saline
17.05.06, 10:29
Mam 35 lat, pół roku temu na kciuku i palcu wskazującym lewej ręki popękał mi
naskórek, zrobiły się takie dziurki (jak po kąpieli), ja zaczęłam to skubac i
w rezultacie "obrałam" sobie pół palca. Było widać mięsko, potem naskórek
zarósł, ale dalej jak się skóra przesuszy lub pomoczy to ten naskórek tak
pęka i znów robią się "dziurki". Tyle, że teraz nie skubię i jest ok.
Leczyłam się maścią ochronną z witaminą A.
Mój tata ma natomiast naskórek na dłoniach taki sztywny, lekko żółty
(takie "ręce mechanika", miejscami czerwone małe zgrubienia jak brodawki i
naskórek mu pęka na końcach palców - jakby pocięty).
Czy to łuszczyca???? A może jakieś "nadmierne rogowacenie naskórka"?
Nie ma czerwonych swędzących plam, łusek itd, głowa, łokcie, kolana ok, ale
to dziwne. Pomocy.