brak zelaza...prosba o rade

30.10.07, 16:20
Bardzo prosze o poradę: w skali 25 - 160 wyszło mi żelaza 14,5.
Lekarz zastanawiala sie nad doborem tabletek, sugerowala tez
polozenie w szpitalu. Czy miala na mysli transfuzje krwi? Czy ten
wynik kwalifikuje sie do przetaczania? Jesli tak, co
lepsze:przetaczanie czy tabletki?
Z gory dziekuej za odp. i pozdrawiam
    • livy Re: brak zelaza...prosba o rade 30.10.07, 16:50
      przetaczanie działa szybko i powinno wzmocnic Cię natychmiast. tabletki zanim
      troche podziałają minie co najmniej 2 tygodnie do miesiąca, a jeszcze zalezy od
      tego jak Twój organizm będzie je przyswajał. są jeszcze zastrzyki.
      Prawdopodobnie powinni połączyć te wszystkie metody i najpierw przetoczyc troche
      krwi, potem zastrzyki, a juz w domu tabletki. przynajmniej ja tak miałam
      zrobione. teraz biore tabsy
    • aluchelek Re: brak zelaza...prosba o rade 31.10.07, 10:42
      ja brałam tabletki przez około rok. Obyło się bez przetaczania, ale miałam
      specjalną dietkę, etc.
      Preparaty żelaza są z reguły kiepsko przyswajalne: raz biegunka, raz koszmarne
      zatwardzenia, do tego "trzaskają" wątrobę i błony żołądka. Żeby to chociaż
      minimalnie zniwelować piłam obrzydliwe siemię lniane. Żelazo, żeby się dobrze
      wchłaniać potrzebuje witamin z grupy B, więc do samego preparatu trzeba też
      dodać witaminki.

      Problem się skończył, gdy odwiedziłam dobrego ginekologa i brałam hormony. Po
      prostu miesiączka zamiast 9 dni trwała 3 :-) Brałam hormony przez rok, a do
      dzisiaj mam z żelazem spokój!
      • wioletta123 Re: brak zelaza...prosba o rade 31.10.07, 13:38
        Ja też mam za mało żelaza, robiłam badanie w lipcu i wynik wyszedł
        39,0 w skali 50-160. Nic nie brałam, oprócz tego że leczę się na
        niedoczynność tarczycy, od tygodnia mam przed snem kołatanie serca,
        skoki ciśnienia, czy to może być powód braku żelaza?
    • franc_tireur Re: brak zelaza...prosba o rade 31.10.07, 15:12
      Poziom żelaza nie jest żadnym wskaźnikiem konieczności przetoczenia krwi.
      Koncentrat czerwonokrwinkowy stosuje się przy znacznego stopnia anemii (a więc
      obniżonej ilości erytrocytów, a co za tym idzie stężenia hemoglobiny we krwi) i
      jest to ostateczność - nie można sobie wybierać - toczy się tylko, jeśli
      istnieją wyraźne wskazania.
      • franc_tireur Re: brak zelaza...prosba o rade 31.10.07, 15:17
        Jeśli masz anemię, sugestia hospitalizacji dotyczyła raczej, jak przypuszczam,
        wskazań do dokładniejszej diagnostyki przyczyn takiego stanu.
      • nat.ani Re: brak zelaza...prosba o rade 31.10.07, 16:07
        franc_tireur napisała:

        > Poziom żelaza nie jest żadnym wskaźnikiem konieczności
        przetoczenia krwi.
        > Koncentrat czerwonokrwinkowy stosuje się przy znacznego stopnia
        anemii (a więc
        > obniżonej ilości erytrocytów, a co za tym idzie stężenia
        hemoglobiny we krwi) i
        > jest to ostateczność - nie można sobie wybierać - toczy się tylko,
        jeśli
        > istnieją wyraźne wskazania.

        Dokładnie, ze mną tak właśnie było.
        Wylądowałam w szpitalu z baaardzo kiepską morfologią krwi i
        katastrofalnym poziomem hemoglobiny (5 przy normie od 12).
        Przyczyną było znaczny niedobór żelaza, kilkakrotnie niższy od
        prawidłowego minimalnego poziomu.
        Leczenie polegało własnie na przetoczeniu krwi oraz na podawaniu
        codziennie (ok tydzień)żelaza dożylnie. Ale wcześniej próbowano mi
        dać jakieś tabletki po których jednak zwymiotowałam, niestety nie
        pamiętam co to było.
        Później niedobory żelaza zalecono mi uzupełniać farmakologicznie,
        czyli Hemofer, kwas foliowy i wit.b.
        Nie wiem jak z hemoferem ale witaminę i kwas foliowy można nabyć bez
        recepty.
Pełna wersja