Dodaj do ulubionych

podrabiane ALVEO?

11.01.06, 21:44
Witajcie,
spotkaliście się z podrubami Alveo?
wykonałam dzisiaj telefon do mamy, która te ziółka pije i stwierdziła, że
mogą być podrabiane. Wiecie coś na ten temat?
Teraz są takie czasy że chyba wszystko można podrobić, czy Alveo też?
Obserwuj wątek
    • zubr_zalogowany Re: podrabiane ALVEO? 11.01.06, 22:19
      nawet orginalne Alveo jest podrobka
      • are.1 Re: 13.01.06, 17:00
        Ktos sie bardzo stara, zeby zrobic wrazenie, ze picie tego czegos to na swiecie
        codziennosc i ze istnieje w polsiej tradycji.
    • snajper55 Re: podrabiane ALVEO? 12.01.06, 00:16
      pastella napisała:

      > Witajcie,
      > spotkaliście się z podrubami Alveo?
      > wykonałam dzisiaj telefon do mamy, która te ziółka pije i stwierdziła, że
      > mogą być podrabiane. Wiecie coś na ten temat?
      > Teraz są takie czasy że chyba wszystko można podrobić, czy Alveo też?

      A co za różnica czy pijesz oryginalne, czy podróbkę ? Działanie takie samo -
      zerowe.

      S.
      • zyrafa46 Re: podrabiane ALVEO? 12.01.06, 00:46
        Jacek śpi.



        Ja tak tylko..
        • snajper55 Re: podrabiane ALVEO? 12.01.06, 11:53
          zyrafa46 napisała:

          > Jacek śpi.
          >
          > Ja tak tylko..

          Ale się obudzi. Niestety. ;)

          S.
    • gosiek70 Re: podrabiane ALVEO? 12.01.06, 11:28
      na czym miałoby polegać podrobienie tego preparatu? czy znasz jakieś parametry?
      czy można to rozpoznać np. po butelce? G.
    • jacek1956 Re: podrabiane ALVEO? 12.01.06, 13:41
      Jacek nie śpi,odpoczywał po nartach-to info dla Żyrafy.
      Wracając do pytania Pastelli.
      Nie spotkałem się z podróbka Alveo.Moze dlatego,ze kupuję bezposrednio w firmie.
      Wiem jednak,ze ten proceder istnieje-Polak potrafi.Są rozcieńczane,nawet
      sprowadzane przterminowane z zagranicy,sa podrabiane.Polacy w przekonaniu,ze
      złapali okazję,ze zaoszczędzą kilka złotych kupuja na tarowiskach,w allegro,
      od przypadkowo spodkanych osób za 105-125zł butelkę czegoś co nie jest Alveo.
      Taka niska cena nie jest gwarantem,ze preparat jest podróbką.Bywają
      sprzedający,którym zależy na sprzedaniu duzej ilości butelek w krótkim czasie,
      wtedy obnizają cenę detaliczną.
      Podrobione butelki zwykle mają zamazany kod kreskowy.Aby się zabezpieczyć przed
      taką ewentualnością najlepiej kupować u kogoś,kto jest w stanie zaproponować Ci
      rejestrację w firmie w roli stałego konsumenta.Taki sprzedający dokonując
      zakupu partii Alveo w magazynie wie,ze ta partia towaru,kazda butelka jest
      zaopatrzona kodem,który umozliwi dotarcie do niego.
      • pastella Re: podrabiane ALVEO? 12.01.06, 14:08
        Dzięki za informację.
      • mmagda12 Ciekawe jak to mozna "odpoczywac po nartach"? 12.01.06, 14:26
        Jacek to co Ty robil na tych nartach? Jezdzil ?, czy moze skakal ze skoczni?
        albo pracowal rozwozac "towar"?
        • jacek1956 Re: Ciekawe jak to mozna "odpoczywac po nartach"? 12.01.06, 14:44
          Widzisz mmagdo,nic do Ciebie nie dociera.Jesteś napastliwa i nieprzyjemna
          a oczekujesz ode mnie,ze będę miły dla Ciebie.Jesteś po prostu ograniczona
          i jesteś godną koleżanką snajpera.O ile napisałas kiedyś prawdę o sobie,że jesteś babcią to szczerze współczuję Twoim wnuczkom.Jak widać nie wszyscy
          wyrastają z wieku szczeniackiego.
          Może zdąży to przeczytać parę osób zanim zostanie wyciete przez admina.
          • mmagda12 Re:Jacku zwazaj na slowa jezeli chodzi o "ogranicz 12.01.06, 22:56
            ona "Druga uwaga ,czytaj uwaznie nie mam wnuczek.A "wiek szczeniacki"? nie
            jestem zwierzem,tylko czlowiekiem ,ktorej nikt nie wcisnie kitu.To narazie
            tyle.A pytanie pozostalo dalej pytaniem.Dlaczego w jasnej butelce? Ale nie
            oczekuje odp wymijajacej ,tylko konkrety i gdzie produkuja Alveo?
            • jacek1956 Re:Jacku zwazaj na slowa jezeli chodzi o "ogranic 13.01.06, 11:24
              mmagda12 napisała:

              > ona "Druga uwaga ,czytaj uwaznie nie mam wnuczek.
              To może masz wnuczęta,może ja mam sklerozę a może Ty wypisujesz głupoty,w
              których następnie się gubisz.Tak czy siak wychodzi mizeria.Na swoje pytania
              znajdziesz odpowiedzi w innych wątkach.Przecież wg Ciebie i tak głupoty piszę.
              Zapytaj snajpera.On wie wszystko na ten temat.
              Posłużę się Twoją sugestią - czytaj uważnie.Gdybyś to robiła to znałabyś odpowiedzi na swoje pytania.Pod warunkiem oczywiście,że orientujesz się w
              poruszanej tematyce.Jesteś przecież jak rzep.Gdzie tylko coś napiszę zaraz się
              zjawiasz ze snajperem i torpedujecie swoimi "mądrościami" moje wypowiedzi.
              Tak prawdę mówiąc nie mam ochoty ani obowiązku udzielania odpowiedzi na pytania dotyczące preparatu osobie Twojego pokroju i z Twoimi poglądami.
              • snajper55 Re:Jacku zwazaj na slowa jezeli chodzi o "ogranic 13.01.06, 14:05
                jacek1956 napisał:

                > To może masz wnuczęta,może ja mam sklerozę a może Ty wypisujesz głupoty,w
                > których następnie się gubisz.Tak czy siak wychodzi mizeria.

                Magda, nie denerwuj Jacusia. Zobacz jak się biedak zdenerwował. Jaeszcze mu
                średnia sprzedaży spadnie i dostanie opr od sponsora. ;))))

                S.
                • mmagda12 ReSnajper ,jednym slowem ujac,Jacek nadpobudliwy:D 13.01.06, 22:25
                  • snajper55 Pewnie za mało Alveo wypił. ;)) ___nt 13.01.06, 22:32

                    • mmagda12 Re: Pewnie za mało Alveo wypił. ;)) ___nt 13.01.06, 22:38
                      Tez tak myslala:DDD
        • zyrafa46 Re: Ciekawe jak to mozna "odpoczywac po nartach"? 12.01.06, 19:13
          > Jacek to co Ty robil na tych nartach? Jezdzil ?, czy moze skakal ze skoczni?
          > albo pracowal rozwozac "towar"?
          ====================
          Moje oko spostrzegło złośliwość. Po co?
      • zubr_zalogowany Re: podrabiane ALVEO? 12.01.06, 15:16
        > za 105-125zł butelkę czegoś co nie jest Alveo.
        > Taka niska cena nie jest gwarantem,ze preparat jest podróbką

        ludzie nie kupuja lekow ratujacych zycie za 10 zl / miesiac, a sklonni sa
        wydawac tyle na cudowne ziolka
        • snajper55 Re: podrabiane ALVEO? 12.01.06, 16:48
          zubr_zalogowany napisał:

          > ludzie nie kupuja lekow ratujacych zycie za 10 zl / miesiac, a sklonni sa
          > wydawac tyle na cudowne ziolka

          Są skłaniani przez akwizytorów wyszkolonych w "technikach wpływu".

          S.
        • jacek1956 Re: podrabiane ALVEO? 12.01.06, 17:55
          zubr_zalogowany napisał:
          > ludzie nie kupuja lekow ratujacych zycie za 10 zl / miesiac, a sklonni sa
          > wydawac tyle na cudowne ziolka

          A są takie-za 10zł ratujące zycie? to było pytanie retoryczne.
          Jest wielu ludzi skłonnych wydawać pieniadze na na preparaty poprawiające ich
          stan zdrowia.Jest wielu,którzy by chcieli,ale ich nie stać.Są i tacy,których
          stać ale wolą iść na wódkę.czy to Cię dziwi?
    • gosiek70 Re: podrabiane ALVEO? 12.01.06, 15:04
      ja też spotkałam się z opinią, że Alveo powinno być w ciemnej butelce i mieć
      korek a nie tylko zakrętkę. Kupuję je wprawdzie od osoby znajomej i nie sądzę
      by wciskał mi jakąś podróbę ale.... G.
      • jacek1956 Re: podrabiane ALVEO? 12.01.06, 19:56
        spotkałaś sie tez z opinią,że Alveo jest "guzik" warte,ale czy to ma oznaczać,
        że ta opinia jest słuszna?
        Skoro producent pakuje w takie butelki,o takim kształcie i z takiego a nie
        innego szkła to widocznie tak powinno być.Twórca preparatu to nie jakiś tam
        snajper.
        To facet,który wie co robi niezależnie od opinii innych.Ten preparat jest
        po prostu inny od znanych,podobnych preparatów i dlatego nie można zakładać,
        że ma on wspólny z pozostałymi mianownik.
        • pastella Re: ALVEO? 13.01.06, 10:22
          ALVEO :),
          Moja mama to pije, ma 78 lat, z bólu w stawach nie mogła normalnie egzystować.
          Krioterapie, zastrzyki, lekarze, nic! nie pomagało, wydała około 1000 zł.
          Nie obchodzi mnie, co tam jest w tej butelce, czy ziółka, czy to siła
          wyspecjalizowanych handlowców, czy cena, naprawdę nie obchodzi mnie to!
          Ważne, że pomaga, ważne ,że śpię normalnie w nocy bez ciągłego zadręcznia się
          że mama cierpi z bólu.
          I przestańcie się atakować!
          Nie pasuje , nie pij , nie wydawaj kasy, nie wierz , nikt ci nie karze!
          A jeśli oczekujesz ,że po alveo odrośnie ci noga, albo po miesiącu ubędzie ci
          10 lat, to nie dziwię się, że jesteś zawiedziony.
          Jednemu pomaga, alveo, drugiemu aloes, trzeciemu witamina c.Trzeba prubować,
          szukać, aż się znajdzie coś dla siebie i dziękować Bogu, że sie znalazło.
          A co do ceny, to za wszystko trzeba płacić. Niektóre leki są droższe, na jedno
          pomagają, na drugie szkodzą, chemia, chemia, chemia, przy ALVEO przynajmiej
          wiesz, że za parę lat nie siądzie ci wątroba, przeczytaj skutki uboczne leków!
          To było do ludzi, którzy zatruwają innym życie swoimi negacjami i atakami.
          Pozdrowienia, dla pozytywnie nastawionych:)
          • snajper55 Re: ALVEO? 13.01.06, 14:10
            pastella napisała:

            > A co do ceny, to za wszystko trzeba płacić.

            Jesli cena odzwierciedla koszt produkcji - OK, to jest normalne. Jeśli jednak
            większość tego co płacę zgarniają dystrybutorzy a producent dostaje grosze, to
            ja przepraszam, ale uczciwe to nie jest.

            > Niektóre leki są droższe, na jedno
            > pomagają, na drugie szkodzą, chemia, chemia, chemia,

            A ALveo to nie chemia ? A co ??? Geologia ? Matematyka ? Iberystyka ?

            > przy ALVEO przynajmiej
            > wiesz, że za parę lat nie siądzie ci wątroba, przeczytaj skutki uboczne leków!

            Wszystko co działa ma skutki uboczne. Wszystko co dziła ma także działania
            niepożądane. Większość ziół na przykład wchodzi w niebezpieczne interakcje z
            lekarstwami, na przykład ze zwykłą aspiryną.

            > To było do ludzi, którzy zatruwają innym życie swoimi negacjami i atakami.

            A co masz dla ludzi zatruwającymi innym życie nachalnymi reklamami towaru,
            którym handlują ? Na forum, na którym zabroniona jest reklama ?

            S.
            • jacek1956 Re: ALVEO? 14.01.06, 15:41
              snajper55 napisał:
              > Jesli cena odzwierciedla koszt produkcji - OK, to jest normalne. Jeśli jednak
              > większość tego co płacę zgarniają dystrybutorzy a producent dostaje grosze, to
              > ja przepraszam, ale uczciwe to nie jest.
              Jesteśmy na forum "Zdrowie",wobec tego niech o zdrowiu będzie i uczciwości.

              "Zapobieganie,usuwanie przyczyn i eliminacja chorób zagrażają farmaceutycznemu
              „robieniu interesów na chorobach”, i są przez to zwalczane przez tak zwany kartel farmaceutyczny.Przemysł,który żąda dla siebie globalnego monopolu na „opiekę zdrowotną”,sam jest największą przeszkodą dla wszystkich mieszkańców świata w cieszeniu się zdrowym życiem."
              To początek wywiadu z dr n. med. Matthiasem Rathem, kwiecień 2003. Tekst jest pobrany ze strony
              www.dr-rath-foundation.org,której dr Rath jest założycielem i szefem.
              Pisze o sobie:"Na początku chciałbym podkreślić,że jestem lekarzem,naukowcem,ale przede wszystkim istotą ludzką,mieszkańcem naszej planety,który pragnie,aby ta planeta pozostała nienaruszona i nie chce pozwolić,by została spopielona w trzeciej wojnie światowej.
              Jako lekarz i naukowiec miałem przywilej zasłużyć się osiągnięciami w kilku dziedzinach,które,jak wierzę,pozwolą ludzkości zbudować zdrowszy i bardziej pokojowy,rokujący nadzieję świat.Moje odkrycia w dziedzinie naturalnej ochrony zdrowia i leczenia choroby sercowo naczyniowej pozwolą nam w sposób znaczący ograniczyć występowanie ataków serca,udarów mózgu,nadciśnienia tętniczego, niedomogi i arytmii serca,oraz wielu innych pokrewnych schorzeń,w tym i w przyszłych pokoleniach ludzkości.Drugą moją zasługą dla ludzkości było zdemaskowanie przemysłu farmaceutycznego jako największego przemysłu inwestycyjnego na Ziemi,utrzymującego i promującego jeden z najbardziej oszukańczych i szalbierczych układów w historii ludzkości.Podczas gdy reklamy obiecują „zdrowie”, kwestia istnienia rynku dla tego przemysłu inwestycyjnego w sposób istotny zależy od obecności i ekspansji chorób."
              W tym tekście jest zawarte wszystko-i uczciwość i ceny preparatów i prowadzona
              przez farmaceutyczny światek strategia nie leczenia z chorób.
              Poza tym snajper55,wyglada na to,że albo nie masz pojęcia o zasadach handlowych,
              albo przemilczasz ten znany szczegół,że w handlu tradycyjnym pośrednicy
              zgarniają lwią część ceny detalicznej produktu.Czyli w tej kwestii jest róznic
              niewiele.Może taka,że posredników jest znacznie więcej i w zwiazku z tym
              trudno okreslić komu i ile przypadło udziału w tym tradycyjnym handlowaniu.
              W sprzedaży bezposredniej jest jasne ile zarabia producent,ile płaci klient
              a jaka część dochodu trafi do sieci dystrybutorów.

              > Większość ziół na przykład wchodzi w niebezpieczne interakcje z
              > lekarstwami, na przykład ze zwykłą aspiryną.

              Mozna z tym się zgodzić jeżeli bedą to zioła tradycyjnie wykorzstywane w
              formie naparów,czy wywarów sporządzanych z zebranych roślin lub kupionego suszu.
              Inaczej się mają sprawy,gdy dotyczy to ziołowego roztworu pt.Alveo.Dlatego
              chociazby,ze został stworzony w ten sposób aby wspomagać a nie przeszkadzać
              w dochodzeniu do zdrowia.Uwzględniono w tym projekcie także współpracę z
              leczeniem farmakologicznym.
              > A co masz dla ludzi zatruwającymi innym życie nachalnymi reklamami towaru,
              > którym handlują ? Na forum, na którym zabroniona jest reklama ?

              A co masz na ludzi opętanych chorobliwą ignorancją? Na takich co to myślą,
              że wiedzą bo tak im podpowiada własna,chora wyobraźnia?
              • izzunia1 Re: ALVEO? 14.01.06, 15:55
                "Inaczej się mają sprawy,gdy dotyczy to ziołowego roztworu pt.Alveo"
                Nie bardzo rozumiem - czy to znaczy, ze ziola zostaly pozbawone swoich
                wlasciwosci? A jezeli tak to jak lecza?
                Mozesz napisac konkretniej jak sie maja te " sprawy" w odniesieniu do Alveo?
                • jacek1956 Re: ALVEO? 16.01.06, 09:44
                  Przez kilkanaście lat facet,który zna się na rzeczy,dobierał gatunki ziół
                  i dobierał właściwe proporcje wywarów tych ziół w taki sposób,aby każdy,
                  niezależnie od wieku i stanu zdrowia mógł skorzystać z finalnego produktu.
                  Dlatego też skład gatunkowy jest jawny,natomiast wspomniane proporcje są
                  obłożone tajemnicą bo w nich właśnie podobno tkwi siła działania Alveo,
                  oprócz oczywiście składu gatunkowego.
                  Także cierpiący na przewlekłe choroby i korzystający z farmakologicznych
                  terapii.Brał też pod uwagę fakt,że są gatunki roślin,które w połączeniu z
                  innymi mogą przynieść niekorzystne efekty.Jak widać z uzyskanych zezwoleń,
                  certyfikatów i efektów stosowania preparatu,osiągnął zakładany cel.
            • majkabis Re: ALVEO? 15.01.06, 15:44
              snajper55 napisał:

              > pastella napisała:
              >
              > > A co do ceny, to za wszystko trzeba płacić.
              >
              > Jesli cena odzwierciedla koszt produkcji - OK, to jest normalne. Jeśli jednak
              > większość tego co płacę zgarniają dystrybutorzy a producent dostaje grosze,
              to
              > ja przepraszam, ale uczciwe to nie jest.

              Koszta produkcji to jakies 40% ceny ostatecznej towaru- reszta to koszta
              reklamy.
              Moim zdaniem uczciwsze jest zapłacenie dystrybutorom, niz firmom reklamowym,
              które wciskaja kity (o czym mozna się przekonac poznając kolejne decyzje
              głownego inspektora farmaceutycznego o zakazie rozpowszechniania reklam
              www.gif.gov.pl/wstrz_reklam.html

              Nie kupiłabym ani Alveo, ani zadnego innego środka, które reklamują jako
              cudowny w telewizji, radio czy prasie, albo podrzucaja do skrzynek na listy.
              Nie kupiłabym żadneo takiego środka OD OSOBY MI NIEZNANEJ OSOBIŚCIE. Nigdy nie
              kupowałam np. zadnego cudownego kremu, który wg reklam miałby zdziałac cuda.
              Dla mnie licza się EFEKTy, które sama mogę zobaczyć czy dotknąć. Taki wątpiący
              Tomasz ze mnie. Jednak kiedy ponad rok temu- po kilku miesiącach jedynie
              telefonicznych kontaktów- spotkałam znajomą, to okazało się, że mam do
              czynienia z żywą reklamą żelu odmładzającego: ani sladu po pionowych
              zmarszczkach wokół ust, cera jasna, jednolita; jedynie głęboka pozioma
              zmarszczka na szyi była jeszcze trochę widoczna. Nie widziałam jej 7 miesięcy-
              kurację prowadziła od 8. Efekty były piorunujące. Tego żelu nie ma w żadnej
              aptece; nie spotkałam takze nigdzie jego reklamy. Kiedy widząc TAKIE efekty nie
              potrzebna mi była żadna reklama. Od znajomej dostałam konakt i sama żel stosuję
              od 5 miesięcy- juz późna jesienią znajomi pytali, co stosuje, bo wyglądam jakos
              inaczej. Ani ja, ani znajoma, nie mamy ochoty ani czasu bawic się w dystrybucję
              czy pośrednictwo, więc każdą zainteresowaną odsyłamy do tej, od której żel
              kupujemy- dziewczyna ma swoje stałe klientki i coraz więcej nowych. Nie chodzi
              po domach i nie musi nikogo przekonywac do tego, czy warto to coś zakupić-
              klientki znajduja się same własnie dzieki "osobistej" reklamie kazdej, które to
              stosuje minimum 3 miesiące. Gdyby ten towar miał się znaleźć w aptece, to jego
              cena- oprócz kosztów produkcji- zawierałaby także koszty reklamy (bo przeciez
              nie wystarczy wstawic towar na półki- jeszcze trzeba nakłonic ludzi do jego
              kupna), marżę i jeszcze inne składniki. Summa sumarum- nie zapłaciłabym na
              pewno mnie, a nie miałabym żadnej pewnosci, czy zadziała. A tak w ogóle- nie
              kupiłabym tego, bo szkoda byłoby mi pieniędzy na cos, co może nie działać (jak
              słynne kremy przeciwzmarszczkowe czy na rozstepy w ciąży:))). Dlatego
              snajperku, nie masz co narzekać na cenę, bo ona i tak byłaby taka sama :))
              w dodatku, gdyby jednak działała, bo sprawdziliby to Twoi znajomi i kupiłbyś
              np. takie Alveo, to byłoby to nieuczciwe- w końcu kupiłbys Alveo
              dzieki "reklamie" swoich znajomuch, którym za to NIKT nie zapłacił...
              Podsumowując- jesli coś zostało sprawdzone przez znajomych, jest to przez nich
              polecane, a ja tego aktualnie potrzebuje, to własnie będę się kierować ich
              zdaniem, a nie reklamówkami w telewizji czy radio. czy to opłata za reklamę w
              TV czy za pośrednictwo- cena leku czy czegokolwiek innego- nie zmnieni się.

              Tu mozna przeczytac o takim systemie więcej:
              www.colway.net.pl/producent.html
              • zyrafa46 Re: ALVEO? 15.01.06, 18:22
                Hi hi
              • snajper55 Re: ALVEO? 15.01.06, 18:51
                majkabis napisała:

                > Koszta produkcji to jakies 40% ceny ostatecznej towaru- reszta to koszta
                > reklamy.

                Nie każdy produkt jest reklamowany. Niektóre nie są. Inne w znikomym zakresie.
                Czy widziałaś reklamę ziół Herbapolu ?

                > Moim zdaniem uczciwsze jest zapłacenie dystrybutorom, niz firmom reklamowym,
                > które wciskaja kity

                A dystrybutorzy to co wciskają ? ;))

                > Nie kupiłabym ani Alveo, ani zadnego innego środka, które reklamują jako
                > cudowny w telewizji, radio czy prasie, albo podrzucaja do skrzynek na listy.
                > Nie kupiłabym żadneo takiego środka OD OSOBY MI NIEZNANEJ OSOBIŚCIE. Nigdy nie
                > kupowałam np. zadnego cudownego kremu, który wg reklam miałby zdziałac cuda.
                > Dla mnie licza się EFEKTy, które sama mogę zobaczyć czy dotknąć. Taki wątpiący
                > Tomasz ze mnie.

                Ba, jednak żeby zobaczyć efekty, musisz dany sepecyfik kupić. Chyba, że u
                innych tych efektów szukasz.

                > Jednak kiedy ponad rok temu- po kilku miesiącach jedynie
                > telefonicznych kontaktów- spotkałam znajomą, to okazało się, że mam do
                > czynienia z żywą reklamą żelu odmładzającego: ani sladu po pionowych
                > zmarszczkach wokół ust, cera jasna, jednolita; jedynie głęboka pozioma
                > zmarszczka na szyi była jeszcze trochę widoczna. Nie widziałam jej 7 miesięcy-
                > kurację prowadziła od 8. Efekty były piorunujące. Tego żelu nie ma w żadnej
                > aptece; nie spotkałam takze nigdzie jego reklamy. Kiedy widząc TAKIE efekty
                > nie potrzebna mi była żadna reklama. Od znajomej dostałam konakt i sama żel
                > stosuję od 5 miesięcy- juz późna jesienią znajomi pytali, co stosuje, bo wyglą
                > dam jakos inaczej. Ani ja, ani znajoma, nie mamy ochoty ani czasu bawic się w
                > dystrybucję czy pośrednictwo, więc każdą zainteresowaną odsyłamy do tej, od
                > której żel kupujemy- dziewczyna ma swoje stałe klientki i coraz więcej nowych.
                > Nie chodzi po domach i nie musi nikogo przekonywac do tego, czy warto to coś
                > zakupić- klientki znajduja się same własnie dzieki "osobistej" reklamie kazdej
                > które to stosuje minimum 3 miesiące.

                Niewiele jest takich "samosprzedjacych się" towarów. Niewiele jest takich,
                których efekty są tak jednoznaczne.

                > Gdyby ten towar miał się znaleźć w aptece, to jego
                > cena- oprócz kosztów produkcji- zawierałaby także koszty reklamy (bo przeciez
                > nie wystarczy wstawic towar na półki- jeszcze trzeba nakłonic ludzi do jego
                > kupna), marżę i jeszcze inne składniki. Summa sumarum- nie zapłaciłabym na
                > pewno mnie, a nie miałabym żadnej pewnosci, czy zadziała.

                To zależy w jakim systemie dystrybucji pracuje ta znajoma znajomej. Zwykle
                specyfiki sprzedawane poprzez systemy MLM są dużo droższe od tych sprzedawanych
                w sposób tradycyjny.

                > A tak w ogóle- nie kupiłabym tego, bo szkoda byłoby mi pieniędzy na cos, co
                > może nie działać (jak słynne kremy przeciwzmarszczkowe czy na rozstepy w
                > ciąży:))). Dlatego snajperku, nie masz co narzekać na cenę, bo ona i tak
                > byłaby taka sama :))

                Właśnie, że nie. Sprawdź ceny ziół w aptece.

                > w dodatku, gdyby jednak działała, bo sprawdziliby to Twoi znajomi i kupiłbyś
                > np. takie Alveo, to byłoby to nieuczciwe- w końcu kupiłbys Alveo
                > dzieki "reklamie" swoich znajomuch, którym za to NIKT nie zapłacił...
                > Podsumowując- jesli coś zostało sprawdzone przez znajomych, jest to przez nich
                > polecane, a ja tego aktualnie potrzebuje, to własnie będę się kierować ich
                > zdaniem, a nie reklamówkami w telewizji czy radio.

                Na tym bazują systemy sprzedaży bezpośredniej. Każdy dystrybutor jest dla firmy
                sprzedającej tym bardziej cenny, im większy ma krąg rodziny i znajomych. Tak
                zwany pierwotny krąg dystrybucji.

                > czy to opłata za reklamę w TV czy za pośrednictwo- cena leku czy czegokolwiek
                > innego- nie zmnieni się.

                Dystrybutor w systemie MLM zgarnia więcej, niż opłaty za reklamę i marża
                sprzedającego w tradycyjny sposób. Szczególnie, że większość produktów się nie
                reklamuje lub koszty reklamy są znikome, a marża w sklepach jest duszona
                poprzez konkurencję, której nie ma w sprzedaży bezpośredniej.

                S.
                • jacek1956 Do snajpera 16.01.06, 10:33
                  Twój komentarz do postu majkibis dowodzi,że wiesz,ze gdzieś dzwonią,tylko
                  ni cholery nie wiesz gdzie.Miałem nadzieję,że jesteś wystarczająco inteligentny
                  aby zrozumieć dosyć jasno przedstawione przez majkębis elementarne zasady
                  funkcjonowania MLM.Właściwie z tego też powodu w naszych potyczkach tylko
                  sygnalizowałem pewne zjawiska występujące w MLM bez zbędnego (tak mi się
                  wydawało)rozpisywania,które teraz zostały jasno przedstawione.Jak widać także
                  i tym razem bez zadawalającego efektu.
                  snajper55 napisał:
                  > Czy widziałaś reklamę ziół Herbapolu ?

                  Wielokrotnie każdy z nas widział reklamy preparatów z Herbapolu w TV i w
                  prasie i plakaty w aptekach i sklepach zielarskich.

                  > A dystrybutorzy to co wciskają ? ;))

                  Jedni wciskają,inni proponują a jeszcze inni sprzedają towar jakim dysponują.
                  W zależności od klasy towaru i klasy dystrybutora albo wciskają,albo sprzedają,
                  albo proponują.

                  > Ba, jednak żeby zobaczyć efekty, musisz dany sepecyfik kupić. Chyba, że u
                  > innych tych efektów szukasz.

                  No właśnie.Nic dodać,nic ująć.Chyba naskuteczniejszą formąreklamy dla wszystkich
                  jest zobaczyć efekty u kogoś innego,prawda?
                  To raczej zupełnie inna sprawa jak wykupienie recepty i oczekiwanie cudownego
                  wyleczenia.Zwykle jest następna recepta i następne nadzieje.

                  > Niewiele jest takich "samosprzedjacych się" towarów. Niewiele jest takich,
                  > których efekty są tak jednoznaczne.

                  Jest sporo takiego towaru,tylko Ty nie chcesz dostrzec nawet tego,który
                  jest Ci podsuwany pod sam nos.Są ludzie z klapkami na oczach i otwarci
                  na nowości,chorobliwi niedowiarkowie i gotowi zaryzykować.Są tacy,którzy
                  zdobywają świat i siedzący przed telewizorem.

                  > Zwykle specyfiki sprzedawane poprzez systemy MLM są dużo droższe od tych
                  > sprzedawanych w sposób tradycyjny.

                  Być może mało wiem na ten temat,ale nie spotkałem konkretnego towaru- czy to
                  książka,meble,AGD,samochód,zioła,który by był sprzedawany równocześnie w
                  sposób tradycyjny w cenie niższej i w systemie MLM po cenie wyższej.
                  To wynika z samej charakterystyki obu systemów sprzedaży.
                  Dalej nie komentuję gbo widzę,że to rzucanie grochu o ścianę.
                  • snajper55 Re: Do snajpera 16.01.06, 11:34
                    jacek1956 napisał:

                    > Być może mało wiem na ten temat,ale nie spotkałem konkretnego towaru- czy to
                    > książka,meble,AGD,samochód,zioła,który by był sprzedawany równocześnie w
                    > sposób tradycyjny w cenie niższej i w systemie MLM po cenie wyższej.
                    > To wynika z samej charakterystyki obu systemów sprzedaży.

                    Ależ oczywiście, że są. Na przykład ubezpieczenia czy zioła. W przypadku ziół
                    na przykład wystarczy zamówić w jakimś koncernie chemicznym mieszankę
                    ekstraktów z zół i oferować ją poprzez sieć MLM jako panaceum na wszelkie
                    choroby.

                    S.
                    • jacek1956 Re: Do snajpera 16.01.06, 12:21
                      Snajper daruj sobie .
                      Podaj konkretny przykład ubezpieczń w MLM i w tradycyjnym obrocie aby spełniły
                      warunki przez Ciebie poruszone.Przykład o ziołach też będzie mile widziany.
                      I jeszcze jedno:jak sobie przyswoisz zasady działania tego "panaceum" to
                      zrozumiesz,że nim nie jest.Tylko co Ciebie to obchodzi,prawda?
                      • snajper55 Re: Do snajpera 16.01.06, 17:52
                        jacek1956 napisał:

                        > Snajper daruj sobie .
                        > Podaj konkretny przykład ubezpieczń w MLM i w tradycyjnym obrocie aby spełniły
                        > warunki przez Ciebie poruszone.Przykład o ziołach też będzie mile widziany.

                        Przykład ziół to na przykład Alveo o horrendalnej cenie, o której wysokości
                        decydują koszty dystrybucji, i tanie zioła sprzedawane w aptekach.

                        > I jeszcze jedno:jak sobie przyswoisz zasady działania tego "panaceum" to
                        > zrozumiesz,że nim nie jest.

                        Ja wiem, że nim nie jest. To Ty proponujesz je każdemu na każde schorzenie.

                        S.
                        • jacek1956 Re: Do snajpera 17.01.06, 08:55
                          To co wypisujesz jest doskonałym dowodem na to,że nie masz pojęcia o czym
                          piszesz.Zapędziłeś się w "kozi róg". Jakoś nie potrafisz podać przykładów
                          o które prosiłem? Bo rozumiesz,że ten o ziołach nie jest właściwym?
                          Tanie zioła w aptekach? A które to? Torebki suszu,czy kremy i maści o których
                          produkcji nic nie wiesz?To może samemu nazbieraj ziół,zrób z tego nalewkę i
                          oczekuj,że będzie miała takie właściwości jak Alveo.O cenie w tym przykładzie
                          oczywiście nie ma sensu pisać.One mają być takie same jak Alveo??Wolne żarty!!
                          To tak,jakby stawiać w jednym szeregu drewno z papierem,piasek z butelką,
                          rudę żelaza ze stalą,kwarc z układem scalonym,itd.Wystarczy Ci tych przykładów?
                          Jak już pisałem-jesteś typowym przykładem malkontenta.

                          > Ja wiem, że nim nie jest. To Ty proponujesz je każdemu na każde schorzenie.

                          A dlaczego mam tego nie robić?Dlatego,że Tobie się to nie podoba,mmagdzie12,
                          adminowi?
                          Skoro wiem,że jest POMOCNE w pozbywaniu się praktycznie wszystkich chorób
                          a przynajmniej poprawia wydatnie samopoczucie chorego,bo znam podstawowe źródło powstawania chorób i są ludzie,którzy tego potrzebują,to dlaczego mam tego nie robić? Co,zatrzymać dla siebie tę wiedzę i cieszyć się,że JA mam a ONI niech się męczą w swoich dolegliwościach? Wiesz,trzeba być gnojkiem,żeby mieć dostęp
                          do preparatu tej klasy,posiadającym takie właściwości i siedzieć cicho,albo jak
                          Ty,rozdzielając na lewo i prawo złośliwe i bezpodstawne razy.Rozpisujesz
                          się o horrendalnej cenie.Wiesz ile kosztuje wyprodukowanie syntetycznej witaminy
                          "C" a za ile jest sprzedawana?Ile kosztuje produkcja muzycznej płyty CD i za ile ją sprzedają?Każdy produkt na rynku jest kolenym z tego cyklu dobrym przykładem.
                          Spotkałeś kiedyś identyczną parę butów w dwóch różnych sklepach i z różnymi
                          znacznie cenami? Znasz jakiś przykład lekarstwa-zastrzyku,którego cena idzie
                          w tysiące złotych a cena produkcji tej ampułki sięga kwot znacznie mniejszych?
                          O skuteczności nie wspominam.Tu lokuj swoje pretensje,tutaj szukaj czarnego luda

                          • snajper55 Re: Do snajpera 17.01.06, 12:14
                            jacek1956 napisał:

                            > To co wypisujesz jest doskonałym dowodem na to,że nie masz pojęcia o czym
                            > piszesz.Zapędziłeś się w "kozi róg". Jakoś nie potrafisz podać przykładów
                            > o które prosiłem?

                            Podałem. Alveo i zioła w aptece nie sprzedawane poprzez podnoszącą koszty sieć
                            dystrybutorów. Alveo to nic innego jak mieszaniina wyciągów z 26 ziół.

                            > A dlaczego mam tego nie robić?Dlatego,że Tobie się to nie podoba,mmagdzie12,
                            > adminowi?
                            > Skoro wiem,że jest POMOCNE w pozbywaniu się praktycznie wszystkich chorób

                            Przed chwilą pisałeś, że to nie jest panaceum na wszystkie choroby. Teraz
                            piszesz, że jednak jest. Zdecyduj się w końcu.

                            > Znasz jakiś przykład lekarstwa-zastrzyku,którego cena idzie
                            > w tysiące złotych a cena produkcji tej ampułki sięga kwot znacznie mniejszych?

                            Cena to także ogromne koszty badań doprowadzających do ustalenia składy
                            specyfiku, koszty badań nad skutecznością lekarstwa, nad jego bezpieczeństwem
                            dla pacjentów.

                            S.
                            • jacek1956 Re: Do snajpera 17.01.06, 12:46
                              snajper55 napisał:
                              > Podałem. Alveo i zioła w aptece nie sprzedawane poprzez podnoszącą koszty sieć
                              > dystrybutorów. Alveo to nic innego jak mieszaniina wyciągów z 26 ziół.

                              Po pierwsze - system MLM obniża a nie podnosi cenę detaliczną produktu
                              Po drugie - idąc Twoim tokiem rozumowania,to każdy chętny zrobił by sobie
                              wyciągi z 26 ziół i za parę złotych miałby swoje Alveo :-)

                              > Przed chwilą pisałeś, że to nie jest panaceum na wszystkie choroby. Teraz
                              > piszesz, że jednak jest. Zdecyduj się w końcu.

                              Wg mnie to nie jest uniwersalny środek przeciw wszystkim chorobom (Kopaliński)
                              Pisałem także,że jest to suplement żywnościowy-czyli coś,co dostarcza brakujące składniki odżywcze.Jeżeli właściwą dietę nazywasz panaceum,to i niech tak będzie

                              > Cena to także ogromne koszty badań doprowadzających do ustalenia składy
                              > specyfiku, koszty badań nad skutecznością lekarstwa, nad jego bezpieczeństwem
                              > dla pacjentów.

                              Acha,czyli w przypadku produktu farmakologicznego z apteki jest wszystko OK
                              a w przypadku preparatu ziołowetgo z MLM to zarobek dystrybutora?
                              • snajper55 Re: Do snajpera 17.01.06, 15:00
                                jacek1956 napisał:

                                > Po pierwsze - system MLM obniża a nie podnosi cenę detaliczną produktu
                                > Po drugie - idąc Twoim tokiem rozumowania,to każdy chętny zrobił by sobie
                                > wyciągi z 26 ziół i za parę złotych miałby swoje Alveo :-)

                                Oczywiście, że może. Jego koszt będzie wynosił parę złotych, tak jak koszt
                                producenta Alveo. Reszta idzie do kieszeni akwizytorów.

                                > Wg mnie to nie jest uniwersalny środek przeciw wszystkim chorobom (Kopaliński)
                                > Pisałem także,że jest to suplement żywnościowy-czyli coś,co dostarcza brakują
                                > ce składniki odżywcze.

                                Pisałeś: "Skoro wiem,że jest POMOCNE w pozbywaniu się praktycznie wszystkich
                                chorób". No to jest to środek na wszystkie choroby, czy nie jest. Zdecyduj się.
                                Jeśli nie jest, to na które nie ?

                                > Acha,czyli w przypadku produktu farmakologicznego z apteki jest wszystko OK
                                > a w przypadku preparatu ziołowetgo z MLM to zarobek dystrybutora?

                                Większa część ceny płaconej przez klienta kupującego cos od akwizytora MLM
                                idzie do kieszeni akwizytorów. Czyli sama wartość sprzedawanego towaru (koszt
                                producenta) jest znikoma.

                                S.
                                • jacek1956 Re: Do snajpera 18.01.06, 09:39
                                  Skomentować Twoją wypowiedź mogę w jeden sposób.
                                  Masz swoją teorię i podawane fakty zgodnie z nią interpretujesz,manipulujesz
                                  nimi mimo,że z faktami się nie dyskutuje.
                                  Uparłeś się,wbrew wszystkim znakom na niebie i ziemi,że białe jest czarne i nikt tego nie jest w stanie zmienić.Tkwij sobie w swojej nieświadomości i uporze.
                                  Są Twoje,ale dzieląc się nimi z innymi rób to z klasą,bez chamstwa i złośliwości

                                  snajper55 napisał:
                                  > Oczywiście, że może. Jego koszt będzie wynosił parę złotych, tak jak koszt
                                  > producenta Alveo. Reszta idzie do kieszeni akwizytorów.

                                  To sprowadź sobie wszystkie ze składu Alveo,świeże gatunki ziół rosnących
                                  w różnych rejonach świata,czystych ekologicznie.Zrób z nich wyciągi bez
                                  użycia alkoholu i syntetycznych rozpuszczalników.Dobierz właściwe proporcje,
                                  zrób z tego preparat,który będą mogli przyjmować absolutnie wszyscy
                                  niezależnie od wieku i stanu zdrowia i bez skutków niepożądanych.
                                  Uwiarygodnij jakość swojego produktu koniecznymi badaniami i dodatkowymi również,atestami i certyfikatami.I sprawdź koszty.Tylko snajper nie pisz,że
                                  to będzie parę złotych.Dodając do tego koszty wieloletnich badań klinicznych
                                  i laboratoryjnych,wybudowanie infrastruktury i sieci swoich przedstawicielstw
                                  w różnych krajach świata co wiąże się z kolejnymi badaniami,atestami
                                  i certyfikatami.Dalej będziesz uważać,ze to koszty idące w kilka złotych?
                                  A potem wymyśl system dystrybucji w ten sposób aby każdy zyskiwał,także
                                  potencjalny klient.
                                  W tym wszystkim jednak najważniejsza jest jakość i charakterystyka działania
                                  preparatu.Każdemu normalnemu człowiekowi zależy na własnym zdrowiu i dąży
                                  do jego utrzymania w sposób najkorzystniejszy dla niego samego.Optujesz
                                  za syntetycznymi preparatami? Twoja sprawa.Są tacy,którzy wybierają preparaty naturalne i do takich adresowane są różne "propolisy","nagietki","żeń-szenie".
                                  Są też suplementy i chętni,którzy je kupią.I to są kwestie indywidualne,zależne od wiedzy i priorytetów,także od kasy.

                                  > Większa część ceny płaconej przez klienta kupującego cos od akwizytora MLM
                                  > idzie do kieszeni akwizytorów.

                                  Do sieci akwizytorów idzie część ceny produktu.Różnie to bywa w różnych
                                  firmach tego typu.W przypadku Alveo wartość ta wynosi 40% i jak by nie
                                  patrząc to nie jest większa część o czym doskonale wiesz.Znowu manipulacja
                                  faktami?
                                  Największa część ceny detalicznej produktu znajdującego się w tradycyjnym obrocie towarowym przypada na sieć pośredników,sięga nawet 70%.W tym są
                                  koszty magazynowania,transportu,hurtu,detalu,reklamy.
                                  W tym właśnie systemie producent dostaje najmniejszą jej część a za
                                  wszystko płaci klient.Także za czynsz,energię el,przepał paliwa kierowcy
                                  i dziadka śpiącego w hurtowni na 3zmianie,za niechciane reklamy w TV i bilbordy
                                  na ulicach.
                                  Te fakty również miałem na uwadze pisząc,że nie masz pojęcia,w którym
                                  kościele dzwonią w odniesieniu do Twojej wiedzy o MLM.To samo dotyczy
                                  Twojej wiedzy o Alveo.
                                  • snajper55 Re: Do snajpera 18.01.06, 10:29
                                    jacek1956 napisał:

                                    > To sprowadź sobie wszystkie ze składu Alveo,świeże gatunki ziół rosnących
                                    > w różnych rejonach świata,czystych ekologicznie.

                                    Jakbym słyszał reklamę czekolady Milki. ;))

                                    > Zrób z nich wyciągi bez użycia alkoholu i syntetycznych rozpuszczalników.

                                    Nie takie rzeczy współczesna chemia robi.

                                    > Dobierz właściwe proporcje,

                                    Chciałes napisać - dowolne proporcje. ;)

                                    > zrób z tego preparat,który będą mogli przyjmować absolutnie wszyscy
                                    > niezależnie od wieku i stanu zdrowia i bez skutków niepożądanych.

                                    Nie ma takiego preparatu. Każdy preparat mający jakiekolwioek działanie ma
                                    skutki uboczne oraz działania niepożądane. Są też przypadki, kiedy takiego
                                    preparatu nie wolno przyjmować.

                                    > Uwiarygodnij jakość swojego produktu koniecznymi badaniami i dodatkowymi rów
                                    > nież,atestami i certyfikatami.I sprawdź koszty.Tylko snajper nie pisz,że
                                    > to będzie parę złotych.Dodając do tego koszty wieloletnich badań klinicznych
                                    > i laboratoryjnych,wybudowanie infrastruktury i sieci swoich przedstawicielstw
                                    > w różnych krajach świata co wiąże się z kolejnymi badaniami,atestami
                                    > i certyfikatami.Dalej będziesz uważać,ze to koszty idące w kilka złotych?

                                    Ile kosztuje melisa lub szałwia Herbapolu ? Uważasz, że nie ma atestów i
                                    certyfikatów ? A może nie była badana ?

                                    > A potem wymyśl system dystrybucji w ten sposób aby każdy zyskiwał,także
                                    > potencjalny klient.

                                    Klient ?????? Dystrybutor. To już dawno wymyslono.

                                    > W tym wszystkim jednak najważniejsza jest jakość i charakterystyka działania
                                    > preparatu.Każdemu normalnemu człowiekowi zależy na własnym zdrowiu i dąży
                                    > do jego utrzymania w sposób najkorzystniejszy dla niego samego.Optujesz
                                    > za syntetycznymi preparatami? Twoja sprawa.Są tacy,którzy wybierają preparaty
                                    > naturalne i do takich adresowane są różne "propolisy","nagietki","żeń-zenie".
                                    > Są też suplementy i chętni,którzy je kupią.I to są kwestie indywidualne,
                                    > zależne od wiedzy i priorytetów,także od kasy.

                                    Ależ ja nie mam nic przeciwko preparatom naturalnym, choć uważam, że lepsze
                                    efekty dją normalne lekarstwa. Ale odrazę moją budzi wciskanie ludizom zwyklego
                                    wyciągu z ziół jako lekarstwa na wszystkie choroby. To jest po prostu kłamstwo
                                    i wykorzystywanie naiwności jednych i desperacji drugich.

                                    > Do sieci akwizytorów idzie część ceny produktu.Różnie to bywa w różnych
                                    > firmach tego typu.W przypadku Alveo wartość ta wynosi 40% i jak by nie
                                    > patrząc to nie jest większa część o czym doskonale wiesz.

                                    Idzie dużo więcej niż 40%. Dolicz prowizje ze struktrur, dodaj koszty działania
                                    sieci.

                                    > Znowu manipulacja faktami?
                                    > Największa część ceny detalicznej produktu znajdującego się w tradycyjnym obro
                                    > cie towarowym przypada na sieć pośredników,sięga nawet 70%.W tym są
                                    > koszty magazynowania,transportu,hurtu,detalu,reklamy.

                                    Te same koszty są i w przypadku MLM. Tam też są hurtownie, koszty transportu
                                    czy magazynowania.

                                    > W tym właśnie systemie producent dostaje najmniejszą jej część a za
                                    > wszystko płaci klient.

                                    Klient zawsze za wszystko płaci. No bo kto ?

                                    S.
                                    • jacek1956 Re: Do snajpera 18.01.06, 11:26
                                      Bzdury,bzdury bzdurami poganiają- to efekt Twojego pisania.
                                      Mówię sobie stop.
                                      Nie potrafię prowadzić rozmowy z niesłyszącymi i równocześnie niewidzącymi.
                                      • snajper55 Re: Do snajpera 18.01.06, 12:19
                                        jacek1956 napisał:

                                        > Bzdury,bzdury bzdurami poganiają- to efekt Twojego pisania.
                                        > Mówię sobie stop.
                                        > Nie potrafię prowadzić rozmowy z niesłyszącymi i równocześnie niewidzącymi.

                                        W wolnym tłumaczeniu: jestem ślepy na zalety Alveo, leku dla wszystkich na
                                        wszystkie choroby. Jestem głuchy na słowa Jacusia posiadacza jedynej prawdy i
                                        dostępu do źródła wody życia. ;)

                                        S.
                                        • jacek1956 Re: Do snajpera 18.01.06, 12:44
                                          snajper55 napisał:
                                          > W wolnym tłumaczeniu: jestem ślepy na zalety Alveo, leku dla wszystkich na
                                          > wszystkie choroby. Jestem głuchy na słowa Jacusia posiadacza jedynej prawdy i
                                          > dostępu do źródła wody życia. ;)

                                          Jesteś nie tylko ślepy na zalety Alveo,także głuchy na podawane informacje,
                                          które nie są moimi.To jest suplement a nie lekarstwo-ta informacja była
                                          podawana wielokrotnie i nie jestem jej autorem a tylko bywam przekaźnikiem.
                                          Prawdę o zaletach suplementacji i naturalnych preparatach ziołowych
                                          głosi bardzo wielu ludzi na całym świecie.Jestem wyłącznie jej zwolennikiem,
                                          nie posiadaczem ;-).
                                          I to już koniec dyskusji z Tobą w tym wątku.Finish
                                          • snajper55 Re: Do snajpera 18.01.06, 13:45
                                            jacek1956 napisał:

                                            > Jesteś nie tylko ślepy na zalety Alveo,

                                            Król jest nagi. ;)

                                            > także głuchy na podawane informacje, które nie są moimi.

                                            To chyba oczywiste, że nie sa one Twoje.

                                            > To jest suplement a nie lekarstwo-ta informacja była
                                            > podawana wielokrotnie i nie jestem jej autorem a tylko bywam przekaźnikiem.

                                            Pisałeś: "Skoro wiem,że jest POMOCNE w pozbywaniu się praktycznie wszystkich
                                            chorób". Likwidacja corób (wszystkich !) to zadanie lekarstw a nie suplementów.

                                            S.
                                    • yummy2 Re: Do snajpera 18.01.06, 13:11
                                      Już od dłuzszego czasu obserwuję Twoją "radosną twórczość" na tym forum i musze
                                      przyznać, że takich bzdur dawno nie czytałem. Jeśli chcę zabrać głos w jakimś
                                      temacie to przede wszystkim muszę się na nim znać i najpierw pomyśleć, a potem
                                      pisać. Twoje posty są płytkie, nie wnoszące żadnej konkretnej wiedzy w dyskusję.
                                      Byle tylko Twoje zawsze było na wierzchu, bo inni to palanty i nieuki. Jesteś
                                      zapatrzony w medycyne konwencjonalnoą, nie dopuszczasz do siebie nawet myśli,
                                      że naturalne metody mogą łagodzić objawy choroby czy nawet zlikwidować ją
                                      całkowicie. Być może wynika to z tego, iż masz wykształcenie medyczne( w co
                                      wątpię, bo gdyby tak było to nie czytalibyśmy takich bzdur) lub pokrewne. Z
                                      resztą po moich doświadczeniach z lekarzami (czasami niekompetentnymi) wiem, że
                                      nasze zdrowie zależy od nas samych i jeśli mamy możliwości utrzymywania się w
                                      zdrowiu,a nie w chorobie to należy to wykorzystać. Nie zamierzam się wdawać z
                                      Tobą w dyskusje, bo wiem że to do niczego nie prowadzi.


                                      snajper55 napisał:

                                      > Jakbym słyszał reklamę czekolady Milki. ;))
                                      Nie wiem, co ma piernik do wiatraka.

                                      > Nie takie rzeczy współczesna chemia robi.
                                      No właśnie, chemia. Chemia robi też leki, które są przepisywane
                                      kilkumiesięcznym dzieciom na grype, z kilkustronicową ulotką ze skutkami
                                      ubocznymi, gdzie m.in znajduje się zgon. I tak przykłady te mogę mnożyć.
                                      Poza tym, ostatnia "Polityka" pisze,że zajmujemy niechlubne 3 miejsce na
                                      świecie w spożyciu leków, a najlepiej sprzedają się te reklamowane (to co
                                      Goździkowej) kupujemy je nawet na zapas, bez potrzeby.

                                      > Chciałes napisać - dowolne proporcje. ;)
                                      Gdyby ktoś wypił jakikolwiek preparat ziołowy złożony z kilkunastu ziół w
                                      dowolnych procorcjach to mogłoby się to dla niego skończyć tragicznie.

                                      > Nie ma takiego preparatu. Każdy preparat mający jakiekolwioek działanie ma
                                      > skutki uboczne oraz działania niepożądane. Są też przypadki, kiedy takiego
                                      preparatu nie wolno przyjmować.
                                      Z tego co wiem to np. Alveo nie można przyjnować w trakcie chemio- i
                                      radioterapii (do tygodnia przed i po niej już tak) oraz po przeszczepach
                                      organów (wtedy przyjmuje się leki na obiżenie odporności a Alveo ją podnosi)

                                      > Ile kosztuje melisa lub szałwia Herbapolu ? Uważasz, że nie ma atestów i
                                      > certyfikatów ? A może nie była badana ?
                                      To pij sobie melise lub szłwie i czekaj na takie efekty jak w przypadku
                                      sprwdzonych i przebadanych kliniczne mieszanek ziołowych. Pozatym każde z
                                      osobna pite zioło przez jakiś czas (np. codziennie przez 2 m-ce)działa jak lek,
                                      dlatego nie można ich pić bez przerwy bez konsekwencji i konsultacji z lekarzem!

                                      > Te same koszty są i w przypadku MLM. Tam też są hurtownie, koszty transportu
                                      > czy magazynowania.
                                      Otóż, nie. Spróbuj sprowadzać jakiś towar wyprodukowany np. w Kanadzie to
                                      dowiesz się jaki jest koszt transportu i wszysztkich ceł związanych z
                                      transportem na inny kontynent (herbatki Herbapolu nie muszą być sprowadzane z
                                      innego kontynentu).

                                      > Klient ?????? Dystrybutor. To już dawno wymyslono.
                                      Klient = dystrybutor. Każdy ma prawo do zniżek.

                                      > Klient zawsze za wszystko płaci. No bo kto ?
                                      Patrz powyżej. Z resztą jak jestem do czegoś w 100% przekonany i mam skuteczny
                                      produkt najwyższej jakośći to zapłace każdą cenę.


                                      Pozdrawiam i życzę zdrowia :)
                                      • yummy2 Re: Do snajpera 18.01.06, 13:14
                                        Mój post jest skierowany oczywiście do snajpera55 i jemu podobnych.
                                      • snajper55 Re: Do snajpera 18.01.06, 14:23
                                        yummy2 napisał:

                                        > Jesteś zapatrzony w medycyne konwencjonalnoą,

                                        Ufam metodom sprawdzonym empirycznie.

                                        > nie dopuszczasz do siebie nawet myśli, że naturalne metody mogą łagodzić obja
                                        > wy choroby czy nawet zlikwidować ją całkowicie.

                                        Ależ dopuszczam. Przynajmniej jeśli chodzi o niektóre z tych metod. Natomiast
                                        nie wierzę w lekarstwa na wszystkie choroby świata. Ani w takie specyfiki, w
                                        które należy wierzyć, aby podziałały.

                                        > Być może wynika to z tego, iż masz wykształcenie medyczne( w co
                                        > wątpię, bo gdyby tak było to nie czytalibyśmy takich bzdur) lub pokrewne.

                                        Ani medyczne, ani pokrewne. Skończyłem matematykę a potem jeszcze informatykę.

                                        > Zresztą po moich doświadczeniach z lekarzami (czasami niekompetentnymi) wiem,
                                        > że nasze zdrowie zależy od nas samych i jeśli mamy możliwości utrzymywania
                                        > się w zdrowiu,a nie w chorobie to należy to wykorzystać.

                                        Ba, każdy by tak wolał. :)

                                        > > Jakbym słyszał reklamę czekolady Milki. ;))
                                        >
                                        > Nie wiem, co ma piernik do wiatraka.

                                        To, że każdy producent odwołuje się do krystalicznie czystych rejonów, z
                                        których pochodzi jego produkt. Ciekaw jestem w takim razie co robią z plonów z
                                        rejonów zanieczyszczonych. ;)

                                        > > Nie takie rzeczy współczesna chemia robi.
                                        >
                                        > No właśnie, chemia. Chemia robi też leki, które są przepisywane
                                        > kilkumiesięcznym dzieciom na grype, z kilkustronicową ulotką ze skutkami
                                        > ubocznymi, gdzie m.in znajduje się zgon. I tak przykłady te mogę mnożyć.

                                        Wszystko co działa ma swe efekty uboczne, czasem śmiertelne. Na przykład
                                        komunikacja.

                                        > Poza tym, ostatnia "Polityka" pisze,że zajmujemy niechlubne 3 miejsce na
                                        > świecie w spożyciu leków, a najlepiej sprzedają się te reklamowane (to co
                                        > Goździkowej) kupujemy je nawet na zapas, bez potrzeby.

                                        Ja uważam, że powinien być zakaz reklamy lekarstw. Szczególnie w Polsce.

                                        > > Chciałes napisać - dowolne proporcje. ;)
                                        >
                                        > Gdyby ktoś wypił jakikolwiek preparat ziołowy złożony z kilkunastu ziół w
                                        > dowolnych procorcjach to mogłoby się to dla niego skończyć tragicznie.

                                        Nie sądzę. Wiele osób to wszak robi na codzień, pijąc kilka rodzajów ziół.

                                        > Z tego co wiem to np. Alveo nie można przyjnować w trakcie chemio- i
                                        > radioterapii (do tygodnia przed i po niej już tak) oraz po przeszczepach
                                        > organów (wtedy przyjmuje się leki na obiżenie odporności a Alveo ją podnosi)

                                        Owszem. Ale ten zakaz wynika z tego, iż Alveo podobno podnosi odporność. Mnie
                                        chodziło o skkodliwe dla pijącego skutki. Na przykład nie jest wskazane
                                        łączenie pewnych ziół występujących w Alveo ze zwykłą aspiryną. Podobnie
                                        niektóre z tych ziół nie są zalecane kobietom w ciąży.

                                        > To pij sobie melise lub szłwie i czekaj na takie efekty jak w przypadku
                                        > sprwdzonych i przebadanych kliniczne mieszanek ziołowych. Pozatym każde z
                                        > osobna pite zioło przez jakiś czas (np. codziennie przez 2 m-ce)działa jak lek
                                        > dlatego nie można ich pić bez przerwy bez konsekwencji i konsultacji z leka
                                        > rzem !

                                        Mieszankę dopasowaną do MOICH potrzeb zaleci mi doświadczony zielarz. A zrobić
                                        ją mogę z dostępnych za grosze ziół. Nie muszę wydawać horrendalnych sum na
                                        specyfik na wszystkie choroby i dla każdego (nie istnieje coś takiego, zbyt
                                        jesteśmy różni), która ląduje w ogromnej części w kieszeni akwizytorów.

                                        Natomiast chodziło mi o to, że wszelkie certyfikaty i badania nie podoszą wcale
                                        tak bardzo ceny, czego dowodem są apteczne zioła. Badane, z certyfikatami,
                                        reklamowane (podobno) oraz TANIE.

                                        > Otóż, nie. Spróbuj sprowadzać jakiś towar wyprodukowany np. w Kanadzie to
                                        > dowiesz się jaki jest koszt transportu i wszysztkich ceł związanych z
                                        > transportem na inny kontynent (herbatki Herbapolu nie muszą być sprowadzane z
                                        > innego kontynentu).

                                        Pisałem o MLM. Koszty transportu, hurtu sa te same co w tradycyjnej sprzedaży.

                                        > > Klient ?????? Dystrybutor. To już dawno wymyslono.
                                        >
                                        > Klient = dystrybutor. Każdy ma prawo do zniżek.

                                        Nie do końca. We wszystkich MLM z jakimi się spotkałem partnerem była firma.
                                        Tak więc nie wystarczy być zwykłym klientem. Trzeba założyć firmę lub co
                                        najmniej działalność gospodarczą, prowadzić księgowość, rozliczać koszty, itp,
                                        itd. Zgodzisz się, że to już nie jest klient, tylko dystrybutor. Nie ma tej
                                        równości.

                                        > Patrz powyżej. Z resztą jak jestem do czegoś w 100% przekonany i mam skutecz
                                        > ny produkt najwyższej jakośći to zapłace każdą cenę.

                                        Sądzę, że podałeś zbyt silne warunki. Wystarczy być w 100% przekonanym. ;))

                                        > Pozdrawiam i życzę zdrowia :)

                                        Pozdrawiam. :)

                                        S.
                                        • majkabis Snajper- przeoczyłes???? 18.01.06, 21:10
                                          Dotąd zawsze Twoje musiało byc na wierzchu, bo inaczej chyba własne EGO by Ci
                                          pękło, ale dlaczego nie odpowiadasz na TE WĄTKI???

                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=34814819&a=35083942
                                          www.colway.net.pl/biznes.html
                                          czyzbyŚ musiał napisać sensowna odpowiedź, która jednak nie byłaby po Twojej
                                          mysli???
                                          • snajper55 Fakt, przeoczyłem. Nikt nie jest nieomylny. ;) _nt 18.01.06, 22:29
                                            majkabis napisała:

                                            > Dotąd zawsze Twoje musiało byc na wierzchu, bo inaczej chyba własne EGO by Ci
                                            > pękło, ale dlaczego nie odpowiadasz na TE WĄTKI???
                                            >
                                            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=34814819&a=35083942
                                            > www.colway.net.pl/biznes.html
                                            > czyzbyŚ musiał napisać sensowna odpowiedź, która jednak nie byłaby po Twojej
                                            > mysli???
                • majkabis Re: ALVEO? 16.01.06, 21:09
                  Snajper55 napisałeś:

                  > Nie każdy produkt jest reklamowany. Niektóre nie są. Inne w znikomym
                  zakresie.

                  Nie jest juz aktualne "Reklama dzwignia handlu" ? czy to już przeszłość?
                  Nawet papier dupny rekalmują. Towar produkuje się dla zysku. jesli się chce
                  dużo zyskac, to trzeba sprawić, by klient własnie TEn wybrał- a do tego jest
                  potrzebna reklama.

                  > Czy widziałaś reklamę ziół Herbapolu ?

                  Pyrosal? Castagnus? SlimFigura?

                  I tu lezy własnie sedno sprawy- reklamę zauważają osoby, które danego produktu
                  potrzebują. Tobie zioła herbapolu nie sa do szczęścia potrzebne i dlatego
                  napisałes, co wyżej.
                  Gdybys potrzebował czegos, co może Ci zaoferowac ALVEO i w dodatku znajomi
                  byliby zachwyceni jego skutkami, to kupiłbyś, nie zwracając uwagi na to, czy z
                  apteki, czy poprzez dystrybutorów.


                  >
                  > A dystrybutorzy to co wciskają ? ;))

                  Mnie nikt niczego nie wciskał.
                  Jesli mnie coś zainterrsowało (wspomniany żel), to raczej ja zabiegałam o
                  spotkanie, niz dystrybutor :)))

                  >
                  > Ba, jednak żeby zobaczyć efekty, musisz dany sepecyfik kupić. Chyba, że u
                  > innych tych efektów szukasz.

                  To w aptece musisz kupić specyfik, by się przekonac, czy Tobie słuzy. Jesli
                  masz sprawdzonych przyjaciól czy znajomych "od lat", to ani oni Ciebie nie
                  oszukają, ani Ty pewnie tez ich nie- na tym opiera sie system dystrybucji.
                  Jesli na znajomej widze efekty, to u siebie tez mogę sie ich spodziewac. A
                  skoro mamy po kilkanaście (na oko) znajomych, to grupa osób, które zobaczy
                  efekty U SWOICH ZNAJOMYCH, PRZYJACIÓL szybko sie rozrosnie. I nie potrzeba na
                  to żadnej reklamy :)

                  >
                  > Niewiele jest takich "samosprzedjacych się" towarów. Niewiele jest takich,
                  > których efekty są tak jednoznaczne.

                  jesli ktos czegos potzrebuje, to na pewno znajdzie.


                  >
                  > To zależy w jakim systemie dystrybucji pracuje ta znajoma znajomej. Zwykle
                  > specyfiki sprzedawane poprzez systemy MLM są dużo droższe od tych
                  sprzedawanych
                  >
                  > w sposób tradycyjny.

                  Powaznie? Tu cytat z pewnej strony:
                  "Nie oznacza to bynajmniej, że kolagen sprzedawany będzie jedynie metodą: od
                  konsumenta - do konsumenta. System jego dystrybucji otwarty jest tak samo dla
                  hurtowni, drogerii i aptek, jak dla osób działających w marketingu
                  bezpośrednim. Z poszanowaniem cenników obowiązujących równo, wszystkich
                  odbiorców, faworyzuje on jednak dystrybutorów tworzących wielopoziomowe
                  struktury sprzedaży. O strategii takiej zadecydowały: wnikliwe badania
                  marketingowe, specyfika produktu oraz życiowe doświadczenia szefów COLWAY,
                  którzy zapragnęli dać polskiej sprzedaży bezpośredniej, mającej dotąd
                  nienajlepszą prasę - pierwszy historycznie towar, nie wymagający "wciskania",
                  gdyż upragniony przez większość dorosłej populacji."

                  Wynika z tego jednoznacznie, ze różnicy w cenie towarów byc nie musi- czy to
                  apteka, czy znajoma. Znajoma ma rabaty (czyli- firma i tak ma zyski, skoro daje
                  taaakie rabaty- nawet 42%), a jesli puszczą to przez apteke, to licząc na zyski
                  musieliby wyłozyc pieniązki na reklamę. Apteki też nie sa głupie i nie puszczą
                  towaru taniej, bo jak ktos potrzebuje, to i tak kupi :)

                  >
                  > Właśnie, że nie. Sprawdź ceny ziół w aptece.

                  Czasami sam proces pozyskiwania preparatu jest bardzij kosztowny, niz produkty
                  do niego uzyte. Przykład? Wino dobrej jakości :)))
                  Marne masz pojęcie o produkcji i handlu.
                  >

                  >
                  > Na tym bazują systemy sprzedaży bezpośredniej. Każdy dystrybutor jest dla
                  firmy
                  >
                  > sprzedającej tym bardziej cenny, im większy ma krąg rodziny i znajomych. Tak
                  > zwany pierwotny krąg dystrybucji.

                  Bo sprzedający znajomy czy ktos z rodziny jest WIARYGODNY- w przeciwieństwie do
                  reklamy. Jesli jednak znajomy nie potzrebuje, to przecież produktu i tak nie
                  kupi, wiec w czym rzecz?

                  >
                  > Dystrybutor w systemie MLM zgarnia więcej, niż opłaty za reklamę i marża
                  > sprzedającego w tradycyjny sposób. Szczególnie, że większość produktów się
                  nie
                  > reklamuje lub koszty reklamy są znikome, a marża w sklepach jest duszona
                  > poprzez konkurencję, której nie ma w sprzedaży bezpośredniej.

                  ??? Jak pisałam- gołym okiem widac, że nie masz pojęcia, o czym piszesz.
                  • majkabis Ile może zarobic dystrybutor? 16.01.06, 21:15
                    Np. tyle:
                    www.colway.net.pl/biznes.html
          • zyrafa46 Re: ALVEO? 14.01.06, 15:14
            I to jest najciekawsza, najtrafniejsza wypowiedź. A w niej TEŻ (snajperze)
            fragment, który mówi, że każdy powinien znaleźć COŚ DLA SIEBIE. Jesteśmy nie
            tacy sami spod sztancy :-). Ot co!!!
            Żyrafa
        • zyrafa46 Re: podrabiane ALVEO? 14.01.06, 15:11
          Ja sobie myślę, że to nie jest zły napój (pomijam koszta ;-)). Sama sobie
          kiedyś kupię ze 3 butelki. Ale nie więcej. KIEDYŚ...
          Żyrafa
          • mmagda12 Re:Zyrafko ,a kiedy to bedzie? na swietego nigdy" 14.01.06, 16:08
            • zyrafa46 Re:Zyrafko ,a kiedy to bedzie? na swietego nigdy" 15.01.06, 13:38
              Magdo: To będzie jak zbiorę kaskę i "się w sobie" (powiem sobie: no dobra,
              odżałuję, ale dowiem się jakie to jest DLA MNIE)
              Zyra
          • snajper55 Re: podrabiane ALVEO? 14.01.06, 16:18
            zyrafa46 napisała:

            > Ja sobie myślę, że to nie jest zły napój (pomijam koszta ;-)). Sama sobie
            > kiedyś kupię ze 3 butelki. Ale nie więcej. KIEDYŚ...

            Jesli chcesz napić się ziółek, to lepiej znajdź dobrego zielarza, który
            dobierze ci takie dla Ciebie. Kupisz je za grosze w aptece, lub sama sobie
            uzbierasz. Mieszanki na wszystko i dla wszystkich są do niczego.

            S.
            • zyrafa46 Re: podrabiane ALVEO? 15.01.06, 13:40
              Ja juz dawna MAM COŚ DLA SIEBIE, gdyby nie to - wcześniej bym się zdecydowała
              na eksperyment.
              Żyra
        • mmagda12 Re: wspolnym "mianownikiem" ziol jest ciemna 14.01.06, 16:17
          butelka i trzeba przechowywac w ciemnym miejscu Co to znaczy
          "Skoro producent pakuje w takie butelki,o takim kształcie i z takiego a nie
          > innego szkła to widocznie tak powinno być." Pytanie do Jacka
          • mamadarka Re: wspolnym "mianownikiem" ziol jest ciemna 15.01.06, 18:32
            mmagda12 napisała:

            > butelka i trzeba przechowywac w ciemnym miejscu Co to znaczy
            > "Skoro producent pakuje w takie butelki,o takim kształcie i z takiego a nie
            > > innego szkła to widocznie tak powinno być." Pytanie do Jacka

            To Jacek jest producentem Alveo?
            • jacek1956 Re: wspolnym "mianownikiem" ziol jest ciemna 16.01.06, 10:56
              mamadarka napisała:
              > To Jacek jest producentem Alveo?
              Tak chyba sądzi mmagda12 i pokazuje,że nie czyta uważnie odpowiedzi na własne
              posty.Widać Alveo by się Jej przydało dla poprawienia koncentracji.
              • pastella szkoda dyskutować 16.01.06, 12:37
                jak ktoś szuka leku, znajdzie lek
                jak ktoś szuka dziury w całym znajdzie ją
                każdy ma wolny wybór i na szczęście wybiera dla siebie:)
                pozdrowienia i owocnej dla każdego dyskusji............
                • tom_kedar To nie lekarstwo, to dobry biznes i samopczucie 28.01.06, 03:53
                  Co mogę powiedzieć na temat alveo - mieszanka ziol i tyle. Czy poprawia
                  zdrowie? Jezeli w to wierzymy to tak. Czy mozemy rekomendowac alveo osobom
                  chorym jako srodek leczniczy? Jeszcze tak, ale bylbym ostrozny i powiedzial -
                  nie! Mialem okazje uczestniczyc w kilku spotkaniach i prezentacjach tego
                  produktu oraz tego biznesu. Wiekszosc dystrybutorow wie , ze przy budowaniu
                  biznesu akuna, bardzo pomocne sa roznego rodzaju opinie, ekspertyzy, swiadectwa
                  a w szczegolnosci historie chorob osob trzecich i ich slowne lub pisemne wyrazy
                  wdziecznosci za srodek ktory ich wyleczyl. I wydawaloby sie , ze wszystko jest
                  fajnie, ale? Narazie w Polsce wszystko gra - biznes rosnie dosc szybko -
                  poprawia samopoczucie aktywnym dystrybutorom (czy chorym obiektywnie -
                  niewiadomo) i jest fajnie. Ale zobaczmy co sie dzieje u zachodnich sasiadow?
                  PONIŻSZY TEKST POCHODZI Z 4 NUMERU NETWORK MAGAZYNU

                  Nowe wejście Akuny

                  Od 1 lutego 2005 roku oficjalnie rozpoczęła działalność Akuna Deutschland GmbH.
                  Dla niemieckich dystrybutorów firma przygotowała dwa korzystne, promocyjne
                  warianty warunków na uzyskanie kwalifikacji osobistej za 1 Euro. Warunki są
                  ważne wówczas, gdy wszystkie zakupy niezbędne do nominacji bezpośrednich
                  partnerów zostaną dokonane w Akuna Deutschland GmbH. Ponadto, wariantów nie
                  można ze sobą łączyć.
                  Należy wybrać jeden z nich. W Niemczech ruszyła także promocja samochodowa dla
                  dystrybutorów, a wraz z nią korzystne warunki uzyskania dotacji na leasing
                  samochodu. Wszyscy menedżerowie pragnący rozpocząć działalność w Niemczech
                  powinni pamiętać, iż funkcjonowanie firm branży wellness utrudniają tam
                  przepisy, albowiem według obowiązującego prawa, reklamy środków leczniczych nie
                  mogą być stosowane w połączeniu ze środkami uzupełniającymi codzienny tryb
                  żywienia oraz innymi naturalnymi produktami, nawet, jeśli one naprawdę leczą.
                  Według przepisów: reklama środków niebędących lekarstwami, dotyczących terapii
                  oraz przedmiotów spoza fachowego koła medycznego nie może opierać się na
                  rozpoznawaniu, usuwaniu lub zmniejszaniu dolegliwości lub chorób. Nie można ich
                  także reklamować używając różnego rodzaju opinii i ekspertyz, świadectw,
                  naukowych albo fachowych publikacji. Nie można w żadnym wypadku nawet wskazywać
                  na nie.

                  Zakazana jest także reklama poprzez przekazywanie historii osób, wypowiedzi
                  osób trzecich oraz używając dokumentów, w których osoby polecają lub dziękują
                  za pomoc. Należy jednak pamiętać o tym, że produkty Akuny służą profilaktyce i
                  dobremu samopoczuciu. W przeciwieństwie do chorób są to same pozytywne rzeczy,
                  które przyciągają ludzi - dlatego róbmy interes na zdrowiu, pozostawiając
                  interes na chorobach farmaceutyce, lekarzom i aptekom.

                  Branża network marketingu przeżywa od kilku lat w Niemczech zauważalny spadek
                  wyników sprzedaży. Z drugiej strony dziedzina wellness bardzo szybko rozwija
                  się w Niemczech a firmy network marketingowe są konkurencją dla handlu
                  wysyłkowego, drogerii i aptek. Jak powiadają ludzie sukcesu: "fortuna należy do
                  odważnych" i "nie ryzykujesz - nie zyskujesz".

                  (Opracowanie: K.P.).


                  Czy w takim przypadku Niemcy maja latwy i przyjazny biznes w reku? Czy w Polsce
                  dystrybutorom Akuny nie wprowadza za czas jakis podobnych zakazow prawnych
                  pozbawiajac ich tym samym glownego atutu? Poczekamy zobaczymy. Pozdrawiam Tom
                  • kobel3 Re: To nie lekarstwo, to dobry biznes i samopczuc 28.01.06, 09:11
                    Cieszę się, że mogłem przeczytać ten post. Faktycznie jest to przede wszystkim
                    forma niezłego zarobku dla producentów i sieci dystrybutorów. I ja zostałem
                    zaproszony na prezentację tego "panaceum";prezenter opowiadał o cudownych
                    właściwościach preparatu,które stwierdził na sobie i oczywiście na swojej żonie
                    i oznajmił, że obecnie nie zażywają żadnych leków!!!
                    Mówił też o pani, która wprowadziła go do tego biznesu, że dzięki niej
                    dowiedział się dużo budowie ciała człowieka (prezenter starszy pan ).Potem
                    jeszcze dodał że prof. Religa bardzo chwali ten produkt. Na poparcie swoich
                    wywodów pokazał kolorową broszurkę, gdzie pisało na co ten specyfik pomaga.
                    Oczywiście nie zapomniał też dodać, że na tym biznesie można nieźle zarobić,
                    przechodząc kolejne stopnie tej piramidy.Dlategowpełni zgadzam się z
                    opinią,żeby uporządkować (prawnie) ten rynek,jak to zrobiono u naszych
                    sąsiadów.Pozdr.
                  • mmagda12 Re: To nie lekarstwo, to dobry biznes i samopczuc 28.01.06, 10:47
                    Up do gory ,czytajcie
                    • danny_the_dog Re: To nie lekarstwo, to dobry biznes i samopczuc 13.02.06, 10:55
                      Ja też się dziwię że przez tyle lat trąbienia wszędzie o piramidach i tym
                      podobnych, znajdują się ludzie dający się na to nabrać. Jak pierwszy raz
                      usłyszałem o ty "panaceum" na WSZYSTKIE choroby to od razu wiedziałem, że ktoś
                      wymyślił niezły sposób na nabicie sobie kabzy. Niestety polak mądry po szkodzie.

                      ---------------------------------------------------
                      JESLI COS JEST DO WSZYSTKIEGO TO JEST... DO NICZEGO

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka