Gość: murzynka IP: *.toya.net.pl 14.02.03, 22:12 może ktoś zna odpowiedz; mój 70 letni tata często ma wysokie ciśnienie, czy taki stan rzeczy wyklucza jego wyjazd w góry; tata twierdzi, że będzie się źle czuł czy to prawda? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Doki Re: ciśnienie krwi IP: *.165-136-217.adsl.skynet.be 14.02.03, 22:19 A o jakie gory chodzi? 1. Samo chodzenie po gorzystym terenie to wiekszy wysilek niz chodzenie po plaskim. Poniewaz osoby z wysokim cisnieniem maja mniejsze zdolnosci adaptacji do wysilku, rzeczywiscie Twoj tato moze poczuc sie gorzej z tego powodu. 2. Na duzej wysokosci cisnienie czastkowe tlenu jest nizsze. U osob, ktore nagle przeniosa sie w takie rejony z nizin moga wystapic objawy niedokrwienne serca, jesli juz przedtem mieli problemy z ukrwieniem serca. W Polsce nie ma gor dostatecznie wysokich, by wywolac ten efekt, ale jesli wybierasz sie do Colorado, w Andy lub Himalaje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: murzynka Re: ciśnienie krwi IP: *.toya.net.pl 15.02.03, 07:34 plany wyjazdu ograniczają się tylko do Zakopanego a szczegółowo do Doliny Kościeliskiej, wypady w wysokie góry nie wchodzą w grę - chyba że kolejką; mój tata jest strasznym hipochondrykiem i chciałabym mu udowodnić, że na tym górzystym terenie nie ma powodu do obaw o swoje zdrowie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kacha Re: ciśnienie krwi IP: 195.117.149.* 15.02.03, 08:58 Twój Tata może się żle czuć w górach.Często dochodzi tam do gwałtownych zmian pogody a przede wszystkim ciśnienia atmosferycznego czego sercowcy bardzo nie lubią.Wolą zdecydowanie w miare stałe warunki panujące nad morzem,które dodatkowo ma działanie uspakajające. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doki Re: ciśnienie krwi IP: *.165-136-217.adsl.skynet.be 15.02.03, 14:45 Gość portalu: murzynka napisał(a): mój > tata jest strasznym hipochondrykiem i chciałabym mu udowodnić, że na tym > górzystym terenie nie ma powodu do obaw o swoje zdrowie Ale Twoj tato jak najbardziej ma powody do obaw o swoje zdrowie: nadcisnienie. To jest powazna choroba, ktora nieleczona wikla sie i prowadzi do przedwczesnego zgonu. Problem w tym, ze nie da sie powiedziec jak dlugo mozna zyc z nadcisnieniem. Niezaleznie od tego, czy pojedzie w te gory, czy nie, nadcisnienie trzeba leczyc, i to skutecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: ciśnienie krwi IP: *.ss.shawcable.net 15.02.03, 13:46 A z tym cisnieniem to nie jest sprawa do konca jasna w medycynie. Wiekszosc lekarzy uwaza nadcisninie za nadcisnienie gdy cisnienie jest ewidentnie i systematycznie podwyzszone w czasie calkowitego spoczynku (np pomiar po 15 min lezenia w zaciemnionym pokoju). Wiekszosc zupelnie zdrowych ludzi ma czasem bardzo wysokie cisnienie krwi w ciagu dnia pomimo, ze spoczynkowe cisnienie jest nizsze niz standardowe 120/80. Moje spoczynkowe cisnienie jest 120/80 ale czasem w ciagu dnia obserwuje u siebie nawet 170/100 w roznych sytuacjach (np po zbyt forsownym treningu, w silnym zdenerwowaniu). Ja tego u siebie nie lecze. Ale moze ktos z fachowcow ma inne zdanie. Chetnie wyslucham argumentow proponentow leczenia takich skokow. Podejrzewa wszkaze, ze wtedy wszyscy lub prawie wszyscy z nas byliby na lekach. Problem jest w tym ze hipochondyczny pacjent bedzie mierzyl swoje cisnienie czesto i te krotkotrwale zwyzki cisnienia wykryje by sie potem nimi zamartwiac. Ale czy te skoki cisnienia uznac za nadcisnienie i przeciwskazanie do chodzenia jest wg mnie otwarte do dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś