Dodaj do ulubionych

Zabójcza moda na zbyt mocną opaleniznę

29.07.06, 07:12
Wszystko musi byc w rozsądnych granicach. Chociaż i tk jest to zdrowsze niż
solarium !!!!
Obserwuj wątek
    • qoordefact Re: Zabójcza moda na zbyt mocną opaleniznę 29.07.06, 08:06
      Premier Andriu pomógł nam w ściemnianiu lica. Moda poszła w świat a On na
      stołek Ministerialny. Czy cała Samoobrona padnie na twarz z powodu RAKA ?
    • cziriklo Nie istnieje "zabojcza moda na opalenizne". Moda 29.07.06, 09:40
      taka skonczyla sie mniej wiecej 40 lat temu, zas opalaja sie "na Murzyna" dzis
      tylko debile obojga plci, ludzie z glebokiej prowincji i ludzie z bardzo niskim
      wyksztalceniem oraez poczuciem wlasnej wartosci.
      Propsze popatrzec na pokazy mody - czy ktos tam jest opalony na ciemno?
      Projektanci, jak chca miec ciemne sylwetki to siegaja po Naomi Campbell i inne
      modelki, ktopre nie musza sterczec godzinami w sloncu aby miec ciemna skore.
      A teraz popatrzcie na Leppera. Kto ladniej wyglada - naomi czy Andrzej?
      No. wlasnie.
      • wirski Re: Nie istnieje "zabojcza moda na opalenizne". 29.07.06, 12:16
        cziriklo napisał:
        > ... Kto ladniej wyglada - naomi czy Andrzej?

        :)))))))))))))))))))))))))))))))))))
        Dowcip tygodnia, a może i miesiąca!!
      • marcot Re: Nie istnieje "zabojcza moda na opalenizne". 30.07.06, 08:27
        to ciekawe spostrzezenie biorac pod uwage ze ja np bardzo szybko reaguje na
        slonce i standardowo co roku jestem owym "murzynem". na dodatek jestem rodowitym
        warszawiakiem majacym tu swoje korzenie z dziada pradziada i zyskalem, jak sadze
        wg ciebie pewnie omylkowo, wyzsze wyksztalcenie. poziom wartosci rowniez mam
        wysoki bo brany jest przede wszystkim z analizy naszego otoczenia tj. wlasnie z
        atrakcyjnosci, inteligencji i logiki w postepowaniu. lubie sie opalac bo wiem ze
        slonce jest potrzebne czlowiekowi (nie mylic z solarium) natomiast wiem rowniez
        ze kazdy czlowiek ma rozum i powinien go wykorzystywac. oznacza to dzialanie
        zgodne z jego organizmem czyli tym co mu cialo podpowiada. jesli wiec "mowi"
        zeby zejsc ze slonca to nalezy to zrobic, a nie na sile dalej lezec plackiem bo
        inni sa czarni, a ja dalej bialy. nie kazdy z nas posiada tyle pigmentu aby
        zrobic z siebie murzyna. to i tak sie nie uda, ale z pewnoscia uda sie zalatwic
        sobie kuracje w szpiatlu onkologicznym.
        i na koniec istotna rada dla wszystkich ktorzy jednak chca dogonic pozostalych w
        tej kwestii. nigdy, ale to przenigdy nie nalezy wychodzic na pierwsze slonce i
        wylegiwac sie na nim zbyt dlugo !!! trzeba to robic z glowa bo cialo trzeba
        stopniowo przygotowywac do bardzo wysokiego nagrzewania. oznacza to ze na
        pierwszy raz mozna polezec na sloncu nie wiecej niz godzine. wiem ze wydaje sie
        wam ze jestescie biali po godzinie ale waszemu organizmowi juz nie. nastepnego
        dnia, o ile wasze cialo pozwoli na wyjscie na slonce, wydluzacie stopniowo ten
        czas do 1,5-2 godzin. kolejne dni stopniowo dluzej zawsze pamietajac jednak ze
        jesli stwierdzicie ze juz wystarczy to schodzicie ze slonca. dopiero po okolo
        tygodniu mozecie zaczac wylegiwac sie do oporu bo skora jest juz dobrze do tego
        przygotowana.
        wazne !!!
        1. jesli w jakimkolwiek przypadku poczujecie ze jestescie za bardzo opaleni to
        koniecznie bierzecie dosc chlodny prysznic i to jak najszybciej !!! mozna po nim
        wysmarowac sie jakims dobrym kremem o ile nie jest juz za pozno. jesli jest to
        dobrze miec w domu chocby oxycort. bedzie to pierwsza pomoc ktora jesli pomoze
        to dobrze jesli nie to macie wycieczke do lekarza.
        2. jesli czujecie ze w ktoryms miejscu podczas opalania jestescie zbyt
        nagrzewani to przykryjcie sie czyms i wysmarujcie kremem z duzym filtrem -nic na
        sile !!!
        3. nigdy nie zasypiajcie na sloncu !!! jest to bardzo niebezpieczne bo podczas
        snu skora jest rozluzniona i duzo bardziej narazona na oparzenia.
        to wszystko. mam nadzieje ze moje wieloletnie spostrzezenia i doswiadczenia
        uchronia chocby jedna osobe przed konsekwencjami bezmyslnego opalania.
        • archivario Re: Nie istnieje "zabojcza moda na opalenizne". 30.07.06, 09:48
          oczywiscie ,ze nie istnieje taka moda ! natomiast w Polsce istnieje moda na
          idiotyczne artykuly w gazetach !!
        • podyanty Re: Nie istnieje "zabojcza moda na opalenizne". 30.07.06, 15:39
          www.theozonehole.com/arcticozone.htm
          marcot, prponuje pogadac na temat twoich opalaniowych zalecen za pare lat, jak beda ci wycinac
          czerniaka zlosliwego (dobrze, zeby zostal zdiagnozowany na czas!). Nie jest prawda jakoby ciemna
          karnacja chronila przed melanoma!
          • marcot Re: Nie istnieje "zabojcza moda na opalenizne". 30.07.06, 18:50
            moze masz racje -przekonamy sie o tym za kolejnych, nie wiem ile, lat. to o czym
            pisalem jest zbiorem moich 20 letnich doswiadczen z opalania, a wierz mi ze
            roznie bywalo. nic jednak nie pisalem na temat zachorowalnosci na czerniaka w
            odniesieniu do ciemnej karnacji, wiec nie wiem o czym piszesz ?? pisalem o
            pigmencie ktory wg mojej wiedzy zabarwia kolor skory po reakcji ze sloncem, a
            nie o ciemnej karnacji.
    • stachenka Re: Zabójcza moda na zbyt mocną opaleniznę 29.07.06, 14:27
      60tys. głupków mniej. Czemu tylo tyle?
    • stoszesc Re: Zabójcza moda na zbyt mocną opaleniznę 30.07.06, 04:36
      > Wszystko musi byc w rozsądnych granicach.

      W rozsądnych granicach musi też być unikanie słońca. Miliony lat ewolucji
      wyposażyły nas w rodzaj szczepionki - zdolność opalania się. Opalona skóra
      znacznie lepiej wytrzymuje wystawienie na słońce. Natomiast biała, ciągle
      chroniona ubraniami i kremami z filtrem UV, jeśli przez przypadek znajdzie
      się na słońcu bez ochrony, bardzo szybko ulega "spaleniu". A to właśnie
      jest najbardziej niebezpieczne i zwiększa ryzyko raka skóry.
      • 4g63 Re: Zabójcza moda na zbyt mocną opaleniznę 30.07.06, 19:18
        czyżby kremy słabo się sprzedawały tego lata? ...
    • allspice Re: Zabójcza moda na zbyt mocną opaleniznę 30.07.06, 08:09
      Słonce powoduje:
      -udar,
      -oparzenia,
      -opryszczkę,
      -skrzydlika,
      -zaćmę,
      -starzenie się skóry...

      A brak słońca? Depresję!
    • arahat1 opalone wygladaja jak stare zwiedle krzaki i 30.07.06, 08:16
      upodobniaja sie do kaktusow...blade jest piekne..
    • raveness1 Re: Zabójcza moda na zbyt mocną opaleniznę 30.07.06, 09:45
      Ja proponuje wszyskim lubiacym prazyc sie na sloncu wyjazd do krajow
      poludniowych. Ale nie na wczasy z klimtyzowanym hotelem, tylko do roboty pod
      golym, upalnym niebem, tak 14 godz. dziennie. Wtedy szybko odechce im sie mody
      "na opalanie".
      • archivario Re: Zabójcza moda na zbyt mocną opaleniznę 30.07.06, 09:53
        Ja proponuje wszyskim lubiacym prazyc sie na sloncu wyjazd do krajow
        poludniowych. Ale nie na wczasy z klimtyzowanym hotelem, tylko do roboty pod
        golym, upalnym niebem, tak 14 godz. dziennie. Wtedy szybko odechce im sie mody
        "na opalanie".


        Jeszcze jedna psychopatyczna wypowiedz ! A nie zaproponujesz amatorom zimowych
        sportow ,rabania lasu na Syberii,by im sie sniegu odechcialo ? Nie ma czemu
        sie dziwic ,ze Tworki zapelnione.
        • raveness1 Re: Zabójcza moda na zbyt mocną opaleniznę 30.07.06, 10:06
          Czemu nie? To each his own.
          Tylko pozniej niech nie narzekaja, ze im paluchy z zimna poodpadaly.
          To tak jak z bohaterami wspinaczek na gorskie szczyty, najpierw zgrywa sie
          gieroja, bo co to nie ja, a pozniej kiedy utknie gdzies jeden z drugim, to
          stawia cale pogotowie ratownicze na glowie...bo biedni alpinisci przecenili
          swoje sily. Bohaterzy na okladki tanich, kolorowych periodikow.
    • doopa1 A ja się w ogóle nie opalam 30.07.06, 21:01
      bo sie boję, że dopadnie mnie melanoma. Wolę być blada niż umrzeć przed 40-tką i
      w ostatnich miesiącach życia wyglądać jak POTWÓR.
    • toja3003 to jakie są w końcu te 31.07.06, 09:13
      "korzystne, niewielkie dawki"? Cały rok mam siedzieć w cieniu i smarować się
      kremami "Faktor +120"?
    • patman Jam PatMaNegger 31.07.06, 19:35
      Zrobiłem się na czarno i jestem z tego dumny.
    • krolid Re: Zabójcza niewątpliwie 01.08.06, 12:11
      Umiarkowana dawka słoneczna nie zaszkodzi , wręcz dostarczy nam potrzebnej
      witaminy D, przesada grozi zezłosliwieniem brodawek czy znamion.Miłośnikom
      czekoladowego brązu najlepiej polecić samoopalacz, poprawi koloryt po
      słonecznej kąpieli.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka