bulkazbananem
17.01.06, 10:54
Witam,
moja mama dostala w niedziele silnego bolu brzucha (po lewej stronie na
wysokosci pepka - bol promieniuje w dol w kierunku biodra). Bol jest o tyle
dziwny, ze wystepuje glownie przy wykonywaniu ruchow (wstawanie, chodzenie).
Innych objawowo brak.
W szpitalu zrobili usg brzucha - nic nie wykazalo. Rentgen brzucha - nic nie
wykazal. Badanie krwi - jedyna anomalia - wysokie OB - sorry, nie wiem jak
wysokie, ale chyba okolo 50. Po tym wyniku lekarz kazal zrobic jeszcze raz
usg brzucha - znowu nic, poza jakimis niewielkimi zgrubieniami w jelicie
grubym - podobno wskazujacym na zapalenie jelita.
Mame skierowano do gastrologa - gastrolog po obejrzeniu wynikow i
przeprowadzeniu wywiadu stwierdzil, ze nic nie widzi i nie ma koniecznosci
dalszych badan, bo to nie sprawa gastrologiczna.
Po drodze mame obejrzal neurolog - nic nie stwierdzil.
Wypisali ja po 5 godzinach ze szpitala z diagnoza zapalenie jelita (taka
diagnoze postawil lekarz prowadzacy, ktpory wyraznie podkreslil, ze nie
zgadza sie z ocena gastrologa!). Mama dostala jakies proszki
przeciwzapalne...jednak do tej pory jej nic nie przechodzi - bol jak jest tak
byl...doszedl lekki stan podgoraczkowy (37,5).
jutro idziemy do drugiego gastrologa...ale moze ktos z was ma jakies pomysly,
co to moze byc...
Pozdrawiam
BzB