Dodaj do ulubionych

STWARDNIENIE ROZSIANE- czy to juz koniec???

05.11.03, 23:32
czesc
niedawno dowiedzialem sie ze zachorowalem na stwardnienie rozsiane,
przezylem szok bo slyszalem ze jest to bardzo ciezka choroba, slyszalem ze
nawet niewyleczalna. cale moje zycie leglo w gruzach, obrona pracy
magisterskiej, wyjazd za granice na staz no i... o reszcie nawet nie moge
mowic. moze zaglada na ten portal osoba, ktora ma do czynienia z czyms
podobnym??? moze jest na to sposob??????????? jak to w ogole przebiega???
lekarz mi cos mowila ale mi sie wydaje ze za bardzo to upiekszal.
Obserwuj wątek
    • Gość: hydrogen Re: STWARDNIENIE ROZSIANE- czy to juz koniec??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.03, 23:47
      Jeśli, jak mozna domyslać się z tego co piszesz, chorujesz krótko to jest
      ogromna szansa całkowitego wyleczenia. Musisz zastosować dietę optymalną.
      Przeczytaj co o tej chorobie pisze dr kwaśniewski w jednej ze swych książek.
      Żywienie możesz zacząć stosować na własną rękę, ale w miare możliwości
      powinieneś skontaktować się z jakimś lekarzem optymalnym. poszukaj na stronie
      www.dieta-optymalna.info, tam jest lista lekarzy (ale uwaga, bo jest mocno
      niekompletna) a oprócz tego w linkach znajdziesz adresy arkadii. W każdej
      arkadii przyjmuje jakiś lekarz. Ja mogę polecić dr Krzysztofa Krupkę.
      Perzyjmuje w Wawie, Krakowie Łodzi i chyba Poznaniu, jest bardzo kompetentny
      (co niestety ma odbicie w cenie wizyty -100zł).
      Życzę powrotu do zdrowia i pozdrawiam
      • Gość: Artur Wstydzilbys sie Hydrogen IP: *.sasknet.sk.ca 06.11.03, 15:54
        Gość portalu: hydrogen napisał(a):

        > Jeśli, jak mozna domyslać się z tego co piszesz, chorujesz krótko to jest
        > ogromna szansa całkowitego wyleczenia. Musisz zastosować dietę optymalną.
        > Przeczytaj co o tej chorobie pisze dr kwaśniewski w jednej ze swych książek.
        > Żywienie możesz zacząć stosować na własną rękę, ale w miare możliwości
        > powinieneś skontaktować się z jakimś lekarzem optymalnym. poszukaj na stronie
        > www.dieta-optymalna.info, tam jest lista lekarzy (ale uwaga, bo jest mocno
        > niekompletna) a oprócz tego w linkach znajdziesz adresy arkadii. W każdej
        > arkadii przyjmuje jakiś lekarz. Ja mogę polecić dr Krzysztofa Krupkę.
        > Perzyjmuje w Wawie, Krakowie Łodzi i chyba Poznaniu, jest bardzo kompetentny
        > (co niestety ma odbicie w cenie wizyty -100zł).
        > Życzę powrotu do zdrowia i pozdrawiam

        TOTALNA BZDURA!!!!!!
        • Gość: hydrogen Re: Wstydzilbys sie Hydrogen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 19:08
          Mam dziwne wrażenie, że mówiłbyś to samo nawet jak byś na własne oczy zobaczył
          osobę wyleczoną. Przychodzi mi do głowy taki złośliwy cytacik z Asteriksa ale
          zachowam to dla siebie. Pozdr
    • Gość: Venus Re: STWARDNIENIE ROZSIANE- czy to juz koniec??? IP: *.vs.shawcable.net 06.11.03, 00:46
      Nie wiem zbyt wiele o tej chorobie ale kiedys byl o tym program ktory zrobil
      Montel Williams.
      Sam na to choruje, a poprawna diagnoze dostal dopiero po 11 latach (jakos tak).
      Wiem ze jest to choroba nieuleczalna ale mozna ja kontrolowac.
      Jest kilka lekow na rynku ktore sie na to stosuje.
      Chorzy na SR moga prowadzic prawie normalne zycie.
      Objawy i czestotliwosc atakow rozni sie od osoby do osoby.
      Venus
      jesli znasz angielski moge podac linki o tej chorobie.
      V.

    • uve Re: STWARDNIENIE ROZSIANE- czy to juz koniec??? 06.11.03, 01:25
      bekaz25 napisał:

      > czesc
      > niedawno dowiedzialem sie ze zachorowalem na stwardnienie rozsiane,
      > przezylem szok bo slyszalem ze jest to bardzo ciezka choroba, slyszalem ze
      > nawet niewyleczalna. cale moje zycie leglo w gruzach, obrona pracy
      > magisterskiej, wyjazd za granice na staz no i... o reszcie nawet nie moge
      > mowic. moze zaglada na ten portal osoba, ktora ma do czynienia z czyms
      > podobnym??? moze jest na to sposob??????????? jak to w ogole przebiega???
      > lekarz mi cos mowila ale mi sie wydaje ze za bardzo to upiekszal.

      Naprawde bardzo Ci wspolczuje, w tym wieku taki problem!!! Jednym z moich
      pacjentow jest osoba posiadajaca ten problem. Jest u mnie na leczniu przez
      jakis czas, i wydaje sie ze choroba jakby sie zatrzymala. Facet jest raczej
      zadowolony, poniewaz jego znajomi ze szpitala (z tym samym problemem) czuja sie
      coraz gorzej.
      Jedno jest pewne, jezeli sie chce aby ten problem trzymac pod kontrola, trzeba
      sie poprostu leczyc (ja stosuje moje wlasne lekarstwa ziolowe).
      No coz zycze Ci powodzenia.
      uve
      • Gość: jewshater STWARDNIENIE ROZSIANE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.03, 02:01



        www.esculap.pl/sm/

        www.resmedica.pl/sm.html
        samisobie.clan.pl/sm.htm


        ---------------------------------


        hyperreal.info/kanaba/go.to/art/320
        hyperreal.info/kanaba/go.to/art/1272


    • Gość: A.D. czy to juz koniec??? NIE!!! IP: *.244.149.78.Dial1.Orlando1.Level3.net 06.11.03, 04:49
      bekaz25 napisał:

      > czesc
      > niedawno dowiedzialem sie ze zachorowalem na stwardnienie rozsiane,
      > przezylem szok bo slyszalem ze jest to bardzo ciezka choroba, slyszalem ze
      > nawet niewyleczalna. cale moje zycie leglo w gruzach, obrona pracy
      > magisterskiej, wyjazd za granice na staz no i... o reszcie nawet nie moge
      > mowic. moze zaglada na ten portal osoba, ktora ma do czynienia z czyms
      > podobnym??? moze jest na to sposob??????????? jak to w ogole przebiega???
      > lekarz mi cos mowila ale mi sie wydaje ze za bardzo to upiekszal.

      >> Jest to jedna z chorob 'cywilizacji'. Najlepsze wyniki mozesz osiagnac
      poprzez zajecie sie leczeniem juz od dzisiaj. Nie mozesz sie poddawac i
      wierzyc uporczywie ze sie wyleczysz, niezaleznie od opinii lekarzy. Magisterke
      masz przed soba i skoncentruj sie na jej obronie, bo bedziesz zyla dlugo i
      potrzebujesz rowniez i dumy z samej siebie, aby pchac sie uparcie przed
      siebie!!!

      Jezeli chcesz, to Tobie pomoge. Mam nadzieje ze skutecznie. Od dzisiaj
      rozpocznij diete, ktora bedzie podobna do diety biednych ludzi w
      krajach 'niedorozwinietych', w ktorej tej choroby nie ma. Powinnas jesc duzo
      surowych jarzyn wszelkiego rodzaju i tylko gotowac na parze te, ktore nie da
      sie jesc surowe. Podstawowa dieta powinien byc brazowy ryz z bialym serem
      (twarogiem), rzodkiewka, czy tez z rzodkwia, oraz mieszane salatki warzywno
      owocowe. Zadnych mies, kielbas, etc. W miejsce miesa , moze byc mleko nie
      homogenizowane i bialko sojowe ( proszek). Zadnych pieczyw z bialej maki,
      makronow, ect. Jezeli chleb, to w ograniczonej ilosci i tylko z calego ziarna
      (Graham, wieloziarnisty) Zadnych produktow z puszek,przetworow, etc. Owoce i
      warzywa uprawiane bez sztucznych nawozow i mozliwie opryskow( zadnych
      szklarniowych). Slodzic dobrym miodem, siekanymi rodzynkami, lub suszonymi
      porzeczkami. Z szczegolnie zalecanych owocow sa duze ilosci porzeczek -
      czerwonych, czarnych i bialych; jagody; jezyny; wisnie i czeresnie. Takze
      winogrona o ciemnej skorce i nasiona z winogron(!). Te owoce polecane sa w
      ilosciach pol kg dziennie, lub wiecej, rozlozone na caly dzien.

