Dodaj do ulubionych

Co mam zrobić?

05.04.06, 13:18
Byłam na diecie prawie 4 lata.Schudłam bez pomocy kogokolwiek 64 kilo.Było
super.Chodzenie,rower,1000kal.Dawałam z siebie wszystko.Udowodniłam sobie i
innym,że można.Zrobiłam na koniec wyniki.Okazało się,że są niezłe.Ale teraz
coś się stało.Odeszła mi ochota na trzymanie wagi,jestem przemęczona
wiecznymi dietami i po mału zaczynam tyć i ciągle jestem głodna.Mam wyrzuty
sumienia,nawet płaczę,nie jem kilka dni a potem pożeram co mi wpadnie w
ręce.Znam wszystkie zasady odchudzania i udawało mi się dlugo,długo.A teraz
klapa.Ma ktoś jakiś pomysł?
Obserwuj wątek
    • bronka4 Re: Co mam zrobić? 05.04.06, 13:28
      Ja ciebie podziwiam że udało Ci się tyle zrzucić,
      Moim zdaniem nie powinnaś sobie robić kilkudniowych głodówek, bo potem (jak
      zresztą napisałaś) jesz za wszystkie te dni z nawiązką. Jak teraz się ociepliło
      to w momencie wielkiej chandry może wyjdź pobiegać albo pojeździć na rowerze. I
      może pomorze skomponowanie sobie diety ale np. najpierw 1200kcal, a potem
      stopniowo zwiększać. Organizm nie będzie miał szoku a ty nie będziesz odczuwać
      głodu przy zwiększonej liczbie kalorii.
    • artur.kalinski Re: Co mam zrobić? 12.04.06, 10:25
      Według mnie osiągnęłaś ogromny sukces. Podziwiam samozaparcie i konsekwencję w
      działaniu. Wydaje mi się, że chwilowe zwątpienie jakie przeżywasz jest normalne
      i szczerze mówiąc, dziwię się, że wystąpiło dopiero teraz. Jak sama piszesz nie
      wynika to z niewiedzy, ale bardziej z psychicznego zmęczenia. Przyznaję, że
      najlepszym rozwiązaniem byłaby w tym przypadku wizyta u psychologa. Jeśli nie
      masz takiej możliwości przeczytaj książkę dotyczącą psychologii odchudzania. Już
      sama świadomość psychologicznych mechanizmów rządzących odchudzaniem dodaje sił
      i pomaga w przezwyciężeniu trudności. Polecam książki Gdańskiego Wydawnictwa
      Psychologicznego „Nadwaga jest sprawą rodziny” i „Schudnąć bez diety”.
      • 44448888s4 Re: Co mam zrobić? 22.05.06, 14:39
        Minęłojuż sporo czasu.Dziękuję za porady książkowe,zdobyłam te pozycje.Przyszła
        wiosna,po mału minęło zmęczenie,zaczynam wracać do formy.Czuję się lepiej i
        odzyskałam wiarę wsiebie i nawet niezłą kondycję.Odstawiłam samochód i znowu
        zaczęłam jeżdzić na rowerze do pracy[40km. dziennie].Waga po mału spada i w
        głowie weselej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka