Dodaj do ulubionych

Rozpoczyna się sezon szczepień przeciw grypie

28.09.06, 20:15
Każda apteka w tej chwili wywiesza, wystawia wręcz nawołuje. " Mamy
szczepionkę na grypę " !!! Póki szczepionki nie było wszyscy się o nią pytali
teraz gdy już jest słyszę tylko jedno pytanie
- ile kosztuje?
Najpierw niezadowolenie że nie ma a teraz za wysoka cena.
Pochodzą, popytają i na tym się zakończy.
Przepraszam. Zakończy się grypą u tej niecierpliwej pani czy pana.
Obserwuj wątek
    • hroth Re: Rozpoczyna się sezon szczepień przeciw grypie 30.09.06, 12:32
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265&a=29794265
      Jak ktos chce to niech poczyta. Nie wiem czy wszystko co jest tam napisane jest
      prawda, ale mimo to ten tekst zmusza do zastanowienia sie na temat brania
      szczepionek...
      • snajper55 Re: Rozpoczyna się sezon szczepień przeciw grypie 30.09.06, 12:48
        hroth napisał:

        > Jak ktos chce to niech poczyta.Nie wiem czy wszystko co jest tam napisane jest
        > prawda, ale mimo to ten tekst zmusza do zastanowienia sie na temat brania
        > szczepionek...

        Nie tylko nad braniem szczepionek. Trzeba się w ogóle zastanowić nad sensem
        leczenia się. Te lekarstwa mają tyle skutków ubocznych... Czy nie lepiej
        położyć się cicho w kąciku i wyzdrowieć albo umrzeć ?

        S.
    • gosiaokruszek Re: Rozpoczyna się sezon szczepień przeciw grypie 30.09.06, 15:09
      Uważam że nie warto sie szczepić, według mnie to tylko wyrzucone
      pieniądze.Pracuje jako nauczycielka w szkole ,szczepiłam sie trzy lata pod
      rząd....i tak w ciągu roku kilkakrotnie chorowałam (zapalenia
      krtani,katar ,przeziębienia).
      Obecnie spożywam wiele witamin:rutinoscorbin,ekogal...i w końcu sie nie
      przeziębiam.
      • prow-or Re: Rozpoczyna się sezon szczepień przeciw grypie 30.09.06, 15:24
        I w tym jak się wydaje tkwi sedno.Mianowicie silny układ odpornościowy, właściwie zaopatrzony w witaminy i minerały organizm sam sobie radzi z infekcjami i niepotrzebne wtedy są szczepionki p.grypie.
      • kadfael Re: Rozpoczyna się sezon szczepień przeciw grypie 30.09.06, 15:35
        gosiaokruszek napisała:

        > Uważam że nie warto sie szczepić, według mnie to tylko wyrzucone
        > pieniądze.Pracuje jako nauczycielka w szkole ,szczepiłam sie trzy lata pod
        > rząd....i tak w ciągu roku kilkakrotnie chorowałam (zapalenia
        > krtani,katar ,przeziębienia).
        > Obecnie spożywam wiele witamin:rutinoscorbin,ekogal...i w końcu sie nie
        > przeziębiam.
        Ale przeziebienie, to nie grypa.... zapalenie krtani i katar też nie... Jak sie
        zaszczepisz na żółtaczke, to sie zdziwisz, że zachorowałaś na różyczkę?
      • snajper55 Re: Rozpoczyna się sezon szczepień przeciw grypie 30.09.06, 15:52
        gosiaokruszek napisała:

        > Uważam że nie warto sie szczepić, według mnie to tylko wyrzucone
        > pieniądze.Pracuje jako nauczycielka w szkole ,szczepiłam sie trzy lata pod
        > rząd....i tak w ciągu roku kilkakrotnie chorowałam (zapalenia
        > krtani,katar ,przeziębienia).

        To Ty szczepiłaś się przeciwko zapaleniu krtani, katarowi i przeziębieniu ? Nie
        wiedziałem, że są takie szczepionki...

        Ja się szczepiłem przeciwko gryie i popatrz, nogę złamałem. Co warte takie
        szczepienie ?

        S. ;)
        • jola_ep Re: Rozpoczyna się sezon szczepień przeciw grypie 01.10.06, 19:36
          > Ja się szczepiłem przeciwko gryie i popatrz, nogę złamałem. Co warte takie
          > szczepienie ?

          Ja szczepiłam swoje dziecko parę lat temu i na grypę zachorowało. Ja też wtedy chorowałam (ale ja się nie szczepiłam). Oboje mniej więcej tak samo ciężko (ja dłużej, córka krócej, ale bardziej ostro). Szczepienie nie gwarantuje, że nie zachorujemy - mowa jest tylko o braku powikłań(lub o ograniczeniu - nie pamiętam).

          Pozdrawiam
          Jola
          • snajper55 Re: Rozpoczyna się sezon szczepień przeciw grypie 01.10.06, 20:58
            jola_ep napisała:

            > Ja szczepiłam swoje dziecko parę lat temu i na grypę zachorowało. Ja też wtedy
            > chorowałam (ale ja się nie szczepiłam). Oboje mniej więcej tak samo ciężko (ja
            > dłużej, córka krócej, ale bardziej ostro). Szczepienie nie gwarantuje, że nie
            > zachorujemy - mowa jest tylko o braku powikłań(lub o ograniczeniu - nie pamię
            > tam).

            Poprzez przygotowanie organizmu do walki z pewnymi wirusami grypy, zmniejsza
            prawdopodobieństwo zachorowania a jeśli zachorujesz, to przebieg choroby będzie
            lżejszy i nie powinno być żadnych powikłań.

            S.
      • sabek81 Re: Rozpoczyna się sezon szczepień przeciw grypie 02.10.06, 14:47
        to ze zachorowalas tzn mialas problemy z krtania i przeziebienie to niestety
        moze sie zdazyc a dlaczego?
        bardzo proste, szczepionka przeciw grypie nie chroni przed przeziebieniem gdyz
        rozne przeziebienia to zazwyczaj bakterie a grypa to wirus i to specyficzny
        wiec szczepionka nic nie pomoze na przeziebienia TYLKO na wirusa grypy co rok
        innego
        pozdrawiam
        • jola_ep Re: Rozpoczyna się sezon szczepień przeciw grypie 02.10.06, 15:42
          > rozne przeziebienia to zazwyczaj bakterie

          Tak do końca to nie byłabym pewna tego stwierdzenia.

          Pozdrawiam
          Jola
    • leone11 Rozpoczyna się sezon szczepień przeciw grypie 01.10.06, 17:34
      Rozpoczyna się sezon na jelenie...
      Lobby farmaceutyczne właśnie szuka naiwnych na swojadrogą, mnieskuteczną!!! i
      wręcz szkodliwą dla zdrowia szczepionka, kto naiwny niech się szczepi, na
      zdrowie.
      • pia.ed Lobby farmaceutyczne właśnie szuka naiwnych ... 01.10.06, 19:49
        Mieszkam w Szwecji i tu nie robi sie takiej reklamy szczepionce!

        Sluzba Zdrowia wydaje REKOMENDACJE, ze szczepic powinni sie ludzie chorzy
        na pluca i na serce, a takze ludzie powyzej 65 roku zycia i malenkie dzieci.

        Potem kazdy robi jak uwaza.

        Mam wiele sasiadek zblizajacych sie do osiemdziesiatki i zadna z nich
        nigdy nie szczepila sie, choc w tym wieku to sama bym im rekomendowala.
        Do tego - od kilku lat szczepionki przeciw grypie sa dla starszych ludzi
        bezplatne.

        Ludziom w tzw. sile wieku nigdy by nie przyszlo do glowy
        aby sie zaszczepic!!!





        leone11 napisał:

        > Rozpoczyna się sezon na jelenie...
        > Lobby farmaceutyczne właśnie szuka naiwnych na swojadrogą, mnieskuteczną!!! i
        > wręcz szkodliwą dla zdrowia szczepionka, kto naiwny niech się szczepi, na
        > zdrowie.
        • jola_ep Re: Lobby farmaceutyczne właśnie szuka naiwnych . 01.10.06, 19:59
          > Sluzba Zdrowia wydaje REKOMENDACJE, ze szczepic powinni sie ludzie chorzy
          > na pluca i na serce, a takze ludzie powyzej 65 roku zycia i malenkie dzieci.

          Podobno w Szwecji (przynajmniej parę lat temu) nie zalecano szczepień dzieciom zdrowym, argumentując to tym, że osoby szczepione w dzieciństwie przechodzą dużo ciężej grypę w wieku dorosłym. Słyszałaś coś o tym? U nas w Polsce jest raczej silny nacisk na szczepienia.

          Pozdrawiam
          Jola
          • pia.ed Re: Podobno w Szwecji (przynajmniej parę lat temu) 02.10.06, 19:29
            Naprawde nie wiem nic na ten temat, bo moj syn jest juz po dwudziestce.
            Nigdy w zyciu go nie szczepilam.
            Nigdy tez na grype nie chorowal ...

            Czytalam, ze pare lat temu przestano w Szwecji szczepic dzieci na niektore
            choroby dzieciece, np koklusz, bo uznano ze szczepienia robia wiecej szkody
            niz pozytku u dzieci, a poza tym ze pewne choroby wymarly same z siebie.

            Mam znajoma z internetu w Sztokholmie ktora ma juz duze dzieci, ale moze
            bedzie wiedziala cos na ten temat.


            Tak, sluzbe zdrowia zawsze szczepiono na wszystkie mozliwe choroby,
            ich rodziny tez, bezplatnie.

            Co do dzieci to sadze ze matki dzieci czesto chorujacych szczepia swoje
            dzieci, a matki tych zdrowych przyjmuja rekomendacje z przymruzeniem oka.



            jola_ep napisała:

            "... osoby szczepione w dzieciństwie przechodzą dużo ciężej grypę w wieku
            dorosłym. Słyszałaś coś o tym?"
    • krolowa_poludnia Re: Rozpoczyna się sezon szczepień przeciw grypie 01.10.06, 19:43
      U mnie w firmie przez 2 lata szczepienia były w ramach pakietu medycznego. Firma
      liczy 200 osób więc dość pokaźna grupa. Prawie wszyscy się szczepili. Zachorowań
      na grypę było znikomo mniej w stosunku do lat poprzednich i teraz już nie są
      refundowane.
    • majkabis Nie ma to jak postraszyć 02.10.06, 11:30
      Pożyjemy, zobaczymy. Myślę, że wiosną uaktualnię ten wpis:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265&a=44003152
      Znowu panikę sieją, by żniwa były udane.
      • lencarl Re: Nie ma to jak postraszyć 02.10.06, 19:04
        Szczepienia p/grypie polecane są głównie osobom z grup ryzyka jak służba
        zdrowia, osoby starsze ( zaznaczam że osoby po 65 roku życia mogą zaszczepić się
        bezpłatnie w swoich przychodniach )pacjenci z POCHP ( u których każda kolejna
        infekcja zmniejsza wydolność oddechową ) oraz małe dzieci.
    • lencarl grupy ryzyka 02.10.06, 19:08
      Szczepienia p/grypie polecane są głównie osobom z grup ryzyka jak służba
      zdrowia, osoby starsze ( zaznaczam że osoby po 65 roku życia mogą zaszczepić się
      bezpłatnie w swoich przychodniach )pacjenci z POCHP ( u których każda kolejna
      infekcja zmniejsza wydolność oddechową ) oraz małe dzieci.
      • pia.ed Przechodza ciezej? 02.10.06, 19:31

        Naprawde nie wiem nic na ten temat, bo moj syn jest juz po dwudziestce.
        Nigdy w zyciu go nie szczepilam.
        Nigdy tez na grype nie chorowal ...

        Czytalam, ze pare lat temu przestano w Szwecji szczepic dzieci na niektore
        choroby dzieciece, np koklusz, bo uznano ze szczepienia robia wiecej szkody
        niz pozytku u dzieci, a poza tym ze pewne choroby wymarly same z siebie.

        Mam znajoma z internetu w Sztokholmie ktora ma juz duze dzieci, ale moze
        bedzie wiedziala cos na ten temat.


        Tak, sluzbe zdrowia zawsze szczepiono na wszystkie mozliwe choroby,
        ich rodziny tez, bezplatnie.

        Co do dzieci to sadze ze matki dzieci czesto chorujacych szczepia swoje
        dzieci, a matki tych zdrowych przyjmuja rekomendacje z przymruzeniem oka.



        jola_ep napisała:
        "... osoby szczepione w dzieciństwie przechodzą dużo ciężej grypę w wieku
        dorosłym. Słyszałaś coś o tym?"
        • prow-or Re: Przechodza ciezej? 02.10.06, 19:48
          Istnieją nawet kraje (rozwinięte)w których zabrania się profilaktycznego szczepienia dzieci przed ukończeniem 2 roku życia uznając,że to zbyt niebezpieczna "zabawa".
          Lekarze twierdzą,że szczepienie jest konieczne,że szczepienia p.grypie są wskazane,ale jak masz silny i zdrowy organizm to warto sobie darować uczestnictwo w akcjach służby zdrowia i farmaceutów.Po diabła napełniać im konta?
          • rkkrakow Re: Przechodza ciezej? 02.10.06, 21:22
            Co to za kraje? Mogłbys jasniej? Tego co pisze majakabis nie malezy brac sobie
            do serca bo ona jakos wyjatkowo nie lubi szczepionek..ciekawe dlaczego? Moze ma
            interes z "alternatywnych" metod? Ale to w sumie niewazne - jedyne co jest
            solidnie napisane w tym watku to stwierdzenie: "Szczepienia p/grypie polecane są
            głównie osobom z grup ryzyka jak służba zdrowia, osoby starsze ( zaznaczam że
            osoby po 65 roku życia mogą zaszczepić się bezpłatnie w swoich przychodniach
            )pacjenci z POCHP (u których każda kolejna infekcja zmniejsza wydolność
            oddechową ) oraz małe dzieci"
            Jest jeszcze pare innych grup ryzyka jak osoby z astma (to nie ot samo co POHP),
            mukowiscydoza, osoby powyzej 50 r.z. z chorobami przewleklymi (krazenia,
            cukrzyca itd.) itd, itd. ale cytat jest dokladnym stanowiskiem sluzby zdrowia i
            zadne blizej mi nieznane autorytety inaczej nie twierdza. Nikt normalny nie mowi
            ze bedzie jakas epidemia i wszyscy pomrzemy. Grypa jest choroba latwo
            rozprzestrzeniajaca sie, mozna sie przed nia w pewnien sposob uchornic
            szczepieniami, ale jak sie zachoruje bez szczepionki i sie wylezy nic sie nie
            powinno stac, ale jak wiadomo ludzie pracujacy czesto nie zwracaja uwagi na
            jakas glupia grype i konczy sie uszkodzeniami serca itd. To ze media opisuja
            glownie takie przypadki i daja do zrozumienia ze bedzie kolejna epidemia, jak
            zreszta co roku to jest stanowisko mediow. Kazde zjawisko mozna opisac z roznej
            storny i jak sie nie posiada zdrowego rozsadku to sie slepo wierzy temu co w
            telewizji mowia. Poza wspomnianymi grupami ryzyka istnieje własnie rekomendacja
            dla wszystkich pozostalych ludzi ktorzy sa narazeni na kontakt z duza liczba
            osob...bardzo plynne ale tak wlsnie jest. W aptekach farmaceuceuci sie szczepia
            - dla swojego najlepszego interesu. Gdyby bylo wiecej inteligentnych ludzi
            dbajacych o swoje zdrowie pewnie tez by tak zadbalo o swoje zdrowie...
            • prow-or Re: Przechodza ciezej? 03.10.06, 19:00
              rkkrakow napisał:

              > Co to za kraje? Mogłbys jasniej?

              Minęło już trochę czasu gdy czytałem na ten temat i pamiętam tylko Japonię.
              Japonia zabroniła szczepienia dzieci poniżej drugiego roku życia,ponieważ poważnie niszczą one ich układ immunologiczny.Wynikiem tej decyzji jest prawie zupełne wyeliminowanie nagłych zgonów japońskich niemowląt!
              Podobno szczepieni np. przeciwko odrze chorują 3 razy częściej na wrzodziejące zapalenie jelita niz nie szczepieni.Od kilku lat w modę weszły szczepienia przeciw grypie,ponieważ jakaś grupa ludzi użyła nacisku(pieniądze)na decydentów.
              Pojawiły sie nawoływania do szczepień i pozytywne opinie na ten temat.Ale... skandal wybuchł w Toronto kiedy znaczna część personelu para-medycznego odmówiła przyjęcia obowiązkowej szczepionki.Najważniejszą sprawą jest ich znajomość przypadków powikłań po takich szczepieniach kończących się diagnozą gruźlicy,stwardnienia rozsianego lub zapaleń:płuc,mózgu,ucha środkowego.
              Podstawowym zagrożeniem jest osłabiony system immunologiczny,dla którego wprowadzenie mikrobów poprzez szczepionkę może być kroplą przepełniającą przysłowiową czarę goryczy powodującą wybuch choroby,która do tej pory była przez organizm w jakimś stopniu kontrolowana.
              • rkkrakow Re: Przechodza ciezej? 03.10.06, 22:07
                No wiec nie jestes dobrze poinforomowany bo sprawa przesuniecia wieku szczepien
                w Japonii dotyczyla JEDNEJ szczepionki-DPT (i zreszta bylo to zwiazne z
                prowadzniem badan nad szczepiniem dzieci z epilepsja, ale o tym to juz sie nie
                chce Tobie pisac, moze zreszta nawet nie wiesz tak jak wielu innych rzeczy).
                szczepienia w Japonii praktycznie nie roznia sie od kalnedarza z USA i jak
                najbardziej szczepi sie juz niemowleta. A calej reszty twoich teorii nawet nie
                chce mi sie komentowac:) przepisujesz bzdury ze strony "uwolnic od szcepien"
                ktore ani tu ani tam nie sa niczym poparte. Ja od dzis zaczynam twierdzic ze
                powiedzmy zbyt dlugi chodzenie na spacery powoduje chorby psychiczne za sprawa
                zwiekszonego pobudzenia nerowow przez stymulacje powierchni stop a przez to
                rowniez posrednio neuronow kory mozgowej. Jeszcze pare ladnych sformulowan,
                troche ideologi, opis wysnionych przypadkow i pewnie niektorzy mi uwierza:):)
                • prow-or Re: Przechodza ciezej? 05.10.06, 19:30
                  rkkrakow napisał:

                  > No wiec nie jestes dobrze poinforomowany ......
                  Jak pisałem minęło już trochę czasu od momentu gdy czytałem na ten temat,nie żyję tymi zagadnieniami na codzień i nie mogę z Tobą polemizować.Cała reszta
                  "moich teorii" pochodzi z publikacji dostępnych na polskim rynku i ani mi w głowie przekonywać Cię do nich. Zresztą moje doświadczenie uczy,że lekarzy i farmaceutów bardzo ciężko zmusić do innego postrzegania tych zagadnień aniżeli wyuczone prze nich na uczelniach. W końcu pokończyliście uczelnie porobiliście specjalizacje i posiadacie wiedzę niepodlegającą dyskusji.Tylko dlaczego nie możecie sobie poradzić z większością występujących chorób? I to przy tak dynamicznym rozwoju wszystkich nauk medycznych? likwidujecie objawy nie docierając do przyczyn chorób, choroby cywilizacyjne są poza Waszym zasięgiem.
                  A może leży to w interesie całego świata medycznego i farmaceutycznego? Bo co byście biedaki robili gdyby ludziska nie chorowały?
                  A tak, to zawsze jakiś zastrzyk można zrobić,przepisać antybiotyk.Kto by się dzisiaj paprał miodem,czosnkiem, albo zajadał zioła? Wystarczy proszek i łyk wody dla popicia i już proces zdrowienia jest uruchominy.
                  • snajper55 Re: Przechodza ciezej? 05.10.06, 19:53
                    prow-or napisał:

                    > Zresztą moje doświadczenie uczy,że lekarzy i farmaceutów bardzo ciężko zmusić
                    > do innego postrzegania tych zagadnień aniżeli wyuczone prze nich na uczel
                    > niach.

                    Gwarantuję Ci, że identyczne problemy miałbyś z matematykami czy fizykami. Nie
                    przkonasz ich, że 2 + 3 = 9, ani że Słońce ma mniejszą masę niż Ziemia. Takiego
                    postrzegania ich wyuczyli na uczelni.

                    > Tylko dlaczego nie możecie sobie poradzić z większością występujących chorób?

                    Z jakim procentem ? Policzyłeś ?

                    Dlaczego ci wszyscy bioenergoterapeuci nie mogą sobie z większością chorób
                    poradzić ? A z jakąś sobie poradzili ? Choć jedną ? A może leży to w interesie
                    tych naturopatów ? Bo co by oni biedacy robili gdyby ludziska nie chorowały?

                    > A tak, to zawsze jakiś zastrzyk można zrobić,przepisać antybiotyk.Kto by się
                    > dzisiaj paprał miodem,czosnkiem, albo zajadał zioła?

                    Nie chodzi o babranie, tylko sprawdzone działanie lekarstw, w których są
                    dokładnie odmierzone dawki konkretnych substancji, w odróżnieniu do produktów
                    naturalnych, w których są dowolne mieszaniny dowolnych substanicji.

                    > Wystarczy proszek i łyk wody dla popicia i już proces zdrowienia jest urucho
                    > miny.

                    Dokładnie tak.

                    S.
                    • prow-or Re: Przechodza ciezej? 06.10.06, 12:47
                      snajper55 napisał:
                      > Gwarantuję Ci, że identyczne problemy miałbyś z matematykami czy fizykami.
                      > Nie przkonasz ich, że 2 + 3 = 9, ani że Słońce ma mniejszą masę niż Ziemia.
                      > Takiego postrzegania ich wyuczyli na uczelni.
                      Twoje gwarancje sa zbędne i przyznasz,że to porównanie jest niewłaściwe - to zupełnie inne dziedziny.

                      > Dlaczego ci wszyscy bioenergoterapeuci nie mogą sobie z większością chorób
                      > poradzić ? A z jakąś sobie poradzili ? Choć jedną ? A może leży to w
                      > interesie tych naturopatów ? Bo co by oni biedacy robili gdyby ludziska nie
                      > chorowały?
                      Pozostawiam to bez komentarza

                      > Nie chodzi o babranie, tylko sprawdzone działanie lekarstw, w których są
                      > dokładnie odmierzone dawki konkretnych substancji, w odróżnieniu do produktów
                      > naturalnych, w których są dowolne mieszaniny dowolnych substanicji.
                      Znowu się mylisz dokonując porównań syntetycznych prochów z wyizolowanymi składnikami,chemicznie czystymi z preparatami naturalnymi. W przyrodzie czyste chemicznie witaminy i minerały nie występują.Zawsze są jeszcze jakieś domieszki
                      i to jest zaletą naturalnych preparatów.To właśnie te domieszki m.in sprawiają,że są lepiej tolerowane przez organizmy żywe witaminy i minerały zawarte w roślinach, są skuteczniejsze i smaczniejsze.Możesz sobie np.wyobrazić
                      smak natki pietruszki zawierajacej wyłącznie wit C lub A? A może sam kwas foliowy? Ja takiej wyobraźni nie posiadam.
                      Działanie setek gatunków roślin uznawanych od wieków za zdrowotne zostało wielokrotnie udowodnione laboratoryjnie i klinicznie na całym świecie i dzisiaj wszelkie dyskusje na ten temat są jedynie śmieszne i bezcelowe.
                      • snajper55 Re: Przechodza ciezej? 06.10.06, 18:12
                        prow-or napisał:

                        > > Dlaczego ci wszyscy bioenergoterapeuci nie mogą sobie z większością chorób
                        > > poradzić ? A z jakąś sobie poradzili ? Choć jedną ? A może leży to w
                        > > interesie tych naturopatów ? Bo co by oni biedacy robili gdyby ludziska nie
                        > > chorowały?
                        >
                        > Pozostawiam to bez komentarza

                        Szkoda, bo pretensje do lekarzy, że podobno z większością chorób sobie nie
                        poradzili to zgłaszasz, "leczenie" metodami naturalnymi jednocześnie
                        wychwalając. To może należałoby wyjaśnić, dlaczego ci wspaniali naturopaci z
                        ŻADNĄ chorobą sobie nie poroadzili przez te tysiące lat "leczenia" metodami
                        naturalnymi.

                        S.
                        • prow-or Re: Przechodza ciezej? 07.10.06, 09:50
                          Snajper kręcisz.Wtłaczasz swoje opinie w moje usta.pogubiłeś się?
                          Moim zdaniem było: > Pozostawiam to bez komentarza.

                          Następny przykład mieszania przez Ciebie faktów i przypisywanie mnie, swoich opinii prezentujesz w ponizszym zdaniu. Do PIS-u należysz,czy co?

                          > To może należałoby wyjaśnić, dlaczego ci wspaniali naturopaci z
                          > ŻADNĄ chorobą sobie nie poroadzili przez te tysiące lat "leczenia" metodami
                          > naturalnymi.
                          To Twoja opinia i nie zamierzam z nią dyskutować.Jest Twoją i dobrze, ja mam odmienną.Obaj mamy prawo do swoich. Ty ufasz nowocześnej medycynie nastawionej głównie na finansowy zysk ukryty pod płaszczykiem czynienia dobra bliźniemu,bo takie są wymogi współczesnego rynku i jej bożka - MAMONY.Ja skłaniam się w stronę medycyny naturalnej stanowiącej podwaliny tej współczesnej. "Starowinki",która cieszy się wielowiekową historią i osiągnięciami z którymi nie mogą pogodzić się (wbrew oczywistym faktom)tacy jak Ty ludzie. I tak na marginesie : dobrzy naturopaci to często ludzie także z wykształceniem medycznym(tym oficjalnym),którzy zrozumieli wyższość natury nad
                          osiągnięciami chemii w kontekście oddziaływania na żywy organizm.To często ludzie studiujacy i praktykujący 20-30 lat tajniki medycyny naturalnej,traktują ludzki organizm w sposób holistyczny.W procesie leczenia starają się dotrzeć do przyczyny choroby i ją usunąć i to jest dla mnie wartością tak elementarną jak dla matematyka suma dodawania: 2+2.
                          • snajper55 Re: Przechodza ciezej? 07.10.06, 10:00
                            prow-or napisał:

                            > Snajper kręcisz.Wtłaczasz swoje opinie w moje usta.pogubiłeś się?

                            Nie. Nic nie wtłaczam.

                            > To Twoja opinia i nie zamierzam z nią dyskutować.Jest Twoją i dobrze, ja mam
                            > odmienną.Obaj mamy prawo do swoich.

                            To uważasz, że naturopaci zwalczyli jakieś choroby ? To napisz koniecznie jakie.

                            > Ty ufasz nowocześnej medycynie nastawionej głównie na finansowy zysk ukryty
                            > pod płaszczykiem czynienia dobra bliźniemu,bo takie są wymogi współczesnego
                            > rynku i jej bożka - MAMONY.

                            Ty ufasz "medycynie" naturalnej nastawionej głównie na finansowy zysk ukryty
                            pod płaszczykiem czynienia dobra bliźniemu,bo takie są wymogi współczesnego
                            rynku i jej bożka - MAMONY.

                            > Ja skłaniam się w stronę medycyny naturalnej stanowiącej podwaliny tej współ
                            > czesnej.

                            Nie podwaliny. Podwaliny medycyny należą do medycyny. To co nazywasz medycyną
                            naturalną to odrzuty medycyny, jej śmietnik.

                            > "Starowinki",która cieszy się wielowiekową historią i osiągnięciami z którymi
                            > nie mogą pogodzić się (wbrew oczywistym faktom)tacy jak Ty ludzie.

                            Z faktami nie godzą się zwolennicy szamanizmu, nie godzą się na przykład z
                            udowadnianym wielokrotnie brakiem działania homeopatii. I dalej propagują picie
                            moczu, nacieranie jajkami czy inne cudowne środki.

                            > I tak na marginesie : dobrzy naturopaci to często ludzie także z wykształ
                            > ceniem medycznym(tym oficjalnym),którzy zrozumieli wyższość natury nad
                            > osiągnięciami chemii w kontekście oddziaływania na żywy organizm.

                            Niestety, na kasę płynącą z oszukiwania luidzi łąszczą się także ludzie z
                            wykształceniem medycznym.

                            S.
                            • prow-or Re: Przechodza ciezej? 07.10.06, 11:24
                              Widać na załączonym obrazku jakimi "ścieżkaimi wędrujesz" i dyskusja z Tobą na te tematy nie ma sensu.Pod swoim szyldem "nacieranie jajkami" widzisz zagadnienia całej medycyny naturalnej.Jej osiągnięcia stawiasz na równi z kombinatorami wykorzystującymi ludzkie do niej zaufanie. To jest tak samo nie na miejscu jak porównywanie pracy wybitnego chirurga do bezkrwawych operacji filipińczyków.
                              I skończmy tę "grę w pinkponga".Ja się daję "oszukiwać" np.alneoterapią,ziołami
                              i całą resztą a Ty jesteś zwolennikiem białych fartuchów. I OK.
                              • snajper55 Re: Przechodza ciezej? 07.10.06, 17:49
                                prow-or napisał:

                                > Ja się daję "oszukiwać" np.alneoterapią,ziołami i całą resztą a Ty jesteś zwo
                                > lennikiem białych fartuchów. I OK.

                                Tak, ja wolę naukę od tego, co nauka po sprawdzeniu odrzuciła.

                                S.
                                • basiasiama Re: Przechodza ciezej? 07.10.06, 18:32
                                  nauka sprawdzala i sprawdza wybiorczo,nie do konca i tendencyjnie.
                                  Przyklady: dlaczego mimo niewatpliwych leczniczych wlasciwosci siemienia
                                  lnianego nie wprowadzono go do leczenia tak samo zreszta jak i aloesu?
                                  Bo nauka nie znalazla jeszcze sposobu, wyodrebnienia tego najwazniejszego
                                  leczniczego skladnika zeby zamienic go na tabletke sprzedawana za ciezkie
                                  pieniadze. Akurat te 2 przykladowe lekarstwa naturalne dzialaja tylko jako
                                  calosc, wiec nie mozna ich opatentowac....Mozna by jednak po przebadaniu ich
                                  leczniczego dzialania i ustaleniu skutkow ubocznych wprowadzic je do arsenalu
                                  lekow przepisywanych przez lekarzy, ale wtedy korzystaliby tylko rolnicy
                                  uprawiajacy len i aloes prawda???
                                  Powazne, ale czesto odlegle skutki szczepien nie trafialy i nadal nie trafiaja
                                  do statystyk, nie tylko w Polsce, bo nie ma skutecznych i obowiazkowych metod
                                  ich gromadzenia.Nie ma rowniez zainteresowanych takimi badaniami, oprocz
                                  bezposrednio pokrzywdzonych, ktorzy czesto nie zdaja sobie sprawy, ze ich
                                  choroba ma przyczyne w tak odleglym w czasie szczepieniu. Nie liczac takich
                                  Don Kichotow jak Majkabis.
                                  Poza tym leczymy sie najczesciej tym, co zatwierdza nie nauka, ale urzad, np.
                                  skorumpowany FDA, a skutkiem tego jest np.smierc kilkudziesieciu tysiecy
                                  pacjentow bioracych lek przeciwbolowy.
                                  Mysle Snajper, ze znalazlys wiele interesujacych informacji na interesujace nas
                                  tematy na stronach angielskojezycznych.
                                  • rkkrakow Re: Przechodza ciezej? 07.10.06, 19:28
                                    >Przyklady: dlaczego mimo niewatpliwych leczniczych wlasciwosci siemienia
                                    > lnianego nie wprowadzono go do leczenia tak samo zreszta jak i aloesu?
                                    > Bo nauka nie znalazla jeszcze sposobu, wyodrebnienia tego najwazniejszego
                                    > leczniczego skladnika zeby zamienic go na tabletke sprzedawana za ciezkie
                                    > pieniadze. Akurat te 2 przykladowe lekarstwa naturalne dzialaja tylko jako
                                    > calosc, wiec nie mozna ich opatentowac....Mozna by jednak po przebadaniu ich
                                    > leczniczego dzialania i ustaleniu skutkow ubocznych wprowadzic je do arsenalu
                                    > lekow przepisywanych przez lekarzy, ale wtedy korzystaliby tylko rolnicy
                                    > uprawiajacy len i aloes prawda???
                                    Bywasz czasami w aptece?????? widac niekoniecznie:)zarówno aloes jak i len sa
                                    zatwierdzone jako preparaty lecznicze i znajduja sie w sprzedazy w aptece, tak
                                    zreszta jak masa ziółek, a lekarze je przepisuja, wiec nie rozumiem o co Ci
                                    chodzi? to czego nie ma w aptece nie działa. Gdyby działało to by było w
                                    hurtowni farmaceutycznej. Sproszkowany rog bawola czy innego tego typu wynalazki
                                    nalezy miedzy bajki wlozyc
                                    > Powazne, ale czesto odlegle skutki szczepien nie trafialy i nadal nie trafiaja
                                    > do statystyk, nie tylko w Polsce, bo nie ma skutecznych i obowiazkowych metod
                                    > ich gromadzenia.Nie ma rowniez zainteresowanych takimi badaniami, oprocz
                                    > bezposrednio pokrzywdzonych, ktorzy czesto nie zdaja sobie sprawy, ze ich
                                    > choroba ma przyczyne w tak odleglym w czasie szczepieniu.
                                    KAZDY lekarz i farmaceuta MA obowiazek zglaszac odpowiedniemu organowi
                                    wystapienie działania ubocznego leku (jakiegolkolwiek, w tym szczepionek) lub
                                    nawet podejrzenia wystapienia skutku uboicznego. Jest to skrupulatnie
                                    odnotowywane przez urzad rejestracji produktow leczniczych i wyrobow medycznych
                                    . I lekarze to robia i ewidencja jest bo takowa sam sie od czasu do czasu
                                    zajmuje. Nikt tego nie ukrywa-wrecz przeciwnie dokumentacja swiadczy ze
                                    preparaty stosowane w Polsce sa bezpieczne. Toze Tobie sie wydaje ze kaszelek
                                    dwa dni po szczepionce czy bol brzucha w miesiac po sa skutkami ubocznymi
                                    szczepienia to nie znaczy ze tak to osadzi osoba ktora sie na tym zna. Nie znasz
                                    za grosz przepisow i praktyki medycznej, nie mowiac o rejestracji lekow wiec sie
                                    prosze nie wypowiadaj. jesli twierdzisz ze FDA jest skorumpowane to tez nie bede
                                    tego komentował, ale nawet gdyby, to z Polska nie ma to nic wspolnego (gdybys
                                    znala przepisy to bys wiedziala). teorie spiskowe jakos sa ostatnio modne-
                                    pewnie masz cos wspolnego z PiS:)
                                    P.S. teraz wszyscy znaja angielski takze nie swiadczy to o tym ze masz racje.
                                    Widzialem mase bzdur popisanych po angilesku..i co z tego? tzn ze jak po ang. to
                                    sa prawda obiektywna? mase jest idiotow zarowno w Polsce jak i na swiecie...
                                • jef_f Re: Przechodza ciezej? 07.10.06, 21:41
                                  snajper55 napisał:

                                  > prow-or napisał:

                                  > > Ja się daję "oszukiwać" np.alneoterapią,ziołami i całą resztą a Ty jesteś
                                  > zwo
                                  > > lennikiem białych fartuchów. I OK.

                                  > Tak, ja wolę naukę od tego, co nauka po sprawdzeniu odrzuciła.

                                  ...cos mi sie wydaje, ze dales sie wciagnac w dyskusje z osoba ktora pisze pod
                                  roznymi nickami w tym watku, bo bardziej jej zalezy chyba na sprzedaniu ksiazki
                                  ktora reklamuje, anizeli na samej dyskusji:)

                                  ps.prosze sobie sprawdzic styl tekstow i pewne charakterystyczne znaki
                                  "rozpoznawcze" ktore ta osoba naduzywa w swoich postach.

                                  Jeff
                                  • rkkrakow Re: Przechodza ciezej? 07.10.06, 23:01
                                    rozwin prosze temat
                            • marta.gora Re: Przechodza ciezej? 07.10.06, 22:14
                              snajper55 napisał:

                              > Nie podwaliny. Podwaliny medycyny należą do medycyny

                              Tak, jak ponad 250 lat leczenia lewatywami i upuszczaniem krwi. Czy może nie
                              była to medycyna? Czy może nie były to skuteczne sposoby?
                              Skoro tak leczono- i to medycy- to musiały być metody sprawdzone i skuteczne,
                              bo inaczej tak długo by nie przetrwały. Nieprawdaż?
                              • rkkrakow Re: Przechodza ciezej? 07.10.06, 22:55
                                kiedyś upośledzone noworodki zrzucano z najbliższej skały - bardzo szybki i
                                skuteczny sposób. Długo praktykowany. I dużo mniej szkodliwy dla płodu niż
                                badania prenatalne, które ostatnio ktos obwołał największym złem tego świata:/ O
                                czym to świadczy?
                              • snajper55 Re: Przechodza ciezej? 07.10.06, 23:36
                                marta.gora napisała:

                                > Tak, jak ponad 250 lat leczenia lewatywami i upuszczaniem krwi. Czy może nie
                                > była to medycyna? Czy może nie były to skuteczne sposoby?

                                Nie była to medycyna naukowa, nie opierała się na doświadczeniu. Opierała się
                                na tradycji i wierze. Ojcowie krew upuszczali, dziadowie krew upuszczali, więc
                                i my upuszczamy. Potem nauka zaczęła badać stosowane metody, sprawdzać ich
                                skuteczność i okazało się że wiele metod stosowanych od dziada pradziada nie
                                przynosi żadnych efektów a wiele chorym wprost szkodzi. Dziś te odrzucone przez
                                naukę metody stosuje "medycyna" naturalna.

                                S.
            • pia.ed Farmaceuta? 03.10.06, 20:56
              To powiem Ci rkkrakow, ze "inteligentni ludzie" powinni robic wszystko
              aby zyc ZDROWO.
              Nie palic, nie pic, nie obzerac sie, nie opychac sie lekarstwami przy
              najmniejszej okazji - tu klaniam sie polskim aptekarzom
              ktorzy nie wypuszcza klienta poki mu nie sprzedaja kilku przez siebie
              poleconych lekarstw.

              "Inteligentni ludzie" powinni codziennie zrobic dlugi szybki spacer
              czy nawet krotki - w miare mozliwosci kazdego.
              Soboty i niedziele spedzac gdzies w naturze.
              Tak zdrowi i zahartowani, o dobrej kondycji obejda sie bez szczepionek przeciw
              grypie!

              PS Ty rkkrakow jestes chyba APTEKARZEM ...


              rkkrakow napisał:
              "W aptekach farmaceuceuci sie szczepia
              dla swojego najlepszego interesu.
              Gdyby bylo wiecej inteligentnych
              ludzi dbajacych o swoje zdrowie
              pewnie tez by tak zadbalo o swoje zdrowie..."
              • rkkrakow Re: Farmaceuta? 03.10.06, 21:35
                to dużo znasz takich inteligentnych ludzi? bo ja ani jednego..pewnie ze lepiej
                zyc zdrowo, bez spalin wokolo, bez niedosypiania, z dopowiednia dieta,
                odpowiednia iloscia ruchu, bez stresu, nerwów, chemii, uzywek itd..tylko spelnij
                te wszystkie warunki w przeciagu 24 h i w dzisiejszych czasach:):) i nie, nie
                jestem aptekarzem, mimo ze jestem farmaceuta:) zawiedziony?:)

                rkkrakow
                zeby zrozumiec inteligentnych ludzi trzeba samemu byc inteligentnym...
                --
            • majkabis Re: Przechodza ciezej? 04.10.06, 18:56
              rkkrakow napisał:

              > Co to za kraje? Mogłbys jasniej? Tego co pisze majakabis nie malezy brac sobie
              > do serca bo ona jakos wyjatkowo nie lubi szczepionek..ciekawe dlaczego?

              A juz zaspokajam Twoją ciekawość.
              Miałbyś takie same zdanie o szczepieniach, gdyby Twoje dziecko dzięki tym
              bezpiecznym wynalazkom, co to mają służyć zdrowiu ludzi, a nie kieszeniom ich
              producentów, zostało nagle jak roślinka- z dnia na dzień.
              Mnie nie interesują juz żadne szczepionki- i guzik mnie obchodzi, ze poważne
              powikłania występują ponoć niezmiernie rzadko. W CZD przez wiele miesięcy
              miałam okazję spotykać dzieci z takimi niegroźnymi i rzadkimi powikłaniami-
              żadne z nich nie wyszło na swoich własnych nogach i żadne nie będzie już miało
              normalnego życia- ich rodzice i najbliżsi także.
              Jeśli w inny sposób da się zapobiec chorobom, to warto 10000000 razy się
              zastanowić, czy dla ułudy własnego zabezpieczenia warto narażać swoje życie i
              zdrowie.
              • rkkrakow Re: Przechodza ciezej? 04.10.06, 20:55
                no prosze powiedz mi ile takich dzieci i po jakich szczepionkach i jakie to
                straszne prowadzace do inwalidztwa powiklania poszczepionkowe? bo akurat CZD
                znam b. dobrze i spotkalem doslownie dwa powazne przypadki powiklan zwiazanych
                ze szczepionka w ciagu kilku lat...i to tez nie nagle u zupelnie zdrowych dzieci
                tylko po podaniu dzieciom juz dotknietych roznymi przypadlosciami. Za to
                powiklan w wyniku chorob rozneog rodzaju (polio, H-M itd.) spotkalem duzo duzo
                wiecej
                • majkabis Re: Przechodza ciezej? 04.10.06, 21:20
                  rkkrakow napisał:
                  Za to
                  > powiklan w wyniku chorob rozneog rodzaju (polio, H-M itd.) spotkalem duzo duzo
                  > wiecej
                  Duzo wiesz i widziałeś? watpię, skoro dla ciebie polio i H-M to dwie rózne
                  sprawy.Poza tym- a ile to przypadków tej choroby odnotowano w Polsce w ciągu
                  ostatnich 5 lat?

                  Nie mam najmniejszej ochoty wracać do tego, co było.
                  Jesli interesują cię dane o powikłaniach poszczepiennych, to przecież wystarczy
                  sięgnąc do oficjanych żródeł.

                  to tez nie nagle u zupelnie zdrowych dziec
                  > i
                  > tylko po podaniu dzieciom juz dotknietych roznymi przypadlosciami.

                  Przed szczepieniem jest badanie lekarskie i kwalifikacja. Coś się zmieniło?
                  • rkkrakow Re: Przechodza ciezej? 05.10.06, 07:08
                    oj majaka, majka, jak zwykle zero konkretów i tylko jakieś mgliste nie bo nie
                    lub bo "oficjalne źródła to mówią". Rozróznienie H-M i polio wystepuje w
                    zargonie medycznym ze wzgledu na rodzaj objawow w zakazeniu tym samym wirusem.
                    To ta sama choroba ale o innym przebiegu:) Rozpedzilem sie a Ty dalej
                    udowadniasz ze wiesz niewiele:) A dzieci chore przewlekle na choroby, które nie
                    wplywaja na uklad immunologiczny tez sie szczepi, nie slyszalas? uuuu cos nie
                    odczytalas...kwestia ze takie schorzenia jednak predysponuja do wszelakich
                    powiklan. Odpowiesz mi na pytanie z poprzedniego postu? Pewenie nie...nie masz w
                    tej kwestii zdaje sie nic do powiedzenia. Co mnie nie dziwi
                    • majkabis Re: Przechodza ciezej? 06.10.06, 09:16
                      rkkrakow napisał:

                      > oj majaka, majka, jak zwykle zero konkretów i tylko jakieś mgliste nie bo nie
                      > lub bo "oficjalne źródła to mówią".

                      A czego ty człowieku ode mnie oczekujesz?????????????
                      Że podam konkrety? A w jakim to celu, skoro ty i tak wiesz lepiej, że to
                      nieprawda????? Możesz znaleźć w oficjalnych źródłach- ale ty nie, bo po co ?
                      czyzby dlatego, że te oficjalne źródła tez wg ciebie podają nieprawdę???? A
                      może chcesz dostć karte informacyjna ze szpitala, aby sobie poczytać? W jakim
                      celu???????? Przeciez ciebie i tak NIC NIE PRZEKONA!!! Ty wiesz przeciez
                      wszystko lepiej, a inni to durnie, którzy tylko straszą niewiadomo czym.Masz
                      ponoc kontakt z CZD, to lec do statystyki- dostaniesz wszystko czrano na
                      białym. Może także przy okazji wyjdzie, że wtedy trafiło kilkoro dzieci z
                      identycznymi problemami, a całą serię tych szczepionek wycofano????
                      Jakim prawem w ogóle pytasz o tak drastyczne dla mnie sprawy??? Kto ci dał
                      przyzwolenie na to, byś mnie- matke dziecka, które jest prawie roślinką-
                      molestował o szczegóły???? Przesłuchanie robisz??? Odczep się ode mnie i zajmij
                      sobą! Mnie nie przekonasz, że szczepienia są bezpieczne, bo gdyby tak było, to
                      moje dziecko chodziłoby teraz z rówieśnikami do szkoły!!! Gdyby szczepionki
                      były bezpieczne, nie byłoby całego oficjalnego rozporządzenia w tej sprawie.
                      Widze, że się nie orientujesz nawet w tym, jakie moga byc skutki szczepień. To
                      proszę- poczytaj tutaj- to jest oficjalne źródło i w dodatku podaję ci je na
                      tacy:

                      www.abc.com.pl/serwis/du/2002/2097.htm
                      Może pierwsza kategoria to małe piwo, ale druga i trzecia- chyba nie
                      zaprzeczysz, że to poważne sprawy. A może odpowiesz, ile dzieci twoim zdaniem
                      powinno mieć poszczepienne zapalenie mózgu, aby można powiedzieć, ze
                      szczepionka nie jest bezpieczna? Tylko prosze- konkretnie! czy jedno wystarczy?
                      Dwa? Pięć? dziesięć? A może sto czy tysiąc? Wiesz, co oznacza
                      słowo "bezpieczny"? Bo ja wątpie, abyś to wiedział.
                      I poczytaj dokładnie- żebyś nie plótł głupot, ze powikłania dotycza albo dzieci
                      juz chorych, albo to wynika z samego podania- pisze jak WÓŁ, że wynikają one
                      m.in. z indywidualnej reakcji na szczepienie.
                      I co wymyslasz? Piszesz pierdółki o tym, ze nawet choroba przewlekła nie
                      stanowi przeciwwskazania i jeszcze insynuujesz, że ja o tymnie wiem. Ty
                      poczytaj ze zrozumieniem- w kazdym przypadku do szczepien kwalifikuje lekarz!!!
                      I co wg z ciebie wynika? Że lekarz się pomylił zlecając szczepienie u dziecka,
                      które miało jakies problemy i nie powinno być szczepione? Że lekarz wie, które
                      z dzieci może mieć indywidualną reakcje w postaci np. ropnego zapalenia mózgu
                      po szczepieniu? Co ty gadasz! Dopóki nie zaszczepi się, to nigdy nie wiadomo,
                      czy to jest bezpieczne dla konkretnej osoby!!! Tylko po fakcie jest już za
                      późno. Albo po latach okaże się, że szczepiąc swoje dziecko przeciwko odrze,
                      podarowałeś mu prezent na całe życie- bardzie uciążliwy niż sama odra, bo
                      choroba Leśniowskiego- Crohna. A może też nie wiesz, że np. podanie nawet w
                      ciągu kilku tygodni po szczepieniu polio antybiotyku (z powodu infekcji- w
                      końcu to normalne, bo dzieci je często łapią) powoduje kilkakrotny wzrost
                      powikłań do samej choroby włącznie??? Przewidzisz to, idąc z dzieckiem na
                      szczepienie???


                      Rozróznienie H-M i polio wystepuje w
                      > zargonie medycznym ze wzgledu na rodzaj objawow w zakazeniu tym samym wirusem.
                      > To ta sama choroba ale o innym przebiegu:) Rozpedzilem sie a Ty dalej
                      > udowadniasz ze wiesz niewiele:)

                      Rozpędziłeś się??? Doprawdy??? Ty taka chodząca encyklopedia wiedzy na temat
                      chorób zakaźnych tak po prostu sie rozpędziłeś???? A czy rozpędziłeś sie także
                      w tym, że postraszyłes chorobą (polio), która od lat w Polsce nie
                      wystepuje????? To niby gdzie i kiedy widziałeś jej powikłania??? I co -dalej
                      będziesz udowadniać, że jesteś nieomylny w tym temacie???
                      A może miałes na mysli epidemie polio w USA z lat 50-tych czy 70/80-tych, gdzie
                      wybuchły jej epidemie jako wynik własnie zaszczepienia przeciwko niej, co
                      potwierdził SALK- jej twórca???


                      A dzieci chore przewlekle na choroby, które nie
                      > wplywaja na uklad immunologiczny tez sie szczepi, nie slyszalas? uuuu cos nie
                      > odczytalas...

                      UUUUUUUuuuuuuuuu, to pierwsze słyszę, że przed szczepieniem sprawdza się
                      rutynowo wydolnośc układu immunologicznego.

                      Odpowiesz mi na pytanie z poprzedniego postu? Pewenie nie...nie masz
                      > w
                      > tej kwestii zdaje sie nic do powiedzenia. Co mnie nie dziwi

                      Nie, nie mam w tej kwestii tobie NIC do powiedzenia. Nic. Zero. Nie jesteś
                      żadnym partnerem do dyskusji dla mnie w sprawie bezpieczeństwa szczepienia dla
                      dzieci. Z podstawowego powodu- nie tobie zawalił sie świat w ciągu paru dni. To
                      nie ty musiałes przestawić wszelkie plany w swoim zyciu i to nie ty zajmujesz
                      się 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, 365 dni w roku dzieckiem, które
                      wymaga opieki jak noworodek, bo inaczej zginie czy to z głodu, czy z powodu
                      odleżyn, czy odtrącenia. Dla mnie partnerami są rodzice z takimi samymi
                      problemami.
                      • basiasiama Re: Przechodza ciezej? 06.10.06, 16:27
                        Bardzo Ci wspolczuje majkabis i podziwiam za to co robisz na forum.
                        walczysz dla dobra innych dzieci w sprawie , ktora byla tabu przez wiele lat.
                        Dzieki takim ludziom jak Ty miejmy nadzieje, ze inni tez dolacza i wreszcie cos
                        sie zacznie zmieniac w tym temacie na lepsze. Ale walka z dogmatami w medycynie
                        trwa dlugo, bardzo dlugo...
                        Pozdrawiam serdecznie i zycze Ci wytrwalosci....
                        • snajper55 Re: Przechodza ciezej? 06.10.06, 18:16
                          basiasiama napisała:

                          > Ale walka z dogmatami w medycynie trwa dlugo, bardzo dlugo...

                          Z innymi dogmatami jest jeszcze gorzej. Od lat odważni ludzie walczą z
                          dogmatem, że Ziemia jest kulista. Udowadniają, że jest płaska i co ? Są
                          zamilczani przez naukowe lobby zainteresowane w utrzymaniu swych dogmatów.
                          Prawda trudno się przedziera przez barykady ustawione przez kapłanów oficjalnej
                          nauki, ignorujących tysiącletnią wiedzę.

                          S.
                          • jola_ep Re: Przechodza ciezej? 06.10.06, 18:58
                            > Z innymi dogmatami jest jeszcze gorzej. Od lat odważni ludzie walczą z
                            > dogmatem, że Ziemia jest kulista.

                            Abstrahując od tematu dyskusji (bo specjalistą w sprawie szczepień nie jestem) Twoje porównanie jest odrobinkę nietrafione. Cóż, odważni ludzie przez lata i wieki walczyli z dogmatem, że Ziemia jest płaska i znajduje się w centrum wrzechświata. Zgodnie z ich ówczesnym stanem wiedzy był to niezparzeczalny fakt.

                            Nawet teraz jest sporo rzeczy, które nie są pewne. Także w medycynie. Choć tak dużo wiemy np. o układzie immunologicznym, nadal z dużym trudem walczymy z chorobami wywołanymi przez jego nieprawidłowe działanie. To tak przykładowo :)

                            > Prawda trudno się przedziera przez barykady ustawione przez kapłanów oficjalnej
                            > nauki, ignorujących tysiącletnią wiedzę.

                            Właśnie. Dobrze, że Kopernik nieco się przebił ;)))

                            A wracając do matematyki: cóż, dowód, że dwa razy dwa wynosi cztery zajmuje kilka stron i to pod warunkiem przyjęcia wcześniej aksjomatów - czyli twierdzeń, których się nie udowadnia, a jedynie z góry przyjmuje "na wiarę" ;) Dwie równoległe proste mogą się przecinać (dokładniej: mieć punkt wspólny) a pomiędzy prawdą a fałszem jest kontinuum możliwości :)))

                            Pozdrawiam
                            Jola
                            • snajper55 Re: Przechodza ciezej? 07.10.06, 00:23
                              jola_ep napisała:

                              > Abstrahując od tematu dyskusji (bo specjalistą w sprawie szczepień nie jestem)
                              > Twoje porównanie jest odrobinkę nietrafione. Cóż, odważni ludzie przez lata i
                              > wieki walczyli z dogmatem, że Ziemia jest płaska i znajduje się w centrum
                              > wrzechświata. Zgodnie z ich ówczesnym stanem wiedzy był to niezparzeczalny
                              > fakt.
                              >
                              > Nawet teraz jest sporo rzeczy, które nie są pewne. Także w medycynie. Choć tak
                              > dużo wiemy np. o układzie immunologicznym, nadal z dużym trudem walczymy z cho
                              > robami wywołanymi przez jego nieprawidłowe działanie. To tak przykładowo :)

                              Jednak pewne podobieństwo jest. Pewne rzeczy po prostu wiemy i nie sa to
                              dogmaty, ponieważ wiara nie ma z nimi nic wspólnego. Działanie szczepionek jest
                              udowodnione i negowanie tego jest identyczne z negowaniem kulistości Ziemi.

                              > Właśnie. Dobrze, że Kopernik nieco się przebił ;)))
                              >
                              > A wracając do matematyki: cóż,dowód, że dwa razy dwa wynosi cztery zajmuje kil
                              > ka stron i to pod warunkiem przyjęcia wcześniej aksjomatów - czyli twierdzeń,
                              > których się nie udowadnia, a jedynie z góry przyjmuje "na wiarę" ;) Dwie rów
                              > noległe proste mogą się przecinać (dokładniej: mieć punkt wspólny) a pomiędzy
                              > prawdą a fałszem jest kontinuum możliwości :)))

                              Nie nazwałbym aksjomatów twierdzeniami, to są jedynie założenia. Zmieniając je
                              otrzymujemy po prostu inne rzeczywistości. Ale forum Zdrowie nie jest chyba
                              dobrym miejscem do rozmów o aksjomatach czy logice wielowartościowej. ;)

                              S.
                              • jola_ep Re: Przechodza ciezej? 07.10.06, 10:00
                                > Działanie szczepionek jest
                                > udowodnione i negowanie tego jest identyczne z negowaniem kulistości Ziemi.

                                Odniosłam wrażenie, że nikt nie neguje działania szczepionek. Mowa jest o
                                możliwych powikłaniach. Postawimy z jednej strony zagrożenie chorobą i jej
                                powikłaniami, a z drugiej szczepionkę z jej możliwymi skutkami ubocznymi. Co
                                przeważy? Dla danej choroby, szczepionki, człowieka. A to już nie jest takie
                                oczywiste IMHO.

                                > Nie nazwałbym aksjomatów twierdzeniami

                                Przepraszam, dałam plamę :(
                                Oczywiście miałam na myśli stwierdzenie w sensie potocznym. Założenie to lepsze
                                słowo :)))

                                > Ale forum Zdrowie nie jest chyba
                                > dobrym miejscem do rozmów o aksjomatach czy logice wielowartościowej. ;)

                                Nie ja zaczęłam ;)
                                A logika wielwartościowa wydaje mi się lepszym odpowiednikiem logiki medycznej
                                niż ta tradycyjna ;)

                                Pozdrawiam
                                Jola
                                • snajper55 Re: Przechodza ciezej? 07.10.06, 10:19
                                  jola_ep napisała:

                                  > Odniosłam wrażenie, że nikt nie neguje działania szczepionek. Mowa jest o
                                  > możliwych powikłaniach.

                                  Mowa jest o "ogromie powikłań" po szczepionkach. Mowa jest o nieszczepieniu
                                  dzieci. Ja rozumiem, że Majka ma hopla na punkcie szczepionek, ale to nie jest
                                  powód, aby ktoś inny z tego powodu chorował i cierpiał.

                                  > Postawimy z jednej strony zagrożenie chorobą i jej
                                  > powikłaniami, a z drugiej szczepionkę z jej możliwymi skutkami ubocznymi. Co
                                  > przeważy? Dla danej choroby, szczepionki, człowieka. A to już nie jest takie
                                  > oczywiste IMHO.

                                  To zależy od choroby, szczepionki i człowieka (grupy ryzyka na przykład).
                                  Dlatego jedne szczepienia są obowiązkowe, a inne - dla chętnych.

                                  > Nie ja zaczęłam ;)
                                  > A logika wielwartościowa wydaje mi się lepszym odpowiednikiem logiki medycz
                                  > nej niż ta tradycyjna ;)

                                  Często lepsza wydaje się być logika intuicjonistyczna, gdy trudno nam się
                                  zgodzić z aksjomatem wyłączonego środka. Nie tylko zresztą w medycynie. ;)

                                  S.
                      • rkkrakow Re: Przechodza ciezej? 07.10.06, 03:07
                        Kto to powiedział że nic mnie nie przekona? na pewno nie przekonaja mnie
                        krzykacze bez konkretow- tak własnie konkretow od Ciebie oczekuje bo narazie to
                        same bzdury piszesz...i co szczegolnie zalosne nawet sama tego nie
                        dostrzegasz...własnie mam kontakt z CZD i ze statystyk wynika SZCZEPIC, wiec o
                        co Ci chodzi? Jedno dziecko na tysiąc stanowi o BRAKU powiklan, gdyz rzekome
                        powiklanie moze wynikac z czegokolwiek-jest to nieistotny przypadek z punktu
                        widzenia medycyny- moglo nastapic inne zakazenie ktorego sama nie zauwazylas i
                        nie podjelas w pore leczenia..czy to wina Twoja czy szczepionek? tego nie mnie
                        osadzac.. w kazdym razie w tym samym czasie setka dzieci zdażyłaby trafic z
                        powikłąaniami w wyniku niezabezpieczonej choroby do szpitala na OIOM . Tego
                        niestety nie rozumiesz... w zyciu niektorzy maja po prostu pecha. A żródła które
                        podajesz "na tacy" też zwyczajnie nie rozumiesz:) co mnie znowu nie dziwi..o
                        czym, Twoim zdaniem miałoby swiadczyc to rozporzadzenie? No wytłumacz mi jak
                        dziecku w przedszkolu, bo dla mnie chodzi o kontrolę i natychmiastowe
                        wycofywanie produktow z ewntulanymi skutkami ubocznymi..widac dla Ciebie to
                        znaczy co innego , niestety nie wiem co :) nie masz pojecia o badaniach
                        klinicznych to co bede z Toba dyskutowal. Skoro dla Ciebie sa autorytetem
                        jedynie inni ludzie ktorzy własne niedopatrzenie staraja sie zrzucici na
                        lekarzy, Boga, szczepienia i ico im tam podejdzie pod reke no to mi przykro.
                        Uznaj fakty a nawet bede Ci wspolczul. Narazie przechodzisz faze
                        bunt..przedluzona faza buntu w psychologii oznacza stan odizolowania od
                        spoleczenstwa...ale tego tez pewnie nie wiesz...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka