jazzy444
14.02.08, 06:21
powiedzcie prosze jak to jest z tymi lekarzami. Bedac na pierwszym roku
studiow dostalam skierowanie do klniki UJ w Krakowie Dokuczaly mi szumy w
uszach. Lekarka szybko mnie zbyla zapisujac mi tabletki. Potem podczas studiow
mialam zrobiony audiogram i stwierdzony ubytek sluchu. Pamietam laryngolog
ktora przerazona krzyczalam ze mam niedosluch i na tym sie skonczylo. Nie
zasugerowala leczenia ani zadnych badan nawet nie starala sie zdiagnozowac
zadnej choroby.
dodam ze moja babcia i moja mama na starosc prawie wogole nie slyszaly
mam 35 lat . 5 lat temu urodzilam dziecko. mam niedosluch czego sama jestem
swiadoma. szumy uszne tez mam zwlaszcza je odczuwam wieczorem po calym dniu
kiedy jestem juz zmeczona.
wczoraj bylam u laryngologa powiedziala ze najprawdopodnobniej mam otoskleroze
i ze tylko operacja. czytajac wasze posty troche sie przerazilam bo nie
sadzilam ze operacje niesie ze soba tyle ryzyka.
moglabylam sie zaczac leczyc wczesniej teraz nie wiem na ile odzyskam sluch po
operacji. Jedno co wiem na pewno to zadbam o to by moja corka na czas zglosila
sie do SPECJALISTY i nie stracila sluchu o ile przekazalam jej w genach ta
chorobe
pozd