      > Dieta jest tylko czescia programu, ktory chcialbym Tobie zalecic. Jezeli
      jestes powaznie zainteresowana wyciagnieciem sie z tego, prosze daj znac, bo
      to zajmie mi nieco czasu aby Tobie calosc przekazac.

      > Moje dane oparte sa na zaleceniach szwajcarskich lekarzy, Hienrmanna i
      Fogel'a.

      > Zwroc uwage na zielarska oferte 'uve'. Powinnas i to wlaczyc w swoj program.
      • ypsilon To nie koniec. 06.11.03, 08:30
        Mam pewne doświadczenie, jeśli chodzi o SM. Mój mąż choruje na to ponad 20 lat.
        Tak więc nie mozna mówić otym, że to koniec. Mozna normalnie żyć, ale trzeba
        sie leczyć i dbać o siebie. Najgorsze, co możesz zrobic, to załamać ręce tylko
        dlatego,że to SM.
        Po pierwsze, są leki skuteczna w początkowym okresie choroby, dość drogie i
        nierefundowane przez NFZ. Ale skutki uboczne są na tyle poważne, że decyzję o
        podjeciu leczenia nimi należy skonsultować z innymi lekarzami.
        Po drugie, wazne jest utrzymanie organizmu w dobrej formie. Odpowiednia dieta
        (ale nie ta Hydrogena), mikroelementy, no i aktywna rehabilitacja.
        Piszę wszystko w skrócie. Szcegóły mogę podac później, oczywiście, jeśli
        bedziesz zainteresowany.
        Pozdrawiam:)
      • Gość: hydrogen Re: czy to juz koniec??? NIE!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 12:43
        Dieta jest istotnie przyczyną SM, ale o ile wiem to chorobie tej sprzyja dieta
        ubogobiałkowa (ew z dużą zawartością białek niskiej jakości) czyli właśnie
        dieta ludzi biednych. Paradoks polega na tym, że obecnie w bogatych krajach
        wielu ludzi skołowanych propagandą żywieniową odżywia się tak jak ludzie biedni
        (dieta zblizona do jarskiej, z małą ilością produktów zwierzęcych). Pozdr
        • Gość: A.D. Hydro IP: *.72.69.138.Dial1.Orlando1.Level3.net 06.11.03, 14:30
          Gość portalu: hydrogen napisał(a):

          > Dieta jest istotnie przyczyną SM, ale o ile wiem to chorobie tej sprzyja
          dieta
          > ubogobiałkowa (ew z dużą zawartością białek niskiej jakości) czyli właśnie
          > dieta ludzi biednych. Paradoks polega na tym, że obecnie w bogatych krajach
          > wielu ludzi skołowanych propagandą żywieniową odżywia się tak jak ludzie
          biedni
          >
          > (dieta zblizona do jarskiej, z małą ilością produktów zwierzęcych). Pozdr


          > To jest tylko pierwsza czesc z zalecen, ktore usunelo (!) skutki SM. Trudno
          sie odzywiac 'na ubogo', poniewaz albo ziemia jest zatruta, albo powietrze,
          albo woda, a w wielu krajach to wszystko razem, plus 'obrobka' produktow
          zywieniowych. Diety nie kwestionuje, bo raz ze to Dr.Vogela, a drugie ze
          stosujac swoja metode, wyleczyl chorych na SM. Jezeli cos pracuje dobrze to
          dlaczego to reperowac? Poza tym zastanow sie co Ty bys zrobil i do czego sie
          stosowal w momencie podobnej diagnozy, bo ja mam okreslone metody, za ktore
          bym sie lapal z pelna wiara w ich skutecznosc!!!!

          > Poza tym Dr.William Campbell Douglass cytuje kilka przypadkow wyleczenia z
          S.M. (nawet po 14 latach SM!) w przeciagu nawet 8 tygodni! Ale to juz inna
          zupelnie metoda. Zapewnie w Kraju niedostepna.

          > Wez pod uwage zarowno nieznana etiologie choroby, jak i ograniczone wyniki z
          terapia, jak sie to ma z medycyna konwencjonalna. Mamy do czynienia z teoriami
          uwzgledniajacymi wirusy ( czy jeden, czy jakas synergia tychze?), autoimmune -
          powod, dla ktorego organizm 'broni' sie przed wlasnymi bialkami; a takze
          podejrzenia mycoplazmy umieszczajacej sie w leukocytach, jak i skutki
          candidiasis.

          Pozdr.

      • Gość: Waldzior Re: czy to juz koniec??? NIE!!! IP: devil:* / 192.168.150.* 06.11.03, 18:56
        Wiarygodność wpisów A.D. możesz sprawdzić wchodząc na linka
        www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=22&w=8677623 Zastanów
        się lepiej czy jego wpisy traktować poważnie
        • Gość: A.D. He,he... IP: *.72.69.215.Dial1.Orlando1.Level3.net 06.11.03, 20:05
          Gość portalu: Waldzior napisał(a):

          > Wiarygodność wpisów A.D. możesz sprawdzić wchodząc na linka
          > www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=22&w=8677623 Zastanów
          > się lepiej czy jego wpisy traktować poważnie


          >> Waldzior, zdemaskowany handlarz 'cudownym sokiem z Noni' no i calym gamutem
          dolegliwosci, z ktorych sie wyleczyl swoim wlasnym produktem. O czym
          oczywiscie sie rozpisywal zanim napomknal ze jednak tym handlarzem jest. I ze
          zeruje na 'cudownych' swoich reklam - ofiarach...

          > Lisc kapusty za kilka groszy, jest lepszym 'cudem' anizeli 'cudowny sok z
          Noni' Waldziora.

          • Gość: Magda Zamknij dziób gamoniu jeśli sie nie znasz IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.03, 13:32
            No i co ci nie pasuje gamoniu? Dealera narkotyków odkryłeś że sie tak tym
            chwalisz? Może facet nie ma kasy na reklame i w ten sposób chce komuś pomóc?
            Wyobraź sobie że mama mojego przyjaciela pije sok z noni na Stwardnienie
            Rozsiane od roku i o wiele lepiej się czuje. Choruje na tą przypadłość przez
            wiele lat i przechodziła straszne męki. Syn jej przywozi ten sok z Niemiec bo
            nie mogli znaleźć nikogo kto ma dostęp do niego w Polsce.
            Twoje sarkastyczne wypowiedzi na temat soku na pewno spowodują że kilka osób
            nadal będzie przeżywać męczarnie bo pewnie Ty należysz do lekarzy bufonów
            którzy uważają sie za Bogów. Zastanawiałeś sie nad tym? Całe szczęście że
            niektórzy nie zwracają uwagi na takie świadczące o bardzo niskim poziomie IQ
            Twoje wypowiedzi. Zanim znów coś "klepniesz" pomyśl kilka razy, no chyba że
            myślenie nie jest Twoją mocna stroną. Zastosuj swój liść kapusty na swoja
            głowę - może Ci przestawi klepki.
            Wybaczcie że napisałam w tym tonie, ale jak czytam takie "mądre" wpisy ludzi z
            klapkami na oczach az mi sie niedobrze robi.
            • Gość: A.D. He,he... IP: *.72.64.97.Dial1.Orlando1.Level3.net 07.11.03, 14:50
              Gość portalu: Magda napisał(a):

              > No i co ci nie pasuje gamoniu? Dealera narkotyków odkryłeś że sie tak tym
              > chwalisz? Może facet nie ma kasy na reklame i w ten sposób chce komuś pomóc?
              > Wyobraź sobie że mama mojego przyjaciela pije sok z noni na Stwardnienie
              > Rozsiane od roku i o wiele lepiej się czuje. Choruje na tą przypadłość przez
              > wiele lat i przechodziła straszne męki. Syn jej przywozi ten sok z Niemiec
              bo
              > nie mogli znaleźć nikogo kto ma dostęp do niego w Polsce.
              > Twoje sarkastyczne wypowiedzi na temat soku na pewno spowodują że kilka osób
              > nadal będzie przeżywać męczarnie bo pewnie Ty należysz do lekarzy bufonów
              > którzy uważają sie za Bogów. Zastanawiałeś sie nad tym? Całe szczęście że
              > niektórzy nie zwracają uwagi na takie świadczące o bardzo niskim poziomie IQ
              > Twoje wypowiedzi. Zanim znów coś "klepniesz" pomyśl kilka razy, no chyba że
              > myślenie nie jest Twoją mocna stroną. Zastosuj swój liść kapusty na swoja
              > głowę - może Ci przestawi klepki.
              > Wybaczcie że napisałam w tym tonie, ale jak czytam takie "mądre" wpisy ludzi
              z
              > klapkami na oczach az mi sie niedobrze robi.


              > Sok z Noni, jest propagowany przez Dr.Heinicke, platnego doradce firmy,
              ktora reklamuje jego 'cudowne' wlasciwosci i 'jedyna' ktora produkuje dobry
              jakosciowo produkt, ktory latwo mozna zastapic preparatami Bromelain i
              zestawem mikroelementow, kosztujacych ulamek tego, co handlarze soku z Noni
              sobie licza. Niekiedy nawet 210 zl za pol litra, podczas gdy liczac na
              jakies 'cudowne' wlasciwosci tego soku, powinno sie wypijac 100 ml codziennie
              na czczo! Tak wiec jest to 'cud' dla milionerow, w Polsce szczegolnie, no i
              dla producenta i handlarza! Aby ten 'cud' sie sprzedawal, reklamuje sie go i
              zaleca picie w malych dawkach, ktorych 'cudowne' dzialanie nie rozni sie
              niczym od spozywania ananasa, czy tez ginsengu.

              >> W przypadkach bolow reumatycznych, cudowny lisc polskiej kapusty
              bije 'cudowne' Noni pozytywnym rezultatem w przeciagu kilku godzin, czy tez
              nocy.

              P.S. Cudowny lisc polskiej kapustu ma tez uboczne dzialanie. U
              handlarzy 'cudownego' soku z Noni, powoduje objawy wodowstretu, znanego czesto
              jako wscieklizna...
    • Gość: Malgosia Re: STWARDNIENIE ROZSIANE- czy to juz koniec??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.11.03, 14:21
      Bekaz nie poddawaj się! Mnie też to dotknęło, ale żyję i nie daję się tej
      chorobie :) Bardzo ważne jest samopoczucie i nastrój. Ja kiedy dowiedziałam się
      o tej chorobie, to nic o niej nie wiedziałam. Totalna abstrakcja.To co mówił
      lekarz, to jakieś tam utarte slogany. Pomógł mi internet. Poczytałam sobie o
      niej wszystko i dużo zrozumiałam. Są leki, ale niestety b. drogie. Ale
      najlepiej poczytaj sobie o tej chorobie. Jest tak stronka na której są linki.
      Są też organizacje ludzi chorych na SM. Wszyscy się wspierają i sobie na wzajem
      przekazuję nowinki itd.

      www.idn.org.pl/sm/index.htm
      Serdecznie Cię pozdrawiam :)
      Małgosia

      • Gość: Malgosia Re: STWARDNIENIE ROZSIANE- czy to juz koniec??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.11.03, 14:33
        I jeszcze jedna super stronka, niestety po angielsku :(

        www.msif.org/en/ms_the_disease/


        • ypsilon Do Hydrogen 06.11.03, 15:39
          Nie wciskaj ludziom kitu z tą swoja dietą. Idż na formu SF.
    • Gość: Artur Re: STWARDNIENIE ROZSIANE- czy to juz koniec??? IP: *.sasknet.sk.ca 06.11.03, 15:56
      Nie jest to moja specjalnosc.
      Ale niedawno pracowalem z pacjentem z MS, ktory pomimo choroby i roznych
      ograniczen wlasnie niedawno sie ozenil i to z kobieta o 15 lat mlodsza od
      siebie.
    • nomik28 Re: STWARDNIENIE ROZSIANE- czy to juz koniec??? 06.11.03, 21:00
      niedawno przeczytalem na jednej ze stron ze w Polsce jest jeden gosciu, ktory
      bardzo skutecznie leczy te chorobe ale o szczegolach musisz poczytac:
      www.klawiterapia.com , glowa do gory;) pozdr
      • Gość: feline Re: STWARDNIENIE ROZSIANE- czy to juz koniec??? IP: *.dial.proxad.net 06.11.03, 22:48
        klawiterapia ma juz swoje poczesne miejsce w Thesaurusie.
    • amomile Re: STWARDNIENIE ROZSIANE- czy to juz koniec??? 07.11.03, 23:05
      Ostatnio dosyć dużo czasu poświęciłam na zapoznanie sie z głównymi chorobami
      układu nerwowego. Jedną z tych chorób jest właśnie SM. Jestem studentką UM w
      Łodzi. W tym roku bronię pracy dyplowmoej i jej wątkiem głównym są schorzenia
      neurologiczne. Nie jestem lekarzem od razu uprzedzam i nim nie będę. Cóż mogę
      powiedzieć z SM można żyć długo pod warunkiem że nie jest to najgorszy typ SM
      ( mam na mysli typ SM SP). Wydaję mi się jednak, że to raczej niemożliwe
      zwłaszcza w poczatkowej fazie choroby. Z tego co wiem nie znaleziono leku,
      który by całkowicie wyleczył z SM. Ale dzięki odpowiednio dobranym lekom można
      zwolnić przebieg choroby, a nawet go zatrzymać. Leki powodują remisję. Nie łam
      sie, przed Tobą jeszcze całe zycie. Choroba nie powinna Ci przeszkodzieć ani w
      obronie pracy magisterskie ani w stażu ani w założeniu rodziny. Zobaczysz,
      będziesz szczęśliwy - jeśli tylko zaczniesz o siebie dbać i jeśli bedziesz miał
      chęci by żyć. Zobaczysz...
      Nie taki diabeł straszny...
    • bekaz25 Re: STWARDNIENIE ROZSIANE- czy to juz koniec??? 08.11.03, 22:54
      Witam
      na poczatku chcialbym podziekowac za tak szybka i bardzo owacna odpowiedz
      na moj post. dziekuje rowniez za slowa otuchy jakie pdaly z waszej strony pod
      moim adresem. wielu z was mowi zeby sie nie poddawal, ale to latwo powiedziec
      jak lekarz mowi ze za rok a w najlepszym wypadku za kila skonczy sie moje
      zycie. jak narazie jestem totlanie rozbity, probuje jednak nie myslec o
      przyszlosci w kontekscie tej choroby, nawet nie chce sobie wyobrazac jak bedzie
      wygladalo moje zycie dalej, nie dopuszczam takich mysli do siebie, wiem ze
      niedlugo bede musial sie z nimi zmierzyc ale narazie wole to odkladac, wszystko
      jest w wielkim zawieszeniu, jakby ktos zatrzymal czas a ja stoje z boku i sie
      przygladam. probuje jednak cos robic, zbieram informacje na temat metod leczenia
      SM. MIALBYM WIELKA PROSBE, JAK MACIE KONTAKT Z OSOBAMI CHORYMI NA SM TO CZY
      MOGLIBYSCIE PODAC MI ICH ADRES, NIE MUSI BYC TYLKO E-MAIL.pozdrawiam Dawid

      PS. moj adres e-mail: bekaz25@gazeta.pl
      • Gość: beata Re: STWARDNIENIE ROZSIANE- czy to juz koniec??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.11.03, 12:04
        witaj..
        moja rada zmien lekarza jezli to jest mozliwe..zaden lekarz nie ma prawa w ten
        sposob do ciebie mowic.,
        jak lekarz mowi ze za rok a w najlepszym wypadku za kila skonczy sie moje
        zycie. nie wiadomo jak rozwinie sie ta choroba oni tego nigdy do konca nie sa w
        stanie powiedziec przewidziec..
        po 1 nie wolno sie poddawac...mysle ze mam tak prawo powiedziec..
        choruje na inna chorobe od ciebie ale tez rokowania nie byly najlepsze,.i
        co sie dzije..jestem zyje i chce!!!!!!!podkreslam chce zyc..
        czytajac twoj list i opinie tego bufona jasno widzacego lekarza ze za
        kilka lat skonczy sie twoje zycie.,.widze siebie sprzed 6 lat...
        wtedy pozwolilam sobie to wmowic ze skoncze na wozku ze nie bede chodzila
        bleble ble..
        ja tak bardzo wzielam to sobie do serca rozkleilam sie calkowiecie on poprostu
        rozmawlil mi psychike i faktycznie choroba zaczela sie posuwac w zastarszajacym
        tempie lacznie z tym ze prawie przez pol roku lezalam...nie chodzilam mialam
        okropna depresje..
        moja droga byla dluga do poprawienia samopoczucia.
        ale teraz jest dobrze
        nadal choruje..
        ale zyje z ta choroba calkiem dobrze zaakceptowalam ja jest nam dobrze staram
        sie cieszyc zyciem..
        mam wiele planow...marzen pragne to zrealizowac..
        lekarz mi mowial ze skonzce na wozku...ja tymczasme jezde na nartach biegam i
        chodze w szpilkach w jego umysle to nie pojete......
        wiec glowa do gory..
        nie wolno sie poddawac to piersza zasada
        pamietaj ze nasza psychika ma OGROMNY WPLYW NA NASZE ZDROWEI.
        rozpisalam sie troche ale bardzo sie zdenerwowlaam po przeczuytaniu
        twojego listu w ktorym napisales co lekarz tobie powiedzial..
        on nie ma prawad ferowac wyrokow..
        wlansie tego rodzaju lekarz zniszczyl by mnie i przy okazji moja rodzine..
        na szczescie zmeinialm lekarza na bardzo madrego opanowanego czlwoeika o
        wielkim sercu zmeinialm moje nastawienie do zycia do choroby i juz jest dobrze
        oczywscie mam swoje slabsze dni..kiedy troche sie buntuje dlaczego to wlansie
        mnie spotkalo..to chyba normalne ale jest naprawde dobrze....
        jeszcze raz!!!!! prosze nie pozwol sobie na zle mysli walcz z ta choroba..
        pozdrawiam cie serdecznie beata
        • Gość: Venus Re: STWARDNIENIE ROZSIANE- czy to juz koniec??? IP: *.vs.shawcable.net 10.11.03, 07:46
          >>> lekarz mowi ze za rok a w najlepszym wypadku za kila skonczy sie moje
          zycie. <<
          cos podobnego, co za lekarz.
          ja bym juz do takiego wiecej nie poszla.

          Montel Williams zyje ze swoja choroba juz ponad dobre 20 lat.
          Nie poddawaj sie!
          Venus
          • Gość: beata Re: STWARDNIENIE ROZSIANE- czy to juz koniec??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.11.03, 13:24
            WLASNIE O TYM MOWILAM BYLAM I JESTESM BARDZO OBURZONA na zachowanie tego
            lekarza.....nikt nie ma prawa do takich osadow nawet lekarz..
            czy oni nie rozumieja ze odbieraja ludziom nadzieje,,a co za tym idzie pacjent
            traci ochote do walki z choroba ,.,a psychika i farmakologia moga zdzialac cuda
            nie wierz i nie wolno tobie zwatpic.. walcz dbaj o siebie bedzie dobrze....
            • Gość: Venus Re: STWARDNIENIE ROZSIANE- czy to juz koniec??? IP: *.vs.shawcable.net 10.11.03, 17:56
              tak ja wiem poparlam cie..
              venus
              • Gość: beata Re: STWARDNIENIE ROZSIANE- czy to juz koniec??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.11.03, 22:04
                oczywscie
                zrozumilam ciebie..
      • Gość: medka Re: STWARDNIENIE ROZSIANE- czy to juz koniec??? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.11.03, 22:34
        bekaz25 napisał:


        > jak lekarz mowi ze za rok a w najlepszym wypadku za kila skonczy sie moje
        > zycie.

        no to dziwny ten lekarz.
        w takim razie- odrobina statystyki:

        1. ms- nie skraca zycia
        2. ok 1/3 pajentow wciagu calego zycia bedzie miala ubytki niewielkeigo stopnia
        lub stwierdzane jedynie w badaniu neurologicznym, nie zauwazalne w codziennym
        zyciu
        u dalszej 1/3 - niesprawnosc osiagnie niewielki stopien, nie ograniczy jednak
        codziennego zycia lub pracy zawodowej.

        takze jak widzisz- masz 70% szansy ze w ciagu calego zycia (!) twoja sprawnosc
        nie pogorszy sie lub pogorszy sie bardzo nieznacznie.
        a mniejmy nadzieje- ze do tego czasu "wymysla" juz lekarstwo na ta chorobe!

        tak ze- uszy do gory! najwazniejsze- to nie dac sie- chorobie, zlym myslom,
        nikomu! a pozytywne nastawienie- na prawde leczy!

        aha, ciezki przebieg- jest bardzo rzadki- mniej niz 5%.

        pozdrawiam
      • Gość: Artur Re: STWARDNIENIE ROZSIANE- czy to juz koniec??? IP: *.usask.ca 11.11.03, 22:04

        Jezeli znasz angielski to wystarczy wpisac w przegladarke Google "MS Support
        group forum" i od razu znajdziesz kilka grup gdzie mozesz postukac do innych
        chorych z ta sama choroba. Mozesz np zaczac od tego:
        www.southcookms.org/forum/default.asp. Nie wiem jak po polsku
        jest "support group" ale jezeli ktos podpowie to moze znajdziesz tez jakas
        polska elektroniczna wymiany mysli dla pacjentow z SM.
    • Gość: ali. Re: STWARDNIENIE ROZSIANE- czy to juz koniec??? IP: *.lubin.dialog.net.pl 11.11.03, 00:08
      odpowiem krotko, to koniec, więc nie obiecuj sobie wiele i nie słuchaj
      kretyńskich rad, po prostu to koniec.
      • Gość: beata Re: STWARDNIENIE ROZSIANE- czy to juz koniec??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.11.03, 00:22

        Gość portalu: ali. napisał(a):

        > odpowiem krotko, to koniec, więc nie obiecuj sobie wiele i nie słuchaj
        > kretyńskich rad, po prostu to koniec.
        a ja powiem jeszzce krocej....
        szkoda mi ciebie czlowieku.
        skad w tobie tyle jadu i nienawisci do ludzi?????????????
        • Gość: abc Re: STWARDNIENIE ROZSIANE- czy to juz koniec??? IP: *.vc.shawcable.net 11.11.03, 21:34
          Gość portalu: ali. napisał(a):

          > odpowiem krotko, to koniec, więc nie obiecuj sobie wiele i nie słuchaj
          > kretyńskich rad, po prostu to koniec

          Nie sluchaj durni!! Od MS sie nie umiera, tylko w skrajnych przypadkach, jestes
          mlody, masz szanse walczyc z tym, nawet di calkowietego zwyciestwa.
          Kilka lat temu mialem problem z watroba, lekarz powiedzial ze nigdy juz nie
          bede mogl jesc normalnie, bede musial byc caly czas na diecie.
          Pomimo ciemnych prognoz wyleczylem sie i nie musze sie trzymac tej diety.
          Mysle ze zle sie dzieje, gdy lekarz odbiera pacjentowi nadzieje, ze to juz
          bedzie poprawy, ze masz tylko kilka miesiecy do zycia, mowiac to zabija
          podswiadomie pacjenta, informacja ta pozostaje w podswiadomosci i pomimo szans
          na poprawe taki organizm nie walczy z choroba jak powinien.
        • joannka Re: STWARDNIENIE ROZSIANE- czy to juz koniec??? 13.11.03, 16:50
          Cześc Beata,
          czy to ty?
          Odezwij sie do Joannki.
          joannka@gazeta.pl
          • bartekg2 Re: STWARDNIENIE ROZSIANE- czy to juz koniec??? 19.11.03, 23:12
            joannka napisała:

            > Cześc Beata,
            > czy to ty?
            > Odezwij sie do Joannki.
            > joannka@gazeta.pl
            tak to ja beata ,.,,, wyslalam tobie@
            z konta mojego bartka
            pozdarwaim cie serdecznie czekam na @
          • Gość: beata do joanki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.11.03, 15:11
            tak to ja beata napisalam do ciebie z konta bartka odezwij sie martiwe sie o
            ciebie
    • Gość: aga Re: STWARDNIENIE ROZSIANE- czy to juz koniec??? IP: *.class146.petrotel.pl 12.11.03, 18:43
      żaden koniec!
      chcesz uzyskać informacje od ludzi chorych na sm, poznać ich i wymienić
      doświadczenia to zapisz sie na listy dyskusyjne:
      www.delfin.clan.pl
      www.idn.org.pl/sm/index.htm
      www.ptsr.idn.org.pl
      (pod podanymi adresami znajdziesz linki do list)
      chcesz jakis informacji to pisz na priv: twain@wp.pl
      mam całkiem spory bagaż doświadczeń bo mam mame chorą na sm.
      zdrówka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka