat
                    i wszystkie badania robilam prywatnie.Sa dni lepsze i gorsze ,ale nie mam jak
                    narazie zalamki.Wiec szukaj przyczyny bo bedziesz wiedziala "na czym stoisz"
                    Pozdro ,odezwij siepo badaniach
                    • elena10 Re: zawroty głowy 09.11.05, 22:24
                      Nie sprawdzono Ci w pierwszej kolejności kregosłupa? U mnie od tego właśnie
                      rozpoczęto poszukiwania przyczyny. Nie wiem, czy można nazwać szczęściem moje
                      różne badania. Wiem, jak funkcjonuje służba zdrowia, na wszystkim się oszczędza.
                      Dziwi mnie więc taka rozrzutność dotycząca mojej osoby, zaczynam czasem myśleć,
                      że może to coś poważnego. Mam też jakąś dziwną odmianę szczęścia, trafiam na
                      lekarzy, którzy akceptują niestosowanie się do ich zaleceń. To zastanawiające.
                      Skąd się wzięła Twoja choroba? Co sprawia, że z kręgosłupem raptem jest coś nie
                      tak. Wybacz pytania, ale nie interesowałam się chorobami. Jeżeli nie podejmujesz
                      decyzji dotyczącej operacji, to co robisz dla siebie oprócz brania leków?
                      • mmagda12 Re: zawroty głowy 10.11.05, 22:18
                        Kregoslup to sobie sprawdzilam sama ,bo juz mialam dosyc "zwalania na
                        nerwice",koszt 3 odcinkow ponad 70zl
                        To i tak nie pomoglo ,bo rowniez mialam b. niskie cisnienie i szybko
                        postawiono ,ze to sa przyczyny zawrotow.Lata lecialy i dopiero jak doszlo do
                        zaburzen mowy,zaburzen rownowagi,zaczelam tracic pamiec,poszlam do neurolog
                        zrobilam sobie przeplywy[prywatnie\ i okazalo sie jak wyzej napisalam,Potem
                        dostalam na mri szyjnego ,potem ledzwiowego i okazalo sie ,ze to wlasnie
                        kregoslup winny jest .Potem neurochirurg ,nie zgodzilam sie na operacje .Potem
                        dostalam na emg rak itd.Co robie oprocz tabletek chodze na rehabilitacje'laser
                        magnetronik ,terapuls itp i oczywiscie w lecie chce jechac do
                        sanatorium..Operacja ,jest bardzo niebezpieczna ,moge miec niedowlady ,albo
                        nasilenie boli.Dla mnie to ostatecznosc operacja ,wiem ,ze kiedys ten dzien
                        przyjdzie,ale nauczylam sie zyc z bolami ,zawroty miewam ,ale o miejszym
                        natezeniu ,ale sa.To by bylo na tyle Pa
                        • elena10 Re: zawroty głowy 11.11.05, 08:40
                          Nerwicy to można dostać chodząc do lekarzy i bezkrytycznie stosując się do ich
                          wskazówek. Jak widzę, Ty również nie jesteś zdyscyplinowaną pacjentką, bo nie
                          przyjęłaś poztawionej diagnozy. Współczuję, bo kręgosłup to podstawa, w Twoim
                          przypadku też odwlekałabym decyzję o operacji.Przyznam, że aż się wierzyć nie
                          chce, słysząc takie historie, jak Twoja. Mnie wydaje się, że nie dałabym się
                          zbyć lekarzom, ale człowiek, któremu coś dolega, nie ma siły na zmagania i
                          forsowanie swoich racji. Dlatego też warto przy pierwszym, niepokojącym sygnale,
                          reagować.
                          • mmagda12 Re: zawroty głowy 11.11.05, 10:53
                            Elena ,jestem zdyscyplinowana ,przyjelam diagnoze ,wreszcie dowiedzialam
                            sie ,co jest prawdziwa przyczyna chorobowa.Dla mnie to jest
                            najwazniejsze.Zaakceptowalam to i nauczylam sie z tym zyc.Jestem
                            upartym "zodiakalnym Baranem" Konsultowalam sie z kilkoma
                            neurochirurgami ,decyzja o operacji jest trudna ,mam dyskopatie na kilku
                            poziomach ,na jednej by sie nie skonczylo itd.Pozdro
    • florencja29 Re: zawroty głowy 02.11.05, 12:10
      A jak z Twoim ciśnieniem? Ja miałam straszliwe zawroty głowy, zanim okazało się,
      ze mam nadciśnienie. A to nadciśnienie nie było wcale taki wysokie, bo
      maksymalnie do 155/95. Ale ja prawie nie mogłam chodzić.
      • elena10 Re: zawroty głowy 02.11.05, 14:52
        Ciśnienie miałam zawsze bardzo niskie, w okolicach 100/50, 110/60. Teraz mam
        trochę wyżej, ostatnio 130/90 i dość częste bóle głowy w okolicach gałek
        ocznych. A wiesz, że o tym nie pomyślałam, że u niskociśnieniowców, ciśnienie w
        normie, może być uciążliwe.
        • connie1 Re: zawroty głowy 02.11.05, 18:39
          Ciśnienie rozkurczowe jest podwyższone. Zawroty glowy bywaja tez objawem np.
          wady serca , chocby stenozy aortalnej.
          • venus22 Re: zawroty głowy 02.11.05, 19:56
            Przyczyn zawrotow glowy moze byc duzo i roznorodne,
            ale jak masz bole glowy w okolicach galek ocznych, rowniez od 8-miu lat, ale
            niekoniecznie, to mozesz miec takze migrene, w ktorej zawroty glowy nie sa
            rzadkoscia a czasem glownym objawem. Czasem nawet jedynym, i wtedy prawidlowa
            diagnoza jest bardzo trudna.

            Migraine associated vertigo to wlasnie taki typ migreny gdzie glownym objawem
            sa zawroty glowy.
            Migrena moze wspolisteniec z innymi chorobami typu vestibular (przedsionkowy)
            W migrenie podstawnej tez wystapuja silne zawroty glowy.

            I jesli rzeczywscie w twoim przypadku bylaby to jakas forma migreny to niestety
            ale poniewaz przyczyny migreny sa nieznane, leczy sie tylko objawy.

            Venus

            link po angielsku
            www.emedicine.com/ent/topic727.htm
            • magdola1 Re: zawroty głowy 02.11.05, 20:21
              Jak już tak pomagamy tej biedaczce, która właściwie nie chce pomocy, bo ona
              sama wie dlaczego ma zawroty glowy, jeśli ją bolą gałki oczne - to niech sobie
              zbada ciśnienie wewnątrzgałkowe. Może ma jaskrę.
              Kto ma jeszcze ciekawszy pomysł. Jak pomóc komuś, kto tej pomocy nie chce. A
              twierdzi, że jest rozsądna.
              • elena10 Re: zawroty głowy 02.11.05, 20:46
                Dzieki po raz niewiadomo który. Teraz już mam nieomal pewność, że posiadam
                wszystkie choroby świata związane z zawrotami głowy. Jestem naprawdę pełna
                uznania dla pomysłowości tu piszących.
                P.S. Jestem po konsultacji u okulisty i jaskry nie posiadam, tak stwierdzono.
                Przyznam, że dzięki Waszemu zaangażowaniu, zaczynam podejrzewać, że jestem
                hipochondryczką :)))
                • connie1 Re: zawroty głowy 02.11.05, 20:52
                  A badal Cie kardiolog?(pytanie najzupelniej na serio)
                  • elena10 Re: zawroty głowy 02.11.05, 21:02
                    Nie badał mnie kardiolog i nie zbada. Po tych rozmowach tutaj poczułam się tak
                    bardzo chora, że postanowiłam zaprzestac dociekania przyczyny moich zawrotów
                    głowy. To zdecydowanie nie jest zabawne, zaczynam już powłóczyc nogami,
                    odechciało mi się żyć, więc po co mi badania i dalsze konsultacje. Na coś trzeba
                    umrzeć, zawroty głowy jak najbardziej mi odpowiadają,
                    • mmagda12 Re: Nie piszcie wiecej nie ma sensu 02.11.05, 21:10
                      Tak elen ,widocznie karuzele uwielbiasz:D
                      A przekamarzanie sie jest Twoja pasja.Bye
                      • elena10 Re: Nie piszcie wiecej nie ma sensu 02.11.05, 21:17
                        Czekasz tu jak jastrząb, Magdo. Przypominasz mi reakcje lekarzy...jednemu, zeby
                        go trochę zmobilizować napomknęłam, że sporo osób w mojej rodzinie pomarło na
                        wylewy krwi do mózgu. Jedyne na co go było stać, to współczujące spojrzenie a
                        może tylko badawcze, bo bez słowa zagłebił się w papierach.
                        • korowa Re: Nie piszcie wiecej nie ma sensu 02.11.05, 21:45
                          Eleno ne rozumiem Cię. Zadajesz na forum pytanie,więc chyba oczekujesz
                          odpowiedzi. Ale każdą wskazówkę negujesz, odrzucasz i odbierasz jak atak na
                          Ciebie. gdyby te osoby nie chciały Ci choć trochę pomóc to w ogóle nie
                          wypowadałyby się.Skąd mamy widzieć ska masz te zawroty głowy.
                          Padają "propozycje",ale mam wrażene że Ty sama wymyśliłaś sobie już przyczyne i
                          tylko czekasz kto z nas na nią pierwszy wpadnie. Współczuję C że lekarze są
                          oporni w stawianiu diagnozy pomocy,ale nie oczekuj od forum że nagle uzyskasz
                          tu pełną diagnozę.Pozdrawiam
                          • elena10 Re: Nie piszcie wiecej nie ma sensu 02.11.05, 22:01
                            Za pomoc już kilkakrotnie dziękowałam, mam zrobic to raz jeszcze?
                            • venus22 Re: Nie piszcie wiecej nie ma sensu 02.11.05, 23:01
                              >>Za pomoc już kilkakrotnie dziękowałam, mam zrobic to raz jeszcze?<<

                              TAK,

                              ale tym razem proponuje abys NAPRAWDE podziekowala, poniewaz jakby nie bylo
                              kazdy staral ci sie pomoc, podsunac jakies sugestie dotyczace twoich zawrotow
                              glowy, co MOZE byc ich przyczyna, a nie jak tobie sie wydaje, ze masz wszystkie
                              choroby zwiazne z zawrotami glowy - nikt nic podobnego nie sugerowal.
                              I w dodatku, zainteresowanie i chec pomocy jest pomimo twojej sarkastyczno -
                              ironizujacej postawy.


                              >>Czy nie należy najpierw znaleźć przyczyny a później dopiero aplikować leki?<<
                              >>proba leczenia jest czesto potrzebna do ustalenia rozpoznania<<

                              >>>. Neurolog dodatkowo
                              przepisał mi jeszcze pramolan na kłopoty ze snem a lek nie jest polecany przy
                              arytmii serca<<<<
                              >>>ani betahistyna, ani pramolan nie sa przeciwskazane w "arytmii"<<<

                              >>>>Moze tutaj uda mi się czegos na ten temat dowiedzieć i że będzie to trwało
                              krócej niż u lekaży.<<

                              >>>Po tych rozmowach tutaj poczułam się tak
                              bardzo chora, że postanowiłam zaprzestac dociekania przyczyny moich zawrotów
                              głowy.<<


                              :))))


                              Venus
                              • elena10 Re: Nie piszcie wiecej nie ma sensu 03.11.05, 06:52
                                No to chyba piszącym tutaj (w tym i mnie) wszystko się tylko wydaje a nic nie
                                dzieje się naprawdę. Miła Venus, otwierając ten wątek troszkę zakpiłam sobie z
                                lekarzy i niczego innego poza kpiną ze mnie, nie oczekiwałam. Jeżeli ktoś
                                potraktował to, co napisałam serio, jestem wdzięczna. Napisałam już o tym
                                kilkakrotnie, ale wydaje się, że Ty jesteś nienasycona. Mam zrobić z siebie
                                dywanik, po którym Ty przejdziesz?
                                • venus22 Re: Nie piszcie wiecej nie ma sensu 10.11.05, 22:52
                                  >>bo rowniez mialam b. niskie cisnienie i szybko
                                  postawiono ,ze to sa przyczyny zawrotow.Lata lecialy i dopiero jak doszlo do
                                  zaburzen mowy,zaburzen rownowagi,zaczelam tracic pamiec,<<

                                  jestem coraz bardziej przekonana ze ty mozesz miec migrene. masz tyle objawow-
                                  bole glowy, niskie cisnienie, zaburzenia mowy, rownowagi, amnezje, te
                                  zawroty..
                                  masz moze czasem lub stale zimne rece i/lub nogi? zaburzenia wzrokowe? nie
                                  dretwieja ci czasem rozne czesci ciala?

                                  I jeszcze ta sklonnosc do wylewow w twojej rodzinie. Migrenicy sa bardziej
                                  narazeni na wylewy niz nie- migrenicy. to tez moze miec powiazanie..

                                  Venus
                                  • elena10 Re: Nie piszcie wiecej nie ma sensu 11.11.05, 08:33
                                    Venus, pomysliłaś osoby. Odpowiadasz mnie a cytujesz tekst Magdy. Oczywiście, ze
                                    mam migreny występują jednak bardzo rzadko, co kilka lub nawet kilkanaście lat
                                    ale jak już są to ścinają z nóg, przestaję kontaktować a bóle głowy są silne i
                                    towarzyszą im mdłości. Zastanawiam się co można zrobić w sytuacji, gdy coś
                                    dolega a powodu nie można określić. Chyba trzeba, jeżeli tylko się da, nie
                                    przejmować się tym, jak najmniej myśleć na ten temat i robić to, co można
                                    zrobić, czyli szukać przyczyny.
                                  • mmagda12 ReVenus 11.11.05, 11:17
                                    venus22 napisała:

                                    > >>bo rowniez mialam b. niskie cisnienie i szybko
                                    > postawiono ,ze to sa przyczyny zawrotow.Lata lecialy i dopiero jak doszlo do
                                    > zaburzen mowy,zaburzen rownowagi,zaczelam tracic pamiec,<<
                                    >
                                    > jestem coraz bardziej przekonana ze ty mozesz miec migrene. masz tyle
                                    objawow

                                    Venus napisze wieczorkiem do Ciebie na forum /migrena.Wlasnie ,to mialam zamiar
                                    zrobic wczesniej ,bo wydaje mi sie ,ze to moze byc tez migrena Pozdro
                                    > -
                                    > bole glowy, niskie cisnienie, zaburzenia mowy, rownowagi, amnezje, te
                                    > zawroty..
                                    > masz moze czasem lub stale zimne rece i/lub nogi? zaburzenia wzrokowe? nie
                                    > dretwieja ci czasem rozne czesci ciala?
                                    >
                                    > I jeszcze ta sklonnosc do wylewow w twojej rodzinie. Migrenicy sa bardziej
                                    > narazeni na wylewy niz nie- migrenicy. to tez moze miec powiazanie..
                                    >
                                    > Venus
            • krystynaopty1 Re: zawroty głowy 11.11.05, 01:52
              venus22 napisała:

              > I jesli rzeczywscie w twoim przypadku bylaby to jakas forma migreny to
              niestety
              >
              > ale poniewaz przyczyny migreny sa nieznane, leczy sie tylko objawy.

              Słusznie, medycynie przyczyny nie są znane. Ja migrenę miałam kilkanaście lat.
              Miałam, ale już nie mam od siedmiu lat. Dziwię się, że Ty wiedząc o moim
              przypadku wyleczenia jakby nigdy nic twierdzisz, że mogrena jest nieuleczalna.

              Nawet bez diety optymalnej MOŻNA wyleczyć migrenę. Jest to sprawa zaburzeń
              układu wegetatywnego, a ściślej - jest to patologiczna przewaga układu
              sympatycznego. Dziesięć zabiegów prądów selektywnych PS na OUN normalizuje
              równowagę obu układów: sympatycznego i parasympatycznego. I przynajmniej na
              kilka-kilkanaście miesięcy migrenowiec nie ma ataków migreny. A szansę na
              całkowite wyleczenie ma wraz ze stosowaniem diety optymalnej. Ja jestem takim
              przykładem. Od siedmiu lat nie mam już bólów głowy. I nie muszę łykać żadnych
              farmakologicznych świństw zwanych lekami.

              Krystyna
              • venus22 Re: zawroty głowy 11.11.05, 04:08
                Krystyno, pamietam cie, i pamietam ze napisalas mi swoj wiek, otoz migrena
                zdarza sie sama przechodzi okolo 50-siatki, czasem ustepuje po menopauzie.
                to ze ty w tym czasie lub wczesniej przeszlas na diete, moze byc czystym
                przypadkiem, nie mowiac o tym ze moze przerzucajac sie na diete tluszczowa
                automatycznie unikalas swoich bodzcow pokarmowych.

                Na forum USA toczyla sie kiedys dyskusja na temat diety Atkinsa (ktora jest
                podobna w koncu do diety kwasniewskiego) i okazalo sie ze wyniki byly rozne -
                jak ze wszystkim w migrenie, jednemu pomoglo drugiemu zaszkodzilo.
                nawet byly na temat jakies studia kliniczne ktore wykazaly ze dieta ta ma jakis
                wplyw na wydzielanie sie czegos tam w mozgu - juz nie chce mi sie szukac co i
                jak - i w zaleznosci czy u chorego wystepuje niedobor tego czegos czy nadmiar
                ta dieta wlasnie moze stan pogorszyc lub poprawic.

                Poza tym, migrena jest choroba centralnego ukladu nerwowego, bol glowy to tylko
                jeden z objawow.
                Rozne inne objawy takie jak dretwienia, zaburzenia mowy, brak koncentracji,
                drgawki, utrata przytomnosci, zaburzenia wzrokowe, omamy wechowe, sluchowe,
                zawroty glowy, szybkie bicie serca, tez wystepuja w migrenie.

                To ze akurat tobie migrena przeszla to jeszcze nie dowod ze spowodowala to
                dieta, i ze jak tobie pomgla to kazdemu pomoze.
                jak sama piszesz mialas migrene "kilkanascie lat".
                Wnioskuje z tego ze zaczela sie raczej pozno, trwala stosunkowo krotko, a ja
                mam od wczesnego dziecinstwa czyli juz ponad 40 lat..
                Mialas po prostu szczescie i mialas jej lagodny przebieg.

                Poza tym, co to znaczy 'wyleczenie'? dla mnie wyleczenie to jest usuniecie lub
                naprawienie ZRODLA choroby, ktore pozwoli mi normalnie zyc bez pilnowania aby w
                pore zrobic nastepna serie pradow selektywnych i moc jesc to co kazdy je bez
                dostawania potem atakow.
                Raz a dobrze, jak np wyleczenie infekcji bakteryjnej anybiotykiem.

                Venus
                • krystynaopty1 Re: zawroty głowy 11.11.05, 17:38
                  venus22 napisała:

                  > Krystyno, pamietam cie, i pamietam ze napisalas mi swoj wiek, otoz migrena
                  > zdarza sie sama przechodzi okolo 50-siatki, czasem ustepuje po menopauzie.

                  Tylko, że pisałam też, że właśnie wtedy po zastosowaniu DO musiałam odstawić
                  stosowaną już przez wiele wcześniejszych lat HTZ z powodu rzekomego
                  przedwczesnego przekwitania, bo po każdej tabletce czułam mdłości. I jak na
                  ironię wbrew temu co twierdzi nauka na diecie optymalnej powrócił po 10-letniej
                  przerwie normalny cykl miesiączkowy, no i MIMO to wbrew temu co twierdzisz ani
                  bólów głowy ani mogreny już nie miałam.

                  > Na forum USA toczyla sie kiedys dyskusja na temat diety Atkinsa (ktora jest
                  > podobna w koncu do diety kwasniewskiego) i okazalo sie ze wyniki byly rozne -
                  > jak ze wszystkim w migrenie, jednemu pomoglo drugiemu zaszkodzilo.

                  Taaa... najtrudniej pokonać plotki... Powtarzasz bzdety po innych medialnych
                  plotkarzach, nawet tych naukowych. Z pewnością miałaś okazję przeczytać posty
                  optymalnych o tym, że

                  DIETA ATKINSA I DIETA KWAŚNIEWSKIEGO - TO DWIE ZUPEŁNIE INNE!!! DIETY,
                  ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

                  ale wszyscy uparli się je ze sobą identyfikować, właśnie po to, żeby
                  zdyskwalifikować żywienie optymalne dr. Kwaśniewskiego i wprowadzić opinię
                  publiczną w błąd. Perfidna zagrywka ekspertów od żywienia.
                  A tu masz obszerne szczegóły RÓŻNIC obu diet:
                  Dziennik Zachodni nr 74 28 marca 2003 r.
                  -----------------------------------------------------------Cytuję:

                  Autor diety optymalnej po raz pierwszy na łamach "Dziennika
                  Zachodniego" odnosi się do rewelacji, jakie napłynęły z USA

                  Żywienie optymalne a dieta Atkinsa (I)

                  Po 30 latach od ukazania się pierwszej wzmianki o odchudzającej diecie
                  dra Roberta Atkinsa uczeni amerykańscy doszli do wniosku, że coś w tej
                  diecie jest. Podjęli decyzję o przeprowadzeniu badań nad wpływem diety Atkinsa
                  u ludzi otyłych i chorych na niektóre choroby. Wyniki badań mają być
                  znane w 2005 r.
                  W swoich publikacjach i książkach pisałem o "nowej rewolucyjnej diecie
                  Atkinsa" przed kilku laty podkreślając, że dieta Atkinsa jest lepsza od
                  wszystkich innych proponowanych ludziom diet, a w szczególności od diet
                  zalecanych przez "najbardziej renomowane placówki naukowe", ale nie ma
                  ona nic wspólnego z żywieniem optymalnym.
                  Docent Wolfgang Lutz, austriacki lekarz, z którym spotkałem się przed
                  kilku laty i przekazałem mu zasady żywienia optymalnego oraz zapoznałem
                  z rezultatami uzyskiwanymi u chorych na różne nieuleczalne choroby,
                  autor książki pt. "Życie bez pieczywa", napisał: "Dr Jan Kwaśniewski,
                  stosując ekstremalnie wysoką ilość tłuszczu w diecie, uzyskuje od ponad 30 lat
                  rezultaty znacznie przewyższające te uzyskiwane przy pomocy wszystkich
                  innych diet niskowęglowodanowych.

                  Za dużo białek!

                  Dr Atkins zapoznał się z moją książką wydaną w j. angielskim pt.
                  "Homo Optimus" i prosił o dalsze materiały.
                  Dr Atkins od początku zalecał dietę bardzo wysokobiałkową, z bardzo
                  znacznym ograniczeniem węglowodanów, a nawet z ich zupełnym wyłączeniem z diety,
                  a jego dieta była dietą wyłącznie odchudzającą. Pod wpływem jego diety
                  oprócz spadku wagi występowały u chorych czasami pewne inne korzystne
                  efekty, ale też występowały objawy szkodliwe, groźne dla życia.
                  Dlatego pod adresem dra Atkinsa padały oskarżenia ze strony pacjentów,
                  którym na jego diecie pogorszył się stan zdrowia.
                  Ostatnio dr Atkins podał proporcje między głównymi składnikami
                  odżywczymi w jego diecie na I i II okres jej stosowania. Proporcje te określił
                  jako procent energii podawanej w tych składnikach - w diecie na I okres
                  przyjmując stosunek białka, tłuszczu i węglowodanów jak 36:63:8
                  procent, co w przeliczeniu na jednostki wagowe wynosi B:T:W 1:0,66:0,22.
                  Dieta Atkinsa na II okres jej stosowania daje 26% energii z białka,
                  z tłuszczów 41%, z węglowodanów 33%.A zatem stosunek B:T:W jest jak
                  26:41:33 procent, co w przeliczeniu na jednostki wagowe daje proporcje
                  B:T:W jak 1:0,7:1,3.
                  Dieta Atkinsa zawsze była i jest bardzo wysokobiałkowa, niskotłuszczowa
                  i bardzo niskowęglowodanowa. A zatem diametralnie różni się od diety
                  optymalnej. W żywieniu optymalnym dla osób szczupłych proporcje między
                  głównymi składnikami odżywczymi wynoszą: B:T:W jak 1:3,5:0,8, co w
                  przeliczeniu na procentowa podaż energii z głównych składników
                  odżywczych wynosi B:T:W jak 10:82:8 procent. W diecie dla otyłych, którzy
                  chcą tracić na wadze powoli, w żywieniu optymalnym przy proporcjach B:T:W
                  jak 1:2,5:0,8 ilość energii dostarczonej w głównych składnikach odżywczych
                  wyrażona w procentach wynosi 12,5:77,5:10.
                  Podaż głównych składników odżywczych w gramach w diecie Atkinsa I i II
                  typu oraz w żywieniu optymalnym z zawartością tłuszczu 2,5 g na 1 g białka
                  i 3,5 g na 1 g białka, przy spożyciu 2000 Kcal/dobę jest następująca:
                  Atkins I B:T:W jak 190:120: 40
                  Atkins II B:T:W jak 130: 91:135
                  Żywienie optymalne 2,5 g tłuszczu B:T:W jak 62:166:50 g
                  Żywienie optymalne 3,5 g tłuszczu B:T:W jak 50:176:40 g

                  Całkiem inne diety

                  Już na pierwszy rzut oka widać, jak bardzo różnią się diety Atkinsa od
                  żywienia optymalnego, a jeszcze bardziej różnią się efekty praktycznego
                  stosowania tych diet u ludzi chorych. Różnią się jeszcze tym, że
                  żywienie optymalne zostało dokładnie przebadane w kilku badaniach na zwierzętach
                  w latach 80. i na ludziach chorych na miażdżycowe zwężenie tętnic
                  wieńcowych, przeważnie otyłych i chorujących na inne choroby. Badania te
                  wykonało
                  11 profesorów i docentów wraz z zespołami już w roku 1980 pod
                  kierunkiem H.Rafalskiego, na polecenie komisji powołanej zarządzeniem premiera
                  za pieniądze ministra nauki, przy stałych przeszkodach, ze strony ministrów
                  "zdrowia" oraz Instytutu Żywności i Żywienia.
                  Wszystkie badane parametry zdrowotne u chorych po 6 miesiącach
                  obserwacji znacznie się poprawiły, ustąpiło wiele chorób, poprawa wystąpiła w
                  każdym przypadku, w ani jednym przypadku NIE WYSTĄPIŁO pogorszenie stanu
                  zdrowia. Wyniki badań zostały ukryte!
                  Program rozległych badań na ludziach, planowany na lata 1981-1985, na
                  które to badania minister nauki, szkolnictwa wyższego i techniki zarezerwował
                  odpowiednie środki, i które to badania zostały ujęte w planie - nie
                  wszedł w życie. W stanie wojennym pieniądze szły jak wiadomo na zupełnie inne
                  "badania". Żywienie optymalne jest jedynym znanym modelem żywienia opartym na
                  wiedzy, wszystkie pozostałe "diety" miały i mają swój początek w wierze lub
                  poglądach ich autorów.
                  Współczesna wiedza biochemiczna zaleca 30-40 g białka na dobę, powyżej 50 g
                  węglowodanów do 100 g, a reszta energii powinna być dostarczana w tłuszczach.
                  Jest oczywiste, że tłuszcze dające więcej energii z 1 g są lepsze od
                  tłuszczów dających mniej energii, gdyż dokładnie te same zasady
                  dotyczące paliw są od dawna stosowane w technice. Można wierzyć, lub mieć
                  poglądy, że paliwo dające 11 Kcal z 1 g jest gorsze od paliwa dającego 4 Kcal
                  z 1 g, ale jest to tylko wiara lub poglądy, a te mają swoje źródło zawsze w
                  wadliwej strukturze i czynności ludzkiego mózgu (prof. J.Aleksandrowicz,
                  S.Staszic, H.Kołłątaj). A wadliwa struktura i wadliwa czynność ludzkiego
                  umysłu jest skutkiem odżywiania właściciela tego mózgu i musi ona być
                  patologiczna przy każdej diecie różnej od diety opartej na prawach
                  obowiązujących w naukach ścisłych.

                  Naukowe podstawy

                  Optymalny od ponad 5 lat lekarz Przemysław Pala w miesięczniku
                  "Optymalni" nr 42 z lutego 2003 r. napisał, że "żywienie optymalne dra Jana
                  Kwaśniewskiego jako jedyne oparte jest na podstawach naukowych, a nie
                  na poglądach czy opiniach autorytetów w dziedzinie żywienia". Na podstawie
                  analizy ponad 6 tysięcy pacjentów stosujących żywienie optymalne
                  stwierdza, że u nikogo nie wystąpiło pogorszenie stanu zdrowia, a u prawie
                  wszystkich była znaczna poprawa lub pełne wyleczenie z chorób, na które
                  chorowali, w tym z chorób dotychczas uważanych za nieulecz
                  • krystynaopty1 Re: zawroty głowy 11.11.05, 20:20
                    c.d.
                    Na podstawie analizy ponad 6 tysięcy pacjentów stosujących żywienie optymalne
                    stwierdza, że u nikogo nie wystąpiło pogorszenie stanu zdrowia, a u prawie
                    wszystkich była znaczna poprawa lub pełne wyleczenie z chorób, na które
                    chorowali, w tym z chorób dotychczas uważanych za nieuleczalne.
                    W cukrzycy typu I trwającej krótko, wyleczenie następuje po kilku dniach do
                    2-3 tygodni, skuteczność wyleczeń - 100%. W cukrzycy typu I i II
                    utrzymującej się długo skuteczność wyleczeń sięga 90%, u pozostałych
                    prawie zawsze występuje znaczna poprawa. Wyleczenie występuje w okresie od 3
                    tygodni do 3 miesięcy. Wyleczenie astmy u dzieci - do 7 dni, u dorosłych - do 2
                    tygodni. W chorobie Buergera i miażdżycy kończyn dystans chromania
                    wydłużał się o ponad 500% w okresie 2 tygodni. Najszybciej ustępują choroby
                    układu pokarmowego, są liczne wyleczenia ze stwardnienia rozsianego lub
                    poprawa zauważalna w każdym przypadku. Takich rezultatów nie uzyskiwano dotąd
                    w żadnej klinice, w żadnym kraju, przy pomocy wszystkich dotychczas
                    stosowanych diet, czy innych metod leczenia.
                    A dietą Atkinsa na pewno nie da się wyleczyć chorego z cukrzycy typu I
                    ani z wielu innych chorób, które ustępują pod wpływem żywienia optymalnego.

                    Nie należy jeść zbyt dużo mięsa, zwłaszcza chudego

                    Zapotrzebowanie na energię w diecie Atkinsa jest znacznie wyższe niż
                    występujące ono przy stosowaniu żywienia optymalnego, nawet dwa razy
                    wyższe.
                    Czym lepsze pożywienie, tym zawsze organizm potrzebuje go mniej, a czym
                    gorsze tym więcej musi zjadać człowiek pożywienia w kaloriach. Żywienie
                    optymalne powoduje najniższe (kalorycznie) spożycie pokarmów, a
                    organizm funkcjonuje najbardziej sprawnie, najbardziej wydajnie i nie
                    jest zmuszany do wykonywania "roboty głupiego" jak to się dzieje przy
                    stosowaniu wszystkich innych modeli żywienia.
                    Przy spożyciu 3000 Kcal w diecie Atkins I człowiek zjada 270 g bialka,
                    180 g tłuszczu i 60 g węglowodanów. W diecie Atkins II zjada 195 g
                    białka, 135,5 g tłuszczu i 247,5 g węglowodanów na dobę. Gdyby całe
                    białko zostało strawione i przyswojone, to z 270 g białka organizm
                    wytworzyłby 157 g węglowodanów, zatem faktyczna ilość węglowodanów
                    dostarczonych w pokarmie i wytworzonych z białka wynosiłaby 217 g
                    i 360 g w diecie Atkins II.
                    Większość tych węglowodanów z kolei organizm przetworzyłby na trój,
                    a te na cholesterol. Takie żywienie nie ma sensu. Każdy nadmiar białka
                    w diecie jest bardzo szkodliwy. W żywieniu optymalnym podawane jest
                    białko o najwyższej wartości biologicznej, a tego potrzeba bardzo mało.
                    Wystarczy 30-50 g dobowo. Przetwarzanie nadmiaru białka w organizmie
                    to bardzo ciężka praca, za którą człowiek płaci wysoką cenę.

                    Kirgizi, Eskimosi, Kamczadale

                    Im więcej człowiek spożywa białka, tym szybciej się starzeje i tym
                    krócej żyje. Objawy przekwitania i przedwczesnego starzenia występują
                    u Kirgizów z okolic Omska już w wieku 30-32 lat. Ludzie ci odżywiali
                    się wyłącznie chudym mięsem, a skutkiem tego jest wysokie spożycie
                    białka (Max Burger - Biomorfoza... PZWL Warszawa, 1965, str. 97).
                    Z kolei badając stan zdrowia Eskimosów żyjących na Grenlandii ponad 30
                    lat temu stwierdzono, że w ich przeciętnej diecie spożycie białka
                    wynosi 350 g, tłuszczów 170 g, węglowodanów 23 g na osobę dobowo.
                    Chorób cywilizacyjnych wśród tych Eskimosów nie znaleziono, ale trzeba
                    przyznać, że ich przeciętna długość życia była niska.
                    Z drugiej strony Benedykt Dybowski odnotował wśród Kamczadali dobry
                    stan zdrowia, długowieczność, brak przestępstw, wysoką moralność i
                    powszechną życzliwość. A Kamczadale odżywiali się wówczas wyłącznie
                    mięsem i tłuszczem niedźwiedzi. Po wyleczeniu seniora rodu (114 lat!)
                    z przewlekłej choroby przewodu pokarmowego, uzyskał Dybowski duże
                    uznanie wśród Kamczadali, którzy przekazali mu wiele informacji o swoim
                    życiu. Dybowski był jednym z czterech myślących ludzi, jacy pojawili
                    się w XIX wieku.
                    Potrafił w warunkach polowych na Syberii wytwarzać szczepionkę
                    przeciwospową i szczepić nią ludzi. Z powodzeniem!

                    Białko, którego nie możemy przyswoić

                    Organizm człowieka na diecie europejskiej czy amerykańskiej nie jest
                    w stanie strawić i przyswoić 170 g białka na dobę (Atkins I), czy 195 g
                    (AtkinsII).
                    Część tego białka nie do końca strawiona przedostaje się do krwi w
                    postaci tzw. azotu polipeptydowego, co może być przyczyną zmian
                    skórnych o typie egzemy jako skutek reakcji alergicznej na obce białko.
                    Duża część tego białka przechodzi do jelit, gdzie jego "trawieniem"
                    zajmują się bakterie i (czy) pierwotniaki - na swój sposób. Podczas
                    tego procesu powstaje wiele toksycznych związków obciążających wątrobę
                    i nerki, podtruwających cały organizm, dających zaburzenia w czynności
                    centralnego układu nerwowego.
                    Amoniak wytwarzany przez bakterie (NH3)silnie zatruwa cały organizm;
                    znajduje się on we krwi i płynach ustrojowych w postaci jonu amonowego
                    (NH4), który następnie jest przetwarzany na mocznik. Ze 100 g
                    przyswojonego białka organizm musi wydalić 16,5 g azotu na dobę.
                    Przy spożyciu 170 g białka na dobę (Atkins I) musiałby wydalić 44,5 g
                    azotu. Przy spożyciu około 100 g białka na dobę około 95% azotu
                    wydalane jest przez nerki, a 5% przez przewód pokarmowy. Przy wysokim
                    spożyciu białka (Atkins I I II) wzrasta ilość azotu wydalanego z kałem.
                    U ludzi na diecie typowej dla państw zachodnich organizm wydala
                    w moczniku 80-90% azotu. Synteza mocznika wymaga 5 reakcji chemicznych,
                    w które zaangażowane są również magnez, arginina, ornityna, cytrulina
                    i arginiobursztynian, oraz 5 enzymów - syntaza karbamoilofosforanowa,
                    transkarbomoilaza ornitynowa, syntaza arginino-bursztynianowa,
                    arginiobursztynaza i arginaza. Gramocząsteczka mocznika waży 60 g,
                    z tego 28 g to azot.
                    Amoniak jest toksyczny dla człowieka. W marskości wątroby czy w ostrej
                    żółtaczce wzrasta wytwarzanie amoniaku, a spada mocznika.
                    W społeczeństwach zachodnich dzienna utrata białka wynosi 30-40 g,
                    czyli 5-7 g azotu. Spożywanie nadmiary białek jest szkodliwe dla
                    zdrowia. Amoniak w postaci jonu amonowego (NH4) przy zdrowej wątrobie
                    trafia przez żyłę wrotną do wątroby, gdzie jest szybko przetwarzany
                    na mocznik lub glutaminian czy glutaminę. Również nerki wytwarzają
                    amoniak z aminokwasów (nie z mocznika) kierując go do krwi, ale głównie
                    wydalany jest on z moczem w postaci jony amonowego. W marskości
                    wątroby, czy ostrej żółtaczce duże ilości amoniaku dostają się do krwi
                    i może dojść do zatrucia amoniakiem, co jest groźne dla życia. Objawy
                    zatrucia amoniakiem to drgawki, bełkotliwa mowa, upośledzenie wzroku, w
                    cięższych przypadkach śpiączka i zgon. Czy więcej człowiek spożywa
                    białka, tym więcej musi wytwarzać amoniaku, także we własnych tkankach,
                    tym więcej musi wytwarzać mocznika , tym więcej musi tracić wodoru,
                    który mógłby spalić na wodę, tym więcej traci energii "elektrycznej"
                    w ATP (potrzeba 3 cząsteczek ATP do syntezy 1 cząsteczki mocznika),
                    ponadto traci energię na nadmierna syntezę 5 enzymów, które się
                    "zużywają" trzeba je syntetyzować na nowo. Dlatego ilość energii
                    potrzebna do podtrzymania życia w spoczynku na diecie wysokobiałkowej
                    może być 2 razy wyższa niż u stosujących żywienie optymalne. Jest to
                    tak zwana przemiana podstawowa, która powinna być najniższa z
                    możliwych.

                    Za dużo trucizn

                    W diecie Atkinsa zalecane są też tłuszcze roślinne, czyli nienasycone,
                    czyli zawierające mniej energii po spaleniu, bo mają mniej wodoru.
                    Po spaleniu! Ale organizm woli część tych tłuszczów przetworzyć na
                    związki, które są z organizmu wydalane.
                    Z nienasyconych kwasów tłuszczowych powstaje toksyczny aldehyd malonowy
                    oraz wolne rodniki - tlenki, nadtlenki, ponadtlenki, które są również
                    przyczyna starzenia, stanów zapalnych, raka i miażdżycy, o czym od
                    dawna wiedzą biochemicy, ale co nie dociera do lekarzy.
                    Następnym mechanizmem powodującym spadek wagi u otyłych, szeroko
                    wykorzystywanym przez Atkinsa w jego I diecie było wyłączenie
                    węglowodanów z diety, lub znaczne ograniczenie ich spożycia tak, ab
                    • krystynaopty1 Re: zawroty głowy 11.11.05, 20:22
                      c.d.
                      Następnym mechanizmem powodującym spadek wagi u otyłych, szeroko
                      wykorzystywanym przez Atkinsa w jego I diecie było wyłączenie
                      węglowodanów z diety, lub znaczne ograniczenie ich spożycia tak, aby
                      organizm był zmuszony do wytwarzania ciał ketonowych. Powstają one
                      w wątrobie, a są chętnie spalane przez mózg i serce przed wolnymi
                      kwasami tłuszczowymi i glukozą. Są pobierane z krwi 2,5 raza szybciej
                      niż wolne kwas tłuszczowe, a te 40 razy szybciej od glukozy, której
                      tkanki po prostu nie chcą mając lepsze "paliwa" w kwasach tłuszczowych
                      i ciałach ketonowych.
                      Nie ma korelacji między produkcją ciał ketonowych, a ich spalaniem
                      przez tkanki. Wątroba wytwarza zbyt dużo ciał ketonowych, z których
                      tylko część może być spalona, a ich nadmiar jest wydalany przez płuca,
                      jelita i szczególnie przez mocz. Utrata energii w ciałach ketonowych
                      wydalanych z organizmu jest jednym z mechanizmów spadku wagi w diecie
                      Atkinsa i w każdej innej diecie zmuszającej organizm do wytwarzania
                      ciał ketonowych w nadmiarze. Przyczyną wytwarzania ciał ketonowych
                      w wątrobie jest niedobór węglowodanów w diecie, co z kolei jest
                      przyczyną takiego uszkodzeni gospodarki energetycznej organizmu,
                      że nie jest możliwe wytwarzanie przez wątrobę związków energetycznych
                      fosforowych, które są najlepszym źródłem energii dla mózgu i serca,
                      i które powinny być prawie jedynym źródłem energii dla serca, gdy
                      człowiek chce, aby jego serce było zdrowe i maksymalnie sprawne,
                      i dla jego mózgu, gdy człowiek chciałby, aby jego mózg zamknął się
                      na wiarę, poglądy, a otworzył na wiedzę która jedynie umożliwia dostęp
                      do prawdy, a nawet mądrości.
                      Wytwarzanie węglowodanów w organizmie jest bardzo trudnym i
                      skomplikowanym procesem, czego wątroba nie lubi. Woli wytwarzać ciała
                      ketonowe upośledzając w ten sposób wydolność serca i mózgu i godząc
                      się na utratę dużej ilości energii w wydalanych ciałach ketonowych.
                      Tylko 1 g wydalonych ciał ketonowych powoduje utratę 8,85 kcal.
                      Białko jest drogie. Kupowanie go, zjadanie w ilościach przekraczających
                      zapotrzebowanie organizmu 4-5-krotnie, zmuszanie organizmu do
                      utylizacji znacznej większości spożytego białka bez żadnego pożytku
                      dla organizmu, a z dużymi dla niego szkodami, nie jest postępowaniem
                      rozumnym, ale nie tak bardzo bezrozumnym, jak stosowanie diety jarskiej
                      czy różnych diet, szczególnie tych zalecanych przez "najbardziej
                      renomowane placówki naukowe".

                      Naukowe wyniszczanie ludzi

                      5 razy dziennie warzywa i owoce, dieta 1000 kalorii, dieta zalecana
                      przez Instytut Żywności i Żywienia, Uniwersytet Harwardzki czy
                      Uniwersytet Oksfordzki to naukowe wyniszczanie ludzi. "Nauka stała
                      się uczonym trupem myśli" - napisał ks. prof. Włodzimierz Sedlak,
                      człowiek który wiedział. To stwierdzenie Sedlaka ma największe
                      zastosowanie właśnie do tzw. nauki o żywieniu człowieka i do całej
                      medycyny, która nadal nie zna faktycznej przyczyny chorób, nie może
                      jej poznać, nie potrafi zapobiegać chorobom ani leczyć chorych
                      przyczynowo, gdyż tylko leczenie przyczynowe może być leczeniem
                      skutecznym. W swoich książkach i innych publikacjach podałem
                      faktyczną przyczynę chorób oraz sposób na przyczynowe ich leczenie.
                      Miliony ludzi w Polsce i w wielu innych krajach odzyskało zdrowie,
                      pozbyło się jednej lub kilku chorób, uzyskało znaczna poprawę
                      sprawności fizycznej i znaczną poprawę sprawności umysłowej.
                      Na milionach ludzi udowodniono, że żywienie optymalne nie
                      powoduje żadnych szkód dla organizmu, daje szereg korzystnych efektów
                      u każdego człowieka, znacznie przedłuża życie ludzi, poprawia jego
                      jakość, a przy tym jest na razie tańsze niż inne modele żywienia.
                      Optymalni prawie nie korzystają z pomocy służby zdrowia, a na leki
                      nie wydają nic, lub niektórzy - niewiele, co też znacznie ogranicza
                      ich wydatki i pozwala na godne życie nawet przy niewielkich dochodach.
                      Przy szerszym stosowaniu żywienia optymalnego wkrótce pojawiłyby się
                      warunki pozwalające na rozumne zorganizowanie życia ludzi na Ziemi w
                      oparciu o wiedzę, a przy pomocy zdrowych umysłów, potrafiących odróżnić
                      dobro od zła, które spotyka się u znacznej większości optymalnych po
                      dłuższym okresie stosowania żywienia optymalnego.

                      JAN KWAŚNIEWSKI
                      -----------------------------------------Koniec cytatu.

                      Krystyna
                  • venus22 Re: zawroty głowy 11.11.05, 20:57
                    >> musiałam odstawić stosowaną już przez wiele wcześniejszych lat HTZ z powodu
                    rzekomego
                    przedwczesnego przekwitania, <<

                    no i sie wyjasnilo dlaczego przestalas miec migreny- hormony maja OGROMNE
                    znaczenie w migrenie. Nie bez powodu 70% migrenikow to kobiety - wlasnie przez
                    hormony.
                    Kobietom majacym migreny nie zaleca sie brania tabletek antykoncepcyjnych, jak
                    rowniez HRT/HTZ jest ryzykowny. Wiele kobiet migreniczek ktore musza stosowac
                    hormony odczuwa znaczne pogorszenie migreny. jest bardzo niewiele takich ktorym
                    pomagaja np. niektore srodki antykoncepcyjne.
                    Ja sama niedawno dowiedzialam sie ze dobrze sie stalo ze swojego czasu nie stac
                    mnie bylo na wlasnie taka terapia ktora wprowadzilaby przedwczesna menopauze,
                    bo w/g wszelkich danych byloby jeszcze gorzej.

                    A jesli chodzi o diety to nie napisalam ze to taka sam dieta tylko ze podobna,
                    bo w gruncie rzeczy- podobna.
                    Zreszta to nie ma znaczenia- juz sie sprawa wyjasnila :)

                    I nie sa to plotki, tylko o skutkach diety Atkinsa na migrene opisaly osoby
                    ktore OSOBISCIE te diete stosowaly a wiec z autopsji.

                    Do Eleny - przepraszam za pomylke. Ale widze ze tak sie sklada ze jednak:

                    >>Oczywiście, ze mam migreny występują jednak bardzo rzadko, co kilka lub nawet
                    kilkanaście lat
                    ale jak już są to ścinają z nóg, przestaję kontaktować a bóle głowy są silne i
                    towarzyszą im mdłości. Zastanawiam się co można zrobić w sytuacji, gdy coś
                    dolega a powodu nie można określić.<<

                    Eleno, moim zdaniem pradwopodobienstwo ze ty jednak masz migrene znowu
                    wzroslo. Widzisz, migrena to taka choroba ze bol glowy, chociaz bardzo
                    charakterystyczny, to tylko JEDEN Z objawow. Mozna go w ogole nie miec, chociaz
                    to rzadkie przypadki.
                    Mozna miec zamiast bolow glowy wlasnie zawroty glowy, (lub jedno i drugie).
                    jak juz wczesniej pisalam tak dzieje sie najczesciej w migrenie podstawnej i
                    przedsionkowej. W migrenie podstawnej mozna jeszcze miec paraliz jak przy
                    wylewie po jednej stronie ciala, ktory przechodzi, i inne objawy.
                    W migrenie przedsionkowej, glownym, prominentnym objawem sa wlasnie zawroty
                    glowy. ok. 70% pacjentow odczuwa glownie zawroty glowy, 30% zachwianie
                    rownowagi, kolysania, brak balansu, 5% tylko ma zawsze towarzyszace temu bole
                    glowy. U 30% pacjentow bole glowy i zawroty wystepowaly niezaleznie.
                    link po ang.
                    www.bme.jhu.edu/labs/chb/disorders/migraine.html
                    jeszcze to Migraine Associatated Vertigo, czego nazwy po polsku nie znam.
                    Musialabys udac sie do dobrego specjalisty neurologa ktory zajmuje sie
                    mogrenami aby ostatecznie ustalic czy to na pewno to. watpie aby ogolny
                    neurolog mial na tyle doswiadczenia w rzadszych typach migren..

                    Niestety jak pisalam na migrene w zadnej postaci nie ma skutecznego lekarstwa,
                    mozna probowac zapobiegawczo srodki antydepersyjne (reguluja serotonie)
                    betablokery i blokery wapnia, oraz srodki p padaczce. Poza tym- srodki p/bolowe.
                    Jesli mozesz zyc z tymi zawrotami, to moze nie potrzebujesz nic brac. zalezy
                    jakie zdanie ma lekarz bo z pewnoscia jakies ryzyko wylewu moze istniec.
                    Propnuje abys sobie poczytala na naszym migrenowym forum przypadki o zawrotach
                    glowy, migrenach z sama aura bez nastepujacego po nim BG. - moze akurat ci sie
                    przyda.

                    Magda- do zobaczenia na forum :)

                    Venus

                    ps. oczywscie kazdy kto ma ochote moze kurowac sie golonka :)
                    • elena10 Re: zawroty głowy 12.11.05, 00:41
                      Wielkie dzięki za informację no i za zainteresowanie. Problem w tym, że lekarz
                      nie ma zdania, ale może go nie mieć. Wolę nawet to, niż gdyby miał i się mylił.
                      W wolnej chwili poczytam, co napisałyście na temat migreny. Znalazłam też inne
                      forum na którym piszą ludzie których nękają zawroty głowy, ku mojemu zdziwieniu,
                      jest ich całe mnóstwo.
                    • krystynaopty1 Re: zawroty głowy 12.11.05, 01:09
                      venus22 napisała:

                      > no i sie wyjasnilo dlaczego przestalas miec migreny- hormony maja OGROMNE
                      > znaczenie w migrenie. Nie bez powodu 70% migrenikow to kobiety - wlasnie
                      przez hormony.
                      > Kobietom majacym migreny nie zaleca sie brania tabletek antykoncepcyjnych,
                      jak rowniez HRT/HTZ jest ryzykowny. Wiele kobiet migreniczek ktore musza
                      stosowac hormony odczuwa znaczne pogorszenie migreny.

                      Z pewnością duży wpływ miała HTZ, ale ataki migreny miałam wiele lat wcześniej
                      i bez stosowania hormonów, aczkolwiek miały też one związek z cyklem. Głowa
                      bolała mnie jednak częściej niż raz w miesiącu. Jeszcze raz powtórzę:
                      doczekałam takiego fenomenu, na DO po 10-ciu latach przerwy w naturalnych
                      miesiączkach wrócił okres (już bez wspomagania HTZ) jeszcze na prawie 2 lata
                      a zniknęły bóle głowy i migrena. Więc nie do końca miało to ścisły związek z
                      hormonami, a raczej z zaburzeniami układu wegetatywnego, jako że właśnie po
                      zabiegach prądów selektywnych PS pobudzających układ parasympatyczny zaczęła
                      następować stopniowa poprawa i następowało zmniejszanie się ataków aż do
                      całkowitego ustania. I jeszcze długo miałam normalne miesiączki, a bólów głowy
                      już nie było, co wcześniej u mnie było nie do pomyślenia.

                      Krystyna
                      • venus22 Re: zawroty głowy 12.11.05, 04:02
                        Oczywiscie, nie twierdze ze wylacznie HTZ miala wplyw na twoje migreny, ale
                        duzo tlumaczy.

                        W/g tego co piszesz:
                        >>ataki migreny miałam wiele lat wcześniej i bez stosowania hormonów,
                        aczkolwiek miały też one związek z cyklem. Głowa bolała mnie jednak częściej
                        niż raz w miesiącu.

                        wnioskuje ze moglas miec np. migreny hormonalne wystepujace w okresie nie tylko
                        miesiaczki ale i owulacji. Migreny hormonale sa zwiazane z wahaniami poziomu
                        hormonow w czasie cyklu, nie trzeba brac sztucznych zeby miec migreny.
                        U dziewczynek czesto migreny ujawniaja sie lub pogarszaja wlasnie w okresie
                        dojrzewania - przez hormony. HTZ mogla sprawe pogorszyc i jak wynika z twojego
                        opisu - istotnie pogorszyla.

                        Na zasadach HZT sie nie znam, ale wydaje mi sie ze braniem hormonow to jest tak
                        ze jak przestaniesz je brac to twoj organizm powraca stopniowo do naturalnego
                        stanu, jaki by byl gdybys hormonow nie brala. Nie jest dla mnie nic wiec
                        dziwnego ze dostalas okres po zaprzestaniu brania HZT.
                        Na moje pytanie czy jak ja przestane brac hormony ktore mialy u mnie wywolac
                        przedwczesna menopauze to dostane znowu okres i jeszcze raz normalna menopauze
                        powiedziano mi ze to jest bardzo mozliwe.

                        Bole glowy i migrena zniknely pomimo zaprzestania HZT a utrzymywania sie
                        okresu, bo widocznie w ogole twoja migrena zaczela w ogole pomalu ustepowac.
                        im czlowiek starszy, tym lagodniejsza migrena tak czy siak (sa oczywscie
                        wyjatki). Widze to po sobie a jeszcze nie przekwitlam.

                        jesli chodzi o diete, to ma na migrene duzy wplyw i jesli np przed dieta
                        optymalna jadlas duzo serow, zwlaszcza zoltych, pewnych owocow jak np
                        truskawki, banany, z warzyw pomidory, i np kiszona kapusta, sledzie, ogorki
                        kwaszone, czekolada to wszystko sa najbardziej znane wywolywacze bolow glowy w
                        migrenie,
                        to stosujac diete optymalna zaczelas wiec unikac tych bodzcow przez co
                        unikalas dodatkowych wywolywaczy (hormony to by jeden z nich)i tak wszystko
                        razem spowodowalo znacza poprawe.
                        moze tez mialas sklonnosci do anemii, i wiecej miesa automatycznie to poprawilo
                        a anemia ma wplyw na migrene bo powoduje ze krew zbyt malo tlenu dostarcza..

                        tak ze widzisz Krytyno nie ma tym swiecie nic pewnego...
                        pewnie ze jak ci dieta sluzy to ja stosuj :)

                        a na temat pradow selektywnych sie nie znam wiec nie bede sie wypowiadac ale na
                        pewno juz mnie znasz na tyle ze wiesz ze tez jestem sceptycznie nastawiona.. :)

                        Venus



                        • venus22 Re: zawroty głowy 12.11.05, 04:05
                          >>>Znalazłam też inne
                          forum na którym piszą ludzie których nękają zawroty głowy, ku mojemu zdziwieniu,
                          jest ich całe mnóstwo.<<

                          ja tylko zwracam uwage ze w zwiazku z tym ze na temat migren w ktorych glownym
                          obajwem sa zawroty glowy lub zaburzenia rownowagi i inne niezbyt typowe objawy,
                          wielu a w kazdym razie czesc z tych ludzi moze miec mylne diagnozy i przez to
                          nieodpowiednie leczenie...

                          Venus
              • are.1 Re: zawroty głowy 12.11.05, 17:24
                Wlasnie czytam "DO" od Neoxa. Oto moj jak na razie ulubiony cytat:

                "W Biblii podaje się cztery rodzaje laczności z Bogiem, między innymi kontakt drogą radiowa."

                Podoba mi sie tez ten pomysl, zeby kanfdydaci na premierow tlukli sie glowa o
                glowe. Ten ktory wygra bedzie madrzejszy.

                A co do pradow selektywnych, to dzieki nim ma zapanowac biblijny raj na Ziemi,
                bo one rownowaza uklad wegetatywny.


                !!! Na OptyKrysie prosze nie zwracac uwagi !!! Wierzcie lub nie ale czytam jej
                "prace" od dawna i ona w to wszystk wierzy.
    • baabcia Re: zawroty głowy 12.11.05, 17:59
      proponuję poczytać a potem szukać specjalistów.
      badanie: elektronystagmografia (ENG)
      badania krwi morfologia z rozmazemf aktycznie anemia i zmiany obrazu krwi
      wiadomo, ze uciski skrzywionego kregosłupa i niedotlenienie mózgu
      choroba Meniere'a
      zapalenia ucha - błędni
      lekarze rozróżniaja zawroty głowy od zaburzeń równowagi
      sprawdż czy jak chodzisz w ciemności utrzymujesz równowagę
      Wrzuć do google powyższe hasełka i poczytaj może znajdziesz lekarzy,
      którym chce się rozpoznać co ci jest - zawsze łatwiej jak się samemu coś wie.
      Wcale nie mówię, ze pacjent ma się leczyć sam ale musi umiec wybrać dobrego
      lekarza, bo tak jak jedna krawcowa na 100 jest świetna to i lekarze czasem przy
      krojeniu na wstępie sie wykładają a nowego materiału w sklepie nie dokupisz.
      meniere.republika.pl/O%20chorobie.html
      to z wrocł. kliniki laryngol. 2005r
      Latkowski Bożydar Elektronystagmografia praktyczna
      www.zdrowie.med.pl/bad_w_chor/badania/elektro.html
      www.heel.pl/badania/lymphomyosot/index.php?id=4
      jeśli któraś ze stron nie działa to i tak po nitce do kłębka dojdziesz
      szukałam 5 sierpnia dla mamy tych informacji bo trafiła do madrych lekarzy
      poradzili jej o czym pocztac na jakie pytania szukać odpowiedzi, zeby razem
      ustalić przyczynę a potem leczyć. 90% starszych ludzi cierpi na zawroty spowodu
      przyjmowanych leków.
      Już widzę oburzenie wielu lekarzy, którzy wolą głupich pacjentów.
      Nie należy leczyć się samemu ale nie należy ufać takim lekarzom, którzy traktuja
      nas jak półgłówków.
      • venus22 Re: zawroty głowy 12.11.05, 21:21
        jest tylko taki problem ze w migrenach ktore wymienilam wystepuja zawroty glowy
        (i moga tez lub nie zaburzenia rownowagi) co mozna latwo pomylic z choroba
        Meniere'a. No moze nie tak latwo ale wiem ze sa takie przypadki od chorych z
        ktorym wlasnie tak bylo..
        a co smieszniejsze, migrena podstawna i migrena przedsionkowa tez moga
        powodowac uszkodzenia sluchu.


        Nie twierdze ze autorka ma migrene, nie twierdze ze ktokolwiek ma ale zwracam
        uwage ze jest taka mozliwosc.

        Venus
        • elena10 Re: zawroty głowy 13.11.05, 16:12
          Nie mam zaburzeń równowagi, słuch mam świetny (zbadany).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka