yeto
19.11.03, 10:38
Dwa tygodnie temu mama męża miała wycinaną zmianę nowotworową na skórze
głowy. Wyniki badania wycinka nie są pomyślne. Okazało się że jest to (mogę
coś pokręcić bo sama nie słyszałam tego od lekarza tylko z jej przekazu, a
ona jak łatwo się domyśleć nie jest w najlepszym stanie do słuchania)nowotwór
podstawowy skóry (chyba złośliwy, nie wiem), który ponoć nie daje przerzutów,
ma natomiast tendencję do "rozlewania". Czy ktoś może wie, co to za nowotwór
i jakie są rokowania przy tego typu nowotworach i jak to się leczy???? Mama
właściwie od lekarza nie dowiedziała się niczego (być może nie mówił zbyt
wiele ze względu na jej stan emocjonalny...). Powiedział jej tylko, że o
rodzaju leczenia zdecyduje dopiero po zagojeniu się rany. Czy ktoś może mi
udzielić jakichkolwiek informacji na temat tej choroby ... Dzięki wielkie