Dodaj do ulubionych

Ból gardła, potem chrypka i bezgłos

04.03.06, 12:51
Jak mozna sobie pomóc w takiej sutuacji?
Czy bezgłos, wynikający z jakiegoś nieciekawego stanu krtani zawsze musi być
leczony antybiotykiem?
Na razie biorę homeokulki (phytolacca), robię inhalacje z soli bocheńskiej,
łykam modafen (wtedy gardło boli mniej i nie jest tak spuchniete) i rutolcal.
Temperatury nie mam i nie bardzo chce mi się na jakiś ostry dyżur.
Obserwuj wątek
    • gum112 Re: Ból gardła, potem chrypka i bezgłos 04.03.06, 13:04
      Przede wszystkim pytanie do Ciebie od kiedy boli Cię to gardło...i w jakim jest
      stanie..tzn. czy na przykład są na nim czopy ropne. Chrypkę nie zawsze leczy się
      antybiotykiem. Ale jeżeli sa na nim zmiany ropne to juz wtedy koniecznie
      antybiotyk musi byc bo nic Ci nie pomoze z takich leków które są dostępne bez
      recepty. Poczekaj moze jeszcze trochę...powiedzmy do poniedziałku. Jak będzie
      gorzej czyli dojda jakieś inne objawy oprócz tej chrypki to będziesz musiała
      pojechać na dyżur do szpitala. Pozdrawiam
    • dr-divlo Re: Ból gardła, potem chrypka i bezgłos 04.03.06, 13:08
      to pewnie wirusowe zapalenie krtani. Często to miałam. Niestety antybiotyki w
      tym nie pomogą. kurowac się w łózku, łykac witaminke C- leczenie raczej
      objawowoe tylko.
      • edytka73 Re: Ból gardła, potem chrypka i bezgłos 04.03.06, 13:53
        Najpierw, dwa dni temu, trochę mnie drapało, przy okazji jakis słaby katar.
        Śluzówka ściany gardła zaczerwieniona i napuchnieta, ale migdałki normalnej
        wielkości i bez żadnego nalotu. Zaniemówiłam wczoraj wieczorem, dzisiaj brzmię
        jak zdarta płyta, raz lepiej raz gorzej - ale mojego głosu to w niczym nie
        przypomina.
        Liczę na homeokulki i wit.C. I tak w poniedziałek pójdę do lekarza, bo do pracy
        (szkoła!) to nie bardzo...
        • aija Re: Ból gardła, potem chrypka i bezgłos 05.03.06, 17:57
          Objawy, ktore opisujesz, brzmia jak zapalenie krtani. Zapalenie moze byc albo
          wirusowe, albo w wyniku przepracowania glosu. Na to drugie nie pomoga
          antybiotyki, ani inne lekarstwa, a tylko przerwa w pracy i odpoczynek.

          Jesli jestes nauczycielka i masz moze stale powracajace problemy z glosem, to
          warto wybrac sie do foniatry. Laryngolog nie zawsze stawia trafna diagnoze,
          najprosciej przeciez przepisac antybiotyk.

          A.
          • moniak7 Re: Ból gardła, potem chrypka i bezgłos 06.03.06, 16:03
            Jezeli jest zanik glosu (nie da sie z siebie wydac nic dzwiecznego, tylko szept)
            To moze byc zapalenie strun glosowych. Na to nie pomoze razcej antybiotyk. Robi
            sie np.wlewy z mieszanki mentol plus jakies sterydy, prosto na struny (gleboko
            do gardla). Mozna to zrobic tylko na ostrym dyzurze, albo na jakiejs
            przyzwoitej izbie przyjec. Ja mam co jakis czas zanik glosu , wlasnie z powodu
            zapalenia, obrzeku strun glosowych. Wtedy pzrede wszystkim bezwzgledny zakaz
            uzywania glosu. Mnie wprawdzie ten wlew niewiele pomogl, bardziej pomoglo
            bezwzgledne zamilkniecie na jakis czas. Pozdro Monia
    • mag401 Re: Ból gardła, potem chrypka i bezgłos 06.03.06, 18:20
      edytka73 napisała:

      > Jak mozna sobie pomóc w takiej sutuacji?
      > Czy bezgłos, wynikający z jakiegoś nieciekawego stanu krtani zawsze musi być
      > leczony antybiotykiem?
      > Na razie biorę homeokulki (phytolacca), robię inhalacje z soli bocheńskiej,
      > łykam modafen (wtedy gardło boli mniej i nie jest tak spuchniete) i rutolcal.
      > Temperatury nie mam i nie bardzo chce mi się na jakiś ostry dyżur.
      nalerzy iść do lekarza bo inekcja może się przenieść na prawe ucho. ja używam
      dla siebie lehning mercurius solubilis nr.39 lek homeopatyczny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka