Dodaj do ulubionych

problem z dietą czy psychiką?

14.08.08, 10:01
Chciałabym opisać mój przypadek, może już to w czymś mi pomoże...

- mam prawie 27 lat , przez wiele lat , od czasów liceum ważyłam 56-59 kg przy
170 wzrostu... nigdy nie stosowałam diet, byłam wręcz łakomczuchem, nigdy
niczego sobie nie odmawiałam ,jadłam co chciałam i kiedy chciałam i w głowie
mi sie nie mieściły jakieś diety.. co ciekawe nie oprawiałam żadnych sportu ,
nie ruszałam sie dużo..

- w marcu tego roku po całej zimie zajadania stresujących przeżyć które mnie
dopadły weszłam na wagę i zobaczyłam 61 kilo

- przeszłam na dietę około 1200 kalorii, schudłam w miesiąc do 54,5 kilo, w
drugim miesiącu do 53,0
- od tego czasu nie mam okresu..
- pojawiły sie u mnie straszne napady na słodycze i przejadanie sie do granic
wytrzymałości a potem np dzień głodówki na 500 kalorii
- od jakiegoś czasu jest tak jakby lepiej, staram sie nad sobą pracować, jeść
5 zdrowych posiłków , nadal zdarza mi sie zjeść cala czekoladę albo parę
ciastek za jednym posiedzeniem ( zazwyczaj po ćwiczeniach lub wysiłku) ale nie
jest to już jakieś maksymalne objadanie po którym jest mi niedobrze...
- zaczęłam tez ćwiczyć 2 , 3 razy w tygodniu...
- wazę teraz 54-55 kilo mam duzę wachania z dnia na dzien co bardzo mnie
załamuje , codziennie sie wazę i jak pomyśle ze nie ma już tego 53...
Zdaje sobie sprawę ( zwłaszcza ze jestem po psychologii..)ze to co pisze nie
wygląda zbyt różowo dlatego proszę o solidnego kopniaka w
dupe..
Obserwuj wątek
    • anula36 Re: problem z dietą czy psychiką? 14.08.08, 20:52
      1. zbadaj tzw krzywa cukrowa ( krew)
      2.skontaktuj sie ze specjalista do spraw zaburzen odzywania
      bo za chwile bedziesz wazyc 80 kg z kompletnie rozregulowana przemiana materii.
    • drop.2 Re: problem z dietą czy psychiką? 14.08.08, 23:36
      witam, przyczyna obecnej sytuacji i to dlaczego piszesz ten post
      znajduje sie w tym fragmencie zdania:

      > - zajadania stresujących przeżyć [...]"

      oczywiscie stres to slowo ktore mam na mysli, bo zajadanie to tylko
      wynik stresu. tzn stres jest przyczyna tego zjawiska/stanu.

      oczywiscie dieta nie ma z tym nic wspolnego.

      z tego co piszesz to jest rodzaj nerwicy lekowej albo jakiegos stanu
      lekowego, jesli znasz angielski to sie fachowo w ang nazywa anxiety,
      plus poczatki anoreksji po tym co piszesz tu:

      > - wazę teraz 54-55 kilo mam duzę wachania z dnia na dzien co
      bardzo mnie
      > załamuje , codziennie sie wazę i jak pomyśle ze nie ma już tego
      53...

      zreszta anoreksja bulimia czy to wszystko nie podpada pod anxiety?
      depresja lekowa? nerwica lekowa? az nie wierze ze nie ucza tego na
      psychologi!?:)

      chyba mnostwo osob przez to przechodzi, szczegolnie mlodych, chodzi
      o to zeby zrozumiec co taki stan powoduje - jaka jest tego przyczyna
      etc.

      to o czym piszesz nie ma nic wspolnego z kaloriami, waga, dieta,
      odchudzaniem czy cwiczeniami, to poprostu stan w jakim sie obecnie
      znajdujesz a wlascie reakcja twojej psychiki na otaczajaca
      rzeczywistosc, na bodzce z zewnatrz.
    • katarzyna.purak Re: problem z dietą czy psychiką? 28.08.08, 17:52
      Bardzo szybki spadek masy ciała spowodowany głodówkami czy „dietami cud”, które
      nie zapewniają odpowiedniej ilości energii i składników pokarmowych w
      odpowiednich ilościach i proporcjach może przyczynić się do różnorakich
      niedoborów, a tym samym do pewnych niepożądanych objawów takich właśnie jak
      utrata miesiączki. Dodatkowo naprzemienne objadanie i głodówki pogłębiają ten
      stan i rozregulowują organizm.
      Twoje BMI przy wadze 55kg wynosi jedynie 19. Norma jest od 18,5-25. Nie powinnaś
      ważyć mniej gdyż to będzie niedowaga, która również niesie za sobą skutki
      chorobowe. Optymalnie było by abyś ważyła od 60-65kg.
      Należy spożywać regularnie 5 urozmaiconych posiłków dziennie, które zabezpieczą
      przed dalszym chudnięciem. Muszą być to posiłki zdrowe, zasobne w białka,
      tłuszcze, węglowodany, witaminy i minerały. To pozwoli na to, aby organizm
      powrócił do lepszego stanu zdrowia. Na wagę nie wchodź częściej niż raz w tygodniu.
      Zwracam uwagę na to, że jeśli nie jest się na diecie ubogoenergetycznej to
      również można sięgać po słodycze zwłaszcza jeśli uprawia się sport 3-4 razy w
      tygodniu.
      Spróbuj też znaleźć alternatywę do zajadania kłopotów, stresy w życiu są
      nieuniknione, a z wiekiem przemiana materii się naturalnie spowalnia więc lepiej
      już teraz pomyśleć o tym co sprawia przyjemność poza słodyczami ;) Powodzenia!!!
      • melila Re: problem z dietą czy psychiką? 31.08.08, 23:48
        katarzyna.purak napisała:

        > Spróbuj też znaleźć alternatywę do zajadania kłopotów, stresy w życiu są
        > nieuniknione, a z wiekiem przemiana materii się naturalnie spowalnia więc
        > lepiej już teraz pomyśleć o tym co sprawia przyjemność poza słodyczami ;)
        No właśnie - jak można poprawić sobie szybko i bez wydawania dużej kasy nastrój
        na poza słodyczami ?
        pytam najzupełniej poważnie, bo nie mam takiej metody.
        Wystarczy mi fajna książka i czekolada za 3 zł, a po kilku minutach życie staje
        się prostsze i mniej stresujące.
        Wykluczam narkotyki i alkohol (też tuczący w większych ilościach).
        Seks raczej nie wchodzi w grę z powodu braku partnera.
        Pachnace kąpiele raczej mnie nie kręcą.
        • katarzyna.purak Re: problem z dietą czy psychiką? 03.09.08, 12:11
          Zdrowa przekąska to szklanka kakao lub 2 kostki gorzkiej czekolady dostarczające
          tylko 50kcal, a dodatkowo dawka magnezu, żelaza i cynku wpłynie pozytywnie na
          nasza urodę np. wzmacniając paznokcie. Ta niewielka porcja poza urozmaiceniem
          codziennej diety poprawi też nieco nasz humor :)

      • thasis81 Re: problem z dietą czy psychiką? 01.09.08, 09:50
        Prosze o wyjaśnienie jak to jest z tym BMI. Dlaczego mam ważyć 60-65kg, czy to
        tylko kwestia arytmetyki.czy po prostu powinnam miec okreslona ilość tkanki
        tłuszczowej, czy nie mogę być jednocześnie zdrowa i bez zapasu tłuszczyku na
        udach i pośladkach ..?
        Zaczęłam sie odchudzać ważąc 61 kg właśnie i mając niezły zapasik tłuszczu w
        pewnych miejscach , który zresztą nie wyczerpał sie nawet przy 53 kg... jakoś
        nie wyobrażam sobie wagi 65 chyba ze byłaby to latami budowana muskulatura...
    • astro_glide Re: problem z dietą czy psychiką? 29.08.08, 04:06
      Na forum "Zdrowa dieta" , pani expert pisze ze mozna siegnac po
      slodycze . Slodycze sa niezdrowe (kropka). Czyli , cos tutaj nie
      pasuje ?
    • katarzyna.purak Re: problem z dietą czy psychiką? 03.09.08, 12:18
      Wracając do pytania wyjściowego to radziła bym zrobić profesjonalny pomiar
      składu ciała na analizatorze, który dokładnie określiłby Pani obecną wagę,
      zawartość wody i tkanki tłuszczowej w organizmie oraz określił normy prawidłowe.
      Tkanka tłuszczowa w odpowiedniej ilości jest potrzebna m.in. do wyściełania
      narządów wewnętrznych, odpowiada za termoregulację, a jeśli będzie Pani myślała
      w przyszłości o dziecku to również nie pozostaje bez znaczenia ;) Dodatkowo
      polecam regularne ćwiczenia np.pilates który pięknie wysmukla sylwetkę.
      • thasis81 Re: problem z dietą czy psychiką? 03.09.08, 21:08
        Czy ktoś sie orientuje gdzie wykonać taki pomiar w Katowicach?
    • kisstyla Re: problem z dietą czy psychiką? 03.09.08, 16:22
      Hej, jakbym czytala o sobie. Tez mam 171 cm. Rok starsza. Teraz niestety ważę 58
      kg i nie mieszcze się w moje ubrania rozmiar 36.

      Okropne uczucie. Zwłaszcza, że moj obecny narzeczony nie mówi nic, ale jak
      jestem szczupła (od 53-54 kg) to widzę coś jak podziw i adoracje w jego oczach.

      Musze za wszelka cenę mieć to 53kg. Patrzę na swoje zdjęcia z tamtego czasu i
      wszystko na mnie boska leżało. Nic nie trzeba było ukrywać, zakrywać, maskować.
      Można było założyć biel i pastele... Teraz tylko czerń.


      Nie jem dużo, ale mam ataki napadu głodu i wtedy, jakby "przestaje mi na tą
      chwilę zależeć". Później mam wyrzuty.


      Nie pozwól, żeby negatywne myślenie weszło Ci do głowy...

      Pozdrawiam, bedzie dobrze.
      • alawinx Re: problem z dietą czy psychiką? 19.09.08, 12:54
        Dziewczyno - powinnaś udać się do psychologa - 58 kg przy wzroście 171 cm? Ty
        musisz wyglądać jak wiór lub kościotrup.
        Nie masz poważniejszych problemów?
        • thasis81 Re: problem z dietą czy psychiką? 20.09.08, 22:36
          Ehhh u mnie kolejne problemy od 14 dni biorę tabletki antykoncepcyjne które maja
          przywrócić mi okres i Uwaga przytyłam przez te 2 tyg prawie 4kilo ....ważyłam ok
          54,5 a dzisiaj juz 58.. jestem załamana...
          • thasis81 Re: problem z dietą czy psychiką? 20.09.08, 22:40
            Acha i nie zmieniłam przez te 2 tyg diety nadal jadłam średnio 1800- 2000
            kalorii, ruszałam sie podobnie....ile musiałabym mieć tej nadwyżki kalorii żeby
            aż tyle przytyć??? chyba ze 20 tys...
            • anula36 Re: problem z dietą czy psychiką? 20.09.08, 23:24
              nie przytylas - raczej napuchlas - estrogeny sprzyjaja zatrzymaniu wody w organizmie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